Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Cokolwiek twój umysł potrafi wymyślić i w to uwierzyć, to potrafi to też osiągnąć."
-- Fundamentalna zasada Napoleona Hilla
Sens Życia - Serge Kahili King
    Strona gotowa do druku  Wyślij artykuł do znajomych  wtorek, 04 stycznia 2005 - 23:18  8550 raz(y) oglądano.


W jednej z moich książek opowiadam historię człowieka, których przemierza cały świat w poszukiwaniu osoby, która mogłaby mu wyjaśnić sens życia. Wreszcie, po wielu wysiłkach, znajduje na szczycie góry mędrca który powiada - “Życie to miska pełna czereśni”. Kiedy ta odpowiedź zezłościła tylko wędrowca, mędrzec rzekł - “No dobrze, więc życie nie jest miską pełną czereśni” Celem tej anegdoty jest zilustrowanie pierwszej zasady Huny: “Świat jest taki, jaki myślisz, że jest”. Zatem zgodnie z tą zasadą znaczenie życia jest tym, czym jest dla ciebie. To stwierdzenie jednak nie jest ani satysfakcjonujące ani specjalnie odkrywcze. Czy zatem istnieje inny, lepszy i bardziej przejrzysty sposób odkrycia sensu życia? Oczywiście że tak, ponieważ zawsze istnieje odmienny sposób robienia czegokolwiek (wniosek płynący z drugiej i siódmej zasady Huny). Poniżej przytoczę przykład dwóch takich sposobów.

Pierwszy z nich wymaga abyś odrzucił poczucie, że sens życia może być ujęty w słowach. Sens życia wyraża się w samym przeżyciu życia, a nie w słowach opisujących przeżycie życia.

Już pobieżnym okiem można zauważyć, że życie to proces zmian i wzrostu, przystosowania się i odnowy, uzdrawiania i uczenia, twórczości i transformacji. Kiedy sam proces życia przebiega bez zakłóceń, doświadczenia subiektywne wyrażają się w fizycznej, emocjonalnej, psychicznej i/lub duchowej przyjemności o różnej intensywności. Jeżeli będziesz starał się ze wszystkich sił bronić przed jakimkolwiek aspektem procesu życia, doświadczysz fizycznego, emocjonalnego, psychicznego i/lub duchowego bólu i różnorodnym nasileniu.

Istnieje w życiu naturalny rodzaj oporu, który pełni rolę czynnika zmian lub katalizatora, jeszcze bardziej nasilającego ten proces. Opór jest na przykład naturalnym doświadczeniem w momencie, w którym coś zmienia się w twoim życiu, zarówno na lepsze jak i na gorsze. Bez względu na charakter zmian lub nawet - jeżeli można to tak ująć - “objętości” zmian, najważniejszy z punktu widzenia skutków tych zmian jest sposób w jaki ty na nie reagujesz. W 1967r. dwóch pracowników naukowych marynarki amerykańskiej - Holmes i Rahe - opublikowało skalę pozytywnych i negatywnych zdarzeń w życiu - od śmierci małżonka do wyjazdu na urlop lub spędzenia Świąt Bożego Narodzenia w samotności, próbując ustanowić związek pomiędzy ilością i typem zmian w jednym roku a stanem zdrowia danej osoby w roku następnym. W dalszych badaniach inny naukowiec Suzanne Kobassa z Uniwersytetu w Chicago zauważyła, że niektórzy ludzie o dużym natężeniu stresu w ocenie Holmes'a i Rohe wcale nie chorowali, podczas gdy inni, doświadczający mniejszego stresu z łatwością zapadali w choroby. Zauważyła ona również, że osoby z dużym nasileniem stresu w życiu, którzy jednak nie chorowali, posiadali kilka cech wspólnych: plan życiowy z ustanowionymi prioryterami (Trzecia Zasada), olbrzymi szacunek do samego siebie (Piąta Zasada), wewnętrzne poczucie kontroli (Szósta Zasada) i ukierunkowanie na czyny (Siódma Zasada).

Inaczej ujmując to stwierdzenie – negatywne efekty stresu występują tylko wtedy gdy początkowy opór przeciwko jakiemuś zdarzeniu jest albo bardzo ostry (nagły i intensywny) albo chroniczny (utrzymujący się przez dłuższy czas). Podsumowując powyższe wnioski, negatywne efekty stresu mogą się pojawić kiedy dana osoba:

a. nie ma ani planów ani priorytetów w życiu
b. posiada niską samoocenę
c. wydaje jej się, że nie kontroluje biegu zdarzeń
d. koncentruje się na reakcjach a nie podejmowaniu działań

Zmiana jest częścią procesu życiowego, podobnie jak opór przed zmianą. Tak właśnie tworzy się fala. Zmiana staje się problemem i przysparza bólu, kiedy reakcje na zmiany są nienaturalne. Nienaturalna reakcja, którą chyba lepiej byłoby nazwać wyuczoną reakcją obrony przed życiem, a nie promowaniem go, składa się z kombinacji lub odmiany Strachu, Złości i Zwątpienia. Im więcej strachu, złości i zwątpienia dopuścisz w swym procesie życia, tym bardziej doświadczysz bólu fizycznego, emocjonalnego, psychicznego i duchowego. Jednym słowem, jeżeli w pełni uczestniczysz w procesach życia, twoje życie będzie miało głębszy sens, a kiedy tylko wybierzesz kierunek przeciwko tym procesom, znaczenie twojego życia zacznie blednąć.

Drugie podejście odkrycia sensu życia przybiera trochę inny kierunek. W tym wypadku uważa się, że kiedy wiele osób pyta o sens życia, tak naprawdę pyta “Jaki jest cel życia” a w podtekście ma na myśli “Jak mogę uczynić moje życie bardziej treściwym (tzn. ważniejszym, ukierunkowanym na jakiś cel i wartościowszym)”.

Niestety, najlepszą radą jaką mogę dać w tym wypadku jest uczynienie swojego życia ważniejszym, bardziej celowym i wartym zachodu. Nie potrzebujesz czyjegoś pozwolenia i nie musisz żyć według tego, co dla innych stanowi treść życia, ale pamiętaj, że czasami inne osoby mogą mieć dla ciebie przydatne rady. Znacznie trudniej jest tak po prostu coś rozpocząć gdy:

a. nie masz ani planów ani priorytetów w życiu
b. posiadasz niską samoocenę
c. wydaje ci się, że nie kontrolujesz biegu zdarzeń
d. koncentrujesz się na reakcjach a nie na podejmowaniu działań

Z drugiej strony, jeżeli tak rzeczywiście jest, to mógłbyś coś rozpocząć nadając życiu sens poprzez uprzednie rozwiązanie tych czterech aspektów.

Jeżeli jesteś jedną z tych niewielu osób, która urodziła się z jasno-określonym celem w życiu lub jedną z tych równie rzadko spotykanych osób, której Bóg, aniołowie lub duchy powiedziały co masz w życiu czynić (i wierzysz w to przesłanie) to przyjmij moje gratulacje. Jednak, jeżeli jesteś tak jak większość osób na świecie, to - podczas gdy nie można wykluczyć, że jakieś zewnętrzne źródło może pewnego dnia nadać twojemu życiu treściwy cel który ty zaakceptujesz - większe prawdopodobieństwo jest, że nic takiego się nie zdarzy. Ale wynika z tego również i dobry wniosek – nie musisz wyczekiwać, aż zewnętrzne źródło się namyśli. Możesz kiedy tylko zechcesz nabrać odwagi, wziąć głęboki oddech, zrobić wielki skok w przeznaczenie i wybrać swój własny cel.

Więc przyjacielu, jak dzisiaj traktujesz swoje życie?

Serge Kahili King


Tłumaczenie: Victoria
Artykuł pochodzi ze strony www.huna.org


Pamiętaj, nie klikaj w reklamy! Żeby Cię czasem nie korciło sprawdzić co się za nimi skrywa!


Komentarze użytkowników

MatheoZz   05-01-2005 - 08:35

Tak, tak dokładnie tak to jest z tym stresikiem, albo niszczy powoli i do końca słabego zawodnika, lub dodaje sił i pomysłów tym z nas, którzy widzą, że istnieje lepsze teraz.

Ja osobiście przed egzaminkami mam zawsze takie pozytywne "ciśnienie", które skłania mnie do dalszych działań. Ale jak jest już po wszystkim - spada napięcie, a ja najcześciej zasypiam :)

P.S. Brawo Victoria, a jednak się udało, znalazłaś sens wszystkich fraz i zwrotów ;)


kahuna   10-01-2005 - 08:51

Z poszukiwaniem sensu życia jest jak z oczekiwaniem na groźne zdarzenia, kóre zwykle nie wystąpią nigdzie i nigdy poza głową kahuny. Wyzwala się tożsama emocja, która pojawia się, aby zrównoważyć lekkość bytu (odnaleźć punkt odniesienia dla przyjemności).

Kahuna wie, że wielkość (mistrzostwo) jest ukryta w prostocie. Kahuna dąży do uzyskania synergii dwóch naturalnych (nie modelowanych radami mądrych mężów) stanów: optymizmu oraz uporu w działaniu. Wtedy szens pojawia się od niechcenia, jako wypadkowa wykreowanych postawą kahuny zbiegów okoliczności.


gosiakluba   16-01-2005 - 23:27

a ja uważam że sensem życia jest stawinie sobie coraz nowych celów coraz większych wspanialszych bo jak uczy hona nie ma rzeczy niemożliwych


Goral   17-08-2005 - 13:35

Dla większości jest łatwiej opisywać pustkę w jaką osuwają się w różnych okresch swego życia, będącym daremnym poszukiwaniem czegoś takiego z zewnątrz. Z upływem lat mniej marzeń, wiecej rozczarowań, i nowe ograniczenia oraz lęki.

W moim przypadku, urodzonego optymisty, brakuje tych jasno sprecyzowanych i ważnych priorytetów, ale przede wszystkim reakcja dominuje nad działaniem.

Jako dziecko, do 8 lat chyba, pierwszoplanowe było działanie, powodowane tysiącem pomysłów i pasją odkrycia nowych światów. Szkoła to dawno stępiła, gdyż obawa ( tysiace ich ) była większa niż radość odkrywania nowego, w tym siebie samego. Jaką siłę trzeba mieć w sobie ( wysokasamoocena ) aby nie ulec lękom, i podążać za swoim sensem życia ? Mam nadzieją, iż huna pozowli mi przypomieć sobie tamtą radość.



Menu

Ostatnio na forum
¤ Spełnione uwolnione intencje - opisy
data: 10-03-2010 - 15:12
użytkownik: Lambar
¤ Jak zwiększyć pewność siebie?
data: 08-03-2010 - 16:23
użytkownik: Akamai
¤ Ho'oponopono Morrnah Simeony we Wrocławiu i Gdańsku
data: 06-03-2010 - 23:32
użytkownik: wai
¤ [film] K-Pax
data: 06-03-2010 - 02:30
użytkownik: Gregor-Dioblik
¤ Jak przyciągnąć pieniądze?
data: 06-03-2010 - 00:26
użytkownik: Lambar
¤ Ebook: Doskonała sylwetka z EFT
data: 04-03-2010 - 11:44
użytkownik: Eftera
¤ Mapa Marzeń
data: 02-03-2010 - 14:34
użytkownik: Błękitnooka

Ostatnie komentarze
» wy-nagrodzenie
Dodano: 06-03-2010
Autor: Bohdan
» Myśli na ten sam temat, które same przychodzą.
Dodano: 27-02-2010
Autor: Asia1234
» e tam :)
Dodano: 26-02-2010
Autor: Akamai
» praktycznie
Dodano: 26-02-2010
Autor: Bohdan

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Anba
Czarodziejka
Eli
janusz31-1978

Obecnie jest 2 gości
i 4 użytkowników online

Przyjaciele

Polecamy
telewizja cyfrowa | Torby papierowe | Zdjęcia ślubne | Master Collection cena | podłogi drewniane | Kalkulator ubezpieczenia OC | Najtańsze ubezpieczenia komunikacyjne | sprzedam działkę Wrocław | walidacja | szkolenia kraków |
Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.