Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię niemożliwe, dla nieśmiałych - nieznane, myślący i walczący nazywa ją ideałem."
-- Wiktor Hugo

Notatki różnego kalibru


Ten blog należy do użytkownika: Lambar.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» Zastanawiacze (5)
» Rozweselacze (4)
» Polecajki (3)
» Pokrzepiacze (12)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi


Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.

nowszy wpis | starszy wpis

Eksperyment przyjaciela
Opublikowany: 03.06.2008, 15:49:37, Kategoria: Pokrzepiacze.

Mam przyjaciela, z którym czasami ucinamy sobie pogawędki na różne zakręcone tematy. To raczej sceptyczny umysł, jednak gdy rozmawiamy porzuca swe sztywne ramy. Stąd też i te nasze pogawędki, inaczej nie warto by było ruszać tematu, ponieważ rozmowa ze sceptykiem w danej dziedzinie, to jak walenie głową o ścianę icon_wink


Ale przechodząc do rzeczy. Przyjaciel jak tylko się zobaczyliśmy mało nie wybuchnął radością mówiąc z podniesieniem: "TO działa! Stary, to po prostu cuda."
A potem dodał już spokojniej: "choć nie, to pewnie tak właśnie działa świat - ja wybieram". I opowiedział co tam się u niego działo w ostatnich dwóch tygodniach. A nie widzieliśmy się jakiś kwartał. Podczas poprzedniego spotkania, nasza rozmowa dotyczyła spraw hunowych i jak one teraz pięknie rozkwitają w różnych formach - ot choćby film The Secret. W nim ludzie jawnie prezentują hunowe prawa. Szczęka mi opadła jak go obejrzałem. Nawet jota w jotę je cytują, po prostu odlot icon_smile
No i film podaje te najpiękniejsze techniki do wykorzystania aby zmieniać swój świat, czyli:
- wizualizację
- mapę marzeń
- błogosławieństwo
przy czym cały czas podkreślane jest w filmie, że to na czym skupiasz uwagę, to wzrasta, czyli należy uważać na myśli, uważać na czym się koncentrujemy. I tu przy okazji fajna technika jest podana - stan naszego skupienia definiują uczucia. Jeśli jest mi źle, jestem smutny, nerwowy, wrogo nastawiony etc. to znaczy, że moje skupienie jest skierowane na destruktywne/ograniczające myśli. I przeciwnie - jeśli jest mi dobrze, to moje skupienie jest odpowiednie.
Podsumowując - sam przyciągasz do siebie rzeczy, o których myślisz, tym mocniej im emocjonalniej podchodzisz do pewnych spraw.
Dlatego wizualizując i afirmując warto TO odczuwać. Odczuwać całym sobą stan jakiego się pragnie, czy to dobre zdrowie, szczęśliwe życie, jakieś dobra materialne (wtedy cieszymy się z ich używania bądź podziwiania).
To tyle o Sekrecie, gorąco polecam obejrzenie filmu bądź sięgnięcie po książkę icon_smile

Wracając do przyjaciela. Opowiedział mi on co się stało jakiś miesiąc temu. Ogólnie patrząc na niego widziałem, że chłop tryska energią, jest wypoczęty na twarzy, zadowolony, jakiś taki szczęśliwy jak chyba go jeszcze nie widziałem.
Opowiedział mi, że po naszym ostatnim spotkaniu, zaczął mocniej rozmyślać o tych wszystkich sprawach. Zauważył, że aktualnie panuje wysyp hunowych pozycji - ludzie zapodają przeróżne techniki, a wszystkie one są oparte na tych prostych prawach. I to jest piękne, trzeba tylko zacząć stosować icon_smile
Tak więc przyjaciel stwierdził, że czas sprawdzić, czy to jest tylko taka papka ala jakieś New Age czy cuś (jak to sam określił). I zaczął skupiać się na pozytywach, a jeśli ogarniał go smutek, to zgodnie z zasadą: teraz jest moment mocy - odwracał po prostu uwagę na coś przyjemnego. Prócz tego wyobrażał sobie, że jest mu dobrze w pracy, że ma pracę którą lubi (pracuje kilka lat w jednej firmie i uważa, że więcej tam jest osób-wyzyskiwaczy i ogólnie źle mu w tej pracy), że sprawia mu praca radość, że jest doceniany (a bardzo lubi rozwiązywać problemy w pracy (i tu też mi zawsze narzekał, że się namęczy, narobi i guzik z tego ma, prócz samej satysfakcji, że to on to zrobił).

Po jakimś tygodniu stał się cud, tak to mój przyjaciel określił. Czyli:
- odczuł poprawę zdrowia, miał więcej energii, nie męczył się tak wędrówkami na mieście, ani będąc w pracy, lepiej się wysypiał
- odczuł poprawę stanu psychicznego, jak to określił - czuję się trochę jak po trawie (a paliło się kilka razy trawkę w technikum, wtedy to był to jedyny dostępny ogłupiacz w naszym kraju, no prócz kompotu, kleju i rozpuszczalników icon_wink ), czyli miał bardzo dobre samopoczucie, był po prostu zadowolony z życia
- w pracy (to wg niego było najważniejszym aspektem cudu) ludzie wampiry przestali go męczyć i wykorzystywać, po prostu jakby ich parzył, omijają go nie mając nic do niego. A za swoje pomysły i rozwiązanie problemów sam szef z góry przyszedł do jego gabinetu mu podziękować z uśmiechem na ustach.

Czyli jak to przyjaciel mawia: cuda wianki panie!
Stwierdził, że teraz wie, że jego wybory tworzą jego życie.
Przyjaciel marzy jeszcze o zmianie mieszkania i nabyciu auta, i wie, że to się niedługo stanie. Bo działa we właściwy sposób, wybiera radość, samorealizację i pomyślność w życiu, zamiast jak wcześniej robił: smutków i problemów w wielu dziedzinach życia. Bo to nie tylko chodzi o pracę, teraz przyjaciel stwierdził, że nawet w autobusie ludzie go nie depczą, a na ulicy uśmiechają się do niego.

Warto samemu się przekonać icon_smile

Liczba wyświetleń: 522

nowszy wpis | starszy wpis



Komentarze do tego wpisu
  • Autor: massakra, Opublikowany: 03.06.2008, 16:29:56: (ID: 811)
    haha miałam to samo niedawno, też się czułam z lekka jak po trawie, szczególnie jak sobie wypiłam yerba mate - bo z lekka rozluźnia :D
    świetny stan, wszystko jest przyjemne, wszystko jest na swoim miejscu i wszystko wychodzi tak jak ma być, ale teraz już tak nie mam bo właśnie jestem w trakcie doceniania stanów odmiennych zgoła :D bo nie chciałabym być przekonana że pół życia zmarnowałam na stany nieprzyjemne :)
    naprawdę świetna sprawa a mam wrażenie tylko to liznęłam z lekka :D

  • Autor: Agena, Opublikowany: 03.06.2008, 17:43:05: (ID: 812)
    no to faktycznie cuda jakieś Panoćku icon_biggrin
    od dwoch dni (po urlopie wróciłam) zaglądam na naszą stronkę i widzę, że Lambara ani widu ani słychu; żadnego pościka ani niceguś icon_smile
    a tu prosze, jaka niespodzianka: dwa dni slupiania sie na Lambarze i jakie efekty icon_wink
    a wracając do tematu: The Secret jest tylko wierzchołkiem góry hunowej, ale jest świetnym wstępem - potem już można dłubać głębiej i rozszerzać wiedzę

    jest jeszcze jedna sprawa... czytałam kiedyś o tym i mnie się to właśnie przytrafiło: otóż, kiedy ktoś dowiaduje się o hunie, o mocy, możliwościach, cudach ziszczających się etc. jes zawsze nabuzowany, zwłaszcza kedy to działa i przynosi szybkie efekty. ale często zdarza się, że po chwilowej euforii coś pójdzie nie po myśli człowieka i cała wiara upada. wszystko idzie w diabły i tzreba sie trochę napracować by ponownie wrócić do formy icon_smile tzn. by po pierwszej porażce sie nie podawać i dalej próbować. bo chodzi o to, by mieć to dobre samopoczucie i wiare na dłuższą metę a nie tylko przez kilka dni po obejrzeniu Secretu czy przeczytaniu bloga Lambara icon_biggrin
    pomalutku dojdziemy do celu icon_wink

  • Autor: Damson, Opublikowany: 03.06.2008, 23:14:17: (ID: 813)
    Może zacznę od tego, że bardzo lubię czytać Twoje notki.

    Nie podoba mi się tylko jedna rzecz (ale to właściwie nie ma żadnego znaczenia).

    Otoz moim zdaniem, Huna, jest filozofią, która we właściwy sobie sposób opisuje prawa, które rządzą wszechświatem.

    Bez Huny prawa wszechświata również.. i z powodzeniem, istniałyby dalej. Pisales w swoich postach o tym, ze czesto spotykasz się z Huną (w publikacjach i zachowaniach ludzkich). Ja bym to określił jako spotykanie się z prawdami duchowymi bądź zrozumieniem.

