.
Strona główna blogu
Księga gości
Jeśli chcesz, możesz dodać wpis:
Księga gości.
Kanał RSS

Jeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:
Wszystkie blogi
Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!
...wszystkie blogi
Opublikowany: 19.03.2008, 20:16:26.
Kategoria:
bez kategorii
Od rana telefon z biura. Nie zaniosłem rachunku za ubiegły miesiąc. Rachunek leży u mnie od paru dni. Dałem do podpisania i zaniosłem. Nawet nie wyłączałem komputera, myślę sobie "przecież wrócę za 20 minut".
Na miejscu się okazało, że to nie jest takie proste. Zostałem zatrudniony do wydrukowania etykietki na segregator o nietypowej treści. Potem jeszcze coś i jeszcze coś. Na końcu drukowałem adresy na kopertach. Wróciłem do domu po sześciu godzinach.
Siadłem jeszcze do noclegów. Powoli tracę rozpęd. No ale uczciwie przesiedziałem nad tym parę dni i widać postępy. Chociaż nie mam pewności, czy widać funkcjonalność.
Parę dni temu pomyślałem sobie, że dobrze by było przykleić do mojej mapy marzeń pocztówkę z Gdyni. Tylko skąd ja wezmę taką pocztówkę? Następnego dnia ją znalazłem. Kupiłem parę lat temu i miałem komuś wysłać. Uboga ta moja mapa. Ale może z czasem sie zapełni. Na razie nie mam pomysłów.
Komentarze: 0
Opublikowany: 18.03.2008, 10:12:20.
Kategoria:
bez kategorii
Niedzielę przesiedziałem przy noclegach.
W poniedziałek wysłałem zaległe zamówienie. Miałem wysłać w sobotę, ale w sobotę nie działało. Cóż. To jakoś tak ma, że po obkurczeniu rurki musi parę dni poleżeć, zanim zacznie działać. Klient na urządzonko zamówione w czwartek na razie zrezygnował z przyczyn finansowych.
Miałem iść do biura, ale w sumie nie poszedłem.
Dzień poświęciłem na zrobienie panelu z rezerwacjami. W zasadzie wyszedł mi z tego panel do konfigurowania płatności internetowych - jest teraz pod P, a pod R jest pusto.
Komentarze: 0
Opublikowany: 16.03.2008, 10:05:41.
Kategoria:
bez kategorii
Piątek cały przesiedziałem przy noclegach. Zabrałem się także za zaległe zamówienia. Wygrzebałem płytki, ponacinałem je, polutowałem kondensatory i układ sterujący.
Plan był ambitny - zrobić od razu 6 sztuk. Przetestowałem układy pamięci, które chciałbym użyć. Jeden z nich wyglądał tak, że się od razu nadaje do włożenia. Ale musiałem to sprawdzić. Dopiero za którymś razem się udało. Pozostałe trzeba zaprogramować. Podłączyłem 12V (bez obciążenia miernik pokazywał około 18V), jednak się programować nie dały. Trudno, zrobię jeden.
Późno się za to zabrałem i szanse na wysłanie w piątek były marne. Pomyślałem, że wyślę w sobotę. Jakoś nie chciało mi się spać, więc przez noc zmuszałem się do zrobienia co się da. Po zlutowaniu miałem jeden egzemplarz działający zgodnie z założeniami.
Dalej trzeba przyciąć kawałek plastiku 60×30×5, sfazować mu trochę brzegi, pomalować na czarno i przykleić do płytki. Przedtem przyklejałem klejem cyjanoakrylowym, ale chyba wszystkie zapasy wyschły. Ostatnio tak kleiłem pod koniec 2006 roku. Ale, mam jeszcze klej w wyciskaczu. Ostatnio co prawda ułamała mu się końcówka, ale mimo to nie wysechł. Udało się przykleić bez efektów ubocznych. Niemniej ten klej ma długi okres schnięcia, postanowiłem wlutować dwa kawałki drutu w płytkę i wtopić je w plastik. To skutecznie unieruchomiło plastik względem płytki. Teraz jeszcze obkurczyć rurkę.
