Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Żądza wiedzy, wspólna wszystkim ludziom jest chorobą, której nie można uleczyć, ponieważ ciekawość wzrasta wraz z wiedzą."
-- Kartezjusz (Rene Descartes)

Notatki różnego kalibru


Ten blog należy do użytkownika: Lambar.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» Zastanawiacze (8)
» Rozweselacze (6)
» Polecajki (7)
» Pokrzepiacze (13)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi


Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.

nowszy wpis | starszy wpis

Uważaj na swoje intencje
Opublikowany: 07.02.2008, 01:17:17, Kategoria: Zastanawiacze.

Parę tygodni temu miałem wypadek. Jadąc samochodem zapomniałem zdjąć czapki niewidki i zostałem trafiony innym pojazdem przez pewnego jegomościa, który tłumaczył się właśnie moją "niewidocznością". Po tym zdarzeniu, gdy upłynęło kilka godzin (holowanie i załatwianie papierków trochę trwa) pogmerałem w głowie po co mi to zdarzenie.
Pierwsza myśl była taka - kurczaki, czy ja się nudzę, czy nie mam co robić? Od początku roku jakiś zalatany jestem i do tego jeszcze problemy z wozem, który akurat teraz jest potrzebny. Jednak tak źle nie było, ponieważ dostałem auto zastępcze. A z nim też się wiąże ciekawostka, ale to później aby nie odbiegać od głównego wątku.
W końcu wieczorową porą, gdy się uspokoiłem to przyszło oświecenie - przecież ja ten wypadek zamówiłem!
A było to tak: Od kilku miesięcy z żoną obserwowaliśmy jak w 3 miejscach na aucie pojawiła się rdza. Doszło do tego, że dwa z tych miejsc rozrosły się konkretnie, były to nieforemne kółka o średnicy ok. 1,5 cm. Takie cudaki grożą dziurami w karoserii, więc ostatnio co jakiś czas o tym rozmawialiśmy. Niestety mając przeróżne inne sprawy na głowie, będą non stop w ruchu, człowiek jakoś zapomina o tym obowiązku pozwalając narosnąć problemowi.
Na jakieś dwa dni przed wypadkiem żona odświeżyła temat - w końcu coś trzeba zrobić z tą rdzą! - powiedziała stanowczo. No więc co ja robię? Ano drapię się po głowie jak tu tą sprawę załatwić. Pomyślałem wtedy - najlepiej to by było aby przy okazji załatwić tą rdzę, tak żeby nie być pozbawionym środka lokomocji. Dość mocno to kontemplowałem, poczym zapomniałem o sprawie. I masz babo placek icon_wink
A co do autka zastępczego, to było to też ciekawe doświadczenie, ponieważ na nasz wóz powoli narzekamy. Znaczy w sensie takim, że przydałoby się kombi, z klimatyzacją i mocniejszym silnikiem, bo mając teraz do dyspozycji 60KM to wyprzedzanie na trasie przypomina bardziej modlitwę niż sprawny manewr icon_wink
Gdy wsiadłem do tego czegoś małego co dostałem u blacharza, to słów mi po prostu brak. Moje nogi haczyły o sąsiednie pedały, usadowienie dziecka na tylnej kanapie przez przednie drzwi i do tego gdy Nata ma brudne buty, to forma jakiejś kary icon_wink Prócz tego brak bagażnika, bo ta mała przestrzeń z tyłu nadaje się na dwie średnie torby. I na koniec - ten pojazd był cały rozklekotany. Trzęsło, piszczało, trzeszczało, stukało. Efektów było co nie miara z każdej strony. W praktyce na trasie tym pojazdem robiłem korek nie przekraczając 80 - 90 km/h icon_wink Śmieję się ale prawdą jest że trochę TIRów równo za mną jechało, nie mogą przy tej prędkości na polskich krętych drogach mnie wyprzedzić.
Po powrocie do naszego autka, to czułem się jak w limuzynie, choć ten nasz wóz to jest najzwyklejszy taki. A więc Szprotka została doceniona (tak ma na imię autko) i pewnie jeszcze trochę nam dobrze posłuży.

Tak więc jak w temacie - uwaga na intencje, bo te pragnienia mogą spełnić się w nieprzemyślany przez nas sposób icon_wink

Liczba wyświetleń: 436

nowszy wpis | starszy wpis



Komentarze do tego wpisu
  • Autor: reggina, Opublikowany: 07.02.2008, 08:51:22: (ID: 382)
    icon_smile

  • Autor: Amadeusz, Opublikowany: 07.02.2008, 09:37:25: (ID: 383)
    w zeszlym roku mialem podobnie - przydalo by mi sie troche pieniedzy i... jakis gosciu mi w Franklina wjechal - najpierw chcial zaplacic, ale pozniej zdecydowal sie na ubezpieczyciela - z pzu dostalismy dosc kasy by wykonac niezbedne naprawy u mechanika (ale wgniecenia nie usunelismy :) - podoba mi sie jak jest taki wgniecony - jak na niego patrze to taka czulosc mnie ogarnia :) ) i jeszcze pare zl zostalo na zycie :)

    w pelni popieram - trzeba uwazac na intencje :)



Menu

Ostatnio na forum
¤ Tusk vs Kaczyński
data: 01-12-2008 - 14:05
użytkownik: Lambar
¤ Pomoc / Bioenergoterapia
data: 01-12-2008 - 14:03
użytkownik: Lambar
¤ egzorcyzmy
data: 01-12-2008 - 01:13
użytkownik: reggina
¤ Uzdrawianie WJ?...
data: 28-11-2008 - 22:29
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień... v2
data: 27-11-2008 - 20:21
użytkownik: Yasmin
¤ Lista intencji
data: 25-11-2008 - 16:38
użytkownik: Lambar
¤ Wielkie Heloł :D
data: 25-11-2008 - 10:00
użytkownik: Lambar
¤ Warsztaty z Serge'em Kahili King'iem
data: 23-11-2008 - 00:36
użytkownik: massakra
¤ Gdzie tu mozna zamiescic ogloszenie o kursie Lomi Lomi?
data: 22-11-2008 - 18:56
użytkownik: Lambar

Ostatnie komentarze
» przeżyłam podobne spotkanie
Dodano: 29-11-2008
Autor: Goldfish
» Etykietki i dualizm
Dodano: 27-11-2008
Autor: misiek
» Myslenie etykietami
Dodano: 25-11-2008
Autor: _Miro_
» boginie
Dodano: 24-11-2008
Autor: massakra
» A podmieniając Pele
Dodano: 24-11-2008
Autor: Lambar
» Myślenie etykietkami
Dodano: 17-11-2008
Autor: misiek
» "Złe rzeczy"
Dodano: 16-11-2008
Autor: _Miro_

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Yasmin

Obecnie jest 3 gości
i 1 użytkownik online

Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.