Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Jedyny sposób na zmianę innych - najpierw zmienić się samemu."
-- Louise L. Hay "Możesz uzdrowić swoje życie"
The Secret - 2 elementy, o których mało kto wspomina - Ryszard Skarbek
    Strona gotowa do druku  Wyślij artykuł do znajomych  czwartek, 09 października 2008 - 10:20  3421 raz(y) oglądano.


Od czasu premiery filmu The Secret przedstawione w nim The Law of Attraction (Prawo Przyciągania) zdobyło niesamowitą popularność na świecie. Ludzie w Stanach Zjednoczonych wręcz oszaleli. Wiele osób, które wystapiło w tym filmie, a zwlaszcza te, które wzięły potem udział w "The Oprah Winfrey Show" oraz "The Larry King Live" zarobiło fortuny na tym temacie (potęga mediow!).
Obrazek

----------------------------------------
Tańcząc z Życiem
Blog nt. Rozwoju Osobistego
----------------------------------------

Od czasu premiery filmu The Secret przedstawione w nim The Law of Attraction (Prawo Przyciągania) zdobyło niesamowitą popularność na świecie. Ludzie w Stanach Zjednoczonych wręcz oszaleli. Wiele osób, które wystapiło w tym filmie, a zwlaszcza te, które wzięły potem udział w "The Oprah Winfrey Show" oraz "The Larry King Live" zarobiło fortuny na tym temacie (potęga mediow!).

Niedawno "The Secret" dotarł do Polski w postaci przetłumaczonej książki Rhondy Byrne pod tym samym tytułem. To właśnie Rhonda wpadła na pomysł filmu i książki, i to dzięki niej spopularyzowano tak bardzo zasadę, o której pisano już na początku 20-go wieku.

Ja chciałbym dzisiaj napisać o 2 elementach LoA, o których stosunkowo rzadko się wspomina, a bez których zasada LoA nie zadziała. Osobiście wierzę, że bez względu na to kim jesteś i jak do tej pory wyglądało twoje życie, w każdej chwili możesz dokonać w nim zwrotu i zacząć tworzyć je wg swojego uznania. Sam dokonałem takiego dużego zwrotu. Nie bylo łatwo, ale rezultaty, które przyszły z czasem (i wciąż przychodzą) absolutnie warte były podjęcia ryzyka, przezwyciężenia lęków i niepokojów oraz całego trudu zmiany.

W dużym skrócie, wg LoA nasze życie jest wynikiem tego, na czym świadomie skupiamy swoją uwagę. Ale moim zdaniem sama wizualizacja, medytacja, wysiłek intelektualny i duchowy nie wystarczą. Nic nie dzieje samo. Nie ma tak naprawdę czarodziejskiej różdżki, która sama przeniesie nasze myśli w świat materii. Wszystko ma swoja cenę.


1. Zacznij działać
Nasz umysł jest niezwykle potężną maszynerią służącą do szukania rozwiązań, pod warunkiem, ze zadamy jej właściwe pytanie. Kiedy skupiamy naszą uwage na tym czego pragniemy, zaczyna sie uruchamiać kilka procesów:

Po pierwsze nasz umysł zaczyna nam podsuwać pomysły rozwiązań, jak również dzialań, które możemy podjąć.

Po drugie zaczynamy zauważać w zewnętrznym świecie zasoby, ludzi, miejsca, informacje, które będą nam przydatne.
Być może zdarzyło Ci się kiedyś wejść do księgarni i nagle twoją uwagę, nie wiedzieć czemu, przyciągnęła właśnie ta jedna jedyna książka? I wlaśnie w niej znalazł(a)eś bardzo interesujące cię informacje?

Kolejnym procesem, który się uruchamia jest rosnąca motywacja. Jeżeli w ramach skupiania naszej uwagi na tym, czego chcemy wyobrażamy sobie rownież, jak świetnie będziemy się czuli, kiedy to zrealizujemy - motywacja rośnie bardzo skutecznie.

