mnie sie udal jeden element z moja mapa (atlasem) ale widze, ze udalo sie tylko to co dokladnie bylo okreslone. zdjecie bylo dokladnie takie jakie chcialam aby bylo w rzeczywistosci, reszta zdjec byla (i jest) prawie taka jak chcialam aby byla i jeszcze czekam.
teraz zrozumialam, ze jezeli przyklejam zdjecie do dokladnie tego czego chce a nie "prawie"...
pozdrawiam i zycze spelnien
___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Kurcze, jak ja szukam zdjęć to właśnie chciałabym takie jak w mojej wyobraźni, ale jakoś nie mogę na nie trafic:]
Hmm tak sobie myślę że te, które są jak nasze wyobrażenia realizują sie szybciej bo już maja utorowną drogę mentalną
Spełniło się!!!!!!! Hurrrra to działa!!!!!!!!!!!!!!!
Ale, o ironio, trzy w jednym!!!!! Jakie to nie przewidziane rozwiązania może Mapa Marzeń przynieść
Prawy dolny róg połączył się z górnym- ciekawy układ powstał.Zobaczymy co z tego wyniknie
Jeśli chodzi o moją mapę, to wszystkie elementy jakie na niej umieściłam zdają się być na wyciągnięcie ręki....................., już, już prawie się realizują, już niemal je widzę w swoim życiu, tylko że jak po nie sięgam, kiedy wydają się bliziutko, to pękają, jak mydlane bańki Co jest?
Jedno przychodzi mi na myśl, im więcej luzu i zabawy przy robieniu mapy, im mniej myślenia czy już się spełnia, czemu się nie spełnia, tym bardziej cuda się dzieją. Może to kwestia mojego charakteru, może tylko ja tak mam.
A może to już rutyna, tyle tych map zrobiłam, nauczyłam je, mają się realizować i koniec.
Dziś zrobię następną, rozsądniejszą .
a opowiedzcie - jak to jest i było z Waszymi mapami
Po wykonaniu mapy co z nią zrobiliście:
- czy leży gdzie zagrzebana w samotni jakiejś
- czy co jakiś czas ją przeglądacie
- czy co jakiś czas przeglądacie i doklejacie/modyfikujecie ją
- czy wracacie myślami do niej, jeśli tak to o czym rozmyślanie, w jaki sposób o niej myślicie
?
A co z nią robię?
Jest napisana w wordzie, siedzi na pulpicie jako ikonka, zaglądam może raz na miesiąc, chyba nie częściej,
nie myślę o niej, chyba że coś się dzieje, wtedy przypominam sobie, że TAM to było napisane. Moje marzenia nie są długoterminowe, przynajmniej tak ostatnio było. A, może to już nie jest "mapa marzeń", może to jakiś inny twór, jak zwał tak zwał, działa, a po ostatnim doświadczeniu pokory uczy.
ja mam 2 mapy - jedną wyklejaną na dużym formacie, drugą w komputerze
ta wyklejana długo wisiała w sypialni, tak, że po przebudzeniu ją widziałam
potem "załapałam doła", wkurzyłam się i ją zdjęłam, chowając w kąt......, nie zaglądam do niej, ale czasem o niej myślę.....
na tą w komputerze czasem spoglądam...., raczej ze smutkiem
hm, jak tak teraz piszę, to uświadomiłam sobie, że najzwyczajniej w świecie obraziłam się na swoje mapy przy pierwszym lepszym niepowodzeniu .... , chyba muszę je przeprosić, bo pewnie dlatego nie działają .....