Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Trzeba mieć niemało odwagi, aby się ukazać takim jakim się jest naprawdę."
-- Soren Aabye Kierkegaard

Forum  ::  Inne tematy  ::  Rozmowy związane ze sferą ducha i człowieczeństwem  :: Jezus jest przykładem wzorem do naśladowania.Podąż za nim

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Idź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu

Jezus jest przykładem wzorem do naśladowania.Podąż za nim

poszukującyprawdy Wysłany: 28.11.2009r. o 00:34


Zarejestrowany:
28 listopad 2009r.

Postów: 23

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
Witajcie kochani.

Proszę najlepiej roześlijcie ten apel do wszystkich. Jesli sądzicie że to jakaś głupia reklama skasujcie linka z dołu. Ale przekażcie wszystkim to wołanie. Przekażcie tą prawdę o Jezusie naszym bracie.Decyzja jest jednak twoja bo masz wolną wolę.

APEL:

Wielka zmiana przed nami a jeszcze jest tyle do zrobienia. Dlaczego tutaj pisze? Bo wiem że część z was może zrobić tak wielki postęp jesli TYLKO podejmie taką decyzje.Tak mało dzieli.

Tylko decyzja.Tak naprawde każdego od Boga i zbawienia dzieli tylko decyzja. Czyż Jezus nie rzekł wam "Proście a będzie wam dane? Więc proszac Boga czyż nie da ci on tego co potrzebujesz? Da.
Czy nie rzekł "Kołaczcie a otworzą wam"? Więc czy wytrwale podazając do niego nie wygrasz? Wygrasz .
Czy nie powiedział "Szukajcie a znajdziecie" Czy więc nie znajdziesz drogi i wszystkiego co ci potrzebne aby do niego wrócić? Znajdziesz.
Więc dzieli cię tylko decyzja.Cała reszta pojawi się po niej. Wszystko co potrzebne masz już w sobie.

Fragment 1
"
Koniec starego świata będący początkiem nowego?
"(...) Widzicie to wszystko? Zaprawdę powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu ,który by nie był zwalony" - Jezus Chrystus (Mt 24,2)
"Powiedz nam kiedy to nastapi i jaki będzie znak Twojego przyjścia i końca świata?" - Uczniowie (Mt 24,2)
"Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie nawet aniołowie niebiescy ,tylko sam Ojciec" - Jezus Chrystus (Mt 24,36)
"Czuwajcie więc bo nie wiecie w którym dniu Pan wasz przyjdzie" - Jezus Chrystus (Mt 24,42)
"Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym którego Pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej zywność? Szczęśliwy ów sługa, któego Pan gdy wróci zastanie przy tej czynności.Zaprawdę powiadam wam postawi go nad całym swoim mieniem" - Jezus Chrystus (Mt 24,45-46)
"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przemineły" św.Jan (Ap 21,1) "


Nie ma ucieczki od konsekwencji .Nie ma sądzenia jakoś to będzie .Tu i teraz całkowicie odpowiadasz za tą planete i za swoje zycie. Nie możesz uciec ze swojego zycia ani z konkretnej sytuacji której będziesz musiał stawić czoła nawet jeśli to odrzucisz i obudzisz się z ręką w nocniku!!. Nie możesz uciec od konsekwencji. Zmiany nadejdą i właśnie ty zdecydujesz w jaki sposób. Bo ty jesteś częścią tej planety!!

Zbliżamy się do zakończenia duchowego cyklu trwajacego ok 12 tys lat.
Wiem jak to zabrzmi dla krówki pasionej tysiace godzin i lata na telewizji i karmionej przez pasze gorszej częsci elit bez żadnej wiedzy o prawdziwym świecie.
Ale jednak muszę przekazać wam to co mi przekazano. Zginąć moze w najgorszych szacunkach nawet i 90% ludzkości.Z drugiej strony jeśli ludzie sie obudzą i zmienią może tylko 10% albo prawie nikt.
"Będzie wówczas wielki ucisk jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie" Jezus (Mt 24,21)
"Gdyby ów czas niezostał skrócony nikt by nie ocalał.Lecz z wpowodu wybraych zostanie skrócony" Jezus (Mt 24,22)

To od ciebie i innych zależy tu i teraz i od twojej decyzji czy obudzisz się sam miło czy zostaniesz oblany wiadrem lodowatej wody od którego możesz nawet zamarznąć.

Wiem jak to brzmi ale skoro czas goni nas nie ma co czekać.

Wołam wiec do wszystkich. Dojrzyj że Jezus był przykładem i podąż jego śladem.Niebył żadnym "wyjątkowym" synem Boga .TO JEST KŁAMSTWO przez chcących żebysbył był i widział siebie jako bezbronne bydło i wtedy mozna cię kontrolować.
Był jego synem ale równym tobie bratem i chciał zaprezentować ci prawdziwą ścieżkę i potencjał jaki możesz też osiągnąć TY.

Fragment 2:
"
Prawdziwa i fałszywa ścieżka
Czym jest prawdziwa duchowa ścieżka?Jaka jest ta droga prowadząca spowrotem do domu Ojca? Czy większosć ludzi w tym ty nią podąża? A może jest wręcz na odwrót ?
"Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują." - Jezus Chrystus (Mt 7,13-14).
Czy Jezus był "wyjątkowym" synem Boga czy równym nam naszym bratem wskazującym nam drogę którą powinniśmy nasladować? Czy możemy przejść obok poniższych słów obojętnie albo je zignorować?
"Czyż nie napisano w waszym prawie Bogami jesteście??" - Jezus Chrystus (J 10,34)
"Szukajcie wpierw Kólestwa Bożego(...)" -Jezus Chrystus (Mt 6,33)
"Królestwo Boże jest w was" - Jezus Chrystus (Łk 17,21)
"Wszyscy jesteście dziećmi Bożymi"
"Wszystkie rzeczy które ja czyniłem i wy czynić będziecie i większe" -Jezus Chrystus (J 14,12)
"Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje" -Jezus Chrystus (Mt 16,24) "


i 3ci:

"Wszystkie rzeczy które ja czyniłem i wy czynić będziecie i większe" - Jezus Chrystus (J 14,12)
"Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie" -Jezus Chrystus (Mt 17,20)"



Jedynym sposobem realnym dzisiaj jest zmiana fraktalna. Duża cześć ludzi musi przebudzić się z tego głupiego snu i wznieść ekspresowo swoją świadomość bardzo wysoko .Wtedy fraktalnie przełoży sie to na całą ludzkość dzięki czemu do innych dotrze i także się przebudzą...
Słyszałeś o efekcie tzw setnej małpy?? O to właśnie chodzi!!
I nietrzeba ich wcale tak wiele.Apokalipsa mówi o 10tys ludzi wybranych przez Boga.To jest bardzo prawdopodobne.
Czy jesteś wybranym? Sam o tym decydujesz Jeśli odpowiesz na wołanie Boga które oferuje on każdemu synowi i każdej córce i jesli wytrwasz na tej prawdziwej ścieżce do zbawienia.
Pamiętaj tu i teraz liczysz się tylko ty i twoja decyzja!! Jesli każdy to oleje nic się nie stanie.
Liczysz sie tylko ty bo każdy do kogo dotrze ten apel siedzi teraz czy z małym odstepem czasu i podejmuje taką decyzje.
Jesli każdy zostawi to innym nikt nic nie zrobi. Jesli każdy weźmie odpowiedzialnosć za swoje życie i tą planete zmiana będzie niewyobrażalna. Ale żeby to się stało musisz WŁASNIE TY TU I TERAZ WZIĄĆ TĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za siebiei ten świat, zmienić siebie na lepsze i pokazać tak jak ja to robię teraztą mozliwość innym.Wybór jest ich ale masz prawo im to pokazać. Sposobów jest duzo jak chociażby rozsłanie czy obesłanie każdego poprzez skrzynke mailową. Mozesz to zrobić z namiarem albo jesli nie wierzysz że mam czyste intencje i chce sie zareklamować bez linka. Ale skończmy z tym kłamstwem i powiedzmy prawdę o Jezusie!! I zmieńmy siebie a świat zmieni się nalepsze.BO my go tworzymy!!

Na tej stronie znajdziesz klucze aby osiagnąć wysoki potencjał.Albo raczej poczatkowe klucze by potem dotrzeć do tych którzy uczą mnie .Jednak na wprowadzenie ciebie na tą ścieżke i wskazanie drogi której mała część juz mam za sobą chociaż więcej jeszcze przede mną mogą sie przydać i dlatego wiedza ze strony może ci dużo pomóc.

www.szczesliwastrona.rew.pl/forum

LOVE FOR ALL
:**********************************************************************
******************************************************************
Poszukujący / szukajacy prawdy



Post edytowany przez: poszukującyprawdy, 28-11-2009 - 00:37
Top poszukującyprawdy wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


Zeb12 Wysłany: 29.11.2009r. o 23:36


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Witaj Bracie!
Spokojnie.
Spokojnie.
Spokojnie.
Pokój Tobie.
Nawoływanie do miłości i przebudzenia za pomocą strachu?
Jest w tym poście cień prawdy, ale równie dużo zamieszania.
Spokojnie.
Wszystko jest w najlepszym porządku.
Ludzie budzą się.
Budzi ich Miłość.
Miłość, która promieniuje z innych.
To i tylko to działa.
Strach ubrany w słowa miłości nie zadziała nigdy.
Jedyne co osiągnie to tylko wzbudzi większy strach, głębszy sen.
Spokojnie.
Proszę, nie rozsyłaj takich maili, zwłaszcza tutaj, bo efekt jest odwrotny od zamierzonego.

Zobacz, jak wielka praca stale się odbywa w niewidzialnej sferze życia.
Zobacz, jak wiele istot jest tam zaangazowanych.
Zobacz, ile światła, ile miłości, ile przebudzeń.
Przebudź się sam!
Strach zniknie.
A wtedy zobaczysz, że ludzie wokół zaczną się budzić.
Jeden po drugim.
Bez lęku, w miłości.
Na skutek Miłości, która z Ciebie będzie promieniować.

Szukający, wiem, że intencje dobre, ale środki nie te, a efekt przeciwny.
Pokój z Tobą, niech ten pokój zagości w Tobie, niech zniknie wszelki lęk,
wszelkich pośpiech, wszelka chęć uciekania, ratowania, zmieniania świata.
Wystarczy, że się przebudzisz. Ty, a nie inni.
Zobaczysz wtedy, że nic więcej nigdy i nigdzie nei było trzeba.
Nic więcej prócz Twojego własnego Przebudzenia.
Odrzuć lęk, spójrz w stronę miłości.
Nie usiłuj zmieniać innych.
Zmień siebie.
To wystarczy, zobaczysz.
Z Bogiem!
Top Zeb12 wyślij PM
poszukującyprawdy Wysłany: 30.11.2009r. o 11:35


Zarejestrowany:
28 listopad 2009r.

Postów: 23

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
Zaczne od tego że strach nie jest całkiem taki zły.Niektórzy ludzie zwłaszcza na niskim poziomie potrzebują kija. Strach bywa niesamowitą motywacją. Nie raz dawano z góry najgorsze z mozliwych sytuacji jakie mogą zajść jesli ludzie nie ruszą tyłka i ruszyli i nie stało się to. BO TO BYŁ JEDYNY SPOSÓB BY RUSZYLI TYŁEK.I WCALE NIE KŁĄMANO na marginesie.

Problem w tym że to sie może naprawde stać!! Nie wyjawie wszystkich źródeł ale wierz mi są żelazne.Dlatego pomimo wszystkiego jak to brzmi jakie jest ryzyko komu i jakim grupom sie to nie spodoba postanowiłem coś zrobić.
Nie do końca strasze z jednej strony mówie TY WŁASNIE TY MASZ WYBÓR i konsekwencja twojego wyboru będzie takie lub takie rozwiązanie czy takie i takie wydarzenia.

Ludzie żyją i olewają to że ich działania przynoszą im potem konsekwencje i zrzędzą. CO ZASIEJESZ TO ZBIERZESZ -Jezus

Jesli dana scieżka kończy sie źle czy to źle że krzyczę aby obrać inną? Czy to źle że mówię gdzie ona zaprowadzi nawet jesli koniectej drogi jest niemiły przeraża ludzi? Czy jeśli ręka dziecka idzie w stronę iskrzącego kontaktu to źle że ją uderzam zbijając co jest niemiłe aby poszła w inną lepszą stronę ratując to dziecko? Nie zawsze trzeba być miłym.Trzeba być kochajacym nei ludzko ale Bosko. Wtedy dajesz innym to czego potrzebują niekoniecznie to co jest dla nich komfortowe.

Tak masz racje budza sie ale to wciaż za mało i trzeba zrobić to masowo dalej. nadal wizje przyszłości pokazują że może być niefajnie .Nadal wszyscy muszą chrzanić to co wypada i natychmiast zacząć działać żeby odmienić bieg rzeczy. Po wizji którą poznałem ten apel trafi czy trafił do ok 5 000 ludzi co juzpotęznie mozę zmienic bieg rzeczyjesli ci ludzie wkroczą na prawdziwą ścieżke .Jeden z moich mistrzów rzekł że w tym okresie mozna wzrastać tak szybko jakrpawie nigdy. Że w rok mozna zrobić tyle co w 20 lat.Coś w ten deseń.
.Jesli choćby mała cześć z nich wyśle go dalej to nie mozna wiedzieć jaki efekt to odniesie. Juz to odmieniło bieg wydarzeń mniej czy bardziej.Radzę wam robić to samo pokazując mozliwosć innym i przede wszystkim pracujac nad sobą. Lecz nigdy nei wiemy czy to do końca wystarczy czy nie i te ciemne chmury nad nami wiszą. Nie wiadomo czy zdołamy je przegonic czy nie i wyjdzie z tego burza i też czy moze damy rade ją zmniejszyć a to też coś.Dlatego trzeba dać z siebie wszystko maximum.Nie pykać się ale krzyczeć głośno żeby inni usłyszeli.

Mówie tu tylko i wyłącznie do ciebie. Zacytuje powyższe z 1szego postu:
"Pamiętaj tu i teraz liczysz się tylko ty i twoja decyzja!! Jesli każdy to oleje nic się nie stanie.
Liczysz sie tylko ty bo każdy do kogo dotrze ten apel siedzi teraz czy z małym odstepem czasu i podejmuje taką decyzje.
Jesli każdy zostawi to innym nikt nic nie zrobi. Jesli każdy weźmie odpowiedzialnosć za swoje życie i tą planete zmiana będzie niewyobrażalna. Ale żeby to się stało musisz WŁASNIE TY TU I TERAZ WZIĄĆ TĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za siebiei ten świat, zmienić siebie na lepsze i pokazać tak jak ja to robię teraztą mozliwość innym"

LOVE FOR ALL :*********************************************************
*********************************************************************




Post edytowany przez: poszukującyprawdy, 30-11-2009 - 11:58
Top poszukującyprawdy wyślij PM
Zeb12 Wysłany: 30.11.2009r. o 14:36


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Poszukujący,
widać, że piszemy z zupełnie odmiennych perspektyw.
Ty Dronkowo ja Spczółkowo. To analogia z mojego tekstu, chodzi z grubsza o zupełnie przeciwne i opaczne pojmowanie tych samych spraw.
A zatem wymieniliśmy się myślami, róbmy dalej swoje.
Dzięki!
i pokój z Tobą
Top Zeb12 wyślij PM
poszukującyprawdy Wysłany: 30.11.2009r. o 19:14


Zarejestrowany:
28 listopad 2009r.

