Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Kiedy serce opłakuje to, co straciło, dusza raduje się z tego co odnalazła."
-- Aforyzm Sufich

Forum  ::  Huna  ::  Praktyka  :: wplyw psychologiczny czy rzeczywisty

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Idź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu

wplyw psychologiczny czy rzeczywisty

kieraf Wysłany: 04.09.2008r. o 16:06


Zarejestrowany:
04 September 2008r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.09.08
Nie wiem, czy bede w stanie jasno opisac dylemat, ktory nurtuje mnie juz od pewnego czasu. Otoz z pozoru sprawa wydaje sie nie do rozwiazania, lecz nie wykluczam, ze przeczytam tutaj jakies ciekawe opinie na ten temat.

Przechodze do sedna. Poruszam sie w obrebie huny, tj. zalozen, iz swiat jest taki, jaki myslisz, ze jest itd. Pytanie brzmi: Jak dalece mozemy stosowac ta zasade, zeby nie zwariowac? gdzie przebiega granica miedzy swiatem, ktory mamy w glowie, a swiatem rzeczywistym? Czy osoby uwazane przez nas za chore psychicznie, ktore maja siebie np. za krolowa brytyjska, nie sa dowodem na to, iz dla nas swiat bedzie taki, jaki myslismy, ze jest, ale w rzeczywistosci bedziemy poruszac sie tylko w iluzji?
Czy zatem cala huna nie jest wylacznie nauka o psychologii umyslu , jej naturalnym wplywie na cialo etc. i w zasadzie poza tym nie mamy szczegolnego wplywu na rzeczywistosc, a tylko sobie go wmawiamy?

Pozdrawiam i zostawiam Was z tym pytaniami czekajac na odpowiedz.





Post edytowany przez: kieraf, 04-09-2008 - 16:09
Top kieraf wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Eli Wysłany: 04.09.2008r. o 16:26


Zarejestrowany:
20 April 2008r.

Postów: 22

Status: offline

ostatnia wizyta: 24.10.08
Trafna obserwacja.
Tez sie czesto zastanawiam nad granicami wplywu. Ale sadze ze osoba chora psychicznie pomija inne zasady, w tym np, ze po to mamy swiadomosc zeby testowac rzeczywistosc i decydowac jakie pragnienia i jak bedziemy realizowac w oparciu o to co mamy "na dana chwile" . Zas chory psychicznie jest "owładnięty" i nie jest świadomy, ze swiat jest iluzją, wręcz odwrotnie, jego wewnętrzne potrzeby budują dodatkową iluzję, która przesłania nawet tą materialną iluzje. Poza tym "skuteczność jest miarą prawdy" . I tu niestety wychodzi,jak wielkiej wiary musial byc zapewne Hitler... Ale ani chorzy, ani Hitler nie realizowali ducha ALOHA- być szczęsliwym z
Pełnia rozumienia Huny to wszystkie zasady. Sam np "moment mocy jest teraz" mozna by wrzucic do roznych form roznistej magii.
To trochę tak jak mamy jakies przekonania np "jestem dobrym czlowiekiem", ale trzeba tez wiedziec, ze czasem robie złe rzeczy. I to jest prawdziwa wiedza o sobie, a nie to jedno zdanie.(ktore przeciez tez jest prawdziwe) tak samo rzezcywistosc tez jest na tyle zlozona, ze nie miesci sie w jednym zdaniu.
Top Eli wyślij PM
misiek Wysłany: 04.09.2008r. o 23:26


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
A od kiedy wpływ psychologiczny nie jest rzeczywisty ? :) Chcesz znać granice wpływu, patrz zasada druga: wpływ mamy na wszystko.. chociaż nic nie "kontrolujemy". Największy wpływ mamy na siebie i ciało..mniejszy na innych i świat, choćby z tego powodu, że w świecie działa całe mnóstwo sił. I tu nie chodzi nawet o parapsychologię: patrz grawitacja..twoje ciało ma wpływ na całą ziemie! :) Patrz też zasada nr 7: skuteczność miarą prawdy, to ma być praktyczna filozofia i ma przynosić efekty.
Jesli chodzi o wplyw parapsychiczny etc..to w tej filozofii on jest częścią innych załorzeń patrz: świat energii, świat jako sen, świat holistyczny. Używasz ich, by mieć inne doświadczenia..a nasze doświadczenia są dla nas rzeczywiste. To taki paradoks: jeśli już poruszasz się w tych koncepcjach to zagadnienie pt. czy to tak jest? jest nonsensowne - nie możesz przeczyć swojemu doświadczeniu(chociaż możesz mieć konflikty przekonań na temat tych doświadczeń).
Z moich doświadczeń wynika ze i tak tam gdzie to jest skuteczne nie można określić przyczyny: czy coś się stało dlaczegoś czy pomimo tego, że coś robiliśmy. Tam gdzie to działa schodzą się różne interpretacje np. dobre haipule zwiększa zarówno twój spokój i zaufanie jak i motywację do działania. Czy przypisujesz to przepływowi energii, zmianie symbolicznej, autosugestii czy czemuskolwiek nie ma znaczenia. To jest PONO:)
Top misiek wyślij PM Strona domowa
misiek Wysłany: 04.09.2008r. o 23:30


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
Patrz też:
http://www.huna...ilter-7.html
http://www.huna...ilter-7.html
http://www.huna...ilter-7.html
Top misiek wyślij PM Strona domowa
kieraf Wysłany: 06.09.2008r. o 21:36


Zarejestrowany:
04 September 2008r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.09.08
Dziekuje za odpowiedzi. W watkach podanych przez miska znalazlem ciekawe artykuly na wikipedii zwiazane wlasnie z mysleniem magicznym, tj. pogladem, iz same mysli ksztaltuja rzeczywistosc. Na angielskiej wikipedii mozna przeczytac, iz osoby o takim przekonaniu maja zwiekszona sklonnosc do zapadania na choroby psychiczne: zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, psychozy, czy tez schizotypowe zaburzenie osobowosci. O ile to pierwsze wiazaloby sie z negatywnym mysleniem to pozostale dotyczyc moga tez myslenia pozytywnego. I tak np. podane sa przykladowe pytania diagnostyczne co do ostatniego schorzenia:
* Czy wierzy pan/pani, że ma szósty zmysł, który pozwala przewidzieć to czego nie wiedzą inni?
* Czy często widzi pan/pani aurę pola energetycznego wokół ludzi?

Z drugiej strony wydaje sie, ze wedlug podanych kryteriow mnisi to osobowosci schizoidalne ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_schizoidalna ).

Zatem gdzie wedlug Was przebiega granica miedzy zdrowa a chora afirmacja?
Czy nasza usilna prosba zamiast spelnic sie w rzeczywistym swiecie moze spelnic sie tylko w naszej glowie (np. prosba o przyjaciela > patrz piekny umysl) ?

Top kieraf wyślij PM
ultra Wysłany: 07.09.2008r. o 00:00


Zarejestrowany:
21 November 2004r.

Postów: 235

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.11.08
"gdzie wedlug Was przebiega granica miedzy zdrowa a chora afirmacja?"

mysle, ze kazdy kto wchodzi w zakres dzialan (aktywnosci) paraezoterycznej (huna nie jest w naszym kregu kulturowym religia) powinien miec juz ustabilizowany system moralny. nie ma definicji na zdrowa afirmacje. afirmacja jest technika i istnieja zasady jej uzywania.
nie dziele afirmacji na zdrowa i chora ... nie wiem jakie sa zasady aby jakas afirmacje nazwac tak czy inaczej....

"Czy nasza usilna prosba zamiast spelnic sie w rzeczywistym swiecie moze spelnic sie tylko w naszej glowie " ?

tego pytania nie rozumiem.. jezeli afirmuje jakies zdarzenie, to wzmacniam je wizualizacją, wiec afirmacja jest najpierw w glowie, a nawet wg mnie musi byc w naszej glowie. powinna byc wprost realna w naszym umysle...
i tak na marginesie - nie nazywam nigdy afirmacji prosbą. piszac czy mowiąc afirmacje o nic nikogo nie prosimy ale tworzymy jakąs rzeczywistosc najpierw w umysle a potem w rzeczywistosci za pomocą techniki.

___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
Top ultra wyślij PM
misiek Wysłany: 07.09.2008r. o 22:04


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
Po pierwsze w kategoriach zdrowia psychicznego sporą rolę odgrywa czynnik kulturowy oraz poziom dyskomfortu/cierpienia jednostki/otoczenia - wiec zarzucanie mnichom osobowości schizoidalnej to syndrom studenta 2 roku-nagle wszyscy są chorzy..i być może nawet to wrażenie jest słuszne patrz: fromm i np http://www.racj...k.php/s,4268:) Z drugiej strony..porównaj sobie hunę sergeowską z terapią poznawczo-behawioralną i krótkoterminową.. wyniki mogą zadziwić:)
Jeśli działasz w obrębie tej filozofii to jest to zdrowe tj. są to wskazówki dla ciała, "świata"(twojego postrzegania świata). I przez skupienie na rezultatach(PONO) wewnątrz i na zewnątrz wzmacniasz swoją strategię testowania rzeczywistości, a nie ją osłabiasz.
Tu jest różnica pomiędzy "huną" - a np. "sekretem", gdzie łatwo przejechać się bandzie "pozytywnego haju". Zwracasz uwagę na rezultaty..informacje zwrotne jak to ładnie można nazwać.

>Czy nasza usilna prosba zamiast spelnic sie w rzeczywistym swiecie moze spelnic sie tylko w naszej glowie (np. prosba o przyjaciela > patrz piekny umysl) ?
Wszystko może spelnić się we własnej głowie i wszystko może być podstawą "jazdy"-kwestia szeroko rozumianego stresu i tego co kto bierze:) A tak naprawdę etiologia ostrych zaburzeń pozostaje nieznana tj. istnieją różne często odmienne opinie i teorie na temat.

Top misiek wyślij PM Strona domowa
yaga Wysłany: 08.09.2008r. o 14:11


Zarejestrowany:
12 December 2003r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 14.09.08
<Z drugiej strony..porównaj sobie hunę sergeowską z terapią poznawczo-behawioralną i krótkoterminową.. wyniki mogą zadziwić:)>

boshe!, fajnie, a moze pare przykladow porownan? bede wdzieczna....

<Tu jest różnica pomiędzy "huną" - a np. "sekretem", gdzie łatwo przejechać się bandzie "pozytywnego haju". Zwracasz uwagę na rezultaty..informacje zwrotne jak to ładnie można nazwać.>

wiem misiek, ze nie lubisz pozytywnegp myslenia i okolic. bede bronic jednak filmu "sekret" bo tam wyraznie mowia o odczuwaniu. dobrze sie czujesz, to znaczy jedziesz w dobrym kierunku, przyciagasz to co dobre. a odczuwamy poprzez cialo, czyz nie? wiec to czysta huna, tylko podana b. lekko i strawnie
Top yaga wyślij PM Strona domowa
misiek Wysłany: 08.09.2008r. o 15:31


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
Np: Zobacz sobie tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_racjonalno-emotywna
http://en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_behavioural_therapy
http://en.wikipedia.org/wiki/Rational_Emotive_Behavior_Therapy
Konkretniej, np. to co serge w natychmiastowym uzdrawianiu nazywa "Biodynamiczne sprzężenie zwrotne dla pojednania" to metodologia desensytyzacji z terapii behawioralnej.

W kwestii sekretu icon_smile Jest ok jako słodka półprawda..natomiast przy wyjsciu ze sfery komfortu(hmm, poza tego co ludzie sądzą i wierzą, że jest możliwe) to podstawa dlugotrwalej hustawki emocjonalnej. Jak się wsluchasz w sekret w orginale - to np. zauwarzysz ze feelings - jest tam uzywane w wielu kontekstach! Raz mowa o uczuciach, raz o odczuciach. Taka słodka wieloznaczność..
Top misiek wyślij PM Strona domowa
yaga Wysłany: 08.09.2008r. o 22:07


Zarejestrowany:
12 December 2003r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 14.09.08
dzieki wielkie, uklony niskie!

<Jest ok jako słodka półprawda..natomiast przy wyjsciu ze sfery komfortu(hmm, poza tego co ludzie sądzą i wierzą, że jest możliwe) to podstawa dlugotrwalej hustawki emocjonalnej.>

eee, bez przesady. narzedzie jak kazde inne. niby dlaczego np. huna nie funduje hustawek emocjonalnych. tez funduje. zalezy kto i jak uzywa... a w hunie to chyba wieksze hustawki nawet, bo bardziej nawet moze wywalic poza obszar komfortu, a w sekrecie kaza sobie jedynie wyobrazac, ze to czego pragniesz juz masz i masz sie dobrze z tym czuc. to wszystko.

<Jak się wsluchasz w sekret w orginale - to np. zauwarzysz ze feelings - jest tam uzywane w wielu kontekstach! Raz mowa o uczuciach, raz o odczuciach. Taka słodka wieloznaczność..[/quote]>

piotrek, wiesz, ze ja tylko w oryginale icon_smile a feeling znaczy in ynglisz i jedno i drugie, i uczucia i odczucia (za webster dictionary - feeling m. in.: be aware of sth through physical sensation oraz experience an emotion or sensation. poza tym czujemy cos i jednoczesnie odczuwamy to w ciele i w druga strone odczuwamy cos w ciele i jednoczesnie to czujemy, czyz nie?

bede wdzieczna jak poswiecisz chwile i mi to wyjasnisz, bo chyba nie jest to dzielenie wlosa na czworo?
Top yaga wyślij PM Strona domowa
misiek Wysłany: 09.09.2008r. o 16:45


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
primo - wszystko moze spowodowac hustawki,wiec tu sie zgadzamy:) Sekretowa wizualizacja- to zwykłe haipule.. i to jest ok.
I sekret jest miksem glownie idei new thought (ruchu nowej myśli, tego samego co Yogi Rama Charaka czyli William Atkinson) i kilku innych kreacyjnych..
Ale podział "good feelings"(jesteś na własciwej drodze) - "bad feelings" (nie) tu już zaczynają się schody. Jeśli traktujesz jedne uczucia za złe..inne za dobre to daleko nie pojedziesz - gdzie sie nie ruszysz poza swój klimat wszędzie będą bad feelings - bo taki rozdział stymuluje konflikt emocjonalny;) a jeśli ktoś ci ten rozdzial narzuca, to jest zwykła perswazja..masz się czuć dobrze z tym co mówię! te twoje negatywne uczucia to z tobą coś nie tak - pomoc znajdziesz dzięki posłuszeństwu;)
Uczucia są reakcją na coś w oparciu o twoje dotychczasowe przekonania..wiec jesli odrzucasz część z nich - to odcinasz sobie powoli a skutecznie swoja zdolność reagowania(możliwe decyzje))

>poza tym czujemy cos i jednoczesnie odczuwamy to w ciele i w druga strone odczuwamy cos w ciele i jednoczesnie to czujemy, czyz nie?
Tak, generalnie to tyczy się tej samej osoby ;)
jest różnica pomiedzy doznaniem, a stanem a interpretacją jednego i drugiego. Jest różnica pomiędzy przyjemnością z czyjegoś dotyku, a miłością do kogoś ;) Co będzie gdy ktoś zręcznie bedzie ci wmawiał, że jedno to drugie lub jedno jest dowodem drugiego tak że będzie brzmiało to sensownie?
http://www.merriam-webster.com/dictionary/feeling
Top misiek wyślij PM Strona domowa
yaga Wysłany: 09.09.2008r. o 21:50


Zarejestrowany:
12 December 2003r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 14.09.08
<I sekret jest miksem glownie idei new thought (ruchu nowej myśli, tego samego co Yogi Rama Charaka czyli William Atkinson) i kilku innych kreacyjnych..>

no moze...

<Ale podział "good feelings"(jesteś na własciwej drodze) - "bad feelings" (nie) tu już zaczynają się schody. Jeśli traktujesz jedne uczucia za złe..inne za dobre to daleko nie pojedziesz - gdzie sie nie ruszysz poza swój klimat wszędzie będą bad feelings - bo taki rozdział stymuluje konflikt emocjonalny;) a jeśli ktoś ci ten rozdzial narzuca, to jest zwykła perswazja..masz się czuć dobrze z tym co mówię! te twoje negatywne uczucia to z tobą coś nie tak - pomoc znajdziesz dzięki posłuszeństwu;)>

chyba troche nadinterpretowujesz. az takiej glebi bym w tym filmie sie nie doszukiwala. poza tym, nikt nie mowi, ze zle uczucia sa zle i masz ich nie czuc. w filmie wyraznie jest powiedziane, ze uczucia to twoj system nawigacyjny. gdy o czyms myslisz i zle sie z tym czujesz to znaczy, ze przyciagasz rzeczy, ktore spowoduja twoje niezadowolenie i na odwrot, dobre odczucia sa sygnalem, ze to co przyciagasz cie zadowoli a w tle jest zalozenie, ze ZAWSZE przyciagamy to o czym myslimy (w sumie 3 pierwsze zasady huny Serge'a i piata tu pasuja)

