 |
wolność wyboru |
| Andy |
Wysłany: 24.10.2007r. o 21:39 |
|
Zarejestrowany:
24 March 2006r.
Postów: 2206
Status: offline
ostatnia wizyta: 03.02.08 | chodzi jej o to, że w cierpieniu sie uczymy, sama mi to niedawno napisałaś
_________________
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe. |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
|
| urtica |
Wysłany: 25.10.2007r. o 07:34 |
|
Zarejestrowany:
01 October 2007r.
Postów: 1359
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.09.08 | zdecydowanie coś w tym jest..
nie chcemy cierpieć, chcemy, żeby wszystko układało się cudownie, chcemy tylko samych dobrych chwil itd...
cierpienie doceniamy dopiero wtedy, kiedy minie
jednak myślę, że nie o to chodzi, żeby w życiu ciągle doświadczać jakiegoś cierpienia, !o nie!
chodzi moim zdaniem o to, żeby czegoś się nauczyć poprzez takie gorsze chwile, zrozumieć świat i żyć pełną piersią, już tylko szczęśliwie...
Moc Wszechświata w taki sposób kieruje nas ku słusznym celom, ku prawdzie, ku dobru, bo tylko, kiedy cierpimy, możemy szukać tej prawdy (zawsze wtedy pojawia się pytanie: dlaczego?)
kiedy jesteśmy szczęśliwi, po prostu żyjemy i nie poszukujemy żadnych prawd
dlatego szczęśliwi będziemy kiedy posiądziemy tajemnicę życia, nauczymy się ją wykorzystywać dla dobra wszystkich żywych istotek
|
 |
|
|
| Hanah |
Wysłany: 25.10.2007r. o 08:46 |
|
Zarejestrowany:
29 July 2005r.
Postów: 127
Status: offline
ostatnia wizyta: 11.08.08 | Tajemnicą życia jest odwieczna prawda: czyli Miłość. Miłość dająca życie i podtrzymująca je. Milość lecząca rany i krzywdy miłość zatrzymujaca zło i pokazująca piękniejszy świat. O tej milości mówią wszystkiw wielkie religie.
A różnice? Stwarzają ludzie, dzielą to co powinno być niepodzielne. Sywarzją prawdy zaprzeczające miłości.
Pragnienie miłości ma każdy z nas, ...
Szukajmy prawdy a prawda nas wyzwoli |
 |
|
|
| reggina |
Wysłany: 25.10.2007r. o 11:55 |
|
Zarejestrowany:
09 September 2002r.
Postów: 775
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | Ale to wszystko zależy też od tego, jak rozumiesz miłość...
Żadna idea, która zniewala nie może być doskonała - nawet jeżeli nazwiesz to miłością.
Wyjdź ponad własne zrozumienie miłości.
MIłOść nie ogranicza, bo obejmuje wszystko... nawet czyjeś piekło... |
 |
|
|
| Hanah |
Wysłany: 25.10.2007r. o 12:32 |
|
Zarejestrowany:
29 July 2005r.
Postów: 127
Status: offline
ostatnia wizyta: 11.08.08 | Milość nie zniewala bo mamy wolny wybór chyba ,że nazwiemy niewolą wybór jej bo nic innego nam po za nią nie odpowiada Tak miłość jest nieograniczona, że sięga aż do piekła.To tylko my wyrzekając się jej ( z własnego wyboru) cierpimy bo będąc w niej nie jesteśmy z nią...A zdaje się że wolny wybór i możliwość jego zmiany mamy tylko tu na ziemi. Choć chciałabym się mylić.
Szukajmy prawdy a prawda nas wyzwoli |
 |
|
|
| Andy |
Wysłany: 25.10.2007r. o 14:39 |
|
Zarejestrowany:
24 March 2006r.
Postów: 2206
Status: offline
ostatnia wizyta: 03.02.08 | jak fajnie poczytać jak kobiety piszą o miłości
_________________
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe. |
 |
|
|
| urtica |
Wysłany: 17.04.2008r. o 08:14 |
|
Zarejestrowany:
01 October 2007r.
Postów: 1359
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.09.08 | gdzieś na tym forum pojawił się opis metody "szafka miłości"
otóż chcę tą metodę zastosować w stosunku do jednej osoby - jest to recenzentka mojej pracy, która się kurcze czepia
mam tylko pewien problem - nie wiem jak ta pani wygląda, ponieważ nigdy jej nie widziałam, kontaktujemy się mail'owo
Może ktoś z Was mi coś podpowie?
|
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 17.04.2008r. o 08:47 |
|
Zarejestrowany:
02 August 2002r.
Postów: 407
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | a nie możesz symboliki użyć?
Zamknij oczy i pomyśl - z czym Tobie kojarzy się recenzentka?
I gotowe. |
 |
|
|
| urtica |
Wysłany: 17.04.2008r. o 18:06 |
|
Zarejestrowany:
01 October 2007r.
Postów: 1359
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.09.08 | dzięki Lambar,
użyłam symboliki i pracowałam...
..aż tu myk, wiadomość od Pani E.O. ni stąd ni zowąd o tresci: może byśmy się spotkały?
czyżby przypadek? |
 |
|
|
| Wiesia |
Wysłany: 17.04.2008r. o 18:45 |
|
Zarejestrowany:
28 August 2007r.
Postów: 254
Status: offline
ostatnia wizyta: 01.09.08 | Szafka miłości w/g Stokrotki jest w tymże wątku na 2 stronie. Na wszelki wypadek |
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 18.04.2008r. o 15:59 |
|
Zarejestrowany:
02 August 2002r.
Postów: 407
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | Ano taki symbol to nośnik naszych intencji/pragnień.
Czasami ciężko coś sobie wyobrażać z dużą dokładnością, bo może ktoś posiada ograniczenia w stylu - ja to nie potrafię dokładnie wyobrażać sobie...
A czasami po prostu nie wiemy dokładnie jak ktoś/coś wygląda.
A czasami nie wiemy co będzie najlepsze.
Dlatego symbolika jest taka nieoceniona
Co do tych, co to wmawiając sobie - ja to nie potrafię sobie wyobrażać, to nie chodzi o szczegóły, lecz o to, aby w procesie przybliżonego wyświetlania obrazu w głowie, pobudzić odpowiednie emocje. Bo Góra wie o jaką osobę, przedmiot czy wydarzenia nam chodzi.
Przykład z dziś. Jakiś czas temu zapragneliśmy dywanu. W końcu nadszedł czas i ruszyliśmy na sklepy.
Więc dzisiaj drugi dzień oglądania w sklepach dywanów, bo nic nam nie przypadło wczoraj do gustu.
Dziś stwierdziliśmy, że nie wiemy jak ma wyglądać nasz dywan. Nie wiedzieliśmy nawet jaki ma być kolor. Wiedzieliśmy tylko, ze chcemy niezbyt duży, to wiedzieliśmy dokładnie - do jakich maksymalnych wymiarów może dojść nasz dywan. Ale czy będzie gruby, czy z wełny i w jakich kolorach i wzorach, to tego nie wiedzieliśmy.
Założyliśmy, że znajdziemy miły, sympatyczny, przytulny i nie zadrogi dywan.
I dzisiaj w końcu upatrzyliśmy takowy. I tu dwie niespodzianki.
Pierwsza to przy kasie. Metka na dywanie informowała że zapłacimy 400 zł.
Tyle było dla nas przystępną ceną. A tymczasem jak pani zeskanowała kod to okazało się że wyszła cena 250 zł :)
I teraz konsternacja u pani kasjerki, bo nie może nam sprzedać po cenie z komputera jak na towarze jest naklejona inna.
Tak więc czekaliśmy aż przyjdzie pan ze stoiska i sprawdzi co jest z ceną. Pan przyszedł i poinformował, ze jest właśnie promocja, lecz jeszcze nie zdążyli plakietek nakleić
Druga niespodzianka to w domu. Okazało się, że dywam pięknie pasuje do otoczenia. Nawet nie wiedzieliśmy że tak ładnie będzie leżał.
No i jeszcze na koniec jedna ciekawostka. Będąc przy kasie w oczekiwaniu na pana sprawdzacza, pani stojąca za nami sapała poirytowana na życie (bo dokładniej to nie wiem do kogo kierowała pretensje), że ona to zawsze się "urządzi". Cytując: Łaziłam pomiędzy kasami długo wybierając tą gdzie pójdzie najszybciej a tu tymczasem jak zwykle - jakieś problemy i stoję dłużej niż w innych kasach. No ja to już mam pecha do kolejek...
Wnioski możecie sami wyciągnąć
I jeszcze coś - Stokrotko, jak znajdziesz czas i ochotę, to może spiszesz Szafkę miłości z przykładami, bo do każdego opisu techniki przykłady z życia najwięcej mocy wnoszą.
I to opublikujemy w formie artykułu?
Na forum dużo fajnych rzeczy jest poruszanych, dużo pomocy i przykładów, lecz one giną w natłoku postów. Dlatego co rusz warto by wyskubać coś z forum do artykułów. |
 |
|
|
| urtica |
Wysłany: 19.04.2008r. o 20:43 |
|
Zarejestrowany:
01 October 2007r.
Postów: 1359
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.09.08 | Ja osobiście Szafkę Miłości stosowałam już 4 razy i za każdym razem efekt był!
I to wprost zdumiewający efekt!
"Dobroci", w których "panierowałam" osóbki, dobierałam do nich intuicyjnie (raz był to torcik kajmakowy, innym razem sałatka z czosnkiem , zdarzyło mi się też umieścić jedną panią w cukrze - żeby, jak to się mówi - "skruszała")
Jest to technika, która mi najlepiej wychodzi, to znaczy, jak dotąd, ZAWSZE! |
 |
|
|
| vinter |
Wysłany: 14.07.2008r. o 18:39 |
|
Zarejestrowany:
02 October 2007r.
Postów: 21
Status: offline
ostatnia wizyta: 14.07.08 | I ja juz sama nie wiem co myśleć...
Czytam sobie mój stary post, czytam sobie odpowiedzi
i już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Zamiast lepiej jest coraz gorzej, w sprawie mapy marzeń nic nie drgnęło choć prawie oczy na nią wypatrzyłam,
a teraz muszę zrezygnować ze studiów.
I pozostaje tylko to nieprzyjemne uczucie, że to nie ja kieruję moim życiem, tylko wygląda na to, że choćbym nie wiem jak się starała i tak się nie uda. |
 |
|
|
| Agena |
Wysłany: 14.07.2008r. o 20:19 |
|
Zarejestrowany:
19 November 2006r.
Postów: 94
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.08.08 | Może za bardzo sobie oczy w nią wpatrywałaś.... może wrzuć czasem na luz wobec świata.... może nie ma sensu nic robić na siłę.... może zamiast tych studiów czeka coś lepszego na Ciebie.... |
 |
|
|
| vinter |
Wysłany: 14.07.2008r. o 21:29 |
|
Zarejestrowany:
02 October 2007r.
Postów: 21
Status: offline
ostatnia wizyta: 14.07.08 | dzieki za odpowiedź, ale znowu pojawia się sprzeczność - albo dążysz do celu i się nie poddajesz, albo "wrzucasz sobie na luz". Idę na egzamin w nerwach - oblewam, idę na luzie - oblewam, idę bez jakichkolwiek emocji - oblewam (za każdym razem ucząc się przed nim). I nie spotka mnie nic lepszego, nawet się już nie łudzę. Tylko szkoda bo chciałam zrobić z pasji zawód. No i w sumie mam - ironia w słowie. |
 |
|
|