Jeśli nie byłoby zimy, wiosna nie byłaby tak miła; jeśli czasem nie posmakujemy przeciwności losu, dobre czasy nie byłyby witane z taką radością.
-- Anne Bradstreet
W nagrode dla Andy
Za staranie i dbanie o prawdziwość artystycznego wizerunku (tu mam na myśli petycję) Praktyczne ćwiczenie zaczerpnięte z qi-kung na dodanie sobie siły podczas grania na instrumencie (nie chodzi o nagniotki na palcach )
Stoi się na lekko ugiętych nogach, całkowicie odprężonym i przychylnie nastawionym do świata oraz wyobraża się ,że pcha się dłońmi górę. Przy baaardzo wolnnych oddechach. Wydech pchanie góry, wdech góra jak przyklejona wraca. Dłonie trzymamy na wysokości ramion, ugięte pod kątem prostym do rąk. Ćwiczenie pomaga na wszelkie kondycyjne wymagania rąk: wiosłowanie, gra na instrumencie, podnoszenie cięzarów i co tam chcecie
Chciałam podać ściśle ale nie mogę znaleźć książki Te ćwiczenia należy wykonać około 10 razy
Dziennie. dopóki nie znajdę uściślen proszę nie przekraczać normy ważne
Post edytowany przez: Hanah, 12-11-2007 - 12:24
Szukajmy prawdy a prawda nas wyzwoli
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Super pomysły!!!!
Ja od siebie dodam (jesli chodzi o kontakt z NJ) to wyobrazam sobie jak siedze przed lustrem,patrze w to duze lustro a ze mnie wychodzi jakby tułów mojego NJ. Wtedy moge je bardzo mocno przytulic, poglaskac. Czasem jak jest zadowolone to macha raczkami w strone lustra jakby chciala go dotknac.
_______________________________________________
Szansa jedna na bilion trafia się w dziewięciu przypadkach na dziesięć!
Moj pomysl:)
Wyobrazamy sobie ze przygtotowujemy wystapienie na ogromnej sali. Nasz wystep moze polegac na recytowaniu modlitwy, zaspiewaniu jej czy nawet na scence teatralnej gdzie odgrywamy scene dotyczaca naszego celu.
Na to przedstawienie, wystep zapraszamy swoje WJ, NJ, SJ, ludzi ktorzy uczestnicz w naszym zyciu, ktorzy nam pomagaja, rodzine, przyjaciol itp:)
I wystepujemy przed nimi!
_______________________________________________
Szansa jedna na bilion trafia się w dziewięciu przypadkach na dziesięć!
Idąc do szpitala wizualizowałam sobie ,żę wszyscy mamy z tego porzytek.
Ja jestem zdrowa ,lekarze mają sukces zawodowy i ,ze w ogóle przynoszę innym szczeście.
Szłam w wizualizacji korytarzem i roztaczałam aure i widziałam jak ta aura rozsiewa czterolistne koniczynki.
I istotnie było bardzo miło . A lekarze i pielęgrniarki wybierają sie na mój wrenisaż