Szło mi to bardzo opornie. W końcu jednak koło południa przyciąłem i obkurczyłem rurkę. Poczta czynna do 13:, więc powinienem zdążyć wysłać. Niemniej po obkurczeniu rurki płytka nie działa, nawet gdy wyczyściłem styki.
Czyli jednak to nie styki. Poprzednim razem jak obkurczałem rurkę było podobnie. Płytka działała prawidłowo, ale po założeniu rurki przestawała działać. Wtedy się poddałem i prawie załamałem. Ale tym razem wiedziałem, że tak się dzieje. Chociaż wydawało mi się, że podczas obkurczania utlenia się cyna na stykach i dlatego nie łączy. Dlatego od razu zabrałem się za skrobanie potencjalnych tlenków. Ale to nie to. Nie działa. Nie wyślę dziś. No cóż, pójdzie w poniedziałek. Teraz wiem, że to nie tylko tlenki, ale musi też swoje odstać i to bynajmniej nie jest stygnięcie.
Poszedłem spać. Obudziłem się wieczorem i zabrałem za noclegi. W zasadzie nic innego nie robię ostatnio, nie licząc zaglądania na skrzynkę i na forum symulatora.
Komentarze: 0
Opublikowany: 15.03.2008, 19:53:55.
Kategoria:
bez kategorii
Dziś wysłałem urządzonko do Włoch. Szczęśliwy wróciłem do domu. Patrzę, a na stole leżą diody, które miałem zapakować. A przed zaklejeniem koperty się zastanawiałem, czy już wszystko włożyłem. Jak ja mam z tym żyć?
Niemniej jak wróciłem, to już czekało na mnie kolejne zamówienie. Wyślę jutro, może w poniedziałek.
Wymyśliłem, że zrobię formularz rejestracyjny na wolne pokoje w maju. Maj to jest taki czas, kiedy ludzie mają długi weekend. Jeśli kwiecień jest zimny, ludzie sobie kreują pogodę na maj. Było to genialnie widać parę lat temu, kiedy nagle na majową przerwę zrobiła się piękna pogoda, by zaraz pod jej koniec się popsuć. Moi sąsiedzi wpadli wtedy na pomysł, by pojechać nad morze. Wydali 200zł na telefon i nie znaleźli wolnego noclegu. Moim zdaniem, jeśli się wypogodzi, to ludzie będą szukać noclegu na ostatnią chwilę. Dla mnie dobrze, bo może będą szukać u mnie.
Skasowałem moje konto w sympatia.pl. I tak mi się do niczego nie przydawało. Przez 3 lata istnienia tej strony obejrzało ją 60 osób. Dostawałem tylko linki do panienek, które pisały, że są jakie są i trzeba je poznać. Jakoś nie wierzę w sukces w ten sposób. Chyba za bardzo jestem różny. Nawet nie mam zdjęć, żeby tam wkleić. Poza tym, mam finanse do uporządkowania w pierwszej kolejności.
Komentarze: 1
Opublikowany: 14.03.2008, 00:16:02.
Kategoria:
bez kategorii
Znów coś mi się śniło. Nawet pamiętałem przez chwilę. Ale nie było to chyba nic wartościowego. Budziłem się, wstawałem na chwilę, potem kładłem się znów. Mam wrażenie, że w stanie senno-medytacyjnym spędziłem masę czasu.
Jakieś takie obniżenie energetyczne mnie dopadło. Wygląda na to, że kilka ostatnich dni przesypiam w większości.
W nocy wyklarował mi się pomysł na opowiadanie. W zasadzie, to uzupełniłem moją wcześniejszą wizualizację o parę szczegółów.
W sumie nie zrobiłem nic konkretnego. Dorobiłem jedną kartę w noclegach - tworzenie ewidencji pokoi. Jeszcze trzeba by edycję tego zrobić, a dalej grafik zajętości. Sfinalizowałem jedno zamówienie - jutro wysyłam kolejne urządzonko, tym razem do Włoch.
Znowu się czuję paskudnie. Chciałbym, żeby coś się zaczęło układać. A tu nic.
Komentarze: 1