Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Nikt nie może wydobyć z siebie maksimum w warunkach komfortowych."
-- Archibald Joseph Cronin

Poza codziennością - granice nieznanego.


Ten blog należy do użytkownika: radoslaw.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» virus 2012 (3)
» Historia (1)
» C.V. (3)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi


Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.



Opublikowany: 31.01.2008, 10:35:22. Kategoria: C.V..

Czy patrzycie w gwiazdy?
Są piękne... Czy naprawdę są puste i bezduszne, jak twierdzą nasi "naukowcy"? Ostatnio poznałem młodego człowieka którego pasją jest astronomia - właśnie zaczął studia na tym kierunku i dużo z nim na temat naszego rozgwieżdżonego nieba rozmawiałem. Jest nim zafascynowany, ale wszystko co widzi przez swój teleskop postrzega jako Obiekty. Różnorodne, ciekawe, mniej lub więcej oddalone od nas ciała niebieskie. Dużo o nich wie - o ich strukturze, czasie powstania i spektrum promieniowania które emitują. Na moje pytanie "czy widziałeś kiedyś ufo?" odpowiedział młodzieńczym śmiechem i natychmiastowym potokiem słów wyjaśniających jak to ludzie potrafią mieć bujną wyobraźnię.
Często patrzę na naszą galaktykę i zawsze jestem porażony jej ogromem i pięknem. Postrzegam ją jako jeden wielki organizm. Pełen życia, świadomości i rozgrywających się w niej dramatów. Dostrzegam w niej subtelny ruch, słyszę jak do mnie mówi. Pamiętam pierwszy raz gdy to się stało - uczucie zjednoczenia z tą ogromną całością (która wtedy była po prostu... domem, małą wysepką na wielkim oceanie), pewność że wszystko jest takie jak być powinno i że w tym oceanie życia i świadomości jest jakiś porządek. Gdy Galaktyka zapytała czego chcę doświadczyć w swoim życiu stwierdziłem że chciałbym wiedzieć jak to wszystko funkcjonuje - ile w moim domu jest cywilizacji, jak podróżują, jak się rozwijają i jak umierają. Galaktyka się uśmiechnęła i powiedziała - "tylko tyle? masz to jak w banku, przecież to część twojej tożsamości..."
Zastanawiałem się przez jakiś czas jak to się stanie - wylądują kosmici, zabiorą mnie na statek i zrobią wykład połączony z podróżą poza nasz układ słoneczny?
Dziś się z tego śmieję - w życiu nie widziałem UFO - i nie mogę wyjść z podziwu jak wiele odpowiedzi na postawione wtedy pytania "przesączyło" się do mojej świadomości. Drodzy adepci HUNY - energia podąża za uwagą, ale śmiem twierdzić że WRACA z punktu do którego ją skierowaliśmy niosąc INFORMACJE i powodując że stajemy się ŚWIADOMI tego na czym skupiliśmy swoją uwagę.
Dziś staram się zgłębiać zasady Świętej Geometrii opisywane przez Melchizedeka i Dana Wintera (prace Dana są regularnie kasowane w necie i trzeba "polować" żeby dowiedzieć się czegoś nowego), poznaję naszych sąsiadów, ich historię i związek z planetą Ziemia. Wiem że przejście Ziemi w następny wymiar istnienia to nie tylko Nasza sprawa, jesteśmy częścią większej całości i sposób w jaki się to odbędzie będzie miał wpływ na cały wszechświat. Moje serce jest pełne odwagi, miłości, wspólczucia, nadziei i pewności że Światło odegra w tym procesie decydującą rolę.
Rok 2007 wg Majów był rokiem w którym nasza ludzka świadomość miała zetknąć się z naszymi galaktycznymi sąsiadami - czy patrzycie w gwiazdy?




Komentarze: 2


Opublikowany: 28.01.2008, 14:01:39. Kategoria: C.V..

Czym dla mnie jest huna?
Moje pierwsze zetknięcie z huną to lektura "Szamana miejskiego". Rzeczą która mnie najbardziej zafascynowała w tej książce był sposób komunikacji Serga z czytelnikiem - myślałem sobie "kurczę ten facet jest z drugiego końca świata, a formułuje stwierdzenia w bardzo podobny sposób jak ja". Zasady huny też do mnie PRZEMÓWIŁY, zwłaszcza że już wcześniej uważałem ze 3 z nich za "podstawę luzu", czyli główne moduły mojego oprogramowania.

Kontakt z NJ:
Wachadełko jakoś mi nie pasowało, więc jak nawiązałem kontakt ze swoim NJ?
Polecam wszystkim - grzybobranie! Gdzie jest grzybek? Czy jest tu gdzieś grzybek? Dziś zbieram same prawdziwki...
Później kontynuacja tej zabawy - gdzie jest bocian/sokół/dzięcioł/lisek/dzik/sarna/zając? To miłe tak obserwować przyrodę z bliska. Kontakt z roślinami za pomocą NJ? Super. Kiedy trzeba je podlać/przesadzić/zacienić/doświetlić - NJ nie nawala nigdy! Przy okazji - wszystkie książki o hodowli roślin można wyrzucić - one nie potrzebują super-nawozów i extra-ziemi. Potrzebują kontaktu z Nami, to jest dla nich ważniejsze nawet od słońca! Gdy czasem musiałem gdzieś wyjechać i wiedziałem że więdną (NJ zdaje raporty bez zarzutu) wystarczyło powiedzieć NJ - przekaż im że je kocham i muszą wytrzymać do piątku, prześlij im tyle many ile trzeba żeby się to powiodło. Brak ukorzeniacza? No problemo, wystarczy powiedzieć im że najlepszym jest woda.
NJ jako budzik? Nie myli się nawet o minutę.
NJ jako system alarmowy - też niezła funkcja, informuje bez pudła że ktoś przekroczył wyznaczoną strefę wokół posesji - z podziałem przybyszów na kategorie (obcy/znajomy).
NJ jako telefon komórkowy? Zaczęło się tak: wsiadając do pociągu do W-wa prosiłem NJ o wysłanie wiadomości wszystkim znajomym "jestem w drodze, chętnie się z Wami zobaczę". No ogół kilka pierwszych telefonów odbierałem jeszcze w pociągu... Jakie to wygodne i ekonomiczne! Oczywiście zdarzało się że niektórzy oporni nie chcieli dzwonić, ale gdy ja do nich dzwoniłem (bo czułem że dobrze by było się spotkać) zawsze byli w pobliżu i mieli czas na spotkanie. Dziś wpadam do niektórych bez zapowiedzi, a oni otwierają drzwi i mówią np. "wiem, jesteś głodny - na stole jest ciepłe jedzonko, takie jak lubisz".

Kontakt z WJ:
Pojawił się jakoś tak samoczynnie. Rzadko je o coś proszę bo za wiele nie potrzebuję. Czasem o jakąś niemęczącą pracę na krótki okres. Nie pisałem i nie rozsyłałem nigdy C.V. co bardzo oburzało moją żonę gdy mieliśmy dłuższy okres bez talarków. Gdy tłumaczyłem jej cierpliwie że właśnie poinformowałem pracodawców z okolic o swej gotowości do pracy, patrzyła się jakoś tak dziwnie. Ach te kobiety!!!
Ważniejszy dla mnie jest odbiór instrukcji od WJ. W tym celu lubię się zmęczyć (poruszać i dotlenić) na świeżym powietrzu, następnie koniecznie kąpiel i wyciszenie w wygodnej pozycji. Czasem WJ chce pogadać w najmniej oczekiwanym momencie - ciarki na plecach i zjeżony włos wystarczają żeby się zatrzymać i posłuchać.


Podsumowanie:
HUNA jest prosta. Traktuję ją jak instrukcję obsługi mojej duchowości (przyznaję że ukradłem to sformułowanie z jakiejś dyskusji na forum) i sposób mego połączenia ze światem. Swoje wszystkie rzeczy mogę spakować do plecaka w minutę i jestem gotowy ruszać w następną podróż pod wpływem impulsu od WJ. Najważniejszy z moich bagaży nic nie waży i mieści się w głowie...

Komentarze: 2


Opublikowany: 24.01.2008, 09:04:34. Kategoria: C.V..

