Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
Motylek [3] 10-04-2003 - 11:57 |
|
Hune odkrylam dopiero przed wczoraj, wiem o niej tyci tyci malutko pewnie nie zobaczylam jeszcze nawet wieszchołka tej pięknej "góry lodowej"!To pierwsza czyjaś wypowiedź która czytam na ten temat. I juz czuje ze to czyste i piękne. I myśle że huna to jest właśnie droga która pomoże mi w moim małym, wielkim dialogu z Bogiem. To piękne że jest coraz więcej ludzi w tym zaganianym świecie któży odkrywaja miłość w tak czysty sposób!
|
Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
DoDge [4] 03-10-2003 - 18:28 |
witam,
tak to juz jest ze ludzie na swojej drodze musza czasem bladzic ;]
cuz hune spotkalem na swojej drodze do nawrocenia do Jezusa Chrystusa. dla mnie huna nie jest juz taka piekna, ja jej juz nie chce, wyrzekam sie, nie chce wchodzic do "Krolestwa przez kurnik/plot".
Tylko Jezus jest Panem! i
Nie chce przesylania energii, ani "opiekunow" a cos co jest tutaj nazwane nizszym ja jest dla mnie uosobieniem zla(to zla czastka z ktora gadasz i pozwalasz jej pokonac sie chociaz ty myslisz ze zwyciezasz, ta czastka jest ze swiata...jest w zlym) - zrozumialem ze ta cala "filozofia" oddzielala mnie od Boga.
meddytacja daje spokoj - na chwile. a potem chcesz wiecej... i wiecej.... a ja osiagnalem spokoj duszy... kompletny, latwy do stracenia (ogolnie pojete grzechy) ale piekny w swej idealonsci i to nie dzieki hunie.
Smiejesz sie?
Smiej sie, obys kiedys przejzal, tak jak ja przejzalem.
huna zajmowala czastke mego serca "miloscia".
Gdy spotkalem Jezusa, zajal cale moje serce az po brzegi - wypelnil je Miloscia. wtedy czulem pustke teraz radosc i obecnosc Boga.
Oni są ze świata,
Mówią tak, jak świat,
Świat nie poznał Boga,
Dlatego nie zna nas.
My jesteśmy z Boga,
Zwycieżamy świat
Wiekszy Ten co w nas,
Niż Ten, którego zna świat.
Kto nie umie kochać,
Ten umarły jest
To jest najważniejsze,
Żeby kochać się
Miłość nie zna lęku,
Miłość większa jest niż strach
Gdy kochamy braci,
To Bóg jest zawsze w nas.
Alleluja! ;)
DoDge
|
Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
Kazik [5] 04-10-2003 - 20:06 |
Hej..Dodge...
czytałem to, co napisałeś. Nie śmiałem się, choć przewidywałeś, że ten, kto będzie to czytał, będzie się smiał...czemu..? i zaraz potem, Twoje :"obyś", tak dziwnie zalatywało ...groźbą...czemu..?
Przecież, jeśli "przejrzałeś", to chyba nic złego...co nie..?
Jeśli jesteś pewny tego, co osiągnąłeś, to tak trzymaj. Zastanowiło mnie tylko, czemu pisząc to ...pokrzykiwałeś...
Poza tym .....MASZ RACJĘ...
pozdrawiam wszystkich
kazik
|
Re: Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
DoDge [6] 05-10-2003 - 08:23 |
Witam,
"Nie śmiałem się, choć przewidywałeś, że ten, kto będzie to czytał, będzie się smiał...czemu..?
- bo pamietam jak kiedys mi sie chcialo smiac.
"Twoje obyś, tak dziwnie zalatywało ...groźbą...czemu..?" bo pamietam jak sobie nie uswiadamialem ze jest mi zle (choc myslalem ze wiem jak sie "czuje") i pamietam ten spokoj jaki we mnie zapanowal gdy zechcialem zyc z Bogiem w zgodzie (z Bogiem a nie ze "swiatem"). Poraz pierwszy w zyciu czulem ze moge teraz umrzec(choc wiedzialem tez ze Bog jeszcze mojej smierci nie chce, czytaj: chce bym cos jeszcze zrobil), czulem ze jesli swiat mialby sie zaraz zawalic to ja bym nie upadl razem z nim.
Ten spokoj byl wszechograniajacy, nie do przelamania przez czlowieka, ani przez zlo. To spokoj duszy.