    Jest wiele szkół i kanonów, które definiują świat w sposób podobny hunie, a nie wszystkie są huną.

    :)

    Pozdrawiam

  • Autor: magic-butterfly, Opublikowany: 05.06.2008, 09:59:59: (ID: 819)
    Byłam w depresji, nic mnie nie cieszyło, nic nie pomagało. Przestały mnie bawić nawet te rzeczy które zawsze lubiłam. Wszystko wydawało się takie szare i nijakie.. i tu dalej mogłabym tak ciągnąć jak w reklamie deprim;) Tyle że nie musiałam po niego sięgać;), po prostu wpadłam na tą stronkę... szukałam dla siebie pomocy i znalazłam..
    Zaczęło się od mapy marzeń.. powoli zaczęła mnie interesować ta cała huna (:
    Zadałam zadanie KU /jeszcze nie wiem co to jest ale tak to nazwałam;>/ co mam robić, by dał mi jakiś znak..
    Wczoraj przeczytałam na Twoim blogu o The Secret. Wzmianki na temat tego filmu już kiedyś mi gdzieś przemknęły. Zapragnęłam mieć ten film, dowiedzieć się czegoś więcej.. i ot tak przechadzam się po supermarkecie w celu zakupienia podstawowych środków spożywczych myśląc o tym co dziś przeczytałam o the secret/że po prostu muszę, muszę go mieć, że powinnam od tego zacząć/ i ot tak od niechcenia w dziale papiernicznym rzuciłam okiem na ksiązki i wpadł mi w ręce The Secret :) Byłam w szoku.. ta książka tam leżała i czekała na mnie.. Sprawdziłam dokładnie była tylko jedna! (:
    To działa... Przyciągasz to na co kierujesz uwagę :)
    Pozdrawiam!

  • Autor: massakra, Opublikowany: 05.06.2008, 10:16:57: (ID: 820)
    :)

  • Autor: Lambar, Opublikowany: 05.06.2008, 10:25:04: (ID: 821)
    no tak, jeszcze trochę i się okaże że jestem ukrytym hunowym konkwistadorem ;)
    ano każdy ma swoje skrzywienia, swój filtr przez który spogląda, ja mam widać hunowaty, przez to gdzie nie spojrzę to widzę emanacje tych praw,
    w sumie to jest bardzo fajne, bo prawa są jak plastelina, każdy może coś z nich swego ulepić. Zobacz na Śpiącego Niedźwiedzia, jak z tych praw wyciąga różne wnioski.

    no i oczywiście nie twierdzę, że każdą naukę można pod hunę podpiąć, są to odrębne dziedziny życia, jednakże ja dostrzegam że ich prawa, narzędzia i techniki są rodem z huny.

    Magic-butterfly zobaczyła pięknie to prawo, że tworzymy nasz świat z myśli, które najbardziej emocjonalnie naładujemy.
    Miałaś dość smutków i stwierdziłaś - basta! jest sposób na tą handrę i ja go znajdę.
    No i zaczęło się dziać :)
    Przyciągasz to na co kierujesz uwagę = energia płynie tam gdzie jest skupiona świadomość.



Menu

Ostatnio na forum
¤ Zaproszenie do publikacji własnych doświadczeń
data: 11-10-2008 - 01:51
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień...
data: 11-10-2008 - 01:41
użytkownik: Lambar
¤ Ostatnie wiadomości
data: 10-10-2008 - 22:17
użytkownik: Lambar
¤ jestem wdzieczna/y za ....
data: 10-10-2008 - 21:58
użytkownik: Yasmin
¤ Duchowe ustawienia hellingerowskie
data: 08-10-2008 - 23:11
użytkownik: wai
¤ Kurs Ho'oponopono Morrnah Simeony we Wrocławiu
data: 08-10-2008 - 16:05
użytkownik: wai
¤ Koncert Dona Conreaux we Wrocławiu
data: 08-10-2008 - 15:55
użytkownik: wai
¤ Proponuje utowrzenie nowego działu -NLP
data: 08-10-2008 - 12:01
użytkownik: misiek
¤ Jak zwiększyć pewność siebie?
data: 07-10-2008 - 11:18
użytkownik: zwiebelchen

Ostatnie komentarze
» Tak Tak
Dodano: 28-09-2008
Autor: Lambar
» Dzięki za wypowiedzi
Dodano: 25-09-2008
Autor: Lambar
» Nie wkleja
Dodano: 25-09-2008
Autor: Nina2
» :)
Dodano: 24-09-2008
Autor: Kamila
» ano podobnie
Dodano: 24-09-2008
Autor: Lambar

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 3 gości online


Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.