Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Wasza siła kończy się tam, gdzie zaczyna się strach."
-- Barbara Marciniak "Świetlana rodzina"

Forum  ::  Inne tematy  ::  Projekt Dzień...  :: Zaproszenie do publikacji własnych doświadczeń

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Idź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu

Zaproszenie do publikacji własnych doświadczeń

Lambar Wysłany: 11.10.2008r. o 01:51


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Niechaj śmiało każdy kto zaobserwował u siebie działanie mechanizmu uwalniania intencji w tym dziale forum zamieszcza opisy swoich doświadczeń.
Nie chodzi tu o chwalenie się kto co większego przyciągnął w swoje łapki, lecz o pokazanie, jak to działa u różnych osób. Jakie rzeczy / sprawy / stany można zmaterializować oraz jak to się działo w momencie uwalniania myślokształtu, jak wyglądał ten nasz wewnętrzny stan.
Wpisy nie muszą być publikowane w jednym wątku, każdy może założyć swój wątek, traktując go jako formę minibloga. Dzięki temu też po czasie można wrócić do swoich przeżyć i rozbudzić w sobie te stany.
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
Reklama Google AdSense

Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
urtica Wysłany: 12.10.2008r. o 06:59


Zarejestrowany:
01 October 2007r.

Postów: 1389

Status: offline

ostatnia wizyta: 18.10.08
To byl cydowny czwartek, zmieścił w sobie plan z całego tygodnia.
To był dzień realizacji celów, dzień cudów, rozwiązanych spraw, dobrych wiadomości i czułego dotyku.... A zdarzyła się tylko jedna ważna rzecz... Jak się odnosi jakiś sukcesik, to jest to: realizacja celu, swego rodzaju cud, rozwiązana sprawa, dobra wiadomość no i czuły dotyk :) Cieszę się z tego, chociaż reszta tygodnia, to była totalna klapa, zwłaszcza pełen bezsensownych sprzeczek czwartek (w załóżeniu - dzień czułego dotyku)
Wniosek: dla chcącego nic trudnego, każdy może zaobserwować takie "cuda" w życiu, wystarczy się postarać icon_lol
Top urtica wyślij PM
Lambar Wysłany: 13.10.2008r. o 13:46


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Tak jak pisałaś w swoim blogu - intencje zadziałały, choć niekoniecznie w zaplanowanych "świętach".
U mnie tak samo. Pisałem już o tym, że wyzwolenie intencji jest ok, jednak ich objawienie się może zostać przełożone w czasie.
Dlatego może warto będzie puszczając intencje używać sformułowań:
W tym tygodniu mam dni:
- dzień ...
- dzień ...
etc.
czyli zamiast przyporządkowania określeń dla danego dnia tygodnia, określamy ogólnie jak nasz żywot ma wyglądać.
Po czym dziękujemy i wracamy do naszego żywota, który staje się coraz bardziej pełniejszy, szczęśliwszy, bardziej spełniony i spokojny, i w ogóle - staje się taki, jakiego świadomie zaczynamy oczekiwać i to kreować.
A jak się okazuje, kreacja ta jest wręcz bezwysiłkowa icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
Ela Wysłany: 13.10.2008r. o 18:02


Zarejestrowany:
23 July 2003r.

Postów: 10

Status: offline

ostatnia wizyta: 13.10.08
Witam wszystkich
i powiem krótko (za Michelem Montaigne'm):
"Trzeba rozprzestrzeniać radość".
Więc dzielę się tu w tym miejscu tym, co działa dla mnie zawsze. I jest dobrze, aby ktoś drugi mi o tym nieraz przypomniał (a teraz przypomniał mi Lambar Projektem Dzień), aby stosować to jak naczęściej. Bo to działa.

Najlepiej ten temat odda medytacja z mojej ulubionej magicznej książki: "365 medytacji na każdy dzień", która synchronicznie zbiegła się z danym tematem. Zajrzałam do owej książki niedawno "przypadkiem" po dłuższym czasie niezaglądania i pod odpowiednią dla tego dnia datą przeczytałam takie słowa:

"Rozdawaj podziękowania!

Mamy tak wiele rzeczy w życiu, aby być wdzięcznymi. Chodzimy, mówimy, widzimy, slyszymy, myślimy i oddychamy -zwykle bez wysiłku. Dlaczego spędzamy tak dużo czasu rozwodząc się nad tym, czego nie umiemy robić, czego nie mamy i co złego się dzieje? Natychmiast przypominamy sobie negatywne doświadczenia, ludzi i okoliczności bez rozpoznawania, że mamy możliwość odejścia, wydostania się lub dokonania zmiany. Może mamy zbyt wiele opcji do wyboru. A może po prostu lubimy narzekać. Może jeśli zaczniemy spędzać trochę czasu dziękując za to, co mamy, nie będziemy mieć tak dużo czasu na rozwodzenie się nad tym, czego nam brak. Wdzięczność, pochwała i dziękczynienie aktywują/pobudzają boskie prawa obfitości. Kiedy wszechświat widzi, że jesteśmy tego świadomi i wdzięczni za to, co mamy, jest pobudzany do zasypania nas jeszcze bardziej. Nawet kiedy wydaje się, że studnia wyschła, możemy afirmować: 'ledwo się mogę doczekać na dobro, które z tego wyniknie'."


pozdrawiam cieplutko,
Ela
Top Ela wyślij PM
Lambar Wysłany: 13.10.2008r. o 18:42


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Tu trzeba wyjaśnić, że sięgnięcie Eli po książkę zbiegło się w czasie, gdy rozmawialiśmy o dziękowaniu, czyli po hunowemu: o mechanizmie błogosławienia / bycia wdzięcznym.
A powyższe słowa zaczerpnięte z książki, to piękne przypomnienie w tym temacie.
Dziękuję Elu!
icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
Spike-83 Wysłany: 14.10.2008r. o 13:25


Zarejestrowany:
26 August 2008r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 14.10.08
U mnie to wygląda tak:
Jeśli mam więcej czasu siadam w zacisznym miejscu, zamykam oczy staram się oczyścić umysł z wszelkich myśli. Kiedy się to udaje trwam tak przez chwilę w tym spokoju, w tej ciszy, zaczynam myśleć o potędze jaką stanowi podświadomość/nadświadomość, o wielkich rzeczach do których jest zdolna, rzeczach których nawet nie umiem sobie wyobrazić. To wspaniałe uczucie kiedy czuję tą siłę, wiem że jest blisko, wiem że nic jej nie zatrzyma. Wiem także że mogę ją prosić o wszystko co jest dobre, niemal od razu otrzymuje odpowiedź, uczucie spokoju, że prośba zostanie spełniona. W tym momencie dziękuję, wyrażam ogromną wdzięczność za spełnienie. Na koniec proszę o szczęście dla wszystkich istot.
Kiedy wracam "na ziemię" uczucie spokoju towarzyszy mi nadal, czuję się bezpieczny, wiem że dostane to o co prosiłem i nie muszę się tym więcej przejmować.

Top Spike-83 wyślij PM
Lambar Wysłany: 14.10.2008r. o 21:43


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
I tak to właśnie działa: koncentracja na celu (może być nawet chwilowa) i potem uwolnienie tego ze świadomością, że wszystko jest ok, że tak jest bądź tak się stanie.
A potem koniec wszelkiego rozdrapywania problemu.

W sumie najtrudniejszy do zaakceptowania jest fakt, że nie potrzeba specjalnych medytacji, długiego procesu relaksacji, w sumie nie potrzeba żadnej relaksacji. Po prostu -> myśl -> uwolnienie myśli -> pewność że wszystko jest ok i powrót do spraw codziennych.

To może brzmi absurdalnie, bo na świecie istnieje wiele ścieżek, które podkreślają znaczenie odprężenia / relaksacji, jednak obserwując swoje kreacje z ostatnich tygodni takie właśnie wnioski mi się nasuwają.
Wychodzi na to, że najważniejszym elementem jest w tym momencie pewność.
Pewność potwierdzamy tym, że uwalniamy się od rozmyślania nad naszym celem. Czyli potwierdzamy że wszystko jest ok i zajmujemy się zupełnie innymi rzeczami.
W Projekt Dzień dopisywałem, że jeśli później przyszłoby nam do głowy wspomnienie celu, to najlepiej chyba będzie podziękować z wewnętrznym uśmiechem za to / ten cel, albo za piękny dzień etc. i powrócić do zajęć. Czyli w ten sposób wzmocnić własną pewność, odgonić skupienie na wszelkich osłabiaczach, wątpliwościach.

Oczywiście nie oznacza to, że neguję bądź odradzam praktykowanie relaksacji. To jest bardzo przydatna rzecz. Ona dodaje tej pewności siebie, wiary. Siedzimy sobie bądź leżymy i stopniowo zapadamy się w przyjemny stan, gdzie odczuwamy, że wszystko jest ok. Odczuwamy tą specyficzną łączność z drugą stroną. Jeden powie: ze swoim wja, inny że z bogiem czy duszą. Nie ważne co to. Ważne że czujemy się dobrze.
Jedynie jakie mam zastrzeżenia do procesu relaksacji to fakt, że ludzie go mogą, i często to robią, opacznie postrzegać. Jako jakiś wymóg, jako samą drogę do celu. I kombinują potem w stronę, że trzeba lepiej się koncentrować, a czy dobrze to zrobili, czy było wystarczająco głęboko itp. itd.
Tymczasem wg mnie jest to tylko dodatek. Całość bierze się z tej naszej pewności, a jeśli zaczniemy rozgrzebywać proces sprawdzając czy jest ok, to pewności szybko i niepostrzeżenie ubywa, i oddalamy się od celu.

Każda technika sama w sobie stanowi ograniczającą nas formę. Właśnie poprzez fakt, że skupiamy się na poprawnym wykonywaniu ćwiczeń i cały czas trzymamy cel oddalony.
Tymczasem patrz zdanie dwa piętra wyżej, czyli podsumowanie powyższego pisania: Po prostu trzeba założyć, że wszystko jest ok i tyle.
Oczywiście nie oznacza to też, że raz coś robimy i basta. Pewnie nie raz przyjdzie powtórzyć określone ćwiczenie, a każde ćwiczenie przybliża nas do tego magicznego stanu, kiedy sami stwierdzamy, gdy już nabraliśmy tej wewnętrznej pewności: jest już ok! i uwalniamy to i tak się staje... (istne czary mary, science-fiction w najlepszym wydaniu icon_wink )

Interesującym przykładem zastosowania intencji jest też technika DynaMind.
Choć Serge Kahili King wskazuje tu na inne elementy, które mają przynieść efekt, to wg mnie jest to odwrócenie uwagi. Można to też nazwać jako dodatek dla nja, taki rytualik, coś co doda nam tej pewności.
A to oczywiście może zapędzić nas w kozi róg, w stylu czy dobrze opukiwałem ciało, czy niezbyt mocno, czy w odpowiednie miejsca, czy dobrze wykonywałem oddechy itp. itd.
http://www.huna...sid-283.html
Oczywiście: ile ludzi tyle dróg. Więc przykładowo dla jednego DynaMind jest dobre, a dla innego jakieś medytacje itd..

Wracając do tematu uwalniania intencji: całość wg mnie jest prosta. Ktoś może to moje rozmyślanie wyśmiać, jednak ja to widzę na swoim życiu, na ostatnich przykładach. Zacząłem dostrzegać właśnie ten proces w taki sposób.
I póki co widzę, że warto praktykować błogosławieństwo oraz ćwiczenie uwalniania na małych bądź ogólnych celach. Czyli celach które nie targają nami emocjonalnie, od których wiele nie zależy. W ten sposób możemy łatwiej uwolnić intencję. Poza tym cele ogólne (patrz Projekt Dzień) powodują, że całokształt naszego życia ulega zmianie, coś jak podał Spike-83 jest doskonałym przykładem.
A błogosławieństwo, to wg mnie podstawa, ponieważ podnosi to w nas uczucie wdzięczności, a to jest potwierdzaczem tego, że wszystko jest w porządku.
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
madam_ch Wysłany: 16.10.2008r. o 15:14


Zarejestrowany:
02 April 2008r.

Postów: 27

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.10.08
.... przemyslen moich garsc......

Zbieznosc moich mysli z tym co sie dzieje w rzeczywistosci smialo moge porownac z nauka slowek jezyka obcego. Za kazdym razem gdy poznaje nowe slowko i ktore w jakis sposob wyda mi sie ciekawe i warte zapamietania, albo pieknie brzmi staram sie zapamietac od razu i udaje mi sie to, wlaczam TV i slysze je, otwieram gazete i widze je, jade samochodem i widze je na bilbordzie. Doslownie to samo sie dzieje gdy skupie sie na moment na "czyms" co mialo by sie wydazyc... np. znalezienie miejsca do zaparkowania, otrzymanie wiadomosci od dawno nie widzianej osoby, zalatwienie sprawy pomyslnie itd... i zaznaczam, ze u mnie to dziala gdy od czasu do czasu pomysle o tym, ale nie natarczywie i nie na sile, takie jakby "przeblyski mysli" po czym powrot na ziemie (dot. tych blahostek lub w przypadku wazniejszych spraw codziennie cos robie co mnie przybliza do celu, po prostu mam to "na oku".

Top madam_ch wyślij PM
Lambar Wysłany: 16.10.2008r. o 16:38


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Właśnie podobny proces u siebie zacząłem obserwować i stąd się wziął pomysł na Projekt Dzień.
Czyli aby zacząć tym zarządzać i aby uczyć się rozpoznawania tego specjalnego stanu.
Dzięki temu można go później wywoływać aby łatwiej kształtować własne życie.

Cytattakie jakby "przeblyski mysli" po czym powrot na ziemie


Dokładnie i ja tak mam. Te przebłyski częstokroć są naprawdę chwilowe, ot takie wspomnienie kogoś dla przykładu - chwilę o nim myślę, nie wiem jak długo, może kilka, może kilkanaście sekund, a następnie jak to ładnie ujęłaś - powrót na ziemię, czyli zapominam o temacie rozmyślań.

Top Lambar wyślij PM Strona domowa
1976mar Wysłany: 20.10.2008r. o 10:50


Zarejestrowany:
20 October 2008r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 20.10.08
do lambara-napisales-kazda technika sama w sobie ma ograniczajaca nas forme,- masz racje, ale nauke czegokolwiek, zaczynamy wolno, niepewnie, posuwamy sie do przodu we wlasnym rytmie, mamy watpliwosci, czy dobrze to robimy, ja wlasnie w ten sposob poznawalam hune, nie mialam watpliwosci, ze ide wlasciwa droga, ale towarzyszyla mi niepewnosc, niewiedza , czytalam ksiazki, artykuly, wybieralam z tego to, co mi pasowalo, co nie budzilo mojego wewnetrznego oporu i w ten sposob buduje sobie wlasna droge, zgodna z podstawowymi zasadami huny i dopiero teraz mam mozliwosc wyboru technik, ktore najbardziej mi odpowiadaja, pozdrawiam serdecznie :
Top 1976mar wyślij PM
madam_ch Wysłany: 22.10.2008r. o 16:20


Zarejestrowany:
02 April 2008r.

Postów: 27

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.10.08
Jestem ciekawa, czy Wy tez tak macie. Otoz chodzi o powazne, wielkie rzeczy jak np. posiadanie wlasnego domu. Gdy ja zapragnelam go miec, stosujac min.technike wprawiania sie w pogodny nastroj ze juz go mam..... po kilku tygodniach/miesiacach okazalo sie, ze moi rodzice beda go mieli :) Teraz od 2 tyg probuje znalesc prace i wlasnie dowiaduje sie ze moja najblizsza przyjaciolka ja znalazla :))

Te sukcesy najblizszych mi osob sprawiaja mi rowniez ogromna radosc i ciesze sie razem z nimi. Ale.... no wlasnie...
Top madam_ch wyślij PM
Lambar Wysłany: 22.10.2008r. o 20:23


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Madam_ch - Widać działa, lecz jeszcze nie do końca icon_wink
Całkiem możliwe, że cały czas trzymasz jakieś wątpliwości odnośnie swoich pragnień.
Po to jest praktyka uwalniania intencji icon_smile

1976mar - przeczytaj całość mojego wpisu, nie neguję szkolnej nauki jako takiej, lecz wskazuję jak to działa.
Tu skupiamy się na mechanizmie uwalniania intencji. Jego też należy się uczyć, poznać jak to się objawia etc.
Jednakże proces ten to właśnie te czary mary w stylu: myślisz i masz!
Wiem, że to brzmi zbyt cudownie, dla niektórych wręcz niedorzecznie, jednak po to jest możliwość własnego sprawdzenia żeby móc się wypowiedzieć w temacie. Poza tym poczytanie jak wygląda realizacja marzeń u innych osób dużo wniesie do tego zagadnienia. Myślę, że u każdego można zaobserwować ten proces.
Sam po sobie widzę te "cuda" i ogromnie pragnę zgłębić proces uwalniania intencji.
"Uwalnianie intencji" to nazwa kodowa, można to też nazwać: nabraniem pewności siebie.
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
massakra Wysłany: 27.10.2008r. o 22:20


Zarejestrowany:
11 April 2006r.

Postów: 315

Status: offline

ostatnia wizyta: 24.11.08
do madam_ch: zerknij na mój ostatni post w temacie wykłady Serge'a :)

head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more

The Offspring "Smash"
Top massakra wyślij PM
madam_ch Wysłany: 27.10.2008r. o 22:34


Zarejestrowany:
02 April 2008r.

Postów: 27

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.10.08
dziekuje massakra za cenna wskazowke :)
Top madam_ch wyślij PM
ultra Wysłany: 28.10.2008r. o 00:54


Zarejestrowany:
21 November 2004r.

Postów: 235

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.11.08
gdy zaprogramowalam "dzien dobrych wiadomosci" bylam wesolutka jak skowronek, ale juz z samego rana przyszla do mnie osoba, ktora mialam zatrudnic od listopada mowiac, ze nie moze przyjac posady gdyz ubiegala sie od dwoch lat o przyjecie na staz gdzies tam i byla ciagle na liscie rezerwowej a wlasnie rano, doslownie przed chwila dostala zgode na ten staz i jako, ze jest on dla niej wazniejszy musi zrzygnowac ze wspolpracy ze mna. bylam tak obrazona na dzien dobrych wiadomosci, ze od razu anulowalam reszte dnia.
dopiero po kilku dniach przeszlo mi... i pomyslalam sobie a jezeli TO JEST dobra wiadomosc?...? no i teraz, dzisiaj juz wiem, ze to byla dobra wiadomosc i aby ta dziwczyna nie pracowala u mnie niebo zalatwilo jej ten staz, ktory byc moze inaczej nie dostalaby...
jednakze od tego czasu mam jeszcze zadyszke i musze sie najpierw zgodzic na to co dzien przyniesie a potem go organizowac. jeszcze sie nie otrzasnelam z tego zdarzenia, ale jak sie stanie to bede kontynuowala -)
pozdrawiam

___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
Top ultra wyślij PM

Idź do strony: 1 - 2 [+1]



Menu

Ostatnio na forum
¤ Tusk vs Kaczyński
data: 01-12-2008 - 14:05
użytkownik: Lambar
¤ Pomoc / Bioenergoterapia
data: 01-12-2008 - 14:03
użytkownik: Lambar
¤ egzorcyzmy
data: 01-12-2008 - 01:13
użytkownik: reggina
¤ Uzdrawianie WJ?...
data: 28-11-2008 - 22:29
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień... v2
data: 27-11-2008 - 20:21
użytkownik: Yasmin
¤ Lista intencji
data: 25-11-2008 - 16:38
użytkownik: Lambar
¤ Wielkie Heloł :D
data: 25-11-2008 - 10:00
użytkownik: Lambar
¤ Warsztaty z Serge'em Kahili King'iem
data: 23-11-2008 - 00:36
użytkownik: massakra
¤ Gdzie tu mozna zamiescic ogloszenie o kursie Lomi Lomi?
data: 22-11-2008 - 18:56
użytkownik: Lambar

Ostatnie komentarze
» przeżyłam podobne spotkanie
Dodano: 29-11-2008
Autor: Goldfish
» Etykietki i dualizm
Dodano: 27-11-2008
Autor: misiek
» Myslenie etykietami
Dodano: 25-11-2008
Autor: _Miro_
» boginie
Dodano: 24-11-2008
Autor: massakra
» A podmieniając Pele
Dodano: 24-11-2008
Autor: Lambar
» Myślenie etykietkami
Dodano: 17-11-2008
Autor: misiek
» "Złe rzeczy"
Dodano: 16-11-2008
Autor: _Miro_

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Yasmin

Obecnie jest 3 gości
i 1 użytkownik online

Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.