"Przecież, jeśli przejrzałeś, to chyba nic złego...co nie..? "
Ja sie bardzo ciesze z tego ze poznalem Jezusa ;) pozatym juz dawno temu zapowiedzialem na forum ze znalazlem "Droge"
czemu pokrzykiwalem (hmm ja? :) bo pamietam ;] jak sie wypieralem Chrzescijanstwa, pamietam jak to bylo gdy chcialem sie od tego odciac przez coraz mniejsze uczestnictwo w tej religi. Jak chcialem ta religie zdradzic, jak ten maly szary we mnie, mnie do tego zmuszal jak chcial zebym sie zaparl Boga. Ale ten maly szary(tak wlasnie o szatanie mowie) nie zna naszych mysli(chyba ze mu na to pozwolimy: btw - mowiac do nizszego ja wlasnie do niego przemawiasz, skad wiem? bo gdy z nim gadalem odsuwalem sie od Boga coraz dalej i dalej, az wkoncu zerwalem z "nizszym ja" kontakt i jest mi duuzo lepiej), szatan nie jest wstanie wejsc w droge Bogu.
"MASZ RACJE" - ciesze sie ze sie ze mna zgadzasz ;]
Pozdrawiam w Chrystusie Panu
DoDge
|
Re: Re: Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
Kazik [7] 05-10-2003 - 22:14 |
Hej Dodge...
na "te" tematy , nie da się dyskutować ani nawet rozmawiać, gdyż każdy z nas, coś tam ma i jak to ma, to się tego trzyma.
Ciekawi mnie tylko to, co tu napisałeś, że : " jak sie wypieralem Chrzescijanstwa, pamietam jak to bylo gdy chcialem sie od tego odciac przez coraz mniejsze uczestnictwo w tej religi."...itd...
przyszło mi namyśl, że teraz też się odcinasz. Tym razem od huny. Wypierasz się czegoś ponownie. I nie jest tu ważne - Twoje przez to - samopoczucie.
OK.
Nie chcę na ten temat rozmawiać, bo to Twoja wola tak czynić jak uważasz.
Powiem, że nie wyrzekam się niczego, ani od niczego się nie odcinam. I dobrze mi z tym. Dla mnie świat nie istnieje po to, żeby go negować.
Na koniec, być może zaskoczę Ciebie i powiem, że przyznając, że masz rację, niczym nie wyraziłem zdania, że się z Tobą zgadzam.
pozdrawiam
kazik
|
Re: Re: Re: Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
DoDge [8] 06-10-2003 - 13:01 |
Hej!
Mylisz sie ;] ja sie nie odcinam... ja sie juz odciolem ;] I jest mi z tym lepiej. Bo jak pisalem jestem spokojniejszy, wiem po co zyje, wiem ze moge sie juz nie bac.
wiec jesli sie ze mna niezgadzasz to nie mow ze mam racje. Byli juz kiedys tacy co jedno mowili inne robili a wychodzil z tego jeden wielki chaos.
"Dla mnie świat nie istnieje po to, żeby go negować.
"
Bo swiat nie jest po to aby go negowac ale nie wszysko co na nim jest warto przyjmowac jako prawde. Czyz nie? ;]
Pozdrawiam w Chrystusie Panu
DoDge
|
Re: Re: Re: Re: Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
Kazik [9] 06-10-2003 - 15:58 |
Witam....
OK, mam czas, mam ochotę i czczym dywagacjom stanie się zadość...:)...
Piszesz...: "Mylisz sie "...
pewnie, że tak, mylę się ...masz rację.
piszesz...: "ja sie juz odciolem ;] I jest mi z tym lepiej"...
a wydawałoby się, że jest dobrze, dlaczegóż tylko lepiej...?
piszesz...: "Bo jak pisalem jestem spokojniejszy, wiem po co zyje, wiem ze moge sie juz nie bac."...
a wydawać by się mogło, że wynikiem tego, co ujrzałeś będzie to, że jesteś spokojny, dlaczegóż tylko spokojniejszy...? dalej... jesli znane jest to, po co żyjesz, dlaczego więc, nie jesteś pozbawiony strachu a jedynie wiesz, że możesz się nie bać. Największy tchórz tego świata wie, że może się nie bać, i co z tego, kiedy i tak się boi...
Piszesz, co warto przyjmować od świata a czego nie...hm...wg. mnie, świat jest.
To, co uznasz za prawdę, to Twoja sprawa i nijak ona ma się do świata. To, że będziesz coś uważał za prawdę, lub nieprawdę, na świecie nie zrobi żadnego wrażenia.
We wszystkim o czym piszesz, masz rację. Jednak ciśnie się na usta zasadnicze pytanie...:
Dlaczego o tym wszystkim piszesz...?
To, co tu pisałem, to tylko moje widzenie tego, co widzę i tego, jak to rozumiem.
pozdrawiam wszystkich
kazik
|
Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
misiek [10] 07-10-2003 - 15:35 |
Dodge,
milo ze odkryles swoja hune ;-)
btw,
masz racje, to wielkie odkrycie : nie trzeba przesylania energii, nie trzeba opiekunow
a co do nizszego ja troszke sie nie zgodze: nie trzeba uzywania wewnetrznego dialogu - wsluchiwanie sie i zauwazanie wlasnych uczuc i odczuc fizycznych(stanu swojego ciala) w zupelnosci wystarczy. Ciało nie jest uosobieniem zła...
>meddytacja daje spokoj - na chwile. a potem
>chcesz wiecej... i wiecej.... a ja osiagnalem >spokoj duszy... kompletny, latwy do stracenia
>(ogolnie pojete grzechy) ale piekny w swej >idealonsci
wiesz, jak dla mnie napisales dwa razy to samo...
ehh, ci nawroceni Dodge, polecam poszperanie po stronach jezuitow(cwiczenia Loyoli) oraz benedyktynow (kontemplacja). (przerwa na trzy sekundy googla), np.
http://www.lubin.benedyktyni.pl/
>i to nie dzieki hunie.
to zalezy od tego co sie huna nazywa...
|
u500 [11] 18-01-2004 - 21:34 |
|
"tak to juz jest ze ludzie na swojej drodze musza czasem bladzic ;] Alleluja! ;) Ja sie bardzo ciesze z tego ze poznalem Jezusa ;) czemu pokrzykiwalem (...) bo pamietam ;] ciesze sie ze sie ze mna zgadzasz ;] Mylisz sie ;] ja sie juz odciolem ;] Bo swiat nie jest po to aby go negowac (...) Czyz nie? ;] " Po pierwsze, moje pojmowanie znaczenia emotikony " ;]" najwyrazniej rozni sie od tego, ktore prezentuje autor powyzszych cytatow. Dlatego wrazenie, ze charakter owego zestawienia jest "nieco" przesmiewczy skladam na karb wlasnej paranoi. ;] Po drugie, DoDge, probuje sobie wyobrazic Twoja sytuacje. Nie wiem, niestety, jak bylo naprawde, ale wydaje mi sie, ze nigdy do konca nie pozbyles sie poczucia winy z powodu poszukiwania czy tez podazania sciezka inna niz ta, wyznaczona przez Kosciol Katolicki. Moge jedynie przypuszczac, ze zmagales sie z rozterkami generowanymi przez Twoje sumienie, przeswiadczone, mniej lub bardziej slusznie - nie mi to osadzac, o dopuszczeniu sie wielkiego, karygodnego przewinienia. Zapewne imales sie roznych sposobow, zeby jakos "zagluszyc" ten wewnetrzny glos lub tez dojsc z nim do porozumienia (vide Huna i dialog z NJ), lecz nie udalo sie i w ostatecznym rozrachunku nie pozostalo Ci nic innego, jak tylko powrocic w skrusze na lono swego pierwotnego wyznania. Ciesze sie, ze wreszcie odzyskales spokoj ducha. Po trzecie, przykro mi, ze ludzie wychowani w wierze katolickiej, ktorzy szukaja innych drog rozwoju narazeni sa na "szykany" ze strony sumienia uksztaltowanego przez ideologie wyzej wspomnianego wyznania. Wolalbym, zeby mieli w tej materii prawdziwie wolny wybor. Po czwarte, wydaje mi sie, ze trzeba mocno starac, zeby w Hunie odnalezc cos zlego. Huna gloryfikuje Milosc i nie dopuszcza do zla poprzez "instytucje" takie jak Nadrzedne czy tez Ogolne Dobro (cos przekrecilem?). Nie wyklucza tez w zaden sposob, o ile sie orientuje, istnienia Boga (katolickiego). Jedyna "wina" Huny polega na tym, ze ktos podazajacy jej sciezka nie umartwia sie, ze nie odrzuca dobrobytu, jesli zostal on osiagniety inaczej niz ciezka praca i ze dobro ogolu stawia na rowni z dobrem wlasnym. Jak dla mnie, to za malo, zeby potepic Hune. Po piate, nawet jezeli chcialem powiedziec cos jeszcze, to zapomnialem, co to bylo.
