Psie przyzwyczajenia - Józefina Jagodzińska [1]

Autor : Józefina Dodano: 29-11-2006 - 14:44
prosperity [2]
Czyli o poczuciu bezpieczeństwa, samoświadomosci i wygodzie w życiu:)



Dostałam ostatnio od przyjaciółki taki oto zabawny wypis z forum o spaniu psów:

Moj pies sypiał (w czasie przeszlym, bo za tęczowym mostem zawsze jest dzień) na fotelu, ktory ewidentnie był dla niego za mały. Tyłek mu zwisał i było mu niewygodnie. I też urządzał po nocy wędrówki, obchodząc wszystkie pomieszczenia i dobijając się jak któreś drzwi byly zamknięte (nie bylo zmiłuj sie, jak się, nie chciało miec pobudki, nie można było na noc zamknąć pokoju :)

Zlitowaliśmy się nad zwierzęciem i dostał nowe, wygodne wielkie psie łoże, a fotel został wyniesiony. Po kilku dniach obrażenia i ostentacyjnego spania na gołej podłodze, zaakceptował łóżeczko. Ale dalej spał tak, że tylek miał poza jego zasięgiem :)


Najpierw bardzo się uśmiałam z przyzwyczajeń tego pieska, a potem pomyślałam sobie, że my, ludzie, bardzo często wcale nie jesteśmy lepsi.

To, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, często wyjdaje się jedyną możliwą opcją i nawet jeśli pojawiają się inne, ciekawe możliwości, możemy wcale z nich nie skorzystać. Często trzymamy się starych, dobrze znanych schematów, nawet jeśli nie są wygodne i coś nam w psychice wystaje równie absurdalnie jak ów tylek psa. Z uporem maniaka trzymamy się tego, co bywa nie tylko niewygodne, ale wręcz szkodliwe - by zachować starą wizję świata i poczucie bezpieczeństwa.

Mi w takich zagwostkach bardzo pomaga Huna. Odkąd zaczęłełam rozumieć nie tylko na poziomie umysłu, ale i uczuć, że kryteria takie jak PONO (czyli skuteczność jest miarą prawdy), ALOHA (kochać to być SZCZĘŚLIWĄ z...) , KALA (nie ma granic) itd, żyje mi się o wiele przyjemniej i łatwiej.

Jeśli coś nie działa, albo jest w jakiś sposób niekomfortowe, nie ma się sensu tego trzymać, chyba że istnieją ku temu ważne, wyższe rangą lub długoterminoiwe powody. I nie mam tu na myśli powodów typu "cierpieć i cierpliwie dźwigać swój krzyż jak Chrystus", albo "taka moja karma, los czy fatum", a konkretne, długoterminowe cele i korzyści.

Życzę sobie i Wam nie tylko wygodnego miejsca w życiu, ale i takiej pozycji, by żaden tyłek, fizyczny, emocjonalny czy psychiczny, Wam nie wystawał, a leżał sobie wygodnie we właściwym, przeznaczonym do tego miejscu :D

Józefina Jagodzińska
www.uni-garden.com [3]

Komentarze użytkowników

Piękne życzenia
Bohdan [4]   29-11-2006 - 22:00

Piękne życzenia Józefino - na pewno zaoamiętam z uśmiechem.

Okazuje że wszystko , co próbujemy sobie utrudniać - to rzeczywistości " wystający tyłek"

Pozdrawiam


olsnilo mnie dzieki tobie
zwiebelchen [5]   03-12-2006 - 19:59

dzieki twoim artykulom docieraja do mnie rozne "oczywistosci", ze tak to ujme. niedalej jak wczoraj rozmawialm z kolezanka o wlasnie takim wystajacym tylku. dzieki niej i tobie podjelam decyze, ktora zmienila pozycje tylka na o wiele wygodniejsza ;-)


Refleksja
Majka_Ch [6]   04-12-2006 - 18:50

To daje ,jakby nie patrzył, że zawsze tyłek zostaje w tyle i nie powinniśmy się tym za bardzo martwić- pozdrawiam


wolna wola
zwiebelchen [7]   05-12-2006 - 07:18

szanuje twoje zdanie, ale jesli chodzi o mnie ten artykul uswiadomil mi, ze tylek wcale NIE MUSI zwisac. no chyba, ze komus jest wygodnie mimo tego ;-) tylko od ciebie zalezy, jak ci z tym i co z tym zrobisz


ależ właśnie o to chodzi!
Józefina [8]   15-12-2006 - 18:39

Swiat nam zapewnia to, żeby nam tyłek nie zwisał, a zdarza sie, ze tego nie zauważamy albo ognorujemy.

Jestem jak najbardziej za, żeby się wygodnie ułożyć w życiu:)


wygodnie dla duszy i ciała
cyranka [9]   18-12-2006 - 13:14

Justyna [10]   18-12-2006 - 20:53

:] dzięki.


zwisający tyłek psa
Sebastian [11]   27-12-2006 - 19:07

Uśmiałem się po pachy!

Zima już, warto schować swe zwisające tyłki bo odmarzną :-)


Justyna [12]   27-12-2006 - 19:47

:) hahahaha


trochę inaczej może
Bohdan [13]   27-12-2006 - 23:38

Wystający tyłek może być też metaforą dla kobiet , które nie miały innego wyjścia i musiały zostaś tymi z wystającymi tyłkami, i jeśli by im dać nawet pracę sekretarki ( ciekawe jaki jest źródłosłów tego słowa - może chodzi o dotrzymywanie tajemnicy), to i tak

będzie im tyłek wystawał.... cóż ... przepraszam za cięty moj język


Justyna [14]   28-12-2006 - 18:00

hahahaha :)


Links
  [1] http://www.huna.net.pl/index.php?name=News&file=article&sid=454
  [2] http://www.huna.net.pl/index.php?name=News&catid=&topic=17
  [3] http://www.uni-garden.com
  [4] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Bohdan
  [5] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=zwiebelchen
  [6] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Majka_Ch
  [7] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=zwiebelchen
  [8] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Józefina
  [9] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=cyranka
  [10] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Justyna
  [11] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Sebastian
  [12] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Justyna
  [13] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Bohdan
  [14] http://www.huna.net.pl/user.php?op=userinfo&uname=Justyna