a ja narysowalam tylko kolko na srodku ktore podpisalam JA zrobilam trojkaty na koncu kartki, dookola powklejalam to na czym mi zalezy i tyle, musi byc tak jak w schemacie ma to jakies znaczenie??
a myslisz, ze ma?
wg mnie jesli to co zrobilas dziala to znaczy, ze schematy Tobie nie sa konieczne
(schematy i rytualy robia wrazenie na podswiadomosci i dzieki temu czasem latwiej osiagnac cel, ale bywa tak, ze wlasna radosna tworczosc jest najefektywniejsza )
Wydaje mi się iż schematy są dobre,jednak to my-którzy robimy naszą mapę marzeń musimy ''ją czuć'' jeśli wywołuje ona u nas dobre emocje i aż chce się przenosić góry od patrzenia na nią to możemy ją zrobić jak nam się tylko podoba.
Taki jest mój punkt widzenia,i oczywiście każdy może mieć zupełnie inne zdanie na ten temat
Samo sedno Asiu
musimy ją czuć...
...pozytywnie czuć.
Czuć radość, satysfakcję, spełnienie, akceptację, zauroczenie i inne takie, gdy spojrzymy bądź pomyślimy o obiektach z naszej mapy.
Inaczej d... w płocie znaczy chciałem napisać konsternacja, marudzenie, narzekanie, zwątpienie.
Nie ma to tamto, jak powiada stary hunita: świat jest takim jakim go postrzegasz, Czyli jeśli postrzegasz w związku z określonymi obiektami pozytywy, wyrażasz je, to to wzmacniasz, to kreujesz, to się dzieje.
A jak często na myśl, na spojrzenie na coś, na kogoś, kreujemy negatywy?
Wg mnie to jest rozwiązanie. Wyrażaj sobą pozytywy w stosunku maksymalnym do maksymalnie wielu aspektów swojego żywota, a twe życie odmieni się diametralnie.
A mapa to tylko taki wspomagacz, co by jak zerknę na nią, to żeby mi się zrobiło dobrze, żebym mógł utrwalić Dobro na widok obiektów pragnień, przez co pozwolę im szybciej zaistnieć w moim doświadczeniu.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
Ona polega na tym ,ze zyjac w okreslonej kulturze mam podobny kod.
Być moze tam gdzie obowiązuje kierunek z prawa na lewo ,lub w Japoni z góry na dól ... to myślenie jest nieco inne. Jednak badania potwierdzają zbieznosc projekcji.
I tak ,zawsze;
Przyszłość ,ideały jest do góry i w strone prawa/tutaj bywa różnie/ ale tak najczesciej projektujemy.
dól i lewa strona to przeszłosc i tkz Id ... czyli to co podświadome.
Duzo o tym pisać.wiec skupie sie na przestrzeni Feng schui.
Góra -iluminacja , idole , /.... nasza anima/
dól - ziemia ,materia id / kariera/
prawa strona , zwiazki dzieci , kreacja , przyjaciele podróże .
To wszystko co sprawia ,ze nasze życie sie staje ......
lewa strona , wiedza , starosć ,tradycja , dobrobyt ... jak widzicie , wszytko to co"kOTWICZY" ,czyli ma zwiazek z rodzina, przeszłoscia/tradycja/ wiedza -jej zdobywanie powoduje zwrot w strone ksiazki itp.
Taki podział jest zgodny z nasza PSYCHE.
Ona łatwiej wtedy tworzy projekcje , które staja sie samospełniajaca przepowiedzia.
/zasada ta nawiazuje do zasady projekcji w psychologii ... jak np min słynne plamy Roschara ;)/
z jednej strony symbolika i rutualy wspomagaja dzialalnosc magiczna (z ta gora/dolem to sie domyslalem, ale lewo/prawo to nie wiedzialem - choc po chwili zastanowienia dobrze mi pasuje) z drugiej huna jest na tyle elastyczna, ze samemu mozna nadac symbolom najodpowiedniejsze dla nas znaczenie (stworzyc swoj wlasny system magiczny)
co do tych innych kultur to watpie by mialy inaczej - gora to boskosc, dol to ziemskie materialne, prawa strona - aktwne meskie, lewa strona - zenskie cechy (w tym rodzina)
Całkiem niedawno widziałem w jakiś wiadomościach urywek o języku gestów.
Chodziło o jakąś reklamę na bilbordzie, gdzie młody człowiek pokazuje palcami kółeczko. No i znalazł się ktoś, kto się dopatrzył jakiś "zboczeństw". Widać zboczek był albo udawał przetolerancyjnego
Przechodząc do rzeczy, to ludzie opowiedzieli przykłady jak to właśnie w różnych językach inaczej są odbierane gesty. Te kółeczka z palców, różne wystawione palce etc.
U jednych narodów może oznaczać wszystko w porządku, a u innych zachętę do bliższego poznania organów rozrodczych.
I wystąpił w tym urywku pan co to tłumaczy na język migowy programy w telewizji i podał też fajny przykład. Za czasów gdy panował u nas inny ustrój, to gdy pan ten był w CCCP, to tam wystawiona do góry wyciągnięta pięść oznaczała socjalizm (czy komunizm, nie pamiętam, ale to jedna zaraza). A u nas ten sam gest oznaczał demokrację
I jeszcze na koniec, co by tak bardziej podrapać się po głowie,
gdzieś tam kiedyś czytałem, że w dawno temu niektóre kultury uznawały serce za siedzibę rozumu. A u nas to przecież siedziba uczuć.
(A tak w ogóle to skąd pomysł na osadzanie w tej pompce jakiejś siedziby prócz siedziby pompocjuszy? )
Kultury i narody potrafią się bardzo różnić, choć w jednym są identyczne, w wyrażaniu miłości w każdej postaci.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
kurczaki, normarnie założyłem swe gogle no i patrzę się w przestrzeń pokojową,
i nic, nie widać jakiejś pscho w przestrzeni :-|
Spróbuję popołudniu, może to zależy od pory dnia
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
Przeczytałem wszystkie 15 stron wypowiedzi z tego forum odnosnie mapy marzeń i nasuwa mi się pytanie, które nikt nie zadał na forum w tym dziale. Jak się ma mapa marzeń do Tarota ? tworząc mapę marzeń tworzymy swoją przyszłośc lub to co chcemy aby nas spotkało dobrego w życiu. Idąc do wróżki, ta odczytuje nam naszą przyszłośc z kart tarota. Zastanawia mnie tylko jeden fakt czy jeżeli stworzę sobie mapę marzeń to ona pokryje się z tym co powie wróżka, czy też nie ? Czy ktoś porównywał obie te rzeczy albo sie nad tym zastanawiał jakby to było.
Nie rozumiem twojego tonu i nie podoba mi się twój sarkazm aleś pojechał ! Jestem tutaj pierwszy raz i dopiero postawiłem pierwszego posta na tym forum i nagle dostaje tutaj takie niemiłe przywitanie. Ledwo człowiek sie zarejestruje a już musi się zdenerwowac.
Droga użytkowniczko tego forum, ja nie kieruje tego zapytania do twojej mapy marzeń i nie pytam sie Ciebie jaki to ma związek z tarotem. Zadałem pytanie do ogółu a nie akurat Ciebie. Zadałem sobie odrobinę trudu i przeczytałem wszystkie posty w tym temacie aby nie robic zamieszania w temacie, bo może akurat ktos takie już kiedyś zadał. Nie wiem i nie rozumiem kompletnie tego, dlaczego moje zapytanie odebrałas jako atak na swoją osobę ? Może dlatego, ze jestem tutaj nowy i nie chcesz nikogo nowego widziec w tym temacie...
Przeczytaj moje zapytanie jeszcze raz, bo widzę, że go nie zrozumiałaś. Nurtuje mnie to o co pytam.
Tworząc mapę marzeń tworzymy swoją przyszłośc lub to co chcemy aby nas spotkało dobrego w życiu. Idąc do wróżki, ta odczytuje nam naszą przyszłośc z kart tarota. Zastanawia mnie tylko jeden fakt czy jeżeli stworzę sobie mapę marzeń to ona pokryje się z tym co powie wróżka, czy też nie ? Czy ktoś porównywał obie te rzeczy albo sie nad tym zastanawiał jakby to było.
Post edytowany przez: Prebedes, 26-07-2009 - 12:14
przepraszam za to, że Cię zdenerwowałam. pytasz użytkowników tego forum, więc mnie też. założyłeś sobie, że "pytam wszystkich poza zwiebelchen"? a Twoje pytanie zrozumiałam. niestety nadal nie widzę związku. po co sprawdzac, czy mapa pokryje się z tym co mówi wróżka? jeśli się nie pokryje to źle? a jeśli się pokryje to dobrze? a do tej wróżki idzie się przed zrobieniem mapy czy po? a jeśli pójdę po i wróżka nie powie nic, co zawarło się w mapie? a jeśli się pójdzie przed i wróżka tak zasugeruje, że w mapę wklei się coś, czego się wcale nie chciało, a umknie inny istotny szczegół?