Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Tajemnica szczęścia nie leży w posiadaniu rzeczy, ale w rozkoszowaniu się nimi."
-- Eugene Delacroix
Intuicja za kółkiem - Lambar
    Strona gotowa do druku  Wyślij artykuł do znajomych  poniedziałek, 19 sierpnia 2002 - 12:48  9357 raz(y) oglądano.


Jadę spokojnie autem. Nigdzie mi się nie śpieszy. Mam bardzo spokojny umysł. Żadnych rozmyślań o przyszłości, żadnego snucia planów, żadnego rozprawiania nad przeszłością. Po prostu siedzę i prowadzę sobie. Samochód przede mną też z wolna się posuwa. I wtem przychodzi myśl szelma, tak dla zabawy pytam się - "Czy na najbliższym skrzyżowaniu skręci on w lewo lub w prawo, a może pojedzie prosto?". I błyskawicznie pojawia się przeczucie - "skręci na mój pas, czyli w lewo". Odpowiedź nie jest zdaniem lub obrazem. To po prostu przeczucie. Nijak tego językiem nie można określić.

Ta prościutka technika często przydaje się na drodze. Wiesz co ma zamiar zrobić niezdecydowany kierowca przed tobą. Wiesz czy nie wyskoczy ci ktoś na jezdnię. Wiesz, widząc z daleka zielone światło, czy na nie zdążysz, czy może już masz wrzucić luz. Wiesz jaką drogę obrać aby korków uniknąć.

Naprawdę jest to bardzo prosta technika i nie ma co za wiele pisać. Bo to tylko zaciemni jej obraz, tylko bardziej zamota.

Wycisz swój umysł, czyli wyłącz potok myśli w głowie i skup się wyłącznie na zadanym pytaniu. Tam gdzie podąża uwaga, tam płynie energia. Jeśli ktoś pyta jak wyciszyć umysł, jak wyłączyć chaos w głowie - skup całą swoją uwagę na czymś.

Gdy sformułujesz pytanie nie musisz oczekiwać odpowiedzi. Chodzi o to aby nie rozmyślać nad odpowiedzią tylko zadać pytanie. Samo zadanie pytania jest bodźcem powodującym uzyskanie informacji. Warunek - spokój wnętrza. Tak więc nie wymuszaj odpowiedzi, nie myśl w jakiej formie się ono pojawi. Czynisz w ten sposób mętlik w głowie, blokujesz się, narzucasz swoje odpowiedzi. Pozwól aby informacja napłynęła do ciebie najlepszą z możliwych dróg. Może zobaczysz obraz, może usłyszysz jakieś zdanie? Może ono być wypowiadane twoim własnym głosem.

Nie przejmuj się jeśli za pierwszym razem nic się nie wydarzy. Ćwicz dalej. Traktuj to jako zabawę, jako przygodę. Bo prócz wymiernych ziemskich korzyści, rozwój wnętrza daje ogromną radość i satysfakcję.

Lambar


Pamiętaj, nie klikaj w reklamy! Żeby Cię czasem nie korciło sprawdzić co się za nimi skrywa!


Komentarze użytkowników

MarzenaP   11-04-2006 - 11:06

Swietny artykul, umiejetnosc wylaczenia myslenia uwazam za duzo wazniejsza niz umiejetnosc ciaglego myslenia. Tylko potrafiac wylaczyc umysl mozna ogarnac calosc sytuacji , jezeli jest wewnatrz pytanie to na jego spotkanie wyplywa odpowiedz. Dla mnie wazne jest ciagle cwiczenie tego rodzaju jednoczesnego wylaczenia i bycia wlaczonym jednoczesnie. Niedawno uslyszalam o pewnej technice ulatwiajacej pierwszy krok w tym kierunku. Trzeba zadac w mysli lub na glos pytanie : " pytam sie, jaka bedzie moja nastepna mysl". To pulapka dla umyslu, przez chwile nastapi cisza , potem oczywiscie znowu wewn.gadanina ale umysl juz zostal odprowadzony na bok, czlowiek w tej krotkiej chwili nie identyfikuje sie z umyslem. Te chwile mozna wydluzac, po prostu gleboko oddychajac. W kazdym razie, jak sie zrobilo ten pierwszy krok to mozna miec coraz lepsze efekty i otrzymywac odpowiedzi z "wewnatrz"...


dumbo   01-04-2007 - 15:32

Marzena, czyli, ten pierwszy krok, to pytam "jaka bedzie moja nastepna mysl", dalej, sekundowa cisza w umysle, dalej, oddech by ta chwilowa cisze przytrzymac dluzej ??? jest to takie cwiczenie wstepne??

Bo ja mam straszny problem z wylaczeniem mysli, ciagle mnie napadaja :( chociaz tak bardzo chce je odrzucic by pomedytowac.


:-)
Amadeusz   26-03-2009 - 14:16

ostatnio trafilem na taki fragment

"Afanasij Iwanowicz uczy ludzi, jak się ustrzec przed złą przyszłością. Czyli jak tworzyć psychologiczne talizmany . Na przykład talizman dla kierowców. Najpierw się go tworzy wewnętrznie poprzez serię wyobrażeń. Nakazuje się podświadomości, żeby ilekroć zbliży się niebezpieczeństwo - ostrzegła kierowcę z wyprzedzeniem kilku lub kilkunastu sekund. Zamawia się u naszej kochanej Pani Podświadomości, żeby nam otworzyła kanały telepatyczne, gdy tylko coś nam grozi.

