 |
 |
 |
Tusk vs Kaczyński |
| Lambar |
Wysłany: 15.10.2008r. o 21:26 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | Doskonały przykład na to, że wzrasta to, na co kierujemy uwagę. Jeden i drugi atakuje i napędza kółeczko.
Albo je wyhamują, albo się zbytnio rozkręci i rozleci robiąc kuku.
I nie piszę tutaj o tych miernych politykach po to, aby o nich dyskutować (szkoda dolewać oliwy do ognia i się samemu osłabiać do tego), lecz chodzi o to, aby zaobserwować fakt, jak to wygląda siłowa metoda rozwiązania konfliktu. Po prostu sytuacja się zaognia.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| Google AdSense |
Wysłany: całkiem niedawno |
Zarejestrowany:
31 January 2010r.
Status: online
|
|
| Amadeusz |
Wysłany: 16.10.2008r. o 08:46 |
|
Zarejestrowany:
27 lipiec 2006r.
Postów: 226
Status: offline
ostatnia wizyta: 16.03.10 | wiec...
blogoslawie skupienie uwagi Tuska & Kaczynskich na korzystnych dla kraju dzialaniach... |
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 16.10.2008r. o 12:20 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | Ano to jest drugie ciekawe sprzężenie:
politycy działają coraz mniej sprawnie zajmując się dyrdymałami zamiast sprawami ważnymi -> narasta złość wśród społeczeństwa
i kółko się napędza, co widać w naszym życiu,
a mi to się wydaje, że z każdym tygodniem w naszej polityce pobijane są granice absurdów,
widać jest to bezgraniczne...
wracając do kółka, ludzie i politycy wspólnie je rozkręcają,
tak więc zastanawiałem się, jak by to tak było, gdyby ludzie w kraju zaczęli wysyłać do polityków, do tych osób którymi wzgardzają, na które się złoszczą, to jakby to było posyłać im błogosławieństwo: uczucia spokoju, miłości (w jakiejkolwiek formie i jakkolwiek kto to pojmuje), uczucie wsparcia etc.
To by były jaja jakby nagle się okazało, że politycy zaczynają konkretnie rozmawiać w przysłowiowych 99% o sprawach ojczyzny, są kulturalni, spokojni...
jak w bajce
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| l.d.a |
Wysłany: 18.10.2008r. o 09:24 |
|
Zarejestrowany:
23 wrzesień 2008r.
Postów: 1
Status: offline
ostatnia wizyta: 18.10.08 | hmmm
rzecz w tym, że odslonila się zasłona, i wszystko, co ukryte zostalo wystawione na światło dzienne, ktoro jest coraz silniejsze. W związku z czym, coraz bardziej widać każdy szczegol, i coraz więcej nas razi. Nic nie da złość na to, ale zrozumienie, że to właśnie tak wygląda proces uwalniania starych struktur. nie daje się wiary w to co się teraz widzi, jedno pytanie: "czy fakty uznać można za prawdę"?
To, co wydaje się jako dziwne lub niepokojące bywa, że jest wstawką holograficzną. Dobrze byłoby więc uznać za takie, jakie jest, i nie dać temu energii. Wszelkie oceny, osądy i reakcje ludzi dają temu życie, a marzy nam się, aby odeszlo...o tak, lepiej blogosławić, wtedy w tym świetle nie wytrzyma i odejdzie samo, złosć, negatywne emocje i reakcje na to zamiast uwolnić, trzymają.
według zasady - "wierzyć, znaczy zobaczyć, czy widziec, znaczy - uwierzyć".
pozdrawiam.
|
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 18.10.2008r. o 12:10 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | Nie wiem czy to wstawka holograficzna czy jakaś inna.
Wiem, że nie warto dolewać oliwy do ognia, bo: wzmacniasz to, na czym skupiasz swoją uwagę.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| easyrider |
Wysłany: 29.11.2008r. o 08:41 |
|
Zarejestrowany:
29 listopad 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.06.09 | Ja bym tych Panów nie wiązał z tematyką forum
Sylwester-suknie wieczorowe
|
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 01.12.2008r. o 14:05 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | ciekawie piszesz, popisz dalej proszę
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 06.12.2008r. o 16:56 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | Upłynęło trochę czasu od kiedy miałem po dziurki w nosie widoku naczelnych polityków tego kraju, no i cuda się dzieją.
Znajoma w międzyczasie powiedziała mi, że ona wszelakie wiadomości w mediach pomija, nie ogląda bo i po co ma się negatywnie ładować.
A "fakty", "wiadomości", "informacje" i inne tego typu nadajniki to co nam serwują?
Jedno wielkie napięcie. Począwszy od najświeższych chwil z życia ojczyźnianej polityki (brrr, znowu mi sierść dęba staje na myśl o ludziach tego pokroju, chyba jakiś uraz mam), przechodząc na polityczne życie w innych cywilizowanych krajach, no i z dodatkiem rodzynków w postaci wypadków, zamachów, afer, tragedii oraz innego rodzaju nieszczęść.
Tak więc znajoma mówi, że kiedyś celowo ograniczyła dostęp swojej głowie do medialnych wiadomości, włącznie z gazetami (prócz tych branżowych pism które czyta ze względu na pracę, ale tam nie znajdzie 99% dołujących wieści z innych mediów). I mówi że jest jakaś szczęśliwsza z tego powodu, odczuwa wyraźną poprawę jakości życia.
A jak ktoś ją zapyta - kto jest teraz prezesem ZUS albo ministrem w Urzędzie Zdrowia odpowiada z uśmiechem - nie wiem, bo nie potrzebuję tej informacji.
W sumie fakt, po kiego grzyba mam sobie głowę upychać częstymi zmianami na stołkach.
Tak się jakoś dziwnie wydarzyło, że ostatnio miałem zabiegany okres w godzinach wieczornych. A to mieliśmy inne zajęcia, a to siostra z wizytą na tydzień wpadła i prawie każdego wieczoru razem przesiadaliśmy etc.
Widać moja Góra czuwa i wsparła mnie w realizacji intencji. Tak tak, po wysłuchaniu znajomej uznałem że to wyśmienity pomysł i się nim zauroczyłem wręcz, po czym tradycyjnie zapomniałem I się ujawniło w pełnej krasie.
Przypominam sobie żałobę po Janie Pawle II, przez tydzień w mediach nie pokazywali gadających o pierdołach polityków. Jak już ich pokazywali to tylko jako chcących wyrazić swoje ubolewanie po śmierci papieża.
Wtedy normalnie było inne życie. Jakoś spokojniej wszystko szło. No pomijając, że ludzie zwrócili się bardziej ku swoim wnętrzom, to poprzez uciszenie polityków życie napewno uległo dodatkowemu wyciszeniu.
Tak więc dzisiaj dotarło do mnie, że ja od wielu wielu dni żadnych wiadomości nie widziałem.
I stanąłem jak wryty, bo nic mi przez to nie ubyło, a czuję się wręcz dobrze, nawet bardziej niż dobrze.
Polecam do wypróbowania.
Wszelkiej maści (te typowe) wiadomości w mediach, powinno się nazwać:
Wypadki.
Ostatnie wypadki.
Wypadki z ostatniej chwili
Bóle polityczno-gospodarcze.
Tragedie z ostatnich godzin.
Ubolewania, bóle i problemy.
Brzmi idiotycznie?
A co serwują w tych programach?
Od święta pojawi się coś budującego w duchu człowieka, a dominująca większość informacji sprawdza wielki dół na człowieka.
Po zmianie nazw by czarno na białym wiadomo było co to za program informacyjny.
A tak nazwali się "fakty" i... lepiej to pozostawić bez komentarza. Fakty sadomacho...
To że inni wiadomościowcy nazywają się bardziej oględnie, nie oznacza, że są bardziej użyteczni/budujący/pokrzepiający/ludzcy/i inne pozytywne cechy człowieczeństwa. Tak samo przekazują prawie wyłącznie ograniczenia, tylko nazywają się odrobinę nie-po-bezczelnemu.
A teraz coś mocniejszego na rozdziawienie twarzy i jej przewietrzenie:
Jaka jest różnica pomiędzy Afrodytą a polskim rządem?
- Afrodyta powstała z morskiej piany, a rząd z bałwanów.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| neu_ |
Wysłany: 06.12.2008r. o 20:02 |
|
Zarejestrowany:
29 październik 2008r.
Postów: 5
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.01.09 | Od jakiegoś czasu próbuję ustosunkować się do tematu z racji, że wiadomości i codzienna prasówka to moja naczelna praca domowa.
Dużo racji w tym, że media informacyjne zdominowane są sensacjami, a pozytywne sensacje to temat-widmo. Publika łyka wszystko jak jest szum, więc robi się szum żeby była publika.
Uważam, że podstawowe informacje powinien mieć każdy z nas. Waga świadomości obywatelskiej stoi u mnie bardzo bardzo wysoko jeśli o świadomościach mówimy, wydawałoby się że odcinając się absolutnie od informacji odcinamy się od tematu tylko, że to nie jest tak do końca. Jak nie uczestnicząc w wyborach również oddajemy głos, czy inaczej - mamy pewien wpływ na wynik (dlatego m.in. niektórym nie zależy na podnoszeniu frekwencji wyborczej). Nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi, czy nam się to nie podoba, urodziliśmy się w pewnym układzie i od nas zależy w którą stronę ten układ będzie szedł.
Rozumiem, że ten informacyjny busz może wydawać się przerażający i w sumie taki jest, są jednak sposoby na to, aby wyjść z tego wszystkiego obronną ręką i nie dać zrobić z siebie, jednym słowem głupka :)
Metody są proste, ale z praktyki widzę że co proste często okazuje się najlepsze.
Po pierwsze - odróżnić wiadomość potrzebną od niepotrzebnej.
Po drugie - nauczyć się podchodzić do informacji bezemocjonalnie.
Po trzecie - zamiast wiadomości telewizyjnych można wybrać dzienniki, tygodniki, portale internetowe. Informacja prasowa jest już zwykle bardziej wystudzona i przemyślana.
Osobiście na wiadomości zakładam sobie filtr, zwykle oglądam je przy okazji robienia czego innego, przyjmuję czystą treść a w momencie katastrof wszelakich włączam wyciszenie i wracam do książki czy przeglądania poczty ;)
Wszelkie przejawy prostactwa przyjmuję ze współczuciem, jeśli się takie nawiną.
Jeśli nie mam czasu na wiadomości kupuję wszystkie dostępne tygodniki, zaleta taka że przy selekcji nie tracę czasu.
Oczywiście nie namawiam do pochłaniania takiej ilości informacji jeśli kogoś to po prostu skrajnie nie interesuje.
Zwracam jednak uwagę, że można mieć obszerną wiedzę na temat istotnych wydarzeń w skali świata, naszego kraju czy regionu bez stresu czy dyskomfortu :) |
 |
|
|
| madam_ch |
Wysłany: 06.12.2008r. o 20:06 |
|
Zarejestrowany:
02 kwiecień 2008r.
Postów: 71
Status: offline
ostatnia wizyta: 30.06.10 | Zgadzam sie z Toba Lambar w 100%.
Mam nawet znajomego co to owszem ma TV w domu ale jest ustawiony ekranem do sciany :)) znajomy ow ma mnostwo szalonych zainteresowan, ciagle idzie do przodu, jest szczesliwy i "nie ogladanie" TV bardzo mu w tym pomaga.
Ja unikam TV nie tylko ze wzgledu na mnostwo negatywnych wiadomosci, ale przede wszystkim te glosne reklamy - mozna zwariowac ogladajac je :)
|
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 06.12.2008r. o 21:43 |
|
Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.
Postów: 866
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.07.10 | Tak, i do tego zmierzam co podał Neu_
aby nie entuzjazmować się, czyli aby nie ładować w siebie ograniczających treści,
bo zgłębiać informacje to jakoś nie mam potrzeby.
Zwłaszcza, że one są mocno przefiltrowane przez ich twórców, czyli na dobrą sprawę powinienem oglądać kilka różnych serwisów aby móc w jakimś stopniu odnieść się do tego.
Najwygodniejszą metodą jest faktycznie - lektura na portalach internetowych. Mam możliwość wyboru treści, automatycznego odrzucenia jak mi coś nie gra, no i przeglądania w najlepszym dla mnie czasie.
Madam_ch, po co komu telewizor jak go nie używa, nie lepiej tą kasę na piwo wydać?
A poważniej - to radykalna metoda, takie całkowite odcięcie się,
a patrząc na tv, to można czasami jakiś ciekawy film znaleźć, jakieś coś inspirującego, coś rozweselającego, jakiś program naukowy czy inny który nas zainteresuje, sprawi radość, czy pobudzi w jakiś tam sposób.
Acz i można całkowicie się odciąć, stać się pustelnikiem nawet,
jak tam kto lubi
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie |
 |
|
|
| Amadeusz |
Wysłany: 08.12.2008r. o 09:29 |
|
Zarejestrowany:
27 lipiec 2006r.
Postów: 226
Status: offline
ostatnia wizyta: 16.03.10 | ja juz od dluzszego czasu nie ogladam programow "informacyjnych" po prostu okazalo sie ze ogladanie to strata czasu... i dodatkowo zbyt duzo negatywnych emocji wyzwalaly we mnie popisy naszych politykow... a od kiedy mamy podglad komputerow w firmie zaprzestalem tez zagladac na serwisy informacyjne... ciekawostki z otaczajacego mnie swiata i tak docieraja z komentarzy ludzi z firmy - wystarcza mi
co do reklam - to czasem sie przydaja - mozna skoczyc do wc a pozniej jeszcze do kuchni herbatke sobie zrobic |
 |
|
|
| madam_ch |
Wysłany: 08.12.2008r. o 11:26 |
|
Zarejestrowany:
02 kwiecień 2008r.
Postów: 71
Status: offline
ostatnia wizyta: 30.06.10 | Zgodze sie, ze czasami w TV trafi sie jakis fajny interesujacy programik, czy filmik i a chcecia ogladam..... jesli w odpowiednim momencie wlacze Wlaczony telewizor zle na mnie dziala nawet jak go nie widze a slysze..... nie slysze swojego wnetrza, rozmyslam o glupotach, negatywne infa przylepiaja sie do mnie i nie potrafie ich tak brac na chlodno.
Uwielbiam internet, prase branzowa, ksiazki - bo tu czytam to co mnie interesuje, mam dostep do wiadomosci, ktore sa potrzebne do mojej dzialalnosci i jestem na biezaco doinformowana. A nawet jesli cos mi umknie to mozna do tego wrocic i uzupelnic.
Od kiedy unikam tv - potrafie przeczytac jedna ksiazke tygodniowo, co kiedys nie bylo mozliwe, bo serial, bo fakty, bo pogoda....
|
 |
|
|
| easyrider |
Wysłany: 08.06.2009r. o 08:11 |
|
Zarejestrowany:
29 listopad 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.06.09 | A jak ta koncepcja wygląda w kontekście wczorajszych wyborów ?
Sylwester-suknie wieczorowe
|
 |
|
|
|  |
 |
Menu |
Ostatnio na forum |
Ostatnie komentarze |
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor:
jasneoko
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor:
jasneoko
|
 |
Logowanie |
Kto jest online |
Obecnie jest 2 gości online |
 |
Przyjaciele |
Polecamy |
|  |