Osoba ufna ma poczucie, że to, co jej potrzeba, jest osiągalne. Nie potrzebuje więc brać na zapas więcej, niże jej przypada w udziale w danym czasie.
-- Rick Jarow
Forum :: Huna :: Kreacja marzeń :: uwaga bede sie żalić, ludzie o słabych nerwach - uciekać!!!
otóż właśnie założyłąm temat po to żeby sie wyżalić i wycisnąc z siebie cały jad
mam pojebany chumor, wszystko mnie dobija, wczoraj przed snem udało mi się poczyć dobrze na 15 minut poczym obudziłam się w dole, jestem na granicy smutku i wściekłości oczywiście na samą siebie bo nikt tu nie jest winny, bedę zabijać. nie mogę ze sobą wytrzymać, najchetniej przyjebałabym sobie w zęby, ale nie bedę chodzić do pracy z przerwami w uzębieniu. ogólnie problem jest taki że nie wiem co mi jest, nie wiem co ze sobą zrobić, ale jest mi źle. wspomnę że nienawidzę mojej pracy nienawidzę miejsca w którym się znajduję i nienawidzę moich nierealnych marzeń oraz hujowej przyszłości jaka się przede mną maluje, mimo że oczywiście mam wszystko co najlepsze i nie powinnam narzekać, tymbardziej że sama to osiągnełam, nianwidzę się zmuszać do czegokolwiek, co teraz przybrało rozmiary absurdu, nie mam na nic czasu bo jestem zajęta robieniem niczego, jak tak dalej pójdzie to skończę pod mostem w przytulnym kartonie, proszę uprzejmie o kopa w dupę :)
Post edytowany przez: massakra, 30-03-2007 - 13:43
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
The Offspring "Smash"
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
no dobra, a co by sie stalo jakbys znalazla sobie inna prace?
a myslalas moze o czyms takim jak ruszenie w europe i dorabianie w przydroznych barach, stacjach beznzynowych. jakies oszczednosci jak masz to na poczatek pomoga. tak se wedrowac? albo jak nie wedrowac to zaliczac rozne panstwa i tam pracowac kilka miesiecy odkladajac na nastepne panstwo?
no to nie jest kop w dupe, ale jakis pomysl na co kolwiek
...................................................
My interest is in the future because i'm going to spend the rest of my life there..
A ja myślę, że na początek powinnać trochę ostudzić ten napad, jakkolwiek by go zwał - napad smutku, żalu etc.
Zobacz - zwierze które wpada w sidła zaczyna się miotać na wszystkie strony, wtedy sidła mocniej oplatają zwierze, aż w końcu zwierze nie ma już sił walczyć...
Coś ci to przypomina?
Może zacznij od zrobienia czegoś co lubisz, może to być taki drobiazg jak pójście na lody, do kina, na spacer, leżenie na tapczanie i słuchanie jakiejś fajnej muzyki, opalanie się (promieniami słonecznymi ) lub cokolwiek innego.
Tak sobie myślę, że pierwsze co, to trzeba uspokoić się, wtedy można dostrzec rozwiązanie problemów.
Gdy jesteś w stanie "miotania się" nic konstruktywnego nie wymyślisz, prócz kolejnej dawki agresji (obojętnie w któą stronę - czy na zewnątrz, czy w siebie skierowaną).
Labmar, dajesz wskazowke, ale powiedz jak nia najpierw pokierowac. ja tez czasem jestem w takim stanie jak massakra, wiem ze powinnam sie uspokoic zeby nowe mysli przyplynely, no ale JAK TO ZROBIC....jak sie uspokoic i wyciszyc, jezeli jest sie w takim stanie niemal ze depresyjnym, kiedy tak naprawde potrezba jest doraznych srodkow, natychmiastowych. a sadze ze massakra jest wlasnie w takim stanie z tego co pisze
...................................................
My interest is in the future because i'm going to spend the rest of my life there..
popolerowałam se kible i już się tak nie miotam, znaczy troche mniej ale problem jest taki że jak sie nie miotam to se po prostu siedze cicho w dołku, zagłuszam se myśli muzyką żeby nie myśleć o tym co mnie tak boli, bo się holera boję dowiedzieć co mnie tak naprawde boli. ja myśle że to jest problem typu egzystencjalnego, czyli co ja chce w życiu a co nie, no bo jak dotąd się dowiedziałam czego nie chcę, ale jakoś nie mogę dojść czego chcę, no i tak: mama mojej przyjaciółki mówi żebym szła na studia bo bede do końca zycia robolem, a pozatym dla niej studia to był najlepszy okres w życiu, więc mówi żebym nie odpierdalała tylko poszła na studia jak wszyscy i że w końcu na te studia przecież te kase miałam zbierać. moja mama mi przyznaje racje że ja to jednak nie marzę o studiach i od dawna to podejrzewała ( a nie trudno sie skapnąć było :D ), moja druga kumpela z domu mówi żebym została w anglii bo tu jest kasa i jak ona widzi tych biednych studentów ciułających na alkohol, bez kasy i perpektyw na robote w kraju to jej sie robi źle, no fakt że kasy nam nie brakuje tutaj oczywiście uwzględniając że w naszym wieku nie ma sie wielkich potrzeb i aspiracji, na płyty jest, na piwo jest, na szmaty też sie znajdzie i nie trzeba ciułać. moja przyjaciółka mówi że my z ewą (znaczy jej mamą jesteśmy pojebane wogule że jeszcze tu siedzimy znaczyw tej robocie i tej pieprzonej wiosze i każe nam sie przeprowadzić bo inaczej do nas nie przyjedzie na wakacje, za to moje przyjaciółki spod bloku mówią: aaankaaa.... wraaaacaaaaj! no i nawet jak byłam ostatnio na urlopie w polsce to se obiecałam że wróce po dwoch miechach, zrobie prawo jazdy czy coś i się wybiore do angli w inne miejsce i z kimś innym, ale że moje humory są zmienne więc stało się to czego się bałam czyli zmieniłam znowu zdanie, tylko nie bardzo wiem na jakie :D wiem napewno że nie chce iśc na studia bo 5 lat w jednym miejscu nie usiedze i wiem że nie lubie mojej pracy, ale jestem w stanie się poświęcić i zostać w niej dłużej, tylko nie wiem kurwa po co, bo dalej to ja już nie wiem co mam zrobić i to jest chyba jedna z rzeczy która mnie dobija w tej chwili
dumbo ja ci mówie na zmułe najlepsza jest robota. znaczy jako środek doraźny :)
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
a pomysł z podróżami po europie to miałam pół roku temu, ale sama nie bede jeździć a pozatym to już mi się ten pomysł znudził. pomysłz urlopem na jamajce też mi sie znudził, podobnie jak pomysł ze studiami na asp i ostatni pomysł z robieniem prawa jazdy w polsce w ramach 3 miesięcznych wakacji od wszystkiego też mi się znudził, no to jak ja mam wymyślać coś nowego jak wszytko się okazuje nudne? i znowu mi się sniło że siedziałam pod moim blokiem w polsce, to napewno przez to mam taką zmułe.
Post edytowany przez: massakra, 30-03-2007 - 20:06
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
massakra, miałem kiedyś taki problem, trwało to długo (ponad 4 lata), cały czas chodziłem bardzo zły na wszystko, na siebie też, (ogólnie przyczyniła się do tego sytuacja życiowa w jakiej się znalazłem, potem sytuacja się nie zmieniła, ale - ja się zmieniłem :)) Teraz jest spox ;)
Co zrobiłem?
1. Zrozumiałem, że to ja jestem powodem stanu rzeczy wokół mnie. To znaczy że Nie jestem zły przez wpływ otoczenia(mojej sytuacji) na mnie ale, przeciwnie to JA MAM WPŁYW na moją sytuacje i w ogóle to co mnie otacza.
Samo zrozumienie tego, wcale nie rozwiązało niczego :) -->
Mechanizm był taki: złość która powstawała we mnie - potem wywierała wielki wpływ na mnie. (chodziłem, kląłem, kłóciłem się ze wszystkimi, kląłem, wyżywałem się na przedmiotach i kląłem :bbbbbb teraz wiem że taki byłem) Dodatkowo dawało to fatalny skutek energetyczny.
2. Kontrolowałem ilość i jakość many która we mnie jest, cały czas miałem i nadal mam to na uwadze - ZMIENIA TO CZŁOWIEKA MAX POZYTYWNIE. Bardzo często robiłem ładowanie czystej many, połączone z wizualizajcą:
wdech - wchodzi jasna, świetlista, czysta energia...
wydