Kto robił mapę marzeń według przepisu Stokrotki?
pytanie brzmi:
jak duże powinno być koło? czy małe-tak aby starczyło miejsca na moje zdjęcie i podpis "ja"? czy to koło ma być bardzo duże? na całą kartkę. ma być..?
zabieram sie do robienia i nie chce sobie brystolu zniszczyć
a jakos nie wiem czy koło duże czy małe....
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Ja robiłam mapę według Stokrotki, ale nie trzymałam sie tak dokładnie schematu. Koła nie było, byłam w środku JA, taka jak sobie bym chciała. Przestrzegałam tylko zasady co z prawej, co z lewej, co u góry, co na dole itd. I bez koła zadziałało. I to jak . Zrób jak uważasz, na pewno zadziała.
ja wciąż czekam....
moja mapa długo wisiała w widocznym dla mnie miejscu, ale kiedy wpadłam w "przysłowiowego doła" schowałam ją...
jednak, mimo, że moja mapa jest ukryta, ja czekam z nadzieją na efekty
...i odtwarzam ją w myślach codziennie,
a może za bardzo zaszalałam z marzeniami???
...na ale Stokrotka pisała, że Mapy są do realizacji cudów!!!
Poczekam,.....i więcej wiary sobie życzę
marzenia są po to by się spełniały.
od nas zależy w jakim stopniu chcemy je urzeczywistnic i jak bardzo realne jest ich urzeczywistnienie a naszych kategoriach myslenia. innymi słowy-czy według nas te zyczenia są możliwe do spełnienia. jezcze inaczej-ile nas w tej wiary.
dokładnie Urtica-dużo wiary-niezachwianej-prostej i silnej zarazem. niezachwianej.
wiary, który gdzieś w tle ma: ja zasługuję na to....
ech... od tej wiary się rośnie
Zrobiłam mapkę na tablice korokowej. Na razie nic... CISZA. Sle przyznam, że życzenia też nie byle jakie.. Kilka lat conajmniej na realizację. Ake podobno w podświadomości zostają zakodowane i można robić kolejne mapy...
Hihi a ja zrobiłam juz którąś z kolei mapę.Na ostatniej wlepiłam mego chłopa + popielniczke i przekresliłam na czerwono... i wiecie co .
Chłop przestał palić .Idzie 3 mięsiąc
ja mam jedną mapę i zrobiłam ją tak, jak opisywała Wiesia.
kilka życzeń się spełniło, sporo jest w trakcie lub się realizuje. najśmieszniejsze spełnione życzenie: chcę, żeby mój synek był szczęśliwy, wkleiłam sobie uśmiechniętego chłopca na żółtym sportowym rowerku. 5 miesięcy później mój synek dostał na gwiazdkę od mojego brata własnie taki rowerek jak na zdjęciu.
no właśnie, rower. Nie miałam go w swoich marzeniach. Kilka tygodni temu zmieniłam sobie avatar na ten obraz dziewczyny z rowerem, wybrałam go ze względu na piękny obraz, nie rower. I co? od tygodnia jestem posiadaczką roweru takiego właśnie jak na obrazie. Zwróćcie uwagę na swoje awatary, bo cuda same się dzieją .
hmmmm, na stronie poświęconej fotografii mam za awatara zdjęcie zrobione przez kolegę fotografa. fotka przedstawia mój ukochany Eilean Donan Castle w Szkocji. i teraz Wiesiu cwieka mi zadałaś. pojadę tam? zostanę właścicielką takiego zamczyska? czy będę focic tak wspaniale jak Piotrek?
zostaniesz właścicielką, to oczywiste . A wracając do mapy dodam jeszcze, mam ją w komputerze, schowaną, oglądam ją bardzo rzadko, wtedy okazuje się, że coś już sie podziało, trzeba wpisać nowe rzeczy. Są też rzeczy z których po czasie sama rezygnuję i usuwam je z mapy, bo już cos innego mi w głowie. I robi się zamieszanie w moim życiu, ale na moje własne życzenie. W marzeniach lepiej być konsekwentnym. Dlatego na razie nie wkleję tam przekreślonej popielniczki
tak sobie przegladalem temat i trafilem na cos takiego:
i tak sobie mysle czy w takich sytuacjach nie mozna by bylo tej komputerowej po prostu wydrukowac?
a w odwrotnej sytuacji - uzyc skanera ew. aparatu fotograficznego zeby przeniesc z papieru na komputer?