Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
W sytuacji niedostatku albo pożądamy innych, żeby zaspokoili nasze potrzeby, albo lękamy się ich dominacji – albo ich wysysamy, albo odpychamy.
-- Rick Jarow
Aloha lei - wianek aloha - Pali Jae & Koko Willis
    Strona gotowa do druku  Wyślij artykuł do znajomych  piątek, 14 kwietnia 2000 - 21:15  4743 raz(y) oglądano.


Pali Jae Lee urodzila sie w 1926 roku na Hawajach. Pracowala m. in. jako asystentka w badawczym oddziale antropologii Bishop Museum. Pali wielokrotnie odznaczana byla za swoje prace badawcze. Jej nazwisko znajdujemy m. in. w "Who's Who in American Women". Pali mieszka w Honolulu. W 1983 r. pozostawila muzeum, aby caly swój czas i energie poswiecic zbieraniu i gromadzeniu materialów o rodzinie Kame´ekua z Moloka´i. Jest to rodzina jej meza.
Pali jest autorka szesciu ksiazek i wspólautorka "Tales from the Night Rainbow". Ksiazke te mozna zamówic pod adresem : Night Rainbow Publishing Co., P. O. Box 10706, Honolulu, HI 96816, USA (Cena: okolo 20 dolarów + koszt przesylki).

ALOHA oznacza: milosc, uczucie, wspólczucie, litosc, milosierdzie, wzajemne zrozumienie, podzielenie z kims wspólnych uczuc, sympatia, dobroc, uprzejmosc, zyczliwosc, dobre serce, przysluga, sentyment, wdziek, gracja, laskawosc, milosc blizniego, dobroczynnosc, powitanie, pozdrowienie, wzglad na kogos lub na cos, ukochany (ukochana), wielbiciel (wielbicielka), kochac, kochajac, dobry, uprzejmy, laskawy, wspólczujacy, litosciwy, dobroczynny, hojny, milosierny, mily, sympatyczny, lubic kogos (cos), okazywac dobroc (uprzejmosc, zyczliwosc, dobre serce), czcic, okazywac czesc (szacunek), zapamietac z uczuciem, przywitac, pozdrowic, krzepki, halo!, pozegnanie, do wiedzenia!, zegnajcie!

Hawaiian Dictionary, Pukui & Elbert

Aloha to cos wiecej anizeli slowo. Aloha nie jest pasywna rzecza. Chodzi tutaj raczej o aktywne polaczenie z miloscia i honorem tam, gdzie istnieje brak godnosci. Oznacza to ciagle decydowanie sie na traktowanie innych z honorem i respektem, co przysluguje wszystkim ludziom, niezaleznie od danych warunków. Oznacza to wspieranie, jezeli sami nie doswiadczylismy tego; oznacza dawanie, jesli sami nie otrzymujemy. Chodzi o zalecenie sobie milosci, gdy wystapia iluzje interesu. Powinnismy dawac aloha, poniewaz jest to wlasciwe. Nie wolno jej dawac, aby samemu dostac - wtedy nie bylaby to aloha.

Aloha oznacza manifestowanie wizji ludzkosci. Aloha doswiadczamy wtedy, gdy ja przezywamy, a nie przez goloslowne oswiadczenia; w praktyce, a nie przez przemowy. Oznacza to traktowanie innych z przychylnoscia, uprzejmoscia, wspólczuciem i grzecznoscia. Pozwólcie niech aloha mówi za posrednictwem waszego zachowania, tak aby wszystko co mówicie i robicie wlaczalo i inspirowalo kazdego, którego spotkacie.

Na starych Hawajach "ohana" oznaczalo rodzine lub rozszerzona rodzine. My nalezymy do jednej rodziny i mamy zobowiazania wobec niej. Moja wizja to wniesienie aloha w swiat pelen problemów, a przez to zmienienie go na lepszy. Musimy byc swiadomi faktu, ze jestesmy czlonkami tej rodziny i mamy udzial w jej celach. Mozemy zmienic ten swiat. Male krople wody tworza cala rzeke a ona staje sie czescia oceanu.

Jestesmy wiankiem aloha otaczajacym swiat. Jestemy nadzieja jutra.

Moje aloha dla wszystkich!

Pali



Copyright by Night Rainbow Publishing

Pali Jae Lee

Tekst ten publikowany jest za uprzejmym zezwoleniem ALOHA NACHRICHTEN

Copyright by Aloha Nachrichten

Przeklad: Marius Cecula


Pamiętaj, nie klikaj w reklamy! Żeby Cię czasem nie korciło sprawdzić co się za nimi skrywa!


Komentarze użytkowników

Manifestacja Aloha
aniamaori   16-06-2009 - 14:02

Nie jest to ładne słowo"manifest" ale właśnie w tym artykule jest to zasadnie napisane, jak powinno się Aloha pojmować:

bezinteresowność, szacunek, pokój, honor.

Moim zdaniem jest to poprostu bezwarunkowe:

życzę Ci dobrze !

Aloha


a ja bym jeszcze dobitniej podkreślił:
Lambar   16-06-2009 - 16:10

"Aloha doswiadczamy wtedy, gdy ja przezywamy, a nie przez goloslowne oswiadczenia; w praktyce, a nie przez przemowy."


moje pojęcie
Lula   23-06-2009 - 21:28

Aloha to podkorowe wyrażenie uczucia spójności z wszechświatem.

To dobre życzenie dla siebie i innych. Dla innych, wszystkiego i siebie.


Aloha dla "hunowej Rodziny..."
iga   28-06-2009 - 17:48

Jest to rodzaj historycznej chwili,bo jest to mój pierwszy wpis na hunowym portalu...Zaczynam więc od przesłania ALOHA dla wszystkich,którzy się na niego "natkną"...

Słowa ,które nastąpią chcę skierować jednak głównie do LAMBARA'a.Po pierwsze,aby pogratulować mądrych(bardzo trafnych i słusznych) tekstów,ale przede wszystkim ,aby pogratulować i podziękować w imieniu tych wszystkich,którzy je przez "przypadek" odnajdą.Podziwiam Ciebie za tę chęć dzielenia sie z Innymi i przez to udzielania duchowego(tak BARDZO potrzebnego!)wsparcia.Ja zajrzałam na hunowe strony niedawno,aby sprawdzić,co jest dostępne w internecie na te tematy.Dlaczego nie wcześniej?Bo już od dawna nie próbuję tłumaczyć nikomu teorii zasad Huny.Żyję według nich od baaaaaardzo dawna.Najpierw robiłam to intuicyjnie,mając dobre przykłady z rodzinnego domu(szacunek dla wszystkich i brak jakiejkolwiek arogancji do otaczjącej rzeczywistości).Potem...poszukując...czytając ,podróżując,słuchając z otwartą buzią tych,których miałam spotkać i usłyszeć,nauczyłam się pewnego nazewnictwa.Dlatego wiem co to jest Huna i skąd się wzięła.Natomiast już dawno,WSŁUCHUJĄC SIę W SIEBIE znalazłam potwierdzenie,że "Życie to naprawdę nie tylko to,co widać na powierzchni" i ,że jest ono bardzo PROSTE-OTRZYMUJESZ TO,CO DAJESZ.Jest to dla mnie tak OCZYWISTE i sprawdzone przez wiele ,wiele lat...,że wszelkie debaty,próby udowadniania,że jednak tak jest i tłumaczenie innym,że naprawdę mamy wpływ na to,co nas spotyka,że to my sami kreujemy naszą rzeczywistość...już mnie zmęczyły.Po wpisach na tych stronach wnioskuję ,że osoby piszące są ode mnie dużo(metrykalnie!) młodsze...Stąd pewnie większe zamiłowanie do dzielenia się odczuciami przez internet.Wprawdzie też uważam,że należy isć z duchem(!?)czasu,to jednak znacznie bardziej wolę szelest kartek książki i zapach papieru...Nie mogłam się jednak oprzeć,przeczytawszy różne wpisy i teksty,aby nie podzielić się radością,że taki portal istnieje.DZIĘKUJĘ.DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM.Tak się od razu czuje,że "hunowi ludzie"to jest inna "półka".Wyższa półka rozwoju duchowego...Od razu się czuje,że bez względu na użyte słowa-WIEMY O CO CHODZI.Tak bardzo rozumiem Twoje słowa Lambar.Natomiast(wiesz o tym)jak trudno jest przekazać te oczywistości komuś,kto jest z innej bajki.To jest mur...Dlatego tylko odpowiednim postępowaniem i dawaniem przykładu można uczyć aloha.

A więc KOCHAM i DZIELĘ SIĘ MOJĄ RADOŚCIĄ TU I TERAZ.


Eli   29-06-2009 - 12:44

Też bardzo lubię ta stronę i cieszę się spotykając tu ludzi, od których można się uczyć.

Ale nie rozumiem Twojego podejścia Igo- jeśli świat jest taki jaki myślisz, że jest, a Ty uważasz,że ludzie nie uprawiający huny są na niższym etapie rozwoju to tak postrzegasz wasze kontakty.

To co wydaje mi się łączy ludzi na tej stronie to wspólny język, który jest mniej popularny wśród większości Polaków. Ale jest wiele dróg przecież, i ja się bardzo cieszę, że mnie nikt na inną nie nawraca ;)

[quote]Dlatego tylko odpowiednim postępowaniem i dawaniem przykładu można uczyć aloha.[quote] No i pięknie :)


Aloha
pixa   04-07-2009 - 02:55

Z radoscia wielka ,dopisuje sie do hunowej rodzinki.Czuje ,ze znalazlam sie w odpowiednim gronie osob ktore maja troszke inne spojrzenie na otaczajaca nas rzeczywistosc.Jestesmy tacy zalatani,zabiegani .W pogoni za dobrami materialnymi zapominamy o nas samych.Coz warty jest czlowiek ,bez drugiego czlowieka?Niewiele. Badzmy dla siebie bardziej wyrozumialsi i wspanialomyslni a swiat wokol nas bedzie piekniejszy.

Aloha


Yasmin   05-07-2009 - 13:22

Lambar :D Iga :D dziękuję.

Dziękuję Wam wszystkim,że jesteście, że w słabszych chwilach mogę tu zajrzeć i "wskoczyć" na odpowiedni poziom energii. Tyle tu Dobra, że nie sposób oprzeć się hunowemu przesłaniu czytając wasze mądre słowa.

I co ważne- wciąż nowi ludzie zapisują sie na to forum i okazuje się,że całkiem dużo nas jest :)

Jednak muszę potwierdzić to, o czym wspomina Iga- tylko swoim życiem dajemu innym świadectwo,że wartości huny działają. Wiele razy próbowałam znajomym tłumaczyć na czym to polega, wysyłałam linki do forum... marny skutek. Co innego, gdy widzieli mnie szczęśliwą i zarażałam ich radością. Wtedy działało :D


LaLuna   05-07-2009 - 19:50

Ciesze sie,ze trafilam na te stronke i na to forum:-).Pozdrawiam wszystkich:-))


...już się tłumaczę...
iga   09-07-2009 - 20:25

Tego się właśnie obawiałam ...,że pośpiech w jakim pisałam moje słowa może spowodować ich niedokładne zrozumienie.

Eli-to do Ciebie...Przepraszam,że nie wyraziłam się lepiej,ale nie miałam więcej czasu na precyzyjniejsze sformułowanie mojej myśli.Jestem "wyjechana" na krótki odpoczynek zdala od mediów elektronicznych(w tej chwili korzystam z komputera znajomych)ale chęć podzielenia się radością była silniejsza...Ja ABSOLUTNIE nie chciałam powiedzieć,że ludzie nie "uprawiający"Huny są na niższym poziomie rozwoju...Tylko,tak jak pisze Yasmin, próby tłumaczenia "na czym to polega" często nie przynoszą żadnego skutku...a tu...czytasz ...i wszystko jest takie oczywiste ,jasne i proste...Jest to,ZGADZAM SIĘ ELI,sprawa wspólnoty używanego języka.I to by było na tyle,bo znowu muszę kończyć i znowu coś "namieszam".Myślę,że po moim urlopie będę częstszym gościem na tych stronach...już się cieszę...bo ,znowu zacytuję Yasmin,czuć tę pozytywną energię i ...tak się przyjemnie robi(jak zwał,tak zwał!)

POZDRAWIAM SERDECZNIE


Uczenie się huny a nauczanie huny
Zeb12   12-07-2009 - 13:53

Yasmin, Iga,

dobrze napisałyście - nauczanie huny, takie przez mówienie o niej... nie działa :-) W zdecydowanej większości przypadków to nie skutkuje a wręcz budzi opór. Nawet oficjalni nauczyciele huny, którzy organizują szkolenia i warsztaty wiedzą, że z 20 osób zgromadzonych na wykładzie zaledwie kilka jest aktywnie zainteresowanych a tylko część z nich faktycznie skorzysta z nauk. Reszta - szybko zapomni albo wręcz w ogóle nie przyswoi tego, co jest przekazywane. Tak działamy. Mamy wrodzony opór do bycia uczonymi. Nikt nie jest w stanie wcisnąć nam wiedzy, nawet najmądrzejszej. Do tego mamy zazwyczaj tyle ograniczających przekonań, że powodują one potężny podświadomy opór przez akceptacją tego, co mówi niby-nauczyciel. I zamiast widzieć to, co on chce przekazać, widzimy jego osobę, i jesteśmy zatkani na przekaz. Jak dla mnie to jest naturalny mechanizm, którego nie da rady zmienić ale i którego wcale nie trzeba zmieniać.

A to dlatego, że choć jesteśmy zamknięci na bycie wprost uczonymi przez kogoś, to jednocześnie jesteśmy bardzo otwarci na uczenie się. I jeśli widzimy kogoś, kto swoim życiem, czynami, postawą i postepowaniem reprezentuje coś dla nas wartościowego, to chłoniemy to jak gąbka.

Moim zdaniem - tylko takie UCZENIE SIĘ skutkuje. To może brzmieć dziwnie, że NAUCZANIE słabo wychodzi, za to UCZENIE SIĘ wychodzi świetnie, ale doświadczenie pokazuje mi, że to bardzo efektywna prawda.

Czyli chcąc światu coś przekazać, chcąc czegoś nauczyć innych, trzeba po prostu wcielić to w życie. Wtedy jest się przykładem, z którego inni chętnie korzystają i UCZĄ SIĘ. Można ze spokojem zaś zrezygnowac z NAUCZANIA innych, bo to nie działa, to budzi opór, to zamyka na przekaz.

Dawajmy zatem przykład swoim życiem - to najefektywniejszy sposób na przekazanie wiedzy, lepszego nie ma.

A dlaczego? Uchylę rąbka tajemnicy. Otóż nasze postępowanie jest tylko w 5% świadome, 95% to nieświadome wzorce przechowywane w podświadomości (liczby mogą być inne, chodzi i tę ogromną dysproporcję). I teraz jeśli chcemy coś świadomie komuś przekazać, to nie uda się, bo my mówimy o tych świadomych 5% naszej wiedzy i postawy, nie wiedząc, że sami nie zdajemy sobie sprawy z tych podświadomych 95%. To dlatego nauka wprost może być nieskuteczna. Zwłaszcza, gdy jest tak, że nie wcieliliśmy w życie tych nauk. Bo wówczas odbiorca słyszy te 5% o których mówimy a jednocześnie widzi (całą swoją percepcją, podświadomą i świadomą) te 95% twojego przekazu, który jest sprzeczny z tymi świadomie przekazywanym 5%.

Jeśli jednak wcielimy nauki w życie, jeśli nimi żyjemy, jeśli je stosujemy, to wówczas te 95% podświadomego przekazu, który siejemy wokół, zachęca innych do nauczenia się tego, co sobą demonstrujemy.

Podsumowanie w pigułce: chcesz czegoś nauczyć innych? Chcesz coś innym przekazać? Naucz się tego sam! Nie ustawaj w uczeniu się, a będziesz wówczas najlepszym nauczycielem.

Tę prawdę doskonale znają rodzice, którzy wiedzą, że dzieci uczą się od nas przez chłonięcie naszych postaw, myśli, przekonań, całym sobą, wszystkimi kanałami komunikacji, zwłaszcza pozazmysłowej. Zaś to co dzieciom mówimy, czego świadomie chcemy ich nauczyć, po prostu wpada jednym a wypada drugim uchem. Jeśli samym sobą nie prezentujemy jakiejś postawy to ni cholery nie nauczymy tego dziecka, choćbyśmy mu tłukli do głowy dziesiątki razy.


Zeb12   12-07-2009 - 13:54

Wrzucam też powyższy komentarz na bloga.



Menu

Ostatnio na forum
¤ Spełnione uwolnione intencje - opisy
data: 10-03-2010 - 15:12
użytkownik: Lambar
¤ Jak zwiększyć pewność siebie?
data: 08-03-2010 - 16:23
użytkownik: Akamai
¤ Ho'oponopono Morrnah Simeony we Wrocławiu i Gdańsku
data: 06-03-2010 - 23:32
użytkownik: wai
¤ [film] K-Pax
data: 06-03-2010 - 02:30
użytkownik: Gregor-Dioblik
¤ Jak przyciągnąć pieniądze?
data: 06-03-2010 - 00:26
użytkownik: Lambar
¤ Ebook: Doskonała sylwetka z EFT
data: 04-03-2010 - 11:44
użytkownik: Eftera
¤ Mapa Marzeń
data: 02-03-2010 - 14:34
użytkownik: Błękitnooka

Ostatnie komentarze
» wy-nagrodzenie
Dodano: 06-03-2010
Autor: Bohdan
» Myśli na ten sam temat, które same przychodzą.
Dodano: 27-02-2010
Autor: Asia1234
» e tam :)
Dodano: 26-02-2010
Autor: Akamai
» praktycznie
Dodano: 26-02-2010
Autor: Bohdan

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Anba
Eli

Obecnie jest 4 gości
i 2 użytkowników online

Przyjaciele

Polecamy
telewizja cyfrowa | Torby papierowe | Zdjęcia ślubne | Master Collection cena | podłogi drewniane | Kalkulator ubezpieczenia OC | Najtańsze ubezpieczenia komunikacyjne | sprzedam działkę Wrocław | walidacja | szkolenia kraków |
Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.