No dobra, chodzi o kasę. Nigdy na pieniądzę nie narzekałem a i teraz nie jestem do szczętu spłukany. Więc może inaczej: chcę z różnych względów wyhunować sobie jakieś dodatkowe... pięćdziesiąt tysięcy. Zawziąłem się i koniec, nie popuszczę
Będę próbował różnych sposobów hunowych i niehunowych i eksperymantalnie stwierdzę co najlepiej działa. Czasu nie daję sobie dużo, może pół roku, może jakoś tak. Poza tym jeśli się już nauczę jak to robić... cóż nie będę się zatrzymywał.
Jeśli ktoś ma ochotę, chętnie skorzystam z rad i sugestii dotyczących sposobów na zdobycie tych pieniędzy. Będę w tym wątku pisał jak mi idzie aż do chwili, gdy na koncie będzie 50 kawałków
Będę też aktywnie korzystał z rad jakie dajecie jeśli uznam je za warte wypróbowania.
Wiem wiem, trzeba się wziąć solidnie do roboty, ale przecież oprócz tego można wzmacniać intencje przez:
-afirmacje
-medytacje
-pracę wewnętrzną w przeróżnym wydaniu
-odpowiedznie nastawienie
-opisywane ostatnio mapy marzeń
-itd, itp
No właśnie, co jeszcze? Co działa najlepiej dla Was, kochani?
Trzymajcie za mnie kciuki! Posyłam wszystkim duużo dobrej energii
Energy ~ !!!!!!!!
www.bkoziol.pl Angielski przez Skype!
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Moja przygoda z zarabianiem pieniędzy zaczeła się żle , od frustrujacej pracy za male pieniądze w hucie przy tasmie produkcyjnej ...czyli nie ma o czym pisać bo od samego początku myślałem kiedy to się skończy ... po 14 miesiacach odeszłem a z paroma tys + pożyczone ok 25 tyć od matki zaczołem inwestować na giełdzie , poczatki były dość dobre zarabiałem na debiutach a i inne inwestycje rosły dość dobrze przez pierwsze powiedzmy 6 miesięcy z tych prawie 30 koła zarobiłem jakieś 30% , nie stosowałem wtedy żadnych technik huny ani nic ezoterycznego ...pod koniec 2005 roku zaszło coś co na poczatku było przekleństwem a póżniej okazało się blogosławnieństwem , postanowiłem zaspekulować i zagrać na krótko , niezapomne tego dnia ...kupiłem poprzedniego dnia spólke i postanowiełm przeczekac do następnego z tymi akcjami z rana sytuacja wygladała dobrze +5% na otwarciu , udało się pomyslałem , ale nic nie zrobilem wyszłem na dwór po 3 godzinach wracam a moja spółke jest notowana -35% ...to był szok w kilka godzin straciłem kilkanaście tyś zł , byłem zalamany troche to trwało zanim się pozbierałem ...ja kupowałem za 41 zł za akcje a one spadly do ok 17 zł , cięzki dramat , czrne mysli ... jeszcze wtedy nie praktykowałem huny ... powiedziałem o wszystkim ojcu nie był zachwycony , ale postanowiliśmy że on sprzeda swoje akcje i kupi te które ja mam tak aby ratować średnią ... to było na poczatku 2006 roku , gdzieś kolo maja tego roku zainteresowałem się huną , poczatkowo jakoś nie odczułem jej potegi .dlatego porzuciłem jej praktyke , ale latem 2006 zaszło coś co dalo mi sporego "kopa" i motywacje ..i za to jestem wdzięczny NJ od tamtego czasu praktykuje regularnie i dość sumiennie
nie będe się już tak rozpisywał na temat moich akcji , powiem tylko że okres pażdz 2006 - maj 2007 to okres wielkiej hossy na moich papierach i same dobre informacje spólka mi urosła ogromnie , w modlitwie cały czas widze jej emblemat i pompuje go maną to jedna z technik , druga to technika widzenie podnoszących się wykresów , wiesz inwestor giełdowy obserwuje wykresy spółek ja w modlitwie próbuje przekazać mane na to aby je podnosić ..to są moje czysto giełdowe techniki , a z takich uniwerslanych
proponuje zakup kamieni przyciagajacych pieniądze , pisałem o tym w poscie o kamieniach mocy , następna - próbuj poczuć się jak milioner , pomyśl co byś sobie kupił i jak ułozył życie ... ja robie to stale chodze ulica i poprostu czuje sie milonerem , następna kwestia to nie spinaj sie , nie chcij za bardzo nie stresuj się jak ci cos nie wyjdzie z kasą , jako ktoś kto wie co to jest Huna musisz wiedzieć że i tak osiagniesz to czego naprawde chcesz .
Trzeba sobie także zdać sprawe z tego że NJ przeciętnego czlowieka ma dużo złych programów dotyczacych pieniędzy i ich zarabiania , np. od dziecka mówią nam o pracy , ... musisz się wyłuczyć zawodu , ...życie to nie przelewki ... wszystko trzeba wywalczyć i ciężko zapracować ... i różne takie slogany które są chore poprostu ... ja pokonałem to afirmacjami , trzeba poprostu przekonac NJ że naprawde można w łatwy sposób się bogacić i że jest to dobre dla nas ...trzeba ciągle rozmanwiać z NJ w wolnych chwilach wychować go na nowo
ostatnia kwestią jest potrzeba dzielenia się bogactwem z innymi to bardzo ważne ja to ciagle mówie NJ , aby zrozumialo że mój sukces finansowy jest nie tylko dla mnie , ale np dla bezdomnych zwierzat czy potrzebujących ludzi ...powodzenia
David Tua ... http://www.youtube.com/watch?v=rfbJ3_BFlGE
jak napełniam ? zawsze przed modlitwą poprostu sesja oddechowa , kilkadziesiąt oddechów kiedy czuje się już naładowany w ruch idzie wyobrażnia i wtedy stosuje te techniki wizualne które opisałem ..oczywiście nie tylko o kase mi chodzi
a jeśli chodzi o afirmacje to nie jestem przywiazany do jakiś konkretnych i powiem też szczerze że jestem przeciwnikiem takiego slepego powtarzania jakiegoś stwierdzenia , wazna jest idea , to ona ma być przyswajana .. jeśli chcesz to odsyłam do ksiązki "psychologia robienia pieniędzy " jak jej nie masz to daj email tam jest setki afirmacji ... najlepsza afirmacja to poprostu " zasługuje na ... bo ...."
i jeszcze kwestia o której nie napisałem wcześniej ... czyli cos co nazwe blogosłanieństwo bogactwa np. widze kogoś jadącego drogim samochodem , instynktownie sie uśmiecham i myśle "super" tak dalej naturalnie idzie w gór kciuk ... poprostu zawsze trzeba wychowywać NJ ono musi ciągle dowiadywac się że bogactwo jest dobre że raduje nas u nas samych jak i u innych
David Tua ... http://www.youtube.com/watch?v=rfbJ3_BFlGE
W moim życiu pieniądze raz są raz ich nie ma.
Nie afirmowałam nigdy konkretnych pieniędzy, tylko coś czego potrzebowałam.
Gdy przyszedł rachunek za telefon, a ja nie miałam gotówki na zapłacenie, to moje WJ "kazało" mi zagrać w Lotka (za ostatnie1,20). Wygrałam tyle, że starczyło na zapłacenie rachunku i jeszcze zostało na wygodne życie przez miesiąc.
Pieniądze są potrzebne, ale wydaje mi się, że dla mojego NJ są trochę abstrakcyjne i nie wie jak je przekazać WJ. Dużo łatwiej jest uzyskać konkretne rzeczy, a pieniądze na ten cel same się znajdą.
__________________
Twoje życie będzie lepsze dopiero wtedy, kiedy ty sam staniesz się lepszy
no własnie Superboy sa jakies postępy .... ja na przestrzeni ostanich tygodni znowu przekonałem się jak ważna jest praca z NJ i ladowanie maną , zaniedbalem praktyke , miałem chwile ostrego załamania połączone z chęcia autodestrukcji , i odrazu znalzało to odzwierciedlenie w stanie moich finansów ...coprawda znowu się odradzam ,,, ale korelacja modlitwa- efekty jest ścisła
David Tua ... http://www.youtube.com/watch?v=rfbJ3_BFlGE