\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
taa , zapisy juz trwaja . Ciekawe wogole co to za przedsiewziecie ten caly abraham bank?
Zapoznalem sie z linkiem powyzej i generalnie tresc ta sama co i tutaj. Jestem ciekawy kto robi takie stronki i w jakim celu? Chyba autorem abraham bank nie jest osoba czy grupa ludzi chcaca pokazac innym ze wszystko jest w zasiegu reki?
gregor-dioblik - tez jestem ciekawa "za ile" . kliknelam, poczytalam i wydaje sie, ze ktos odnosi sie do zbiorowosci swiadomej pod imieniem abraham, ktora przemawia poprzez esther hicks jako medium. zreszta na stronie jest o nich informacja (tj. o esther i jej mezu) oraz o ich ksiazkach. ciekawe...
no i jak tu nie wierzyć w PP , kilka dni temu zaczołem praktyke procesu prosperowania ... ale nie mogłem wielu rzeczy zorganizować aby był to proces podany w książce ...poprzestałem na wklejaniu w worda zdjęć i pisaniu cen ,,, a teraz Lambar daje tego linka , a ja po kilkunastu dniach odwiedzam tą strone ... ale jazda
A ja myślę - oceńmy drzewo po owocach.
Czyli teraz rozpamiętywanie "za ile" to jest robienie sobie kuku, i to całkiem sporego.
Mówiąc tak wydobywam ze swojej głębi pokłady strachu, zazdrości i tym podobnych emocji.
Czyli lepiej jest nastawić się pozytywnie, zawsze później można to coś co wystartuje już, po prostu olać, jeśli nie przypadnie mi do gustu.
Pamiętam jak kupę lat temu przyjaciółka gorączkowała się że Bogusław Linda zażądał X zielonych banknotów za reklamę w McDonalds. Ludzie o tym szumieli i czuć było gęstą chmurę zawiści i zazdrości. A ja chodziłem uśmiechnięty i zadowolony - tak Boguś, ceń się, pokaż że twa skóra jest tyle warta. Możliwe że tak bardzo mu kibicowałem ponieważ w tamtych czasach "niecierpiałem" macdonaldsów. Teraz mnie gilają i jak mam ochotę to i tam zjem. Ale w dalszym ciągu bardzo podoba mi się zachowanie Lindy, a zachowanie ówczesnych rodaków w dalszym ciągu trzyma poziom. I nie piszę tego do czy o Was co wzięliście głos w tym wątku, to tak dla jasności, bo jeszcze mi się tu ludzie poobrażają
Ostatnio jak Adam Małysz wylądował na drugim miejscu na olimpiadzie, to chyba Włodzimierz Szaranowicz powiedział przepiękne słowa. Zwaliło mnie jak to usłyszałem, a szło to mniej więcej tak:
- brawo Adaś! dodajesz nam skrzydeł, dajesz rodakom energii i rozwiewasz te czarne chmury zebrane nad Polską, chmury zaściankowości, zazdrości etc.
a my teraz w kraju bardzo potrzebujemy takich jak ty, którzy tchną w nas optymizm i radość.
Jakoś tak to szło, ale były to piękne słowa, aż się dziwowałem że facet publicznie do wszystkich tak otwarcie pojechał i to podczas tak wielkiego wydarzenia, czyli gdy mnóstwo ludzi siedzi przed telewizorami.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
ja tam do Hicksów zaglądam, o więcej uważam, że takie lektury sa konieczne dla naszych podświadomości, bombardowanym na co dzień tyloma kodami.
Do banku też się zapisałam i nie mogę usiedzieć z ciekawości, kto sie kryje za tym przedsięwzięciem
A ja coś czuję że się zdziwisz Gregor, znaczy pozytywnie
Wai, co taka dodektywka z Ciebie? Wytrzymaj jeszcze odrobinę, czekanie z oblizywaniem się na myśl o zawartości talerza wzmacnia apetyt
A ja pokochałem od samego początku przesłanie Abrahama. To huna podana w kapeczkę innym opakowaniu.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
ja tak sobie myślę, że huna jest wszędzie i wszystkie metody to tylko wariacje na jej temat...ubrane jedynie w przeróżne rekwizyty i wywody filozoficzne.
