Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Najlepszy mikroskop nie przyczyni się do rozwoju nauki, gdy go się trzyma w szafie."
-- Ludwik Hirszfeld

Nocnik


Ten blog należy do użytkownika: Goldfish.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» praktyka (6)
» Opowieści (6)
» ogólna (1)
» Codzienność (6)

Księga gości

Jeśli chcesz, możesz dodać wpis: Księga gości.

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi


Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.



Opublikowany: 17.10.2008, 00:29:13. Kategoria: praktyka.

Jak piszę w tytule: to są MOJE doświadczenia. Każdy jest inny, na co innego zwraca uwagę, co innego mu służy. Każdy z czytelników może znaleźć w moich doświadczeniach co innego dla siebie. Polemika nie ma sensu, nie będę się kłócić. A zawsze piszę prawdę i nie udaję, żeby się wybielić lub wydać się ciekawsza. To minęło icon_lol


5)Przestałam oceniać ludzi, bo przecież wszystko jest ze sobą połączone (KALA), nie ma żadnych ograniczeń. Czasami muszę przeżyć nieciekawe sytuacje dla swojego dobra. Kiedyś czytałam, że dusze przed wcieleniem proszą inne dusze, żeby ich np. skrzywdziły, a nie wiem czy i mnie jakaś o to nie poprosi. Drugi człowiek jest moim odbiciem, pokazuje mi moje wady i to jest bezcenne. Gdy widziałam kogoś kto molestował dzieci, krew się we mnie burzyła. Teraz już nie. Kara go nie ominie, ale wiem, że musi doświadczyć takich sytuacji (karma).

6)Skutecznej modlitwy – to jest najcenniejsze, ale doszłam do tego po jakimś czasie. Wystarczy, że zrobię jeden głęboki oddech i wypowiem życzenie i mam. Oczywiście dotyczy to zwykłych codziennych spraw. Nauczyłam się też, że modlitwa o coś korzystnego dla mnie zawsze działa. Gdy chcę coś niekorzystnego dla mnie to nie mam. Np. jakiś czas temu chciałam mieć samochód. W mieście korki, a do pracy jadę teraz 1,5 godziny. I wtedy „natykam” się na relacje z miejsc wypadków, w necie rzucają mi się w oczy relacje z wypadków. (Znaki icon_cool ) Odpuściłam. Modlitwa została wypowiedziana, więc jak nadejdzie pora to się spełni, na razie to nie dla mnie. A wczoraj gdy byłam w pracy zaczęło lać, a ja w nowym płaszczu bez parasolki. Bez emocji wypowiedziałam na głos życzenie, że jak będę wychodziła to ma przestać padać. I zajęłam się swoimi sprawami. Mam teraz pewność i zaufanie do sił wyższych (obojętnie jak to nazwiemy), że tak będzie. Lało bardzo, ale nie przejmowałam się tym. Gdy wychodziłam z bramy przestało padać. Dojechałam z 3 przesiadkami do domu, a jak wchodziłam do mieszkania to znowu zaczęło padać. P. z satysfakcją stwierdził, że chyba zmokłam bo nie chciało mi się wziąć parasolki, a tu niespodzianka. Powiedział, że jestem czarownicą. haha
Jeśli ktoś pyta o radę, coś mu nie wychodzi, czegoś chce to powinien się modlić - tylko skutecznie jak to uczy Huna, a wtedy dzieją się cuda.

7)Wszystko jest energią (MAKIA). Energia podtrzymuje nasze marzenia, powoduje ich zmiany. Nauczyłam się wyczuwać energię, wiem kiedy mam jej za mało i muszę się naładować. Nauczyłam się ją przesyłać swojej rodzinie, jak wiem, że ktoś niedomaga. Może moja energia promieniuje (nie widzę jeszcze icon_wink , bo w moim otoczeniu nie ma ludzi chorych.
Dziś byłam w Zus-ie, czasami muszę zanieść ZLA. Siadam, a zaraz obok mnie siadają trzy osoby, panienka wita mnie z uśmiechem: nareszcie ktoś zadowolony i uśmiechnięty. Zadowolona byłam i owszem, ale się nie uśmiechałam icon_lol Ludzie tak jakoś inaczej się zachowują i odnoszą do mnie. Wszystkie sprawy załatwiam szybko i bezproblemowo.

8)Pora na pójść dalej. Nie ma ograniczeń (KALA). A więc teraz tylko dalej postępować uczciwie w stosunku do siebie i do innych i wejść w wyższe wibracje. Nie umiem wyjaśnić co mam na myśli, ale pewien etap życia już jest za mną, niczego nie chcę i nie muszę, odeszły mi wszystkie chciejstwa. Przeczytałam dużo mądrych książek, byłam na wielu kursach, zdobyłam potrzebną wiedzę. Nie można jechać windą jednocześnie w górę i w dół. Materia nie jest moim celem, bo jest mało warta (patrz sytuacja na świecie), niepotrzebnie traci się energię na jej zdobywanie, utrzymywanie i pilnowanie. Chcę iść dalej, bo odkryłam w sobie światło, a jest to bardzo pociągające.
Można powiedzieć, że moja droga zatoczyła koło. Wróciłam do Longa i jego wskazówek z książki "Dążenie ku światłu" i dokładnie tak jest ze mną. Ja już nie słucham nikogo, żadnych guru, autorytetów i nauczycieli. Ja słucham tylko siebie, swojego wnętrza i dlatego wkraczam na wąską ścieżką do Źródła.
icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile


Komentarze: 3


Opublikowany: 15.10.2008, 23:46:40. Kategoria: praktyka.

Będzie to jeden z ostatnich wpisów. Założyłam blog gdzie indziej i tam mogę wklejać zdjęcia i ciekawe obrazki. Lepiej się czyta. I tematyka nie tylko hunowa.
Codziennie dziękuję mojemu WJ (Aniołowi S) za prowadzenie i działanie dla mojego dobra. A fakt, że zainteresowałam się Huną bardzo mi pomógł w rozwoju. Teraz podzielę się refleksjami z osobami, które zastanawiają się czy warto praktykować Hunę.

1)To co zwróciło na początku moją uwagę to zasada: nie krzywdź, zawsze pomagaj. Gdy powstrzymywałam się przed powiedzeniem jakiejś kąśliwej uwagi, albo komuś w czymś pomogłam, to potem w życiu miałam pomyślne zdarzenia. Miałam wyrzuty sumienia, bo przecież dobre uczynki robiłam z premedytacją i wyrachowaniem. To co dajesz wraca, więc starałam się dawać to co najlepsze. Z czasem weszło mi to w krew i dobre uczynki robiłam machinalnie, z potrzeby serca, odruchowo. A więc zasada PONO działała w życiu. Więc warto wejść głębiej w tą Tajemnicę.

2)Uwierzyłam, że nigdy nie jestem sama, zawsze jest ze mną WJ i NJ. Gdy nikogo obok mnie nie ma to mogę na głos przekonać do czegoś moje Ku, albo poprosić o coś moje WJ. Czuje wtedy, że jestem akceptowana i kochana bezwarunkowo. Fajne uczucie. Ja naprawdę mam tę świadomość, a czasami kątem oka widzę mojego AS.

3)Zwracam uwagę na znaki (zasada uważności). Wszystko co mi się przydarza jest po coś, czasami przekonuję się o tym szybko. Np. wczoraj chciałam wysłać przelew na prenumeratę na 2009 rok pisma potrzebnego w mojej pracy. Z trudem się zalogowałam na stronie, ale długo otwierały się transakcje do wykonania i zadzwonił klient, odpuściłam. Za jakiś czas ponowiłam próbę i to samo. Więc postanowiłam nie kupować prenumeraty, nie jest ona tania. I komputer odczarował się. Prędkość 4225 kbps. I takie sytuacje dzieją się codziennie. Przestałam się denerwować, że czegoś nie mogę mieć, po jednej próbie odpuszczam. I żyje mi się coraz łatwiej. Wszystko płynie, jak energia.

4)Potrafię drobne dolegliwości lub rany natychmiastowo uzdrowić.

cdn. icon_cool

Komentarze: 9


Opublikowany: 13.10.2008, 23:52:03. Kategoria: praktyka.

Przez cały weekend byłam na kursach na Progessteronie.
Na ajurwedzie dowiedziałam się jakim jestem typem i co powinnam jeść. Dostałam bezcenne wskazówki i chyba nareszcie znalazłam właściwą drogę.
Dowiedziałam się dlaczego nie smakują mi surówki i dlaczego wieczorami mam ochotę na płatki owsiane. Gotując nie muszę się stresować w jakiej kolejności wrzucać produkty, żeby wszystko grało. Poprzednio byłam na makrobiotyce, ale później przeczytałam, że ich guru zmarli na raka. Więc to nie jest dobre odżywianie. Poza tym wykładowca krytykował Kinga, choć podobno gotował na jakiś kursach na Hawajach. Jak to kasa zmienia ludzi. Jedni ją mają, inni im zazdroszczą, bo nie mają. Kuchnia 5 przemian też jest dobra, ale ten stres, że nie po kolei coś zrobię jest nie dla mnie. W niedzielę można było kupić ich produkty, ale jedna dziewczyna źle się poczuła po nich. To znak. icon_biggrin
Byłam też na ćwiczeniach mięśni brzucha, bo w domu nie chce mi się ćwiczyć. Potem były zajęcia z Remediów Feng Shui. Znalazłam właściwe przeznaczenie dla wachlarza chińskiego, którego dostałam od siostry.
Na koniec poszłam na ABC medytacji. Poczułam od dawna zapomnianą moją kość ogonową. Jak przez 15 minut trzeba siedzieć prosto to mój kręgosłup wysiada. Będę teraz medytowała codziennie.
Weekend miałam bardzo pouczający, a robota leży. Mam nadzieję, że wiele nocy nie zarwę. Chociaż ostatnio budzę się i nie mogę zasnąć, więc wstanę do roboty. icon_cool

Ostatnio mam dziwne wrażenie, że wszystko co mnie spotyka jest dla mnie dobre. Fakt, że codziennie proszę o wskazówki i przewodnictwo, ale ostatnio to działa perfekcyjnie. To tak, jakby było już mało czasu, żeby uczyć się na własnych błędach. Czuję się pod jakąś ochroną. Spotykam właściwych ludzi, kupuję właściwe rzeczy, robię i mówię co należy i co jest dla mnie dobre.
Rewelacja icon_smile Mam nadzieję, że to będzie jeszcze trwało. icon_cool

Komentarze: 3


Opublikowany: 02.10.2008, 21:40:50. Kategoria: praktyka.

Od prawie 400 lat obchodzone jest dzisiaj to święto. Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami. Obojętnie w co wierzysz obok ciebie jest zawsze świetlista istota, która cię ochroni i wskaże drogę.
Wystarczy ją o to poprosić i masz.

Dziś jest ich święto więc warto im podziękować za permanetne miłe towarzystwo. Modlitwę do Anioła Stróża każdy zna.
icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile icon_smile

Komentarze: 0


Opublikowany: 23.08.2008, 23:58:09. Kategoria: praktyka.

Dwa dni temu zauważyłam na przedramieniu świeżego siniaka. Nie mogłam sobie przypomnieć sytuacji, w której to się stało. A więc technika natychmiastowego uzdrawiania polegająca na zmianie zdarzenia odpadała. (A jestem w tym dobra icon_smile
Wypróbowałam inną technikę polegającą na wymruczeniu zdrowia. Jakoś nie podziałało icon_frown
Następną techniką był koc wybaczania. Podobno nie muszę wiedzieć co i komu wybaczam, szukałam poczucia winy lub gniewu, nie znalazłam żadnego napięcia emocjonalnego. Ale ono było i jest bo nadal mam siniaka. Kilkakrotnie, parę razy dziennie dotykałam tego miejsca i mówiłam „z czymkolwiek to nie jest powiązane, wybaczam temu całkowicie”. Łatwo się tego nauczyć. Ale na mnie nie działa. Po dwóch dniach ciągle mam siniaka, tylko zmniejszył się i ma żółty kolor. To chyba normalny proces uzdrawiania, na pewno nie natychmiastowy. Może coś robię nie tak?

W procesie przypominania sobie przeszłości doszłam do tego, że miałam laleczkę w którą wkłuwałam szpilki. Taka czarna magia. Nie mogę uwierzyć, że mogłam coś takiego zrobić w szkole podstawowej. Skąd mi to przyszło do głowy? Jak mam to naprawić? Jeśli jest co, a nie jest to wytwór mojej wyobraźni. Nie wiem czy w jakiś sposób mogłam jakiejś nauczycielce zaszkodzić, nie pamiętam nawet dla kogo była kukiełka. Źle się czuję z ta wiedzą. Czy na tym ma polegać oczyszczanie ścieżki. Po co mi to? Po co wracać do przeszłości? Obojętnie jaka ona była. Chyba nie na tym polega rozwój duchowy? Trzeba iść naprzód a przeszłość pogrzebać.
Amen

Komentarze: 2

    123456789101112131415161718192021222324   >



Menu

Ostatnio na forum
¤ Tusk vs Kaczyński
data: 01-12-2008 - 14:05
użytkownik: Lambar
¤ Pomoc / Bioenergoterapia
data: 01-12-2008 - 14:03
użytkownik: Lambar
¤ egzorcyzmy
data: 01-12-2008 - 01:13
użytkownik: reggina
¤ Uzdrawianie WJ?...
data: 28-11-2008 - 22:29
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień... v2
data: 27-11-2008 - 20:21
użytkownik: Yasmin
¤ Lista intencji
data: 25-11-2008 - 16:38
użytkownik: Lambar
¤ Wielkie Heloł :D
data: 25-11-2008 - 10:00
użytkownik: Lambar
¤ Warsztaty z Serge'em Kahili King'iem
data: 23-11-2008 - 00:36
użytkownik: massakra
¤ Gdzie tu mozna zamiescic ogloszenie o kursie Lomi Lomi?
data: 22-11-2008 - 18:56
użytkownik: Lambar

Ostatnie komentarze
» przeżyłam podobne spotkanie
Dodano: 29-11-2008
Autor: Goldfish
» Etykietki i dualizm
Dodano: 27-11-2008
Autor: misiek
» Myslenie etykietami
Dodano: 25-11-2008
Autor: _Miro_
» boginie
Dodano: 24-11-2008
Autor: massakra
» A podmieniając Pele
Dodano: 24-11-2008
Autor: Lambar
» Myślenie etykietkami
Dodano: 17-11-2008
Autor: misiek
» "Złe rzeczy"
Dodano: 16-11-2008
Autor: _Miro_

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 3 gości online


Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.