Od chwili, kiedy pisałem tamtego posta troszke się już zmieniło. Rzuciłem dotychczasową pracę ( z całkiem niezłym honorarium ) i znalazłem inną, z żalosnymi zarobkami ale za to o połowę mniej czasochłonną. Będę znów nauczycielem angielsiego w szkole - za przeproszeniem - publicznej :)
Oprócz tej, mało logicznej z punktu widzenia efektywności finansowej decyzji, poszedłem dziś do urzędu miasta i zarejstrowałem działalność gospodarczą pod nazwą... MANA :)
Efektów w postaci strumieni pieniedzy jeszcze nie stwierdzono ale dam znać!
Technik duchowych nie używałem żadnych, na razie wystarcza mi wiary i pewności siebie, żeby iść do przodu.
Poza tym, gdy jest się zakochanym jak ja teraz, wszystko wydaje się łatwe i bezproblemowe Miłość to największa siła!
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
W moim przypadku skuteczna modlitwa to taka, o której nikt nie wie. Nie afiszuję się nad czym pracuję. Tajemnica to podstawa.
Wystarczy też dodać takie słowa: dla mojego dobra i moich bliskich, a wtedy spełnienie modlitwy (jeśli będzie) nikogo nie skrzywdzi.
A propo rodziny, to trzeba zawsze się zapytać czy domownikom pasowało by inne życie. Żyjąc wspólnie nie można być egoistą. Trzeba się było wyprowadzić i kreować swoją własną ścieżkę.
Widocznie nie byłeś jeszcze gotowy na zmiany.
__________________
Twoje życie będzie lepsze dopiero wtedy, kiedy ty sam staniesz się lepszy
Ja jeszcze w modlitwie daję podświadomości sugestię, że żadne świadome czy nie, negatywne sugestie innych ludzi skierowane w moją osobę nie są w stanie zrobić mi krzywdy, bądź popsuć moich własnych celów. Wizualizuję sobie, że otwieram się na pozytywne i dobre sugestie ludzi, a zamykam się na złe, szkodzące mnie i innym.
W ten sposób tworzę takie energetyczne sito wokół mnie, które przepuszcza i wpuszcza tylko dobre i słuszne rzeczy :)
Fajny temat:) ja od siebie dodam, ze modlac sie zawsze slucham okreslonej muzyki. Jakos tak zauwazylam ze modlitwa plus dzwiek przypominajacy o celu wspolnie przyspieszaja caly proces.
_______________________________________________
Szansa jedna na bilion trafia się w dziewięciu przypadkach na dziesięć!
Dokładnie jak w Sukcesie :P Trzeba rozsiewać pozytywne myśli i cały czas oczekiwać pozytywnych rzeczy. Ta technika z myśleniem o sobie jak o kimś zasługującym na to co się chce bardzo mi odpowiada. Spróbuję. Nie! nie spróbuję. Zrobię to! :)
Aktualny temat! Muszę latem daleko wyjechać i załatwiać sprawy urzędowe. Podróż daleka, bilety drogie, pieniądzę też potrzebne na dokumenty. Ale wystarczy mi na ten wyjazd tak z 10 tysięcy złotych. Potem więcej... chcę odpocząć gdzieś i zacząć życie od początku, nowe miasto, nowa praca, coś wynająć itp. Pieniądze są potrzebne mi do maja. Wiem że się znajdą... Jakby kto miał jakiś pomysł, czy technikę która działa?
Mile widziane opisy sukcesów, podbudowuje to niesamowicie. Superboy, też jestem nauczycielką angielskiego :)))))
widze ze rok minąl od ostatniego postu w tym temacie. Jestem bardzo ciekawa jak potoczyły sie losy wszystkich tu uprzednio piszących. jak bardzo sie wzbogaciliscie, na ile wasze modlitwy sie zrealizowały... Ten temat interesuje mnie szczegolnie, bo jakos go przerabiam, przerabiam i ciagle cos idzie nie tak, a w kazdym razie efekty moich staran niewielkie lub krotkotrwałe, niemniej jednak jestem wciaz dobrej myśli i staram sie zmienic stare wzorce myslowe,ze bogaci nie idą do nieba...