CZEŚĆ!
Chadzałem w życiu różnymi ścieżkami, gdybym chciał je tutaj opisywać musiałbym napisać kilka książek - podróżniczą, ze dwie sensacyjne, jedną s-f, napewno jakąś o ogrodnictwie i parę artykułów o ezoteryce. Napiszę więc tutaj tylko to co jest ważne.
Mam 34 lata, piękną żonę i dwójkę wspaniałych dzieci. Jako że mam się za szamana praktykującego hunę codzienne życie nie stawia przede mną za wysokiej ppoprzeczki i po prostu płynie. Nie mam żadnej stałej pracy - robię to na co mam ochotę, a później pojawiają się jakieś talarki, które natychmist gdzieś znikają i znów wymyślam następny projekcik. Kocham wolność i cały świat.
W 1997r podczas wyprawy w góry przeżyłem "śmierć kliniczną" - tj przez około godzinę nie oddychałem i nie biło mi serce. Odbyłem wtedy podróż w miejsce gdzie czas jest pojęciem względnym i można poznać odpowiedź na prawie każde pytanie. Po powrocie nie pamiętałem za wiele (ktoś/coś zablokowało mi pamięć do paru bitów), ale wystarczyło żebym poczuł się nieswojo. Wyryły mi się w głowie następujące rzeczy:
- reinkarnacja to fakt, widziałem duuużo swoich poprzednich wcieleń
- we wszechświecie istnieją tysiące cywilizacji
- ludzkość jest eksperymentem genetycznym
- nasza historia na tej planecie sięga w przeszłość setki tysięcy, a może nawet miliony lat
Po powrocie do domu zmieniłem się - znacie to z innych opisów śmierci klinicznej - ujmijmy to krótko na lepsze. Żyło mi się łatwiej, ale miałem parę pytań wymagających odpowiedzi... Więc szukałem. Huna, buddyzm, taoizm, chsześcijaństwo, judaizm - nie znalazłem za dużo odp na moje pytania. Byłem dyskretny, bo przecież nie każdy chce być wzięty za wariata:) - nie chwaliłem się nikomu czego szukam i dlaczego. Po jakichś 2-3 latach wyniosłem się na kompletne zadupie odcięte od cywilizacji i wiodłem sielski żywot. Udało mi się "ustawić" życie tak że naprawdę rzadko bywałem w mieście. Praktykowałem hunę, słuchałem wiatru itd. itp.
W grudniu 2006 usłyszałem o Projekcie Cheops. Wyjaśniam od razu że jest to manipulacja i nabijanie komuś kasy, ale... W 1997r. , "wtedy" widziałem napis przed oczyma - "projekt-cheops". Co więcej zapamiętałem to! Tylko że Projeky Cheops istnieje od 2001 roku...
Na początku sądziłem że mam być jego uczestnikiem czy jakoś tak. Wydawało się to logiczne. Jednak jeśli w coś wchodzę, wchodzę całym sercem, a serce dość szybko powiedziało mi że to ściema.
Wiecie czym się okazał dla mnie? Kluczem. Od grudnia 2006r przeczytałem co się dało o UFO, kalendarzu Majów, proroctwach, chanelingach i teoriach spiskowych. A czytam szybko:) W zadziwiający sposób potrafię wracać do przeżyć z 1997r. i konfrontować głupoty z internetu lub księgarni z wiedzą do której miałem wtedy dostęp (notabene wykrakał to Śpiący Niedźwiedź w 1998r, wtedy się poznaliśmy).
Szamani miejscy i wiejscy, huno-, ego- i non-ego-centrycy - ODRÓBCIE SWĄ PRACĘ DOMOWĄ I PRZECZYTAJCIE KSIĄŹKĘ MELCHIZEDEKADRUNVALDO "PRADAWNA TAJEMNICA KWIATU ŹYCIA" (DO "POŹYCZENIA" POD ADRESEM http://chomikuj.pl/Chomik.aspx?id=Ezoteryka), BO OPISUJE TEMAT KTORY BĘDĘ PORUSZAŁ NA TYM BLOGU W SPOSÓB NAJPROSTRZY A ZARAZEM NAJBLIŹSZY MEMU SERCU.
Kocham Was Wszystkich, buźka


Komentarze: 1

    12   >



Menu

Ostatnio na forum
¤ Tusk vs Kaczyński
data: 01-12-2008 - 14:05
użytkownik: Lambar
¤ Pomoc / Bioenergoterapia
data: 01-12-2008 - 14:03
użytkownik: Lambar
¤ egzorcyzmy
data: 01-12-2008 - 01:13
użytkownik: reggina
¤ Uzdrawianie WJ?...
data: 28-11-2008 - 22:29
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień... v2
data: 27-11-2008 - 20:21
użytkownik: Yasmin
¤ Lista intencji
data: 25-11-2008 - 16:38
użytkownik: Lambar
¤ Wielkie Heloł :D
data: 25-11-2008 - 10:00
użytkownik: Lambar
¤ Warsztaty z Serge'em Kahili King'iem
data: 23-11-2008 - 00:36
użytkownik: massakra
¤ Gdzie tu mozna zamiescic ogloszenie o kursie Lomi Lomi?
data: 22-11-2008 - 18:56
użytkownik: Lambar

Ostatnie komentarze
» przeżyłam podobne spotkanie
Dodano: 29-11-2008
Autor: Goldfish
» Etykietki i dualizm
Dodano: 27-11-2008
Autor: misiek
» Myslenie etykietami
Dodano: 25-11-2008
Autor: _Miro_
» boginie
Dodano: 24-11-2008
Autor: massakra
» A podmieniając Pele
Dodano: 24-11-2008
Autor: Lambar
» Myślenie etykietkami
Dodano: 17-11-2008
Autor: misiek
» "Złe rzeczy"
Dodano: 16-11-2008
Autor: _Miro_

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Amber
Anba

Obecnie jest 4 gości
i 2 użytkowników online

Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.