Postów: 23

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
Jesli masz lepszy pomysł to działaj.

Też przyniesie efekt.Ułóż coś może bardziej harmonijnego albo działaj innymi drogami. Jak chcesz.



Post edytowany przez: poszukującyprawdy, 30-11-2009 - 19:16
Top poszukującyprawdy wyślij PM
Gregor-Dioblik Wysłany: 30.11.2009r. o 21:19


Zarejestrowany:
23 luty 2009r.

Postów: 22

Status: offline

ostatnia wizyta: 20.06.10
Hej poszukujacy :) Odnosze wrazenie ze "za bardzo krzyczysz" , Ci spokojniejsi nie beda Cie slyszec a Ci ktorzy sa w stanie przyjac Twoj punkt widzenia beda tez chcieli z czasem krzyczec . Jak juz bedziesz tam dokad zmierzasz , zrozumiesz ze straciles "troche" energi starajac sie wyprostowac innych.
Czy Jezus chcialby zeby tak wygladalo nawracanie do wiary? Z Twojego postu emanuje czarno-bialy strach , pewnie nawet tego nie zauwazasz - ale moze zamiast nagabywac innych na przyjecie Twojego punktu widzenia zadaj sobie pytanie kim jest Twoj Mistrz i kim jest Jezus?
Jak dla mnie , na dzien dzisiejszy jestes forumowym maciwoda . Jakbym mial Cie zobaczyc oczyma wyobrazni , to siedzisz przed kompem w podkoszulku i duzo grywasz w jakies komputerowe gry , boisz sie natomiast spojrzec za firanke , boisz sie ludzi.
Nie zapominaj , Jezus zawsze Cie bedzie kochal :)
Top Gregor-Dioblik wyślij PM
Asia1234 Wysłany: 02.12.2009r. o 23:37


Zarejestrowany:
15 czerwiec 2009r.

Postów: 25

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.06.10
Mam pytanie: co to oznacza przebudzić się? Wyjaśnijcie to jakoś.

Czy jeżeli ktoś jest dobrym katolikiem, wierzy w Boga, kocha bliźniego jak siebie samego, przestrzega przykazań, to czy nie będzie tym wybranym? Ja na przykład bardzo potępiam New Age. Uważam, że czytając Nowy Testament należy go rozumieć w miarę tradycyjnie (zgodnie z nauką chrześcijan, bo Nowy Testament jest podstawą wyznań chrześcijańskich). Mam zupełnie inne poglądy i nie będę się nagle posługiwać określeniami które są mi obce i których nie rozumiem typu: przebudzenie, oświecenie, sen, iluzja itd. (kojarzą mi się z filmem matrix) A często widzę, że współcześni ludzie wolą czerpać wiedzę duchową z matrixów lub tandetnych amerykańskich poradników, niż z wiarygodnych źródeł.

Piszę tak, bo to wezwanie zabrzmiało mi trochę niułejdżowato, ze względu na to słowo przebudzenie. To nie wywodzi się z chrześcijaństwa, a postać Jezusa Chrystusa tak.
W Nowym Testamencie nie ma mowy o żadnym przebudzeniu, tam chodzi o zbawienie.

My sobie wybieramy określone elementy z różnych religii i dostosowujemy do siebie, kiedyś ludzie musieli wybrać jedną religię i siebie dostosować do niej.

Nie podoba mi się tworzenie własnej religii i jeszcze wmawianie sobie kłamstwa, że jest się Bogiem. A na tym polega New Age i tym podobne dziwolągi.

I w ogóle zbyt wielu ludzi myśli, że żyje w czasach ostatecznych.
Nie bardzo rozumiem co takiego ma się zdarzyć, Apokalipsa czy co? Ci co chcą końca świata chyba się nudzą albo może mają depresję i chcą umrzeć (razem z całą ludzkością).
W Europie już przez pół wieku mamy pokój, przy tym żyjemy w dostatku, więc może budzi się tutaj jakieś pragnienie tragedii, wojny, wielkich wydarzeń?
Ta paranoja okropnie się szerzy ( np. 2012!).





Post edytowany przez: Asia1234, 03-12-2009 - 00:41

______________________________________________________
Człowiek własną pracą i wysileniem do wszystkiego dojść może.
Adam Mickiewicz
Top Asia1234 wyślij PM
Zeb12 Wysłany: 03.12.2009r. o 11:28


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Asiu,

pozwól, że podrzucę Ci kilka pytań i idei. Nie odpowiadaj, nie taka jest moja intencja, nie chcę dyskusji, chcę się jedynie krótko podzielić swoimi refleksjami ze zgłębiania religii katolickiej i innych.

  • czy znasz swoją religię? Czy jesteś tego pewna? Skąd czerpiesz wiedzę o swojej religii?
  • czy jesteś pewna, że to co rozumiesz jako swoją religię to nie jest zbiór przesądów, które przejęłaś od najbliższych, od osób duchownych o ograniczonych umysłach? Wiesz pewnie, że fundamentaliści islamscy podkładający bomby uważają, że postępują w zgodzie ze swoją religią. Ale czy na pewno?
  • aby się o czymś wypowiedzieć, zwłaszcza jeśli to jest wypowiedź krytyczna, trzeba to najpierw poznać
  • przebudzenie, oświecenie - to nawiązanie mistycznej bezpośredniej więzi z Bogiem, i zobaczenie świata tak, jak Bóg chce, byśmy na świat patrzyli. To tak w dużym uproszczeniu. Jest taka modlitwa "Panie, daj mi Twoje spojrzenie", to rodzaj prośby o przebudzenie, o uwolnienie od przesądów dotyczących Boga, świata i innych ludzi. Poczytaj pisma mistyków i świętych kościoła katolickiego, o tym piszą, nazywają to tak albo śmak. Takich świętych jest bardzo wielu, trudno polecić jakiegoś nie znając Cię bliżej. Jeżeli masz kontakt z jakimś dobrym przewodnikiem duchowym (są tacy księża) to on chętnie poleci Ci literaturę strawną dla Ciebie, uczył się o tym podczas swoich studiów
  • księża cieszą się bardzo, gdy wierni chcą wyjść poza sztywne ramy fałszywego katolicyzmu, zaściankowego, krytykującego wszystko jak leci, nawet to, co jest częścią ich własnej religii, której nie znają jak sie okazuje. Taki ksiądz-przewodnik duchowy mógłby Ci wiele cennych odpowiedzi udzielić
  • czy znasz słowa "nie sądźcie abyście nie byli sądzeni" oraz "jedno przykazanie wam daję, abyście się wzajemnie miłowali". I "kochaj Pana Boga swego ze wszystkich sił swoich, z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego". Te wypowiedzi mówią o jednym, o Miłości. Udzielają wskazówek, czym ona jest a czym nie jest. Dlaczego sądzisz, że potępianie czegokolwiek jest zgodne z miłością? Czy wypowiedź "bardzo potępiam New Age" jest zgodna z tymi przykazaniami? Jeśli sądzisz, że tak, to znaczy, że nie rozumiesz rdzenia nauk Jezusa, tych nauk z Nowego Testamentu. Nie szkodzi, że jest to postawa bardzo rozpowszechniona, cóż poradzić na to, że ludzie nie rozumiejący nauk Jezusa i religii katolickiej gotowi są walczyć i zabijać w imię swojego opacznego rozumienia tej religii, zapominając o Miłości. To coś jak współczesne wyprawy krzyżowe...
  • co to jest New Age? Czy wiesz, że pewne wierzenia i praktyki zazwyczaj wkładane do worka z napisem "New Age" są także cześcią Twojej religii?
  • czy znasz oficjalną deklarację watykańskiego teologa, ojca Gino Concettiego z 1996 roku? Rdzeń tej deklaracji zawarty jest w akapicie "Bóg pozwala naszym drogim zmarłym, żyjącym w sferze pozaziemskiej, kontaktować się z nami i doradzać nam w trudnych momentach naszego życia. Biorąc pod uwagę ostatnie odkrycia psychologii dotyczące zjawisk paranormalnych, Kościół zdecydował nie zabraniać dłużej eksperymentów polegających na poszukiwaniu kontaktu ze zmarłymi, pod warunkiem że próby te będą podejmowane w celach religijnych i naukowych". Czy książki mówiące o kontaktach z tamtą stroną, ze zmarłymi, z aniołami, to New Age czy nie? Co jeśli się okazuje, że taką książkę napisał ksiądz? Co to znaczy, jeśli treść takiej książki jest identyczna z innymi typowo New Age? To tylko taki pierwszy z brzegu przykład na niedoinformowanie osób co do nauk własnego Kościoła
  • jeżeli znasz swoją religię, szukasz Boga, to nie masz żadnej potrzeby sięgania po określenia wschodnie jak przebudzenie oświecenie, sen, iluzja, dokładnie tak jak piszesz. Wszystko to masz dostępne w ramach swojej religi, opowiedziane słowami osadzonymi w kontekście religii katolickiej. Pisma świętych i mistyków, do wyboru, do koloru. Albo pisma współczesnych popularyzatorów wiary, mogą być przystępniejsze. Literatury ogrom!
  • dlaczego ludzie wolą krytykować inne wiary i religie zamiast skupiaćsię na poznaniu swojej własnej religii i wzrastaniu w niej? Nie mam pojęcia
  • o tym wezwaniu, które rozpoczęło ten wątek już się wypowiedziałem. Na moje oko to nie ma nic wspólnego z tzw. New Age. Po prostu ktoś wszedł w kontakt z niematerialnymi bytami, które są trochę zakręcone i przekazują równie zakręcone idee. Ten ktoś uznał to za prawdę i usiłuje to sprzedać innym. Tam samo w obrębie religii katolickiej, pewnie na Twoim podwórku też, znajdziesz fanatyków, którzy rozumieją religię katolicką po swojemu, w ograniczony sposób, nie pojmując przede wszystkim rdzenia chrześcijaństwa czyli Miłości i więzi z Bogiem. Oni też krzyczą bardzo i usiłują innych nawracać na swoją wiarę. Swoją wiarę, którą mylą z religią katolicką.
  • to smutne, ale w mediach katolickich (np. w Gościu Niedzielnym, którego czytam) znajduje się mnóstwo tekstów pisanych przez osoby opętane takim czy innym fanatyzmem. W imię tego fanatyzmu potępiają różne rzeczy zapominając o rdzeniu swej wiary...
  • napisałaś "My sobie wybieramy określone elementy z różnych religii i dostosowujemy do siebie, kiedyś ludzie musieli wybrać jedną religię i siebie dostosować do niej." A zobacz, mnóstwo osób wokół, bierze sobie pewne elementy z religii katolickiej, pozostałe ignoruje i zastepuje swoimi zmyślonymi poglądami, często fanatycznymi. Uważają, że są katolikami, a tymczasem są podobni do terrorystów islamskich, którzy podkładają bomby, bo tak im każe religia. To samo dzieje się z katolicyzmem, tu i teraz. Po prostu - jak jeden człowiek chce walnąć drugiego, to tak sobie nagnie swoją religię że będzie przekonany, że to ta religia każe my walnąć drugiego. A Przykazanie Miłości gdzie??? Ano, chwilowo o tym przykazaniu tacy wojujący katolicy wolą nie pamiętać.
  • i jeszcze bardzo prywatna uwaga, z mojego podwórka. Gdy wspominam katolikom o tym, że Watykan wydał dokument który nazywa się mniej więcej "Instrukcja do modlitwy o uzdrowienie" to mi nie wierzą. Mówią zazwyczaj "nie ma przepisu na to jak się modlić o uzdrowienie, bo to Bóg decyduje kogo i kiedy uzdrawia". I nawet nie sięgają po ten dokument by sprawdzić, co w nim jest. Pewnie się boją, że mogłoby się okazać, że ich wyobrażenia o Bogu i religii, które kultywowali w sobie przez lata, mogą się okazać niezgodne z faktami i tym, co faktycznie ich religia naucza.


Top Zeb12 wyślij PM
Beta Wysłany: 03.12.2009r. o 14:41


Zarejestrowany:
14 wrzesień 2009r.

Postów: 44

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
Asiu, wiele drog prowadzi do Boga i nie jest powiedziane, ze twoja droga jest ta sluszna i jedyna.
Najwazniejsza jest milosc a co za tym idzie tolerancja a tego nie znalazlam w Twojej wypowiedzi.
Zeb, pieknie to ujales.
Piszesz: "Czy jeżeli ktoś jest dobrym katolikiem, wierzy w Boga, kocha bliźniego jak siebie samego, przestrzega przykazań, to czy nie będzie tym wybranym?"
Wierzysz w Boga dla nagrody? Ja nie zastanawiam sie czy bede ta wybrana, bo niby dlaczego? Wszyscy jestesmy jego dziecmi a jak pewnie slyszlas na lekcjach religii - Bog jest milosciwy a nie msciwy.


"Ludzie tylko na tyle są szczęśliwi, na ile zdecydują, że są szczęśliwi."
Abraham Lincoln
Top Beta wyślij PM
Eli Wysłany: 03.12.2009r. o 15:38


Zarejestrowany:
20 kwiecień 2008r.

Postów: 109

Status: offline

ostatnia wizyta: 09.09.10
Zebie a co to za książka księdza o kontaktach z tamtą stroną, zaintrygowała mnie. W ogóle pomyślałam sobie, że przydałby się wątek z recenzjami książek, tak jak są filmiki, w jakikolwiek sposób nas budujące. Od czasu do czasu ktoś coś poleca, fajnei byłoby to zebrać, z jakąś własną krótką recenzją.
Ja się przyznaję, że ostatnio zaprzestałam czytania kolejnych literatur duchowo/ezo/newage/rozwoj bo za duzo pomieszania mi zaczely wprowadzac kolejne pomysly i koncepcje. Ale cos na pewno z tego gąszczu literatury na pewno warto wylowic.
Top Eli wyślij PM
Zeb12 Wysłany: 03.12.2009r. o 15:47


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Asiu,
jeszcze małe uzupełnienie.
Twoja powyższa wypowiedź to głośne wołanie o wyjaśnienie pewnych kwesti, choć wyrażone w postaci pytań ubranych w krytykę.
Czy znasz Anselma Gruna? To benedyktyn, myśliciel i przewodnik duchowy, taki fajny staruszek z wielką brodą, w spotkaniu na żywo bije od niego potężny spokój i dystans, a odpowiedzi jakie udziela na tzw. zaczepne pytania fanatycznych katolików (spotkania są organizowane dla katolików przez katolików) są po prostu rozbrajająco-rozśmieszające, pełne mądrości.
Mam jego dwie malutkie książeczki, czystą skarbnicę mądrości i wskazówek dla kogoś, kto chce rozwijać się w ramach katolickiej ścieżki. De facto katolikiem nie jestem, ale czerpię mądrość i inspirację od mistrzów gdy tylko mogę, nie ma znaczenia czy to mistrz katolicki czy inny.

Książka pierwsza Nie zadawaj bólu samemu sobie.
Tekst z okładki:
"Z poranieniami i bliznami styka się każdy człowiek. Wiele jest spraw na świecie, których nie potrafimy zmienić. Trwa niejedno cierpienie, którego nie da się słowami 'odmodlić'.
Czy jednak nasze blizny rozszarpiemy dotkliwiej, zwłaszcza przez to, że sami dodamy sobie nowych poranień, to kryje się w naszych postanowieniach, naszych decyzjach.
Autor odsłania w tej książce sztukę, a nawet umiejętność, jak nie należy życia niepotrzebnie obciążać. Drogą chrześcijańską jest zawsze droga prawdziwej wolności. Głębia chrześcijańskiej duchowości to szkoła szczęśliwego uporania się z naszym życiem."

Książka druga Nie bądźmy dla siebie bezwględni.
Tekst z okładki:
"Nigdy nie wolno nam się załamywać - oto co daje nam do zrozumienia Jezus. Miłosierdzie Boże bowiem jest ciągle otwarte. Nie tyle bezbłędność zbliża nas do serca Boga, co nasza wrażliwość - wczuwanie się w siebie samych, w nasze słabości oraz w otaczających nas ludzi.
Właśnie w serdecznym miłowaniu dochodzimy do czegoś z samej istoty kochającego i miłosiernego Boga."

Kojarzy mi się też jedna sprawa z mojego własnego doświadczenia z dzieciństwa. Mój ojciec jaki był pisałem tu na portalu. Zupełnie podświadomie przeniosłem to na Boga. Myślałem, że Bóg jest krytyczny, karzący za byle co, oceniający i krytykujący na każdym kroku, czyhający na każde potknięcie. To była typowa pomyłka - stworzyłem sobie Boga na swój obraz, według moich wyobrażeń, zamiast zrozumieć że to Bóg mnie stworzył na swój obraz i podobieństwo. Dopiero gdy mi się to uświadomiło, odkryłem, że Bóg to miłość. I nic więcej. Miłość bez oceniania, bez krytyki, bez wyłapywania błędów.Miłość kochająca ZAWSZE bez zwracania uwagi na potknięcia, pomyłki i błędy. To ostatnie jest trudne - bo wydaje nam się, skoro nasi rodzice karali nas za pomyłki to Bóg robi tak samo. I jako katolicy chętnie wytykamy błędy innych. Bzdura! To przysłowiowa belka. Nasze pomyłki i błędy nie mają wpływu na miłość, którą obdarza nas Bóg. Żadnego. Pewien mądry ksiądz bardzo mnie wspomógł w moim wychodzeniu z raka uświadamiając, że Bóg nie zwrócił nawet uwagi na moje tzw. grzechy. Że to ja, nauczony w dzieciństwie by wyłapywać pomyłki, zebrałem listę swoich błędów i pomyłek i czułem się z tego powodu winny. Tymczasem to było tylko moje własne karanie - w miłości Bożej nie ma miejsca na karę, na wyłapywanie błędów, na miłość warunkową. Miłość stała i bezwarunkowa nie ma żadnego ALE, żadnych warunków.
Top Zeb12 wyślij PM
Lambar Wysłany: 03.12.2009r. o 17:06


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
Świetny pomysł Eli,
założyłem nowy dział na forum. Myślę, że forum jest do tego idealne ponieważ pozwala na ciekawą wymianę zdań na temat danej pozycji.
No i żeby goło nie było to sklonowałem tam swego iWoz'a.

Jeśli ktoś coś ma ciekawego do powiedzenia na temat książki czy filmu,
lub też jeśli wynajdzie już na forum coś związanego z daną pozycją,
to śmiało proszę wklejać czy kopiować już istniejące z dopiskiem kto jest autorem (bo nie każdy co kiedyś coś napisał, to zajrzy ponownie na stronę i wklei te opisy na nowe forum).

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
modero Wysłany: 03.12.2009r. o 19:18


Zarejestrowany:
07 maj 2009r.

Postów: 27

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.06.10
Poszukujący prawdy i twoi zwolennicy – przypominasz mi tego , co to szukał – poszukiwał – zguby / prawdy pod latarnią , bo tam było jasno ... Poszukujecie podpierając się latarnią z szyldem Jezus , a ten sam na pytanie Apostołów – dlaczego naucza w przypowieściach – wyjaśnił , że gdy mówi wprost , to nawet oni , apostołowie nie rozumieją o czym mówi .
Nie dziwię się , że taki bunt w was się pojawia gdy Zeb12 przedstawia wam drogę z napisem MIŁOŚĆ , boicie się , że niby dlaczego ja mam na nią zasługiwać ?! Drogowskazy Oświecenie , New Age ... to niby coś złego ... Poszukującyprawdy , sam polecasz Złotą Księgę – a czy znasz jej treść i przesłanie ? Z własnego doświadczenia – ja osobiście potrzebowałem kilku lat , by zabrać się za jej przeczytanie , a teraz po latach , gdy do niej wracam z wiedzą poszerzoną o podstawy Huny – znajduję w niej nowe treści .
Każdy ma swoją drogę i broni jej jak podstaw ustroju , który jak już runie to ukazuje zarówno swoje plusy jak i „plusy ujemne” , albowiem nie ma dobra ani zła , a świat jest takim jakim go widzimy – dla każdego inny a prawda jest zawsze subiektywna - a więc co nam pozostaje ? - Pokora , Miłość , Wdzięczność ...B(ł)oga(o)sławmy albowiem JA – TO – WSZYSTKO .
A tutaj jest latarnia pod szyldem Huna i znaleźć można tu wiele .... Powodzenia ? Zrozumienia .! icon_rolleyes
Top modero wyślij PM
Lambar Wysłany: 03.12.2009r. o 23:44


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
Do wypowiedzi Zeba i Modero dodam taki piękny cytat:

"Gdzie rządzi miłość, tam nie ma siły, a gdzie dominuje siła, tam brak miłości. Jedno jest cieniem drugiego."
Carl Gustaw Jung

(kurczaki, a ja myślałem że Jung i jego pobratymcy z epoki to byli tacy bardziej zapatrzeni w sferę fizyczności, mniej kierujący wzrok w stronę Źródła, ot widać jak można się w swoich osądach pomylić icon_wink )

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
Asia1234 Wysłany: 06.12.2009r. o 00:40


Zarejestrowany:
15 czerwiec 2009r.

Postów: 25

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.06.10
Ale co ma oznaczać ta pierwsza wypowiedź, co ma na celu? Chodzi mi o te wielkie proroctwa, że 90% ludzkości zginie, jak się nie przebudzi, czy coś takiego. Skąd autor wie, że kończy się cykl duchowy, który 12 tys. lat temu się zaczął. Żył wtedy? W dodatku wszystko jest podparte różnymi cytatami z Biblii, żeby zabrzmiało poważnie. Dla mnie to brednie, nic się nie dzieje, oprócz tego, że żyjemy w czasach upadku kultury (kultury europejskiej). Powinno tak być, że za jakiś czas ludzie się trochę zmienią i nastąpi coś takiego jak renesans. Każdy zna sinusoidę epok, można powiedzieć że pod wieloma względami nasza epoka sięga dna.

I naprawdę nie wiem o co chodzi w tym wielkim apelu o przebudzenie.





Post edytowany przez: Asia1234, 06-12-2009 - 00:55

______________________________________________________
Człowiek własną pracą i wysileniem do wszystkiego dojść może.
Adam Mickiewicz
Top Asia1234 wyślij PM

Idź do strony: 1 - 2 [+1]



Menu

Ostatnio na forum
¤ Prosze o modlitwe Ho'oponopono
data: 09-09-2010 - 17:24
użytkownik: Katharina
¤ Potrzebuje pomocy!!!
data: 09-09-2010 - 16:51
użytkownik: Katharina
¤ Jak samememu usunąć ducha, maga czy klątwe.
data: 09-09-2010 - 13:33
użytkownik: Eli
¤ Dlaczego mąż mnie bije
data: 09-09-2010 - 11:14
użytkownik: maxi
¤ O pieniądzach i obawach..
data: 08-09-2010 - 23:19
użytkownik: superboy
¤ Shrek Forever
data: 08-09-2010 - 00:21
użytkownik: Beta
¤ Wiolonczela / Cello (2005)
data: 03-09-2010 - 23:57
użytkownik: Lambar
¤ Świadome Śnienie
data: 02-09-2010 - 17:56
użytkownik: rafaela

Ostatnie komentarze
» Srebrny Lis napisał celną uwagę
Dodano: 03-09-2010
Autor: Lambar
» Prosiak ;)
Dodano: 02-08-2010
Autor: maxi
» Czarodziejko...
Dodano: 01-08-2010
Autor: maxi
» Mam pytanie:czy ta metoda emotrans działa na mężczyzn?
Dodano: 01-08-2010
Autor: Stefan00zero

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 4 gości online


Przyjaciele

Polecamy
Master Collection | apartamenty ogłoszenia | ogłoszenia psy koty konie | dentysta praga południe | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | sukienki | magazyny i hale Wrocław | prace licencjackie | monitory | kalendarze | Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.