Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same."
-- Dalajlama, 1999

Notatki różnego kalibru


Ten blog należy do użytkownika: Lambar.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» Zastanawiacze (14)
» Zapytajkowce (10)
» Z cyklu: Serge powiedział (3)
» Rozweselacze (23)
» Polecajki (20)
» Pokrzepiacze (42)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi

nowszy wpis | starszy wpis

iWoz - Warto przeczytać
Opublikowany: 02.12.2009, 09:37:26, Kategoria: Polecajki.

iWoz to tytuł książki - biografii Steve Wozniak'a, gościa który stworzył pierwszy komputer w postaci jaką my teraz znamy, czyli macadło z klawiszami i ekran. Tak tak, ktoś to kiedyś musiał zrobić jako pierwszy. Komuś musiało wpaść do głowy że komputer nie musi wyglądać jak pulpit jakiegoś zaraturiańskiego statku kosmicznego, czyli z mnóstwem diód i lampek oraz przełączników i innych posuwaczo-przekręcaczy.


Ktoś w końcu musiał marzyć, że komputer może mieć klawiaturę, że może mieć ekran, a potem jeszcze że może mieć kolory na nim etc. I tym kimś był Steve Wozniak.
Jeśli krąży tobie w głowie hasło: Apple, to jesteś blisko. Dokładnie o tą maszynkę chodzi. A jeśli nie kojarzysz tego słowa, to nic się nie stało.

A książkę warto przeczytać z kilku powodów:
1. Jest to historia pierwszego komputera osobistego.
Książka opowiada o przełomowych chwilach w komputeryzacji naszej cywilizacji.
2. Jest to historia z pierwszej ręki (czyli teoretycznie najmniej zafałszowana icon_wink )
3. No i ostatni bardzo ważny powód: książka jest piękną opowieścią i piękne przedstawia ona głównego bohatera, czyli tego opowiadacza, tego co ten pierwszy komputer zmajstrował.

I właśnie o tym trzecim punkcie jeszcze coś naskrobię, ponieważ streszczać historii komputeryzacji nie ma co. Jeśli ktoś jest tym zainteresowany to sobie poczyta jak to było. Ja tylko na zachętę dodam, że warto sięgnąć po tą pozycję także z powodu z trzeciego punktu.

Steve pokazuje Hunę w działaniu. Dąż do radości, do satysfakcji i spełnienia, temu się oddawaj, a zamartwianie się odłóż na bok.
Twórca Apple nie bez kozery zrobił coś wielkiego, czego nikt inny przed nim nie zrobił. Pomijam już jego wychowanie, to jaki wpływ mieli na niego rodzice i nauczyciele. Steve był w stanie robić wspaniałe rzeczy ponieważ koncentrował się na ich pozytywach, i tylko na tym. Można wręcz powiedzieć że nie dbał o zaplecze finansowe, o biznesplany etc. Ktoś może zarzucić: postępował nierozważnie! Miał fuksa że mu się to wszystko udało.
Takiemu komuś odpowiem - przeczytaj jego biografię i zobacz jakim on jest wielkim fuksiarzem. No kurcze, non stop miał szczęście w swoich zamierzeniach. Pewnie jakby poszedł do kasyna, to bank by rozbił icon_wink
A poważniej to gość po prostu nie dbał o problemy, nie przykładał do nich uwagi, a całą parę puszczał w Dobro wynikające z danego projektu. Tym Dobrem jest radość na wielu poziomach obcowania z daną rzeczą. Czyli spełnienie, nakręcanie się, dostrzeganie pozytywów i to jak one mogą pomóc innym, jaką mogą dać radość innym. Ogólnie - wszystko co pobudza na plus nasze wnętrze to jest to Dobro.
Szczęście to stan umysłu, tego na czym się koncentrujemy i co tym właśnie w sobie wzbudzamy. Steve'a podniecały sprawy komputerowe. Marzył o nich, konstruował na papierze wciąż i wciąż udoskonalone modele maszyn.
Poza tym tak do końca to nie działał na łapu capu. Każde zagadnienie solidnie w sobie przetrawił, często bardzo długo to trwało, a dzięki temu później wykonywał zadanie w krótkim czasie i tak jak miało być wykonane, czyli solidnie zrobione zamiast robienia fuszerek.

I jeszcze jedna rzecz bije jasno i wyraziście od tego pana - pokazał on jak ofiarowywanie innym ludziom czegokolwiek z radością, przyciąga obfitość do obdarowującego.
A teraz przełożę to na prostszy język icon_wink
Chodzi o to, że dając coś komukolwiek, przykładowo pieniądze komuś kto nas o nie prosi. To jeśli zrobimy to z uczuciem presji, że trzeba, że co inni powiedzą, że tak mnie nauczono itd. to wtedy ta nasza ofiara jest o kant tyłka rozbić. I nie chodzi tu o etykę lub coś podobnego. Chodzi o prawo przyciągania. Czyli taka nasza darowizna nie uruchomi mechanizm nas obdarowującego.
Wiele ludzi myśli, że ich darowizny są OK, że pomagają innym. A potem dziwią się, czemu oni nie dostają od świata pomocy i takich podarków jak oni to światu robią. Chodzi właśnie o tę "darowiznę" jaką ktoś daje światu - czy robi to z radością, czy z przymusu. Czy stoi za tym radość patrzenia jak innym moja ofiara/darowizna sprawia radość, czy raczej stoi za tym uczucie strachu, skrępowania itp.
Steve Wozniak o tym akurat nie pisze, lecz to jasno bije z jego opowieści. Potrafił on wciąż i wciąż ludziom dawać i czynił to z radością dzielenia się, a to otwierało wrota świata na większy dostatek dla niego samego. Dostatek na wielu poziomach - finansowym, partnerskim, inspiracyjnym etc.

Myślę, że tyle opisu wystarczy na zachętę icon_smile

Liczba wyświetleń: 688

nowszy wpis | starszy wpis





Komentarze do tego wpisu
  • Autor: Zeb12, Opublikowany: 02.12.2009, 12:53:37: (ID: 2424)
    Dzięki Lambar!
    zrobiłeś fajną rzecz - pokazałeś i w szczegółach przedstawiłeś przykład książki, która ani w tytule ani w podtytule nie ma haseł jak 'huna', 'prawa ducha', 'prawo przyciągania', 'prawo sukcesu', 'prawo dobra', 'prawo błogosławieństwa' ani żadnego podobnego.
    ALE de facto jest badziej hunowa w swej treści niż kupa innych książek mówiących o hunie w tytule, podtytule, przypisach i bibliografii. Taka kniga jest bezcenną lekturą dla każdego, kto poznał hunę czy prawa przyciągania w teorii i chciałby zobaczyć jak w praktyce się to może realizować.

    Bo krąży nawet taki dowcip w stylu: "Jak zarobić milion? Trzeba po prostu napisać chwytliwą książkę o tym jak zarobić milion za pomocą prawa przyciągania czy innego prawa sukcesu. Książka się sprzeda w wielu egzemplarzach i przyniesie milion autorowi icon_smile ".

    Faktycznie sporo osób z którymi rozmawałem ma takie wrażenie - traktują pisanie o wszelkich prawach przyciągania, w tym niestety o hunie też, jako bicie piany i sztukę dla sztuki, bez przełożenia na praktyczne zastosowania i codzienność.

    Spotkałem się też z podejściem takim, że ludzie uznają, że po zrozumieniu i uruchomieniu parawa przyciągania, praw huny czy innych podobnych, nie trzeba nic robić, można siedzieć i patrzeć w niebo a dostatek i sukces przyjdzie sam.

    Tymczasem rzecz sprowadza się tak naprawdę do robienia tego, co się i tak by robiło, ale z nieco innym nastawieniem.

    Jest takie powiedzenie "do what you love and the money will follow". Czyli mniej więcej - rób to co kochasz, z miłością, zaangażowaniem i sercem, a dostatek napłynie sam.

    To jest dla mnie kwintesencją tych wszelkich nauk o prawie przyciągania - człowiek, który faktycznie to pojął, wraca do swoich zwykłych zajęć, ale wraca do nich z miłością, z zaangażowaniem, bez narzekania, w pewnym sensie przestaje się martwić o sferę finansową, jak to zrobił Jobbs. W efekcie te same zajęcia, które robiliśmy wcześniej, zaczynają dawać radość, przestają męczyć, i przynoszą odpowiednio wspaniałe efekty w postaci pieniędzy, satysfakcji, poczucia spełnienia i szczęścia i różnych innych takich.

    Dlatego właśnie warto tu na hunie rekomendować książki, które nie mają na oko nic wspólnego z huną, psychologią czy czymkolwiek, za to pokazują na przykładnie konkretnych ludzi, konkretnych firm i produktów, jak miłość zainwestowana w pracę przekłada się na sukces finansowy, rodzinny, duchowy. Bo tak właśnie działa miłość - zmienia w złoto wszystko, czego dotknie icon_smile

  • Autor: Zeb12, Opublikowany: 02.12.2009, 12:55:26: (ID: 2425)
    Oczywiście w powyższym wpisie chodzilo mi o Wozniaka, nie o Jobbsa



Menu

Ostatnio na forum
¤ Jak sobie pomóc? Ciężka choroba
data: 30-07-2010 - 02:48
użytkownik: xiola
¤ Poszukiwani testerzy
data: 29-07-2010 - 23:08
użytkownik: Czarodziejka
¤ PROŚBA O POMOC
data: 29-07-2010 - 11:29
użytkownik: Maja13
¤ Czy te Oczy(Horusa)mogą kłamać...
data: 28-07-2010 - 21:23
użytkownik: Kahuna-matata
¤ Inspirujace ksiazki, pomysly ...
data: 28-07-2010 - 13:21
użytkownik: Kahuna-matata
¤ jestem wdzieczna/y za ....
data: 28-07-2010 - 01:38
użytkownik: xiola
¤ Jak Nie Oceniac?
data: 27-07-2010 - 03:37
użytkownik: xiola

Ostatnie komentarze
» refleksyjnie, bez słów
Dodano: 29-07-2010
Autor: xiola
» Śpiew o poranku:)
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» La Antena !!
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» Mój ulubiony: Mój Brat Niedźwiedź
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» metoda oczyszczania - pytania do doświadczonych
Dodano: 28-07-2010
Autor: Czarodziejka
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 2 gości online


Polecamy
Master Collection | dentysta praga południe | Transport specjalistyczny | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | magazyny i hale Wrocław | Kredyt Pożyczka Ubezpieczenie | Hurtownia opakowań | Kuchnia elektryczna | obrazy na płótnie | Fotografia œlubna |
Baseny

Przyjaciele

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.