A w przesłaniach Abrahama (chociaż w zasadzie nie ufam channelingom, no może oprócz Marciniakowej, ale Plejadianie to jak rodzina fajne jest to, że podane są setki przykładów, co z kolei pozwala się wymotać z paplaniny umysłowych kontrargumentów.
I dalej jestem ciekawa kto zacz założył bank no i kiedy się otwiera
Lambar:
„A ja pokochalem od samego początku przesłanie Abrahama. To huna podana w kapeczkę innym opakowaniu.”
A ja się cieszę , że to stwierdzasz tu , bo zanim trafiłem na tą stronę przeczytałem Abrahama Higsów i ułatwiła mi to powrót do huny .
Wai:
„ale Plejadianie to jak rodzina „
A ja się cieszę , że oprócz Lambara , Zeba i innych tu piszących są jeszcze przekazy channelingowe , które rozszerzają rodzinę „stworków dobrej woli”
a bank wygląda mi na całkiem mocno przemawiający do podświadomości pomysł ... kto na tym zarobi ? ... myślę , że każda zaangażowana podświadomość , a kto poza tym ? ... czy to ważne ... za sam pomysł błogosławię . .. i założyłem sobie konto !
Tak odnośnie tematu pieniędzy ostatnio mnie taka myśl na ich temat naszła. Skoro naprawdę wszystko jest energią i miłością, a wszystko jest połączone to pieniądze są idealną wizualizacją tej kwestii. Są tak naprawdę symboliczne i symbolizują różne dobra czyli radość. Przepływa sobie ta radość między ludźmi i taka od złotówka krąży po setkach osób powodując różne radości u różnych ludzi. Czyli zrozumiałam pomysł - "ślij pieniądze z miłością"- więcej- nie "ślij z" tylko one są ta radosna energią i błogosławię każdego do kogo ta energia dotrze, kto będzie pośredniczył w jej przesłaniu i kto będzie się tą energią opiekował. Błogosławić panie z urzędów i banki bo troszczą się o ta energię, błogosławić każdą wydaną monetę bo to nic jak tylko wysłanie komuś pozytywa. A im więcej pozytywów ślemy tym więcej dostajemy :)
Może to to samo co już było ale tak po swojemu załapałam.
czuję że to ludki, dla których jest to sposób wyrażania radości życia w połączeniu z chęcią tworzenia/działania, że to jest ich sposób na upiększenie tego świata,
upiększenie w takim sensie, że gracz ma z siebie wyzwalać Dobro
też nie mogę się doczekać kiedy AB ruszy
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
nie wiem, czy to nie kryptoreklama będzie, a niech mi tam!
Jest taki wielki ogólnoświatowy portal, a w nim gra w farmę i ... no ok, przyznam się, coraz bardziej mnie uzależnia
ale do rzeczy, a propos tego, co Eli napisała tak trafnie, otóż w tejże grze nie dość, że można sobie co rusz rozsyłać tajemnicze prezenty, walentynki etc, pomagać sąsiadom, to jeszcze co chwilę jakieś prezenty przychodzą, farma się rozrasta w oka mgnieniu i można sobie planować nowe zakupy, zasiewy itp.
A konkluzja taka, że świetnie działa na przekraczanie granic wyobraźni
Bo to chyba tak naprawdę nie o pieniądze chodzi stricte, a o całe dobro, jakie można dzieki tej formie energii wykreować
No więc gram sobie w farmę, czekając na otwarcie banku...
a niech ci tam!
no skoro już poopowiadałaś o farmie to dawaj linka
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie