Świat jest taki, jaki uważasz że jest.
Piękne to słowa. Jak głębiej rozmyślam nad tym zdaniem, czuję się jakby czas stawał.
Nurtuje mnie coś ostatnio. Oj mocno nurtuje. Mentalnie drapię się ostro po głowie. Astralne twory spoglądając na mnie mogą pomyśleć że jakiegoś świerzbu dostałem
Nurtuje mnie myśl - co stoi u podstaw tego stwierdzenia?
Człowiekowi czasami wydaje mu się że znalazł świętego graala. Co jakiś czas przychodzą momenty gdy krzyczy - Eureka!
I co? Potem tak jakoś wszystko wraca do normy.
Wygląda to tak, że człowiek znajduje świetne narzędzia którymi się podnieca. Potem ten stan euforii zanika, ponieważ człowiek nie robi z nich użytku. Porzuca je i szuka dalej. Człowiek chyba jest mistrzem w poszukiwaniach, w tworzeniu sobie drogi.
Nie oznacza to, że narzędzia są złe. Po prostu dręczy mnie myśl, co tak naprawdę te narzędzia zmieniają.
Człowiek może afirmować.
Może wizualizować.
Może zrobić mapę marzeń, obojętnie czy na kartce z papieru czy w formie elektronicznej.
Może uskuteczniać haipule.
Może dać na mszę.
Może wykorzystać feng-shui.
Może pójść do wróżki i przyjąć jej słowa jak przekaz od wyroczni.
Może przeprowadzić ho'oponopono.
Może wykorzystać piko-piko.
Może udać się do hipnotyzera.
Może wykorzystać inne narzędzie z całej wielkiej masy dostępnych.
I co u licha te narzędzia robią?
O! słyszę głos z sali - Zmieniają nasze przekonania!
Tak, pięknie. Chodzi o tą jedną rzecz - o zmianę naszych przekonań.
Ale co dokładniej to znaczy?
I tu chyba dokopałem się do tego pogrzebanego przysłowiowego psa (ciekawe skąd takie dziwne powiedzonka się biorą).
Chodzi o nabranie wiary w to, że teraz świat wygląda tak a nie inaczej. Wygląda tak jak tego zapragnąłem. Czyli nie pozostaje przy samym pragnieniu, lecz moja wiara jest na 100%. To tak jak wierzę w to, że jutro gdy się obudzę ponownie będzie świeciło słońce. Nie myślę o tym, nie pragnę tego, nie rozpamiętuję tego, ja po prostu to wiem.
Tak jak wiem, jak machać nogami aby iść. Tak jak wiem, że gdy odkręcę kurek w wannie z prawej strony to poleci zimna woda.
Nie myślę o tym, nie pragnę tego, nie rozpamiętuję tego, ja po prostu to wiem.
Nie muszę nic z tym robić, ja to wiem i korzystam z tej wiary.
Czyli jeśli będę w 100% pewny, że nie mam jakiś tam przypadłości zdrowotnych, że na koncie bankowym jest x gotówki lub że pieniądze non stop do mnie napływają w większych ilościach, to tak właśnie się dzieje.
To jak kosmiczne czary mary.
Ale chyba właśnie o to chodzi.
To jest ten trybik który przestawiają narzędzia.
I teraz wyjdzie szydło z worka - wyjdzie co tak naprawdę mnie nurtuje, to jak ten trybik najłatwiej przestawiać
Czyli - jakie narzędzia są najskuteczniejsze? W końcu jest ich całe dzikie mnóstwo. I do tego jeszcze przy niektórych z nich stoją etykietki z informacją że trzeba spory czas nimi machać.
Fajnie jest tak porozmyślać i popisać, można pozbyć się trochę włosów (i tak moja wiara mi mówi że będę błyszczał czubkiem głowy na starość
Coś mi się zdaje, że bujanie w marzeniach to najwydajniejsza metoda.
Ponieważ robimy to cały czas, tylko nie w takim pięknym stylu jak głosi hasło: bujanie w obłokach.
Przecież cały czas rozmyślamy o czymś, przeżywamy coś. Człowiek jest sumą myśli - ładunku jakie one niosą. Czyli nasza wiara wygląda tak jak się naładowaliśmy myślami (ale ciekawe stwierdzenie! i znowu musiałem się podrapać...).
Tak więc może warto świadomie poprzestawiać ten strumień rozmyślań? Przeglądając swoją historię, widzę, że często moje marzenia spełniały się na zasadzie bujania w obłokach. Czyli gdy ze swobodą rozmyślałem o jakimś celu którego pragnąłem. Przeżywałem go w myślach.
Stąd morał tego drapania jest taki - warto poleżeć na tapczanie, czy w jakimś innym wygodnym miejscu poprzebywać i rozkoszować się w myślach rzeczami/stanem ciała bądź ducha, który sprawia nam radość, czego pragniemy. I warto dodać - ma to być prawdziwe bujanie w obłokach, bez oceniania i wtrąceń w stylu - przecież tak się nigdy nie stanie, nie stać mnie, cuda się nie zdarzają, przecież nie ma takich lekarstw, skąd wezmę pieniądze, co inni powiedzą itd.
Niechaj działania pod kryptonimem Projekt marzyciel ruszą na masową skalę!
Liczba wyświetleń: 429