<Uczucia są reakcją na coś w oparciu o twoje dotychczasowe przekonania..wiec jesli odrzucasz część z nich - to odcinasz sobie powoli a skutecznie swoja zdolność reagowania(możliwe decyzje))>

jak najbardziej, jednoczesnie mozna zmieniac i przekonania (swoja droga fajne kawalki na ten temat napisales na swoim blogu).
zaczynam lapac o co ci chodzi z tym odcinaniem uczuc, ale tam nie ma nic o odcinaniu uczuc! i ja tak tego nie interpertowalam.

<jest różnica pomiedzy doznaniem, a stanem a interpretacją jednego i drugiego. Jest różnica pomiędzy przyjemnością z czyjegoś dotyku, a miłością do kogoś ;)>

absolutnie. zgadzam sie w pelni

<Co będzie gdy ktoś zręcznie bedzie ci wmawiał, że jedno to drugie lub jedno jest dowodem drugiego tak że będzie brzmiało to sensownie?>

ojej! przeciez w moim subiektywnym swiecie to nie ma znaczenia. poza tym, zalezy kto to bedzie robil icon_wink i tak na koncu bedzie sie liczylo jak ja sie w tym odnajde, czy bedzie mi to odpowiadalo i nawet jezeli to bedzie wmawianie i oszustwo to czy bedzie mi to pasowac czy tez nie, czyz nie? bo przeciez swiat jest taki jaki myslisz, ze jest. bo, wyobraz sobie hipotetyczna sytuacje przeciwna - komus na mnie zalezy, ma czyste intencje, jest dobry, itd., itp. a mi w glowie ciagle jeden samograj sie przewija, ze mnie oszukuje, gra na moich uczuciach, wmawia mi itd. wiec pytanie - ktora sytuacja jest dla mnie "prawdziwsza"? i z ktora mi jest lepiej? bo przeciez nie ma swiata obiektywnego, poza UR oczywiscie, co do ktorej i tak jest wiele watpliowsci i roznych interpretacji...

Top yaga wyślij PM Strona domowa
Lambar Wysłany: 10.09.2008r. o 09:53


Zarejestrowany:
02 August 2002r.

Postów: 523

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
CytatCzy zatem cala huna nie jest wylacznie nauka o psychologii umyslu , jej naturalnym wplywie na cialo etc. i w zasadzie poza tym nie mamy szczegolnego wplywu na rzeczywistosc, a tylko sobie go wmawiamy?


Ja mam problem ze zdefiniowaniem pojęcia umysł, więc nie jestem w stanie pogadać w tej materii.
Jednakże co do wmawiania sobie, to hmmm, najlepiej to sprawdzić icon_smile
Czyli popraktykować jakąś technikę i czynić notatki.


CytatAle podział "good feelings"(jesteś na własciwej drodze) - "bad feelings" (nie) tu już zaczynają się schody. Jeśli traktujesz jedne uczucia za złe..inne za dobre to daleko nie pojedziesz - gdzie sie nie ruszysz poza swój klimat wszędzie będą bad feelings - bo taki rozdział stymuluje konflikt emocjonalny;) a jeśli ktoś ci ten rozdzial narzuca, to jest zwykła perswazja..masz się czuć dobrze z tym co mówię! te twoje negatywne uczucia to z tobą coś nie tak - pomoc znajdziesz dzięki posłuszeństwu;)


trochę łostro pojechałeś icon_smile
w każdym ludzkim dziele jego podziwiacz dostrzega to co w nim siedzi. Obojętnie czy to będzie czytanie książki, oglądanie filmu, rozmowa z drugim człowiekiem, podziwianie obrazu etc.
Przejaskrawiony przykład - człowiek czytając biblię wyszuka części współgrające z jego stanem wnętrza. Jeden
dostrzeże boskość Jezusa (jest bogiem drepczącym w ludzkim ciele, a my to jakieś takie żuczki tylko) z jego misją od Ducha etc., a inny czytelnik dostrzeże człowieka, który ukazuje, że wszyscy pochodzimy z jednego miejsca i możemy przyśpieszyć powrót do naszej chaupy.

The Secret odwala kawał dobrej roboty - ukazuje, że to na czym się skupiamy ulega wzmocnieniu i dlatego warto wybierać sposób patrzenia na świat (to wielki ogólnik, jednakże z niego każdy dalej wyciąga swoje praktyczne wnioski).
No ale to jest moje patrzenie na to dzieło.
icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
misiek Wysłany: 11.09.2008r. o 09:38


Zarejestrowany:
06 September 2002r.

Postów: 273

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.11.08
No dobrze: to steszcze wypowiedz o sekrecie do jednego, dwóch - dobre narzędzie do programowania siebie, obejrzeć kilka razy..i zapomnieć skupiejąc się na ważniejszych sprawach;) Świetny marketing ;)
Yaga, nie pytam w jakich intencjach i jak to interpretowac moze, tylko co sie dzieje z zachowaniami i doswiadczeniem gdy " łykasz "taką logikę: "przyjemne odczucie dotyku" = "miłość do kogoś"?
Top misiek wyślij PM Strona domowa
yaga Wysłany: 11.09.2008r. o 21:52


Zarejestrowany:
12 December 2003r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 14.09.08
misiek nie pytam w jakich intencjach i jak to interpretowac moze, tylko co sie dzieje z zachowaniami i doswiadczeniem gdy " łykasz "taką logikę: "przyjemne odczucie dotyku" = "miłość do kogoś"?


piotrek, ale skad ta logika, gdzie to niby sie pojawilo, bylo zasugerowane? mam nadal wrazenie, ze piszesz o jakiejs tresci, ktora nie pojawila sie w filmie, ze twoja krytyka dotyczy twoich luznych skojarzen z pewnymi tematami, kwestiami. a na marginesie to nie rozumiem dlaczego rownanie, ktore podajesz tak cie oburza i dlaczego? bo gdy je odwrocisz "milosc do kogos" rowna sie "przyjemny dotyk", to przeciez jest ono prawdziwe. wiec i w druga strone tez! chyba, ze nie o milosci mowimy... ja naprawde chcialabym zrozumiec twoj punkt widzenia, tak prosto bez niedomowien i domyslow. i dlaczego ciagle sugerujesz, ze cos sie "lyka" i po drodze wspominasz o wywieraniu wplywu, wrecz manipulacji?
Top yaga wyślij PM Strona domowa

Idź do strony: 1 - 2 [+1]



Menu

Ostatnio na forum
¤ Tusk vs Kaczyński
data: 01-12-2008 - 14:05
użytkownik: Lambar
¤ Pomoc / Bioenergoterapia
data: 01-12-2008 - 14:03
użytkownik: Lambar
¤ egzorcyzmy
data: 01-12-2008 - 01:13
użytkownik: reggina
¤ Uzdrawianie WJ?...
data: 28-11-2008 - 22:29
użytkownik: Lambar
¤ Projekt: Dzień... v2
data: 27-11-2008 - 20:21
użytkownik: Yasmin
¤ Lista intencji
data: 25-11-2008 - 16:38
użytkownik: Lambar
¤ Wielkie Heloł :D
data: 25-11-2008 - 10:00
użytkownik: Lambar
¤ Warsztaty z Serge'em Kahili King'iem
data: 23-11-2008 - 00:36
użytkownik: massakra
¤ Gdzie tu mozna zamiescic ogloszenie o kursie Lomi Lomi?
data: 22-11-2008 - 18:56
użytkownik: Lambar

Ostatnie komentarze
» przeżyłam podobne spotkanie
Dodano: 29-11-2008
Autor: Goldfish
» Etykietki i dualizm
Dodano: 27-11-2008
Autor: misiek
» Myslenie etykietami
Dodano: 25-11-2008
Autor: _Miro_
» boginie
Dodano: 24-11-2008
Autor: massakra
» A podmieniając Pele
Dodano: 24-11-2008
Autor: Lambar
» Myślenie etykietkami
Dodano: 17-11-2008
Autor: misiek
» "Złe rzeczy"
Dodano: 16-11-2008
Autor: _Miro_

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Amber
Anba

Obecnie jest 4 gości
i 2 użytkowników online

Przybornik
Dodaj do ulubionych
Startuj z Huną
Poleć nas znajomym

web stats stat24 Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.