|
Mr_Marioosh [12] 07-02-2005 - 09:02 |
|
Jestem tutaj nowy... wczoraj zacząłem swoją przygodę... zaciekawił mnie dialog prowadzony między Wami... DoDge... Jedno pytanie do Ciebie... czy możesz opowiedzieć mi swoją drogę poszukiwania tego co odnalazłeś... i czy to już jest finał Twoich poszukiwań...??
|
margrethe9 [13] 18-02-2005 - 17:04 |
|
Hej Dodge, Chodzilam w milosci do Jezusa przez 34 lata, i jak odkrylam hune, møj swiat sie totalnie zmienil - na lepsze oczywiscie. Zrozumialam wreszczcie biblie i to po co tu zyje na tym swiecie i poznalam siebie. Odzucanie huny przez ciebie, to twoja sprawa, ale cos mi møwi, ze wrøcisz.
|
jarek [14] 17-04-2005 - 16:55 |
|
Dodge a może to dzięki Hunie odnalazłeś na nowo Pana , tylko broniąc się przed tym atakujesz coś co tak naprawdę było częścią twojej drogi . pamiętaj "zawsze pomagać nigdy szkodzić" i ja od siebie dodam nigdy atkować bo "pokorne ciele ..." wielu wierzących o tej podstawie bardzo często zapomina. gorąco pozdrawiam i życzę jak najszybszego znalezienia się w sobie
|
jarek [15] 19-04-2005 - 09:12 |
|
Dodge! mam coś dla Ciebie. ..."To, w co wierzysz ,jest religią będącą częścią składową twojego życia. Wraz ze zrozumieniem psychologii Huny otrzymasz godny uwagi wgląd w swoją religię , jakakolwiek by ona nie była." ... Myślę że tak właśnie było . Negować twojego zdania i wiary oczywiście nie mogę ale starasz się pozbawić właśnie wzmocnienia swojej wiary itd. i jeszce jedno: modlitwa Thomasa a Kempisa "Drogi Boże ! przesyłam Ci (za pośrednictwem mojego aumakua) moje modlitwy i wstawiennictwa za tych , którzy w jakikolwiek sposób urazili mnie, zasmucili, zaniepokoili skrzywdzili ... lub uważali za winnego.Przebazcam im bez sastrzeżeń i cofam wszystkie potępienia... . Zabierz i zniszcz wszystko, co może wykroczyć przeciwko miłosierdziu i uszczuplić braterską miłość. Jeżeli właśnie takie postępowanie nazywasz złem to naprawdę stary nie wiem o co Tobie chodzi . pozdrawiam Ciebie i niech Bóg będzie z Tobą .
|
DoDge...
Sancho [16] 19-06-2006 - 11:39 |
|
Ja poprzez Hunę odkryłem na nowo boga, odnajduję Boga także w PŚ. Przy czym samodzielnie interpretuję tą księgę w zgodzie z własnym Wyżsyzm Ja, zamiast w zgodzie ze słowami księdza czy papieża. Huna nie wyklucza byćia Chrześcijaninem, ale wyklucza pewne aspekty bycie Katolikiem w ogólnie pojętym rozumieniu. Mam koleżankę stosująca zasady Huny i jednocześnie bedącą Katoliczką. W KK sa osoby mówiące, że Bóg w swojej Łasce-Miłości nie skarze i szatana na wieczne potępienie. Według mnie boisz się tego, co znalazłeś i twoja przestraszona podświadomość podpowiedziała Ci ucieczkę. Posłuchałeś i uciekłeś, zanegowałeś jak wcześniej KK. Mniej ekstremów, więcej złotego środka. Przy czym wymaga to zmierzenia się z samym sobą. Nie traktuj mojej opinii jak wyroczni, to w końcu tylko moje odczucie. Ty masz swoje. Życzę powodzenia na twojej drodze życia. Życzę Ci wiele szczęścia i miłości.
|
Re: Re: Re: Re: Re: Dlaczego warto praktykowac Hune?
lily [17] 27-08-2007 - 21:03 |
|
Witam wszystkich serdecznie Mam pytanie do Ciebie DoDge. Jeśli jesteś tak bardzo związany z Bogiem skąd u Ciebie tego typu słowa: "i pamietam ten spokoj jaki we mnie zapanowal gdy zechcialem zyc z Bogiem w zgodzie (z Bogiem a nie ze "swiatem")." Brzmią przerażająco... Czy świat nie jest stworzony z ludzi, których powinieneś kochać, pomimo tego jakimi są? Czy Twój bóg nie głosił tego, że należy "kochać bliźniego jak siebie samego"? Wnioskuję, że nie jesteś szczęśliwy ze sobą samym. A droga, którą kroczysz nie jest tą, której naprawdę pragniesz. Odseparowałeś się od ludzi, tworząc wyimaginowaną miłość do Boga. Przykro mi, ale sądzę, że chrześcijanizm na tym nie polega... A tak na marginesie to osobiście uważam, że Boga powinniśmy mieć tylko w sercu i naszym umyśle. Żadne instytucje nie powinny kierować naszą wiarą. Jeśli zajrzymy wgłąb siebie, wówczas odnajdziemy prawdziwe dobro oraz chęć dzielenia się nim. Wtedy poczujemy, że nasz Bóg naprawdę istnieje... Proszę DoDge nie miej do mnie żalu. Pisząc o tym nie miałam złych intencji. Wyraziłam tylko moje zdanie i uszanuję wszelkie sprzeciwy. Pozdrawiam gorąco
|
David Tua
David_Tua [18] 27-08-2007 - 21:54 |
|
nierozumiem tego gościa co napisał ten artykuł , przeciwstawiać czy antagonizować hune z chrześcijaństwem ...bezsens - ja traktuje hune jako instrukcje obsługi swojej duchowości , po to aby byc skutecznym w byciu lepszym człowiekiem , Jezus jest moim panem i nie mam zamiaru oddawać pokłonu innym bogom ... nie widze zadnej sprzeczności
|
Mniemam iż jakowoż
Jolaola [19] 17-09-2007 - 19:58 |
|
Podświadomość może być, przez kogoś kto porzucił hunę tylko dla chrześcijaństwa, określana mianem diabła, którego za wszelką cenę trzeba od siebie odciąć. Jednak skoro koniec końców Bóg wybaczy i uświęci także i jego, to chyba nie jest to takie proste, że z czarnego przejdziemy na białe i będzie git. Tak jak Bóg ponoć składa się z 3 części, tak i duchowość człowieka. Tak mi się zdaje, że skoro ten diabeł w nas jest taki zły i głupi bo nielubi boga oraz głupszy od nas bo my chcemy go lubić, to trzeba się nim zaopiekować. Tak jak nadświadomość podciąga nas wyżej, tak i my mamy za zadanie z miłością tłumaczyć temu głupiemu małemu ja, które nie zna Boga, że dążymy do czegoś pięknego i ma nas słuchać, a nie my jego. No i czy Jezus nie stosował huny na codzień? Jak można nazwać to co On robił?
|
ja traktuje hune jako instrukcje obsługi swojej duchowości
aniamaori [20] 19-01-2008 - 21:30 |
|
Do David Tua Kapitalne stwierdzenie "....ja traktuje hune jako instrukcje obsługi swojej duchowości" gratulacje !!! ja bym dodała jeszcze "i osobowości" Dzięki tej instrukcji zmieniła się jakość mojego życia, jest dobre i radosne, to jest moje motto i tak ma być.
|
Szatan ? Bóg ?
zbigniewcichon [21] 16-07-2008 - 23:07 |
|
Witam Od wielu lat poszukuję. Kiedyś trafiłem na Hunę która jak dla mnie jest OK to co dopiero poznałem jeśli chodzi o hunę. Dyskutujecie tu o Bogu. Ja też go poszukuję a odpowiedz najbardziej mnie na dzień dzisiejszy satysfakcjonujący znalazłem to : http://www.rzb.pl/ Proponuję siegnąć właśnie po lekturę "Rozmów z Bogiem" Pozdrawiam
|
Rozmowy z Bogiem
zofiasabrina [22] 24-07-2008 - 20:30 |
|
Donalda Walscha czytałam, sa rewelwacyjne.
|