Proponuje ten temat ,bo wiem ,że jest bardzo pomocny.
Chcę was namówić do wymiany sprawdzonych afirmacji .
Na poczatek podaje dwie ; - Ja ..../tu własne imie/ mam sprzyjające okoliczności ;
sprzyja mi czas ,ludzie ,miejsca i sytuacje oraz chroni Opatrznośc Boża
Wielokrotnie doświadczyłam jej skuteczności.Jeden przykład podam ,bo byl niesamowity.
Mój mąż spadł z dachu i pojechalismy na ostry dyżur.Zrobiono mu zdjęcia ,ktore wykazały pęknięcie w panewce biodrowej.Chciano go wydac do domu -nie patrząc na to ,że mógłby miec /i miał / wstrząs mózgu. Ja byłam o kuli ,więc zapytano sie ,jaki ortopeda sie mna opiekuje.
Wymieniłam nazwisko i nastąpił popłoch. Zabrano zdjęcia, zwołano konsultacje na Oddziale i zarządzono powtórkę z Rtg.Męża zatrzymano na obserwacji.
Po wszystkim dowiedziałam sie ,że mój ortopeda był biegłym sądowym w sprawie zaniedbań na tym oddziale.
Druga sprawdzona afirmacja; -Ja..... czuje sie i wyglądam młodo,zdrowo, atrakcyjnie i... /tu można wymieniac/
Ostatnio mam gorszy czas.Dolegliwości powypadkowe dokuczają i mam wrażenie ,że wyglądam jak 7 nieszczęść ,ale sobie tą afirmacje powtarzam i jak byłam w kościele, to po mszy otrzymałam sporo komplementów.
A przeciez znajomi i sąsiedzi nie wiedzą ,że afirmuje hihi
Albo dodatkowo jeszcze to samo w kilku wresjach; -Ile razy zaświece światło tyle razy mój organizm jest zdrowszy zdrowszy ..,
- " " " " -lepiej widze ,lepiej i lepiej ,
- " " " " jestem szuplejszy i szczuplejszy itp itd
To działa na zasadzie Psa Pawłowa.
Pawłow/ gwoli przypomienia/ najpierw dawał psom jedzenie i zapalał światło.Pózniej zapalał tylko swiatło i juz im slina ciekła.
W mózgu wytworzyło sie skojarzenie Dobrych skojarzen -zyczę
Wg mnie podstawowa sprawa z afirmacjami to odczucia wewnątrz. Słowa to tylko dodatek.
To taki swego rodzaju wyzwalacz. Ale to wyzwalacz który sami stworzyliśmy. My określamy czy coś ma jakieś znaczenie.
Czyli wyzwalacz ten może nie zadziałać jeśli te nasze afirmacje to będą puste formułki, czyli takie klepanie zdań aby odbębnić swoje (bo ktoś powiedział, że jak będę to powtarzać to stanie się to i jeszcze tamto).
Najważniejsze jest to co w czasie afirmowania poczujemy - emocje i wyobrażenia innymi zmysłami: wizualne, dotykowe, dźwiękowe etc.
One właśnie dodają mocy twórczej, czyli dzieje się to na czym się skupiamy.
A drugą kwestią jest wybór afirmacji. Widzę, że często ludzie poszukują afirmacji prawie jak jakiegoś grala
Dla mnie sprawa afirmacji wygląda tak, że ja prawie nie mam żadnej stałej afirmacji.
Mam w zwyczaju co jakiś czas w myślach puścić jakieś słowa pochwalne (zarówno na zewnątrz jak i w moim kierunku) i odczuć to co one oznaczają. Poczuć radość, zachwyt, podziw etc.
Dla przykładu, idę na spacer i myślę - jaka cudowna pogoda. I nie są to zwykłe słowa, ja wśrodku aż zadrżę z zachwytu wyrażając tą myśl. Moje ciało przeszyje wielka radość i podziw.
Jeśli myślę o dobrobycie, to także pojawia się środku wielka radość oraz odczucie tego stanu o którym myślę.
Myślę, że tak to działa, aczkolwiek dla kogoś innego może lepiej zadziała tysiąckrotne przepisywanie afirmacji. Któż to wie? :)
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
Osobiscie, jezeli o nic nie prosze to afirmacje dziekczynne mowie przez caly dzien jezeli jest ku temu okazja..-)
jezeli natomiast chodzi o zaistnienie sytuacji, ktora dopiero osiagniemy po pracy z afirmacjami to mozna sie "bombardowac" afirmacjami w myslach przez cala dlugosc dnia, piszac afirmacje podczas "seansu" czy nawet wyslac sobie informacje poczta czy mailem z zawiadomieniem o zaistnieniu stanu, jaki prosilismy w afirmacjach.
nie wiem czy sluszna uwaga do Ciebie Stokrotka, ale wydaje mi sie, ze Twoje afirmacje sa za dlugie... osobiscie konstruuje afirmacje typu, jakie napisala Goldfish, czyli krotko i zwiezle -)
Sukces miarą prawdy.... gdzies to Tutaj wyczytałam.
Dlatego zaproponowałam ten temat ,bo zawsze można cudzym przykładem zainspirowac.
No i co najważniejsze ,jezeli jest sprawdzona ,wystarczy wypróbowac czy i nam się przyda.
W/g znawców np.Justina Belitza /"Sukces pełnią życia..."/
Afirmacja powinna spełniać takie warunki;
-Być w miarę krótka/ ale mnie moje długie sie realizują/
- W pierwszej osobie i w czasie terażniejszym /czyli Ja... np Stoka..mam ... itp itd/
- Ustna ,pisemna, słuchana.
Dorzucam jeszcze sprawdzony przykład ; Ja.... mam nadmiar własnych pieniedzy
Bo jak sie ma nadmiar własnych pieniedzy, zawsze sie można nimi podzielić.
Pisałam już chyba o tym w topicu pieniążki
Nie będę komentować politycznie wydarzeń. Ale nie chciałabym być ani na miejscu Pani minister ,ani na miejscu tej policjanki.
Więc polecam afirmacje do zastosowania codziennie rano przed wyjsciem zdomu; - Ja ...... zawsze jestem w odpowiednim miejscu i sytuacji i z odpowiednimi ludzimi
hmmm, taki piękny wątek a ten tu w zabłoconych butach włazi...
Przechodząc do rzeczy:
Picasso zwykł mawiać: Ja nie szukam, ja znajduję.
Przecudna afirmacja (jak dla mnie).
Po kilku dniach stosowania wpadłem na coś, co poszukiwałem od połowy lutego
Dzięki tej afirmacji przyciągnąłem rozwiązanie kluczowego życiowo-biznesowego problemu.
Za dnia na spokojnie w głowie cytowałem słowa Pabla, delektując się ich znaczeniem. Czyli można powiedzieć że napełniałem się pewnym stanem, natomiast samo wypowiadanie tych słów powodowało, że przypominałem sobie o tym fakcie. Wtedy jakbym nabierał wewnętrzego przekonania że jest właśnie tak, jak to odczuwam podczas tych przypominajkowych procesów.
Oczywiście trzeba dodać jeszcze jedną sprawę związaną z afirmowaniem - liczy się intencja, to co mamy w głowie, bo same słowa niosą przeróżne znaczenia dla różnych ludków.
Więc dla kogoś innego cytat Picassa może zupełnie co innego oznaczać.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
Wróciłam z pleneru......... Ja nie szukam ,ja znajduje
Znalazłam !!!!!!!!!!!!
Super afirmacja Z kazdym dziem i pod kazdym względem ,lepiej ,lepiej i lepiej
Jak dla mnie wyrażenia z NIE nie mają wpływu.
Dla mnie istotna jest sama afirmacja, jest ona wyzwalaczem stanu.
Czyli przywołuję w myślach dany zwrot i następnie odczuwam wewnętrznie stan, którego przesłanie niesie dane wyrażenie. A niektóre afirmacje to aż ciarki wywołują na ciele
Czyli takie afirmacje to wyzwalacze abym poczuł się tak, jak tego pragnę. Załóżmy że moim celem jest bogactwo, to mogę afirmować: Na moje konto wciąż napływają pieniądze.
I nie ważne że nie ma tam określenia - dużo czy mnóstwo pieniędzy. Dla mnie ważne jest że w tym momencie odczuwam to bogactwo całym sobą.
To jest wg mnie sekret afirmacji - nie klepanie formułek w myślach czy na kartkach, lecz sprawienie aby afirmacje wywoływały w nas określony stan.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie