nie wiem czy to co ja mam jest Mapa Marzen czy nie, gdyz ja to mam caly atlas -) moj Atlas Marzen ma ok. 60 stron jak na razie... ( wymiarow A-4)
powaznie miescicie sie na jednej stronie?....
___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
A co do tematu to robiłem coś podobnego na zajęciach z treningu umiejętności interpersonalnych. Były 3 arkusze - na jednym zamieszczało się to, co się chce, żeby odeszło, zeby tego nie było, to czego się w sobie nie lubi, na drugim to co się w sobie lubi i ceni, na trzecim co by się chciało, żeby zaistniało, jakim człowiekiem by się chciało być itp.
Nie pamietam co się robiło z tym pierwszym arkuszem, ale chyba wsadzało do koperty i zaklejało się to, zeby nigdy więcej tego nie otworzyć, coś jak zamknięcie puszki pandory - wiesz, że to tam jest, ale już Ci w życiu nie przeszkadza :) Pozostałe arkusze należało zachować, ale chyba nie mam już ich, pamiętam co na nich zamieszczałem i wiem, że się spełniło, więc to już nie ma znaczenia :D
http://www.silvaalpha.fora.pl/ - alternatywne forum o Metodzie Silvy
Jeśli dobrze rozumiem, to najlepiej nic nie mówić, nie robic, nie oddychać, nie chodzić po ulicy, nie myśleć, słowem: nie istnieć? Bo może przez przypadek ktoś coś sobie opacznie pomyśli? A jaki ja mam na to wpływ co ktoś sobie pomyśli, nie można się tym przejmować :)
Wiem, to świat idealny, ale naprawdę każdy człowiek ma władzę nad sobą i myślami, a że czasem tę władzę oddaje innym... Nic się na to nie poradzi, jego wola. Tak samo nic się nie dało poradzić w przypadku nazizmu - ludzie wybierając Hitlera znali go już dobrze, figurował na scenie politycznej od dawna, Main Kampf też był znany - ludzie po prostu się na to zgodzili, a na to nic się już nie poradzi - mi też jest przykro, bo lekcja była to straszna, ale "konieczna" :///
A forum Huny? Miesza ludziom w głowach, czy nie? :> Wielu powiedzialoby, że miesza, inni, że odkrywa prawdę. Jeśli ktoś to przyjmie i zacznie tak żyć, to się ogranicza w pewien sposób. Bo nakłada na siebie filtry. Wszystko więc "ogranicza", tak jak artykuły ze śmiesznych gazetek. Widać człowiek musi się przejechać na tym, żeby otworzyć szerzej oczy. Wcześniej tego nie wiedział, a teraz to wie - temu to służy, temu wszystko służy.
Huna jeszcze się broni, bo nakazuje brać z niej samej i innych systemów wszystko, co się sprawdza. Ale sam system musi to ludziom mówić, czy oni sami powinni to wiedzieć? Jeśli przyjmą to tak jak jest w Hunie, to czy będą to czuli naprawdę, czy się tego rozumowo nauczą? Zobaczą w tym sens, bo sami tak czują, czy dlatego, że mają to wsadzone do głowy z zew.? Tak można bez końca, dlatego najlepiej po prostu żyć i czuć po swojemu, niech punktem odniesienia dla każdego bedzie jego wlasne wnętrze - źródło energii, pewności i... wieczności :)
http://www.silvaalpha.fora.pl/ - alternatywne forum o Metodzie Silvy
Jak to Kiepski mawia: przegłeś pałkę...
czyli wciskasz dziecko w brzuch,
albo jeszcze inaczej - to twoja skrajna (w stosunku do tego co chciałem przekazać) interpretacja
Tak jest - świat jest idealny, z Hitlerem czy bez,
cierpienie jest częścią składową nauki, co nie oznacza, że każdy bardzo cierpieć musi.
A sprawę rozwoju nazizmu zostawmy historykom filozofom.
My tu zajmijmy się zmianom światopoglądu, bo zmiana nastawienia do świata zmienia ten świat.
Miesza jak skurczybyk
Miesza powodując że człowiek poszerza swoją percepcję...
Doświadczaj to zobaczysz, nie przyjmuj czegoś na ślepo,
przeczytaj wstęp na stronie głównej, może to trochę tobie pomoże.
niestety mleko sojowe raczej nie jest dla niemowlaków, bo ostatnio czytałam, że wegańscy rodzice wykończyli swoje dziecko podając mu tylko mleko sojowe i sok jabłkowy
znam ludzi, którzy stosują tę dietę i świetnie się czują, ustępują u nich różne niepożądane objawy. sama kiedyś jej próbowałam, ale fatalnie się po niej czułam. wierzę w to, że nie wszyscy mogą jeśc wszystko bezkarnie. jestem bliska przyznac rację autorom diety w zależności od grupy krwi.
fajnie że wpadłam na ten artykuł. bo wlasnie tak sobie myslalam, ze mam chyba kiepska wizualizację i przydaloby sie ja jakos rozwinąć. a to mi sie wydaje calkiem niezly sposob. myslę, że patrząc na taką mapę łatwiej "wyjąc" z niej jakieś przedmioty, osoby, poustawiać odpowiednio w jakiejś kulce białego światła i wio do góry
dzięki za pomysł mattbel, bo popożyczałem trochę rzeczy z muzyki i książek i nie mogę odzyskać tego po dziś dzień, spróbuję wysłać modlitwę, skoro mówisz, że działa
_________________
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe.
dzięki za pomysł mattbel, bo popożyczałem trochę rzeczy z muzyki i książek i nie mogę odzyskać tego po dziś dzień, spróbuję wysłać modlitwę, skoro mówisz, że działa
no u mnie podziałało, więc to raczej nie jest jakaś trudna kreacja (bo o moje sprawy zazwyczaj trudniej mi się modlić niz o innych). na pewno ułatwieniem jest to, że nie trzeba pś przekonywać, że na cos zasługujesz. bo wiadomo, że zasługujesz