Mistrzowe pogawędki – część 73

Pytający:

Zastanawiam się nad praktyką XYZ, czy to naprawdę pozwoli mi mocno poszerzyć percepcję w kierunku Boga, mam na myśli otworzyć się na Źródło uciszając Ego?


Odpowiadający:

Percepcja w kierunku Góry – ona nigdy nie jest zamknięta, nie ma takiej możliwości, więc nie ma czego poszerzać.
Wiadomości, myśli, inspiracje, przekazy od WJa są cały czas w Twoim umyśle, były są i będą.
Nie ma czego poszerzać, nie ma czego otwierać, nigdy nie było oddzielenia
żadnego ani przeszkód.
Nie są możliwe, bo jesteś jednością ze swoim WJa,
czyli nigdy nie będzie tak że więcej czegoś od WJa przybędzie niż masz teraz,
bo teraz masz pełny dostęp do myśli i wskazówek WJa.
To pierwsza duża rzecz (co do której ego cię okłamuje jak widać),
ego mówi że masz coś poszerzać itp – nic podobnego, wszytko już jest.

JEDYNE co potrzebujesz zrobić to OCZYŚCIĆ swój umysł,
bo owszem, masz stale obecny głos WJa ale jest on zakrzyczany przez sto razy więcej wrzasków ego.
Te wrzaski ego nie ucichną nigdy, póki będzie ego będą te wrzaski,
nie sposób ich uciszyć, bo ego sam stworzyłeś po to żeby krzyczało,
rozwiązanie jest gdzie indziej, o tym za chwilę.

Dawno temu (tak dawno że aż nie pamiętasz) wymyśliłeś sobie zabawę:
„co by było gdybym zapomniał kim jestem, zapomniał o swej mocy, wymyślił świat,
na który nie miałbym wpływu, który byłby nieprzewidywalny i który miałby moc nade mną.
Co by było gdyby takie coś się wydarzyło?”.

A ponieważ jesteś Dzieckiem Bożym to natychmiast życzenie się zmaterializowało i właśnie go doświadczasz.
Żeby złudzenie tego świata dobrze działało to musiałeś faktycznie zapomnieć kim jesteś.
I jednocześnie musisz dbać stale, żebyś sobie nie przypomniał.
Dlatego tak zaprogramowałeś swoje ego, żeby wrzeszczało ciągle,
wzbudzało emocje, zamieszanie, chaos, pośpiech i tak dalej żebyś nie miał okazji zatrzymać się i przypomnieć, tylko musiał gonić takie są warunki niezbędne by ta zabawa, którą uruchomiłeś mogła działać.

A więc wrzask ego zagłuszający głos WJa nie ucichnie nigdy, on zawsze będzie obecny póki będziesz w tym świecie.

Nie jest też celem niszczenie ego – to po prostu system myślowy, który jest podstawą życia w tym świecie,
sam go stworzyłeś by móc w tę zabawę wejść po uszy i żyć ‚jak gdyby ten świat był realny i jedyny istniejący’

Jakie jest rozwiązanie?
Potrzebujesz ŚWIADOMIE nauczyć się wybierać, w każdej chwili, w każdej sprawie, podążać za głosem WJa
Czyli potrzebujesz się nauczyć wybierać spośród stu myśli które masz jednocześnie w głowie,
te dwie, które pochodzą od WJa, i nie patrzeć na te 98 które są od ego,
tylko tego się potrzebujesz nauczyć,
by potem automatycznie takiego wyboru dokonywać.

I teraz – przykładowo Ho’oponopono jest świetną drogą rozwoju, bo działa mniej więcej tak:
jak Ci rzeczywistość materializuje coś niefajnego
to znaczy, że to pochodzi od myśli ego,
więc za pomocą Ho’oponopono wydajesz rozkas swemu umysłowi, swemu WJa,
sobie „wymaż tę myśl egową, która spowodowała tamto paskudztwo”
i zostaje to wymazane.
Stałe praktykowanie Ho’oponopono powoduje,
że po jakimś czasie jest Ci bardzo łatwo wybierać podążanie za WJa
bo zamiast 98 wrzeszczących myśli ego
masz na przykład ich 40-50.

Ego ci kłamie o tym co potrzebujesz zrobić by osiągnąć szczęście – ono mówi to co napisałeś,
że masz poszerzyć czy odzyskać czy polepszyć kontakt z WJa.
Tymczasem to głupotka – bo niczego takiego nie można zrobić, bo kontakt z WJa masz stały niezniszczalny 100% cały czas, tego nic nigdy nie zmieni.

Potrzebujesz jedynie, jak mawiali dawni mistrzowie (a teraz to można bardziej zrozumiale powiedzieć)
potrzebujesz jedynie nauczyć sie rozróżniania, co jest prawdą a co fałszem
prawdą jest głos WJa
fałszem jest głos ego – on został stworzony na potrzeby tej zabawy zwanej
tym konkretnym światem fizycznym.

Głos WJa i głos Ego będą zawsze współistnieć,
bo ten świat jest oparty na dualiźmie,
prawda i fałsz razem, obok siebie,
a Ty po prostu wybierasz, czy chcesz słuchać ego
czy WJa.

Te wybory z kolei decydują, jakiego świata doświadczasz, w jakim świecie żyjesz, co się Ci przydarza i tak dalej.

Jeśli nauczysz się słuchać WJa w każdej chwili
to będziesz doświadczać radości która jest tysiąckroć większa niż
jakakolwiek radość którą teraz znasz
i wtedy ten świat jest piękną zabawą, cudownym czasem, niebem, w którym żyjesz.

Jeśli jednak słuchasz czasem ego a czasem WJa
to poziom Twej radości oscyluje wokół zera
i powiedzmy – poziom radości 1 to najwyższy jaki znasz
bo nie pozwalasz się mocy radości wznieść do 1000 (który to 1000 jest Twą prawdziwą naturą) za każdym razem gdy słuchasz ego.
Czyli słuchasz WJa to zwiększasz radochę
a słuchanie ego – zwala momentalnie na ziemię, do poziomu 0 (albo nawet poniżej zera, gdzie radość znika, i nie ma nic, tylko jakieś smutki, albo po prostu nic).


autorzy pragną pozostać anonimowi