Czwartym komponentem, który uruchamia się w ramach skupiania uwagi jest wzrost naszych wewnętrznych 'jakości', naszych wewnętrznych zasobów, które wspierają nasze dążenia. Im bardziej skupiasz się na swoich pozytywnych dążeniach i im więcej wiążesz z nimi pozytywnych emocji, tym bardziej te jakości stają sie częścią twojej osobowości. Wzrasta zaufanie do siebie, optymizm, samosyscyplina, poczucie wartości.

Ale to wszystko nie stanie sie tylko i wyłącznie poprzez manifestację umysłu, poprzez powtarzanie magicznej mantry 'jestem człowiekiem sukcesu'. Potrzebne jest działanie. Tylko ono przyniesie rezultaty i doświadczenia, które nas wzmocnią. Tylko poprzez podjęcie działania możemy wykorzystać pomysły, które podsuwa nam umysł i tylko poprzez podjęcie działania możemy skorzystać z zasobów, które zaczynamy zauważać. Wiele osób zatrzymuje się na rozumieniu LoA w taki sposób, że samo wizualizowanie, wyobrażanie sobie większej ilości pieniędzy, udanej miłości, swietnej pracy, "wysyłanie zapotrzebowania do wszechświata" spowoduje cudowne zmiany w ich życiu. Tak, ale pod warunkiem, że "pomożemy szczęściu" i sięgniemy po to, co podsuwa nam wszechświat.

Jack Canfield, jeden z najbardziej znanych guru nt. LoA, zanim opublikowal swoją książkę "Chicken Soup for the Soul" (która potem sprzedała sie w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy) najpierw odwiedził 140-stu wydawców.
Nie 4, nie 14 -> 140 !.

Zatem wizualizuj, ale potem działaj. Korzystaj z okazji i podejmuj ryzko.




2. To czego pragniesz musi stanowić wartość dla świata
Teraz kilka słów nt. 2-go elementu LoA, o którym rzadko się wspomina. To, na czym nam zależy, musi przynieść korzyść, wartość innym - nie tylko nam samym. Ta intencja musi być szczera. Bo tylko wtedy ma ogromną moc uruchamiania pomocy całego wszechświata, którego jesteśmy częścią. Jeżeli pragniesz pieniędzy, dostaniesz je tylko wtedy, jeśli najpierw stworzysz wartość dla innych. Ale to nie dotyczy tylko pieniędzy.

Jak śpiewają The Beatles "the love you get is equal to the love you give". Czegokolwiek pragniesz, pożądasz - miłosci, szacunku, uznania ... otrzymasz to tylko w takiej ilości, w jakiej sam(a) oferujesz to światu.

Ktoś mógłby w tej chwili zapytać: a co powiesz o tych, którzy wygrali w totolotka? Well, odpowiedziałbym wtedy: a czy wiesz, co dzieje się później z większością osób, które wygrały duże pieniądze? Otóż większość z nich przepuszcza je bardzo szybko i wraca do stanu sprzed wygranej. Tylko niewielu jest stać na to, aby z nich mądrze skorzystać. Nie martwmy się więc tak bardzo, że nie gramy lub że nie wygrywamy :-)


Pozdrawiam Serdecznie

--
Ryszard Skarbek
Autor Bloga Tańcząc z Życiem
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



Pamiętaj, nie klikaj w reklamy! Żeby Cię czasem nie korciło sprawdzić co się za nimi skrywa!


Komentarze użytkowników

A co ze Stalinem?
Bohdan   21-10-2008 - 22:10

tak - działanie jest czys istotnym - czyms co potwierdza nasze marzenie, naszą chęć i wizualzację, przy czym nie postrzegam tego , jako ciężkiej pracy, która muuuuusze wykoooonać, bo inaczej nic z teeeego nie wyyyyyjdzie. Motywacja tez nie jest taka straaaaaaa sznei trudną dziedziną, ani maszyna , która trzeba uruchomić ręcznie korbą i się pocić. Oczywiście ,że wszechmądrośc służy zarówno do spełniania kaprysów różowej blondynki, jak i szlachetnego altruistycznego społecznika, jak i każdego - dla jego takiej czy innej ( wymyślonej egzystencji - bo tak. Szacunek i cześc dla świata, ludzi i calego stworzenia, oraz dbanie w swoich wizualizacjach o powstanei obrazu idealnego dla wszystkich powoduje - materializację marzeń,

ale czy zawsze? - a co z Hitlerem, Stalinem ,i innymi miłymi dobroczyńcami ludzkości- jak to te ich marzenia się materializowały?

jestem zdania, że tylko szczery zachwyt, nieprzejednana pewnośc siebie ( świadomego ja) zmaterializuję każ∂ą skomasowana myśl, nawet , jeśli będzie miała w sobie złą intencję - niestety". Dlatego trzeba uważać na takich autoentuzjastów i innych zbawców świata.

A dzieje sie to dlatego ,że wszystko , co piękne, i cudowne - jest łatwe, bezwysiłkowe, jak jesień , albo wiosna za oknem. natura tak samo łatwo się rodzi , jak i obumiera, żeby znow sie odrodzić.

A a propos tego pana , ktory był u 150 wydawcóW- to w koncu któryś się ulitował. -pewnie ksiażka muSi być kiepska.

WSZYSTKO CO PIĘKNE I WAROŚCIOWE - DOSTAJEMY ZA DARMO - WYSTARCZY TYLKO POPROSIĆ - A W ZASADZIE OD RAZU PODZIĘKOWAĆ, A CZASAMI NAWET NIE - POPATRZMY JAK ŁATO I PRZYJEMNIE ROBI SIE DZIECI - A JAKIE ONE SA CUDOWNE - CHOC DOSTAJEMY JE ZA DARMO - A NAWET Z PREZENTEM ( PRZED)


Jedno "ale"
neu_   03-12-2008 - 08:49

Wszystko opisane jest słuszne. Wydaje mnie się, że jednak kwestie te stają się oczywiste jeśli człowiek zrozumie system. Zarówno film jak i książka kierowane były do szerokiego grona odbiorców a więc i takich, którzy z duchowością niewiele mają wspólnego. Jeśli powiesz „działaj” człowiek się wycofa, przecież działa od kiedy pamięta ;)

Zresztą działanie jak i dawanie jest w moim odczuciu efektem. Dobrze jest wyrobić sobie te nawyki, jednak najgłębszą satysfakcję dają one w momencie osiągnięcia ciągłego stanu szczęścia. Co książka podkreśla, dawanie nie ma być poświęceniem a radością dzielenia się nadwyżkami.

Co do przyciągnięcia książki – miałam jakieś 15 min. przed odjazdem pociągu, czekało mnie 9 godzin podróży więc pobiegłam szybko do empiku, w tym wariactwie stanęłam dokładnie przed półeczką na której był Sekret, jak się okazało świeżo wydany. Film dostałam w prezencie od obcego człowieka :)



Menu

Ostatnio na forum
¤ Świadome Śnienie
data: 02-09-2010 - 17:56
użytkownik: rafaela
¤ O pieniądzach i obawach..
data: 01-09-2010 - 19:18
użytkownik: Luna13
¤ Dlaczego mąż mnie bije
data: 01-09-2010 - 11:01
użytkownik: maxi
¤ Ebook: Doskonała sylwetka z EFT
data: 31-08-2010 - 22:15
użytkownik: Czarodziejka
¤ The Journey (Podróż) Brandon Bays
data: 31-08-2010 - 14:14
użytkownik: wzinka
¤ jestem wdzieczna/y za ....
data: 27-08-2010 - 11:48
użytkownik: Wiesia
¤ Związki
data: 27-08-2010 - 11:01
użytkownik: Eli

Ostatnie komentarze
» Prosiak ;)
Dodano: 02-08-2010
Autor: maxi
» Czarodziejko...
Dodano: 01-08-2010
Autor: maxi
» Mam pytanie:czy ta metoda emotrans działa na mężczyzn?
Dodano: 01-08-2010
Autor: Stefan00zero

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 4 gości online


Przyjaciele

Polecamy
Master Collection | apartamenty ogłoszenia | ogłoszenia psy koty konie | dentysta praga południe | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | sukienki | magazyny i hale Wrocław | prace licencjackie | Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.