Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Samo posiadanie biblioteki nie czyni człowieka uczonym."
-- Gotthold Ephraim Lessing

Cudeńka


Ten blog należy do użytkownika: Zeb12.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» Zebologia (22)
» Z przymrużeniem oka (14)
» Kto tu rządzi - tłumaczenie (3)
» Kochane Żonki (3)
» Huna a rak (21)
» Ho'oponopono (14)
» Harmonia w relacjach z innymi (14)
» Długaśne wpisy (12)
» Czy to jeszcze huna? (2)

Księga gości

Jeśli chcesz, możesz dodać wpis: Księga gości.

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi

nowszy wpis | starszy wpis

Czy na prawdę wiemy co jest naszym problemem? Na pewno?
Opublikowany: 13.01.2010, 12:47:18, Kategoria: Zebologia.

Hej Eli,
tak zupełnie z boku wrzucę uwagę, odnoszącą się do fragmencika Twojego powyższego wpisu. Możliwe, że to nic nie znaczy w tym kontekście, a możliwe, że będzie pomocne.

Mnie bardzo często zdarzało się, że tzw. problemy w trudnych obszarach trwały i uporczywie wracały dlatego, że się upierałem że wiem, na czym te problemy polegają i że wiem jak je rozwiązać. A potem okazywało się, że byłem w wielkim błędzie na całej lini. Same problemy rozumiałem opacznie, ich źródło widziałem zupełnie nie tam gdzie było. W takiej sytuacji nie ma mowy o rozwiązaniach bo po pierwsze próbujesz rozwiązać problem nie taki, jaki faktycznie jest, czyli źle celujesz. Po drugie, nawet jak dobrze celujesz to myląc się co do przyczyny problemu i tak tkwisz w miejscu. Jeśli zmieniasz coś, co się tylko wydaje być przyczyną problemu a wcale nią nie jest to efektu nie ma - Problem pozostaje.
Stąd moje podejście przekształciło się w coś w rodzaju modlitwy: "Moje Ukochane Wyższe Ja. Proszę pozwól mi widzieć rzeczy do rozwiązania takimi, jakimi są. Pozwól mi ich nie oceniać i nie upierać się, że rozumiem o co w nich biega bo najczęściej nie rozumiem. Prowadź mnie zawsze ku właściwym metodom załatwiania spraw, nawet jak niczego z tego nie będę rozumiał." Coś w ten deseń.
W efekcie często dzieją się rzeczy, których nie pojmuję, ale akceptuję je i nie stawiam oporu, bo wiem, że to WJa prowadzi mnie ku załatwieniu problemów (których nie rozumiem albo źle rozumiem ich przyczyny) sposobami, których też nie pojmuję. Nauczyłem się ufać, nie oceniać ale pozwalać sprawom dziać się.

Świetnym praktycznym przykładem do niezrozumienia problemu i błędnych nieskutecznych prób rozwiązania jest coś, co D. Allen opisał przy okazji swojej filozofii GTD (Getting Things Done). Cała rzecz jest zaczerpnięta z buddyzmu Zen, oglądałem kiedyś wywiad z mistrzem, który dokładnie o tym samym mówił.

Otóż często czujemu się przytłoczeni natłokiem spraw do załatwienia, problemów, tego co mamy do zrobienia dziś i jutro i kiedyś tam. Pojawia się przytłoczenie, zniechęcenie, brak energii, powoli zaczyna brakować nam sił, żeby to wszystko ogarnąć. Wydaje nam się, że problemem jest ilość spraw do ogarnięcia, że jest ich za dużo. I próbując rozwiązać ten problem zatapiamy się w załatwianiu spraw i działaniu tak, by zmniejszyć ilość rzeczy do zrobienia. Z nadzieją, że jak w końcu się wykopiemy i będziemy mieli mało na głowie albo nic, to wróci spokój i szczęście. O jak bardzo się mylimy w swoim rozumieniu problemu. Bardzo się mylimy w sposobie jego rozwiązania. Niektórzy próbują nawet uciec od tego świata gdzieś w góry czy daleko tak, by mieć spokój i mało rzeczy na głowie. Ale to nie pomaga, to nie jest lekarstwo, bo nie rozumiemy źródła problemu i mylimy się co do metod ich rozwiązania.

W czym tak naprawdę jest problem? Jak go załatwić? Po pierwsze fakty są takie, że w tym świecie, w naszych czasach, w naszej cywilizacji, zawsze i wciąż będziemy mieli sto spraw na głowie. Tak tu już jest. Ale to nie jest wcale źródło problemu. Problemem są tzw. otwarte mentalne pętle w umyśle oraz coś, co można nazwać niedotrzymanymi wewnętrznym i zobowiązaniami.Otwarte pętle to są sprawy, które wymagają naszej uwagi, naszego działania dziś, jutro czy kiedyś tam. Siedzą w umyśle i wymagają pamiętania o sobie. Nie możemy o nich po prostu zapomnieć bo uważamy je za ważne. Załatwić to, zrobić tamto, sprawdzić coś tam, zadzwonić, spytać, umówić, przemyśleć, i tak dalej. Im więcej takich pętli tym więcej energii umysłu i uwagi pożerają i zabierają siły. Drugi element to te niedotrzymane wewnętrzne zobowiązania. One powodują poczucie winy i wysysają energię, zabijają radość. Na przykład rano planuję sobie zrobić trzy rzeczy w ciągu dnia, i jeżeli w połowie dnia zanosi się na to, że dwóch z nich nie dam rady zrobić, to podświadomie pojawia się poczucie winy, które sprawia, że jeszcze trudniej jest mi dotrzymać planu. Jeżeli kończę dzień z bilansem na minusie to kolejny dzień zaczynam z mniejszą energią, mniejszym entuzjazmem, i pewnie kolejne niedotrzymane zobowiązania jeszcze bardziej spuszczą ze mnie energię. Potem w weekend może nadrobię zaległości, wyjdę na zero, ale kolejny tydzień to kolejne dobijanie się.
Nawet nie zdajemy sobie, jak te dwa wzorce na nas wpływają i do czego potrafią doprowadzić, a podlega im praktycznie każdy.

Jak je załatwić? Bardzo prosto. Filozofia GTD podaje recepty.
Otwarte pętle - trzeba przejrzeć swój umysł i wynaleźć wszystkie takie sprawy o których pamiętamy. A potem wypisać je. A potem dla każdej takiej sprawy określić - jaki jest następny krok do zrobienia w tej konkretnej sprawie. To powoduje, że umysł się oczyści, uwolni od wszelkich pamiętalników i będzie miał więcej energii i entuzjazmu. Pojawia się spokój wynikający ze świadomości, że nie muszę o niczym pamiętać, bo mam wszystko zapisane i na pewno nic mi nie umknie. I - co ważne - nie ma znaczenia, czy tych spraw jest dziesięć, sto czy tysiąc. To nie wpływa na spokój i poczucie pewności.
Niedotrzymane zobowiązania - pamiętajmy, że tu chodzi o zwyczajne nasze wewnętrzne plany, jak to, że dziś zadzwonię do cioci, zarezerwuję nocleg i wykąpię się. Duperele. Ale jeśli wieczorem przypomnię sobie, że do cioci nie zadzwoniłem, nie zarezerwowałem noclegu, a jedynie wykąpałem się, to pojawi się poczucie winy, że sam siebie zawiodłem. A potem się to kumuluje. Lekarstwo jest bardzo proste - bycie świadomym takich swoich planów i zobowiązań. Zapisywanie ich lub nie - a potem, jeżeli zanosi się, że jakieś zobowiązanie nie jest dotrzymane to tzw. renegocjacja. Czyli zwyczajnie umówienie sie ze sobą - ok, nie zrobiłem tego dziś, przenoszę to na jutro albo inny dzień.
Oba opisane wyżej procesy świetnie są wspierane przez wszelkie nowoczesne narzędzia - programy na komputer i na urządzenia przenośne, aplikacje internetowe. Działają świetnie, pomagają załatwić ten obszar życia małym wysiłkiem i zyskać spokój, energię, entuzjazm, wolność umysłu do zajęcia się nowymi fascynującymi wyzwaniami.
Ktoś, kto tego nie spróbował nie wie nawet, jak wielką satysfakcję daje odhaczenie z takiej naszej listy trzech rzeczy w ciągu dnia, nawet jak to są drobnostki. Efekt wywierany na podświadomości jest piorunujący, namacalnie widać, że coś zrobiliśmy i daje to niezłego powera icon_smile
Ktoś, kto nie stosuje podobnego podejścia prawdopodobnie nie zauważy, że trzy rzeczy udało mu się zrobić, bo jego umysł będzie przybity jedną dużą rzeczą, której nie zrobił, a do tego będzie przekonany (mylnie), że jest przebity setką spraw do załatwienia.

To taki świetny, moim zdaniem, przykład, jak można się mylić co do problemów i ich źródła. I odwrotnie - jak łatwo można te problemy załatwić poznając ich prawdziwą naturę i przyczynę.

(Ten wpis powstał oryginalnie jako komentarz do bloga Eli)


Liczba wyświetleń: 688

nowszy wpis | starszy wpis





Komentarze do tego wpisu


Menu

Ostatnio na forum
¤ Jak sobie pomóc? Ciężka choroba
data: 30-07-2010 - 02:48
użytkownik: xiola
¤ Poszukiwani testerzy
data: 29-07-2010 - 23:08
użytkownik: Czarodziejka
¤ PROŚBA O POMOC
data: 29-07-2010 - 11:29
użytkownik: Maja13
¤ Czy te Oczy(Horusa)mogą kłamać...
data: 28-07-2010 - 21:23
użytkownik: Kahuna-matata
¤ Inspirujace ksiazki, pomysly ...
data: 28-07-2010 - 13:21
użytkownik: Kahuna-matata
¤ jestem wdzieczna/y za ....
data: 28-07-2010 - 01:38
użytkownik: xiola
¤ Jak Nie Oceniac?
data: 27-07-2010 - 03:37
użytkownik: xiola

Ostatnie komentarze
» refleksyjnie, bez słów
Dodano: 29-07-2010
Autor: xiola
» Śpiew o poranku:)
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» La Antena !!
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» Mój ulubiony: Mój Brat Niedźwiedź
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» metoda oczyszczania - pytania do doświadczonych
Dodano: 28-07-2010
Autor: Czarodziejka
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 2 gości online


Polecamy
Master Collection | dentysta praga południe | Transport specjalistyczny | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | magazyny i hale Wrocław | Kredyt Pożyczka Ubezpieczenie | Hurtownia opakowań | Kuchnia elektryczna | obrazy na płótnie | Fotografia œlubna |
Baseny

Przyjaciele

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.