"Książka jest utrwaleniem i umiejscowieniem w czasie płynnej treści przeżyć, czytanie to czynność odwrotna, powrót do gorącego wnętrza poprzez powierzchnię znaczeń i obrazów."
-- Mieczysław Jastrun
tak tez zrobilam - wydrukowalam swoja mape marzen, ale ....i tak chcialam miec taką duuużą i wyklejaną (pewnie mam za dużo wolnego czasu, hehe); a jak ją juz zrobilam, to okazalo się że wcale nie są inne !!!
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Właśnie tak zrobiłam - sfotografowałam moją mapę marzeń ze ściany, wrzuciłam karte do laptopa i poszło; zajęło mi to 5 minut.
A jaki efekt!!!
Dzięki Amadeusz
Cześć,
właśnie zrobiłem swoją pierwszą mapę. Na razie na komputerze, bo jestem grafikiem i trochę mi to ułatwiło :). Sam jestem zdziwiony ilością wklejonych fotek... Dzięki Ci, Stokrotko.
Cześć,
tak się ostatnio zastanawiałem. Ktoś wcześniej pisał, że przyczynił się poprzez mapę marzeń do rzucenia papierosów przez bliską osobę. Czyli, że dzięki mapie można z ukrycia pomagać ludkom w realizacji celów? Czy szkoda mojego miejsca na mapie?
hmmmm możesz poświęcic miejsce na mapie, dlaczego nie. tylko musisz wziąc pod uwagę, że może się nic nie zmieni. my mamy tylko taki wpływ na innych, na jaki podświadomie się zgadzają. może mąż Stokrotki sto tysięcy razy chciał rzucic palenie i tego nie robił? kurczę, trudno to wyjaśnic, bo wiesz, można pomagac, ale dlaczego masz pomagac komuś, kto sobie tego nie życzy?
Witam,
chodziło mi o sprawy oczywiste. Mój ojciec ostatnio narzekał na zastój w interesie i ogólną "bidęznędzą" ;). Wrzuciłem na mapkę jego zdjęcie otoczone banknotami i chyba działa, bo zaczynają się pojawiać dłużnicy z zaległymi opłatami i ogólnie jest coraz lepiej a tatulo chodzi uradowany. :)
Ja tez wsadziłam do mapy najbliższych, bez ich wiedzy, przecież wiem co dla nich dobre. W jednym przypadku spełniło się tak, że trudno uwierzyć. Drogą bardzo zawiłą, wydawało się ze idzie ku gorszemu, w efekcie wyszło wszystkim na dobre.
Poza tym namówiłam juz kilka osób do zrobienia mapy i mam wrażenie ze u całkiem młodych ludzi mapa spełnia marzenia w szybszym tempie. Pomimo ze wiary w nich niewiele, raczej traktują to jako ostatnią deskę ratunku która nie pomoże ale i nie zaszkodzi. Po wyjściu na prostą natychmiast zapominają o mapie, o marzeniach i znów komplikują swoje życie jak się da. Ale to chyba przywilej młodości.
rozumiem, że Twoje stwierdzenie Wiesiu, że "przecież wiesz, co dla nich dobre", to taki hunowaty żart. bo Ty nie możesz wiedziec, co dla kogoś jest dobre. to by nie miało sensu.
Może nie co dobre, ale wiem na co narzekają i czego im brakuje. No i znam ich na tyle, ze wiem czy to tylko takie marudzenie, czy faktycznie nie mogą sobie z tym poradzić. Poza tym myślę, ze gdyby faktycznie tego nie chcieli to moje mapa też nie dałaby rady.
[quote=Wiesia]Może nie co dobre, ale wiem na co narzekają i czego im brakuje. No i znam ich na tyle, ze wiem czy to tylko takie marudzenie, czy faktycznie nie mogą sobie z tym poradzić. Poza tym myślę, ze gdyby faktycznie tego nie chcieli to moje mapa też nie dałaby rady.[/quote
i doszliśmy do sedna - mamy tylko taki wpływ na naszych bliskich, na jaki nam pozwalają
Tak, w przypadku innych osób wydaje mi się że mapa zadziałała jak kopniak, żeby wreszcie ruszyło z miejsca to co komuś po głowie chodzi, marzy się obwarowane tysiącami wątpliwości.
prawie miesiac temu wyszukalem obrazki w koncu i mi sie udalo zrobic mape
wsparlem sie projektem Age (mam nadzieje ze mi wybaczy )
ciekawe jak bedzie z realizacja tej mapy
Post edytowany przez: Amadeusz, 07-05-2008 - 09:36
moja mapa ma jakies 3 miesiace, 4 zdjecia ustawione jako pulpit w laptopie, bo czesto zagladam, narazie nic sie nie dzieje, ale marzenia sa tez "kosmiczne"..... wierze w cuda i sile marzen, juz nie raz sie o tym przekonalam.
Planuje zrobic bardziej szczegolowa mape na sciane w sypialni :) ale to jak znajde czas po moim egzaminie juz niedlugo..... teraz tylko nauka nauka nauka................