Mistrzowe pogawędki - część 67 [1]

Autor : Lambar Dodano: 21-10-2002 - 20:38
mistrz [2]


Pytający:

Dotychczas czasy podstawówki słabo w mojej świadomości funkcjonowały, nie pamiętałem ich wcale, nie lubiłem ich specjalnie, bo siebie z tamtych czasów nie akceptowałem. Ostatnio wszedłem w kontakt z własną przeszłością. Otworzyłem się na nią, pokochałem ją, zrozumiałem, przyjąłem. Nie wiem jak to okreslić, ale wywarło to na mnie bardzo duże wrażenie. I jestem teraz taki jakiś naładowany, ożywiony. Wiesz może o co chodzi?

Odpowiadający:

Chciałeś się odciąć, zapomnieć i twój wyjazd w młodych latach z rodzinnego miasta do metropolii bardzo to ułatwił. A teraz doszło do zintegrowania (czy też początku procesu integrowania) własnej przeszłości. Pokochałeś i zaakceptowałeś siebie z tamtych czasów. Automatycznie napłynęły wspomnienia. I, czego doświadczyłeś, jakby otworzyła się klapka z potężnym dodatkowym źródłem energii, które dotychczas było zatkane. Dokładnie na własnej skórze poczułeś, czym jest negowanie jakiejś części siebie, odcinanie się od jakiejś części własnej świadomości i blokowanie w ten sposób swego twórczego boskiego potencjału.
Do pamięci napłynęły ludzie, twarze, zdarzenia, wspomnienia. Niegdyś - niechciane, nielubiane, odżegnywane. Teraz - twoje, własne, sympatyczne, kochane. Już bez ówczesnych złudzeń i iluzji możesz się nimi cieszyć. Byłeś dzieckiem, chodziłeś do podstawówki, to było wspaniałe!



autorzy pragną pozostać anonimowi
Links
  [1] http://www.huna.net.pl/index.php?name=News&file=article&sid=176
  [2] http://www.huna.net.pl/index.php?name=News&catid=&topic=11