to mój pierwszy post na forum ale że już tutaj troszkę czasu bywam, pozwolę sobie od razu przejść do rzeczy:
Moje Ku jest bardzo oporne...
staram się z nim współpracować, tłumaczyć, wizualizować itd. ale niestety wszystkie moje prosby o współpracę spełzają na niczym
myślałam, że jest to może sprawa skupienia na intensywności myśli, na koncentracji, a właściwie na na jej braku - czyli rozkojarzeniu
próbowałam sobie afirmować, że moje Ku: jesteś skoncentrowane, spokojne, skupione nad tym, co do Ciebie mówię etc.
ale niestety, moje prośby nic nie dają - jak nie chciało mnie słuchać, tak nie chce nadal
W związku z tym moja prośba do Was:
podajcie mi proszę jakieś metody, by nakłonić Ku do współpracy
tylko łatwe sposoby proszę!
skoro one takie oporne
Proponuję zabawy z wahadełkiem. Czasem daje się wciągnąć To jest dobre do nawiązania bliższego kontaktu.
A pytałaś już, jak chce, żeby się do niego zwracać, ma jakieś imię?
Ja mam pytanie też związane z Ku. Czy to możliwe, aby Ku mogło mnie oklamać? Czasami świetnie mi się z nim wspólpracuje, ale czasem dziwnie się zachowuje. Pytałam kilkakrotnie o rozwiązanie pewnej sprawy, która bardzo mnie gnębiła; trzy razy otrzymalam tę samą odpowiedź- w sumie bardzo dla mnie pozytywną, bardzo się ucieszyłam, a sprawa rozwiązała się dla mnie z zupełnie inny sposób - znacznie mniej korzystny. Czy nie mogę ufać Ku, nic z tego nie rozumiem.
Ku lubią wahadełka, jeżeli razem potraktujecie to jako zabawę. A ta zabawa ewidentnie polega na współpracy Absolutnie nie należy się na nie gniewać, jak coś nie wyjdzie, tylko zachęcać, żeby próbowało jeszcze raz. Najpierw to tylko zabawa w pokazywanie "tak" i "nie", żeby nabrało wprawy i łatwo osiągnęło sukces - np. pytasz: czy mam na imię Agena? itp proste rzeczy. Jak już to zawsze wychodzi, to można sie bawić w ukrywanie przedmiotów pod kubeczkami, albo karteczek w kopertach, wymieszać i pytać w której.
A imię Ty mu wybrałaś, czy pytałaś jak się nazywa? Jeżeli nie słyszy się odpowiedzi, można poprosić, żeby sobie wybrało imię wskazując litery wahadełkiem.
Lina - Czy Ku może kłamać? Tak, jeżeli np. obawia się, że mówiąc prawdę "podpadnie" i zostanie ukarane - Ku działa jak dziecko. Ale możliwe też, że sprawa była za trudna, może lepiej odpowiedziałaby tu Wyższa świadomość. I trzecia opcja - odpowiedzi udzieliłaś sobie sama, z poziomu świadomości - takiej jaką chciałaś usłyszeć i nie dopuściłaś wewnętrznego głosu do "głosu"
Taka metoda moim zdaniem nic nie da. Ku jest odrębną osobowością i nie można mu mówić co ma robić ani nic narzucać..
Moje Ku, jak i innych lubi zabawy. Popróbuj różne gry np. zgadywanki lub w chowanego. Moje to uwielbia. Lubi też być pomocne np. odszukać w pamięci imię dawnej koleżanki.Czasami samo osądza co jest dla ciebie korzystne i wtedy może "mijać" sie z prawdą.
__________________
Twoje życie będzie lepsze dopiero wtedy, kiedy ty sam staniesz się lepszy
Dziekuję Ci, Reggina, za wyjaśnienie. Bardzo możliwe, że Ku trochę boi się mnie lub nie chce sprawić mi przykrości. Może za bardzo czasem je naciskam, bo wydaje mi się, że może wiele, a przecież nie jest wszechmocne.
To może wynikać z pewnej sprzeczności postrzegania podświadomości przez różne kierunki.
Z niektórych wynika, ze to nasza PODświadomosć wie lepiej, bo jest intuicyjna, ale z huny to nie wynika. Tutaj to my mamy nią kierować, bo jest jak dziecko, działa na podstawie naszych starych wzorców. Pomóc może w znajdowaniu rzeczy, czytaniu czyichś myśli - czyli tym, co bieżące, ale niematerialne. Za to po porady życiowe lepiej zwracać się do Wyższej świadomości, bo Ku przecież nie wyciąga wniosków, nie planuje i nie przewiduje. Może tylko dostarczyć prośbę lub pytanie do Wyższego Ja.
A wróżka mówiła: na dwoje babka wróżyła ;)
KU - to ty, twoje wspomnienia, pamięć, neurony, w aspekcie "działającej pamięci wzorców" :)
Uparte prosby o współprace..to takie bicie sie po głowie i mówienie "Ty wcale mnie nie słuchasz" :)
Ageno..jakims wspaniałym cudem dzieki doskonałej wspólpracy z podswiadomością napisałaś tekst o tym jak podswiadomosc cie nie slucha..
Lina..lepiej ufać sobie niż nie ufać - to głównie kwestia założeń :) Pierwsze jest skuteczniejsze.
Złota Rybko..co za wspaniałe poczucie własnej niezależności :) Tymczasem jednak gdyby Ku nie można było mówić co ma robić..do tej pory byśmy gaworzyli i robili w pieluchy:) KU jest częścią odpowiedzialną za uczenie..A KUTALK mówienie do kU..mówienie sobie co chcemy czuć, jak działać, dawanie samemu sobie wskazówek - to naprawde jedna z szybszych metod wyrobienia wewnetrznego autorytetu i zyskania dużo większego wpływu na siebie, uczucia, zachowanie, przekonania, energię.
Tak, z pewnością macie racje. Zaczęłam z innej strony: po prostu rozmawiam z nią zamiast przekonywać. mowić "jak do dziecka". luźne uwagi "na temat". Wczoraj przyjęła to bardzo miło od razu nam obu lepiej było. Będę kontunuować ten sposób postępowania. To może następnym razem mnie posłucha... optymistycznie
Myślisz, że moje Ku mogłoby nakłamać komuś innemu
Chyba się pogubiłam... jaka reakcja? Co zinterpretować?
Uważam, że Ku może skłamać z powodów, które podałam wyżej - tak jak kłamie człowiek w życiu codziennym. Mam świadomość, że tak sie czasem dzieje i tyle. Moja reakcja to przyjęcie do wiadomości.
Jeśli chodzi o innych to non stop kłamiemy ;) Życie to sztuka kłamstwa ;) Nawet gdy jesteś w teraz - to i tak twój mózg cie oszukuje i korzystasz ze wspomnienia teraz bardziej niż z teraz...o właściwościach języka w komunikacji już nie wspominając:)
Kiedy rozmawiasz z podswiadomoscia..to zadajesz SOBIE pytanie..i własną reakcje w danym momencie traktujesz jako odpowiedz - zgodnie ze swoimi załorzeniami, :umową:. Reakcja jest zawsze (brak reakcji też jest reakcją ;)).
Podswiadomosc to nie oddzielny twór..ala chochlik -pasożytujący w jelitach :)
To ty..w aspekcie "Działających tu i teraz wzorców/wspomnień".
Jaki jest sens umawiać się ze sobą na kłamstwo ? :)