Kierowcy, którzy "wstemplowali" sobie do mózgu takie talizmany, opowiadają jak one działają. Na przykład jadą szosą, która zakręca w prawo. Na zakręcie stoi dom, który przysłania widok. Nagle talizman pobudza telepatię i kierowca wewnętrznym wzrokiem widzi (możecie to nazwać przeczuciem), że zza tej chałupy wyłoni się wkrótce rower. Kierowca w tym momencie zwalnia gwałtownie. Po kilku sekundach istotnie ukazuje się zataczający się rowerzysta. Samochód jedzie już na tyle wolno, że spokojnie się zatrzymuje."

i tak mi sie skojazylo z tym tematem :)


Eli   26-03-2009 - 15:50

Amadeuszu, a możesz podać źródło- poczytałabym sobie więcej na ten temat:)


...
Amadeusz   26-03-2009 - 16:17

zrodlo moge podac, ale tam nic wiecej nie ma na ten temat :-(

(miedzy innymi dlatego to tu zamiescilem - moze ktos wpadnie na pomysl jak samemu to zrobic :-) )

http://www.telepatia.pl/Kobzin.htm


o to w tym chodzi, o nasze nastawienie
Lambar   26-03-2009 - 17:04

i o wdrażanie tego, a nie o rozprawianie - fajnie by było etc.

Czyli mam centralnie w 4 literach rozmyślanie, bo mam tylko robienie.

Znaczy ładujemy w siebie przekonania, że mam intuicję, że mam anioła stróża który chroni mnie i wóz w podróży. I już, odpuszczamy temat, robimy swoje.

A ten artykuł dobrze oddaje sprawę, przykładowo kiedyś jechałem pomiędzy kamienicami, z lewej zaparkowane były w rzędzie auta przy chodniku. Jechałem może z 30 km/h, niespodziewanie zza samochodów wyskoczył mały chłopiec, może miał z 5 lat. Był gdzieś może ze 20 metrów przede mną więc było bezpiecznie, jednak chłopiec ten nie rozejrzał się wpadając na jezdnię. I coś mnie tknęło, dosłownie jakby wzrok został czymś przykuty do bramy w miejscu z którego wyleciał chłopiec. Wszystko trwało przysłowiowe ułamki sekund. Zdążyłem pomyśleć o tym że maluch się nie rozejrzał przed raptownym wtargnięciem na ulicę i wzrok poszedł do bramy gdy tymczasem już prawie przekroczyłem jej poziom. Wtedy to noga zdusiła silnik, bo zdążyłem tylko wdepnąć hamulec ile sił w nodze, a potem poszła druga na sprzęgło. Bo jeszcze mniejszy dryblas wyskoczył z tego samego miejsca zza samochodu prosto przed moją maskę i tak samo, nie spojrzał na drogę.

Gdyby nie to "wewnętrzne tknięcie" mógłbym o włos za późno wdepnąć hamulec, albo wzrok skierować na chodnik, albo na kokpit czy jeszcze gdzie indziej niż przed maską. A wtedy miałbym człowieka na sumieniu.

I tak mam co jakiś czas, że coś zwróci moją uwagę, w jakiś sposób moja czujność nagle zostanie postawiona na nogi.

I dziękuję Górze, bo co jakiś czas ślę zaproszenie do Góry o prowadzenie, o wsparcie.



Menu

Ostatnio na forum
¤ Spełnione uwolnione intencje - opisy
data: 13-03-2010 - 12:18
użytkownik: Czarodziejka
¤ Jak zwiększyć pewność siebie?
data: 08-03-2010 - 16:23
użytkownik: Akamai
¤ Ho'oponopono Morrnah Simeony we Wrocławiu i Gdańsku
data: 06-03-2010 - 23:32
użytkownik: wai
¤ [film] K-Pax
data: 06-03-2010 - 02:30
użytkownik: Gregor-Dioblik
¤ Jak przyciągnąć pieniądze?
data: 06-03-2010 - 00:26
użytkownik: Lambar
¤ Ebook: Doskonała sylwetka z EFT
data: 04-03-2010 - 11:44
użytkownik: Eftera
¤ Mapa Marzeń
data: 02-03-2010 - 14:34
użytkownik: Błękitnooka

Ostatnie komentarze
» wy-nagrodzenie
Dodano: 06-03-2010
Autor: Bohdan
» Myśli na ten sam temat, które same przychodzą.
Dodano: 27-02-2010
Autor: Asia1234
» e tam :)
Dodano: 26-02-2010
Autor: Akamai
» praktycznie
Dodano: 26-02-2010
Autor: Bohdan

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Anba
Czarodziejka

Obecnie jest 2 gości
i 2 użytkowników online

Przyjaciele

Polecamy
telewizja cyfrowa | Torby papierowe | Zdjęcia ślubne | Master Collection cena | podłogi drewniane | Kalkulator ubezpieczenia OC | Najtańsze ubezpieczenia komunikacyjne | sprzedam działkę Wrocław | walidacja | szkolenia kraków |
Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.