Mam kilka spraw które chciałbym zmienić, ale nie jestem pewny
czy afirmacje które sobie wymyśliłem są dobre.
Zacznijmy od schudnięcia:
"Wszystko co jem pozytywnie wpływa na mój organizm. Jestem coraz zdrowszy i chudszy"
Trzeba przyznać, że dzięki temu nie mam problemu z powstrzymywaniem sie od rzeczy które
zachwiałyby moją utratę wagi :)
Chciałbym być bardziej otwarty. Często podczas różnych rozmów nie wiem co powiedzieć i milczę.
Czasem nawet nie wiem o czym rozmawiać.
"Jestem towarzyski, z każdym mogę rozmawiać na wiele różnych tematów"
Zastanawiam się jeszcze na dodaniu "Moje wypowiedzi są miłe i zabawne".
Tą afirmację wymyśliłem wczoraj. Dzisiaj za to miałem dziwny dzień w szkole, to co chcę wyleczyć
było jakby spotęgowane. Chyba w tym przypadku podświadomość się burzy (stare przyzwyczajenia ? )
co powinno znaczyć o dobrym doborze afirmacji ?
Na dobre samopoczucie używam "Zawsze i wszędzie mam powody aby być zadowolonym z siebie i ze swojego życia".
Narazie to wszystko
Pozdrawiam.
Post edytowany przez: Hierek, 18-04-2007 - 20:12
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Wg mnie są super, szczególnie: "Moje wypowiedzi są miłe i zabawne" - do zaaplikowania przed jakimś spotkaniem np. na kilka minut przed randką
Najważniejsze dla mnie w afirmacjach to nieprzerwana ich świadomość, żeby one siedziały w głowie cały czas. Co z tego, że przez godzinę będę afirmował, że jestem bardziej towarzyski, kiedy w prawdziwym życiu zawsze podkulam ogon i oblatuje mnie strach. Oczywiście to też pomaga, ale bez rozwiązywania PRAWDZIWYCH problemów się nie obędzie. Czasem będzie to mierzenie się ze strachem, a czasem z czymś innym. Pomagają w tym afirmacje, ale te o których sie po 5 minutach nie zapomina, to musi być coś na czym naprawdę nam zalezy. Jeśli nie potrafimy tego, to widocznie to nie jest takie ważne, może prościej będzie afirmować zaakceptowanie tego stanu?
Sam mam takie swoje sprawy, afirmowanie zmian których jakoś nic nie daje. Zastanawiam się po prostu nad akceptacją, może problem leży nie w stanie, a w braku jego akceptacji? W takim wypadku afirmacje mogą nie działać, może moje nie działają w takich przypadkach. Aha, no i tak szczególnie ważne jest to pamiętanie o afirmacjach.... jeśli się pamięta, to to jest jak tarcza, która nas chroni przed daną sytuacją. Tylko czemu czasem to jest takie trudne?
Wszystko co opisałem, to moje własne obserwacje. Po prostu czasem życie kładzie na łopatki, bo istota leży w świadomości - wiedzy, która zakodowuje się głęboko, głęboko, którą czujemy do szpiku kości.
Jeśli w tym mi pomagają afirmacje - wtedy jest super. Jeśli pomagają uciec od problemu, to raczej nam nie wyjdą, życie nas dopadnie, aż nie osiągniemy w danej kwestii świadomości.
http://www.silvaalpha.fora.pl/ - alternatywne forum o Metodzie Silvy
Afirmacje jak najbardziej ok :)
Pracuj, pracuj. Tylko pamiętaj,że proces przebudowy Twojej podświadomości może trwać.
Nie zrażaj się. Ja afirmowałam przez trzy-cztery miesiące, w pewnym momencie gdzieś "uciekła" mi myśl przewodnia mojej afirmacji i...nagle okazało się,że jakby się zastanowić, to mam to, o czym marzyłam.
Nie poddawaj się. Będą dni, kiedy Twoje afirmacje będą wydawać Ci się śmieszne, kiedy poczujesz się osaczony i przytłoczony rzeczywistością. To minie, wierz mi :)
cytat: "ale nie jestem pewny
czy afirmacje które sobie wymyśliłem są dobre".... nie, nie sa dobre.
tylko dlatego, ze nie jestes pewny w ich skutecznosc. Aby afirmacje byly dobre musza byc zgrane z naszym przeswiadczeniem. nie ma miejsca na zwatpienie. jezeli napiszesz prosze, zobaczcie, afirmacje jakie wymyslilem sa najskuteczniejsze jakie istnieja dla mnie -- na pewno beda "dobre" -)
Czasami pisalam afirmacje tygodniami zmieniajac ich formule kazdego dnia az uzyskalam taka, ktora byla po prostu "prawdziwa". np gdy chcialam chudnac kupilam sobie za ciasne spodnie i afirmowalam i wizualizowalam, ze w tych spodniach wykonuje jakas czynnosc gdyz pisana afirmacja ze jestem szczupla nie byla zgodna z miom przeswiadczeniem.
ktos podal mi formule na pisanie afirmacji : piec razy "ja, ultra mam/jestem...itd", piec razy "ty ultra masz " i piec razy "ona, ultra ma .." wtedy wkladamy cos do swiadomosci nieswiadomosci i nadswiadomosci. mnie pasuje te piec razy, wtedy wlasnie moge sie wsluchac we wszelkie moje zwatpienia, ktore czasami wylaza w pisaniu, czego nie mozna dostrzec byc moze gdy piszemy afirmacje raz. jezeli jest jakas watpliwosc nalezy zmienic afirmacje. czas jaki tracisz na opracowanie afirmacji - zyskujesz na szybkosci jej realizacji gdyz bywa, ze zaczyna byc skuteczna kilka godzin po jej napisaniu... tak mi sie juz zdarzylo-)
zycze powodzenia -)
___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
Ja dowiedziałam sie i doświadczam ,że najlepiej pisac afirmacje uzywając własnego imienia; Ja Stokrotka...
Można pisac /włącza sie wtedy pamięc kinestatyczna/ i na kolorowo/pamięć wzrokowa/ można nagrać na tasme i odsłuchiwac /pamięć słuchowa/
Tą ostatnią forme lubie najbardziej ,bo nie musze sie odrywac od prac codziennych,a mój mózg jest ładowany pozytywnymi myslami.
Równiż piszę sobie pod jakiś program telewizyjny ,mniej ciekawy dla mnie ,a bardziej ciekawy dla mojego męża/ nie ma sprzeczek wtedy o pilota/
Pózniej po czasie wrcam do tych [pisanym afirmacji i zadziwiona jestem z jaką doładnościa sie sprawdzają
właśnie wczoraj czytałam, że najlepiej słuchać afirmacji bardzo cicho i ze słuchawką tylko w lewym uchu, bo wtedy to koduje się tylko w prawej półkuli (tej nielogicznej chyba). myślicie, że to możliwe?
ja właśnie wrzuciałam w google hasło 'prawa półkula' i nawet są wyniki jakichś badań medycznych, że jak się coś ogląda tylko lewym okiem, to ogląda to tylko prawa półkula mózgu a myślałam, że to jakaś głupota. muszę spróbować
edit: trochę się w to wszystko wczytałam i mam taką nową teorię, że lewa półkula jest połączona ze świadomością, a prawa z podświadomością. może głupio myślę, ale bendem experymentować
Jestem tu nowa. Niedawno obejrzałam sobie wstęp do filmu sekret i teraz chciałabym dowiedzieć się więcej. U mnie też spełniały się różne afirmacje a odkryłam, że to były afirmacje dopiero po tym filmie no i się zainteresowałam.
A teraz małe OT bo nie mogę pozostać obojętna...
To jak najbardziej możliwe. Lewa strona ciała to prawa półkula i na odwrót. Łączą się ze sobą ciałem modzelowatym (corpus callosum). Po przecięciu tej struktury są rozdzielone i człowiek ma wiele problemów z koordynacją. Dodatkowo jedna z półkul jest odpowiedzialna za rozpoznawanie rzeczy i przyporządkowanie im zastosowana (prawa) a druga za nazywanie przedmiotów (lewa). Prawa jest nazywana emocjonalną a lewa leksykalną. Dlatego afirmację lepiej podawać do lewej półkuli. Jest ona w stanie rozpoznać słowa i je "przetłumaczyć".
Nic nie wyjdzie bo oczy są owszem za pomocą nerwu wzrokowego połączone "na krzyż" ale także mają nerw wzrokowy biegnący na wprost. Jeśli bardzo cię to interesuje odsyłam do podręcznych atlasów anatomii gdzie zasada ta powinna być wyjaśniona. Z resztą Była wyjaśniana na lekcjach biologii w klasie ósmej SP teraz będzie to gimnazjum (układ nerwowy). Na ten temat jest wydana książka "o człowieku, który pomylił własną żonę z kapeluszem" czy jakoś tak...
Przeczytałam Twój post i przyszło mi do głowy że chyba affa "Jestem coraz zdrowszy i chudszy: nie jest całkiem dobra, bo może stać się tak, że faktycznie będziesz coraz chudzszy, aż do przesady. Mam 164 wzrostu a ważę 45 kg. Więc sobie gadałam chcę przytyć, aż ugryzłam się w język, uważaj o czym marzysz, bo marzenia się spełniają. Poradziłabym podac konkretną wagę, twoją wymarzoną rzecz jasna. Ja teraz affirmuję nprz: Jestem coraz zdrowsza i ważę 49 kg.
Coś w tym rodzaju. O schudnięciu jest też rozdział w książce "Sekret", polecam:)
I powodzenia!
no to za Pawłowem dobrze sobie mówić ;
Ile razy zaświece światło mam coraz lepszy wzrok.
Wtedy ilekroć zapalisz swiatło uruchamisz odpowiednie organy .Tak jak Pawłow sprawił ,ze psy sie sliniły
Jest sporo książek z ćwiczeniami usprawniającymi wzrok. Od lat mam sie za nie zabrać, żeby sprawdzić, bo chociaż okularów nie potrzebuję, to na pewno mogłabym widzieć lepiej. Może latem... wtedy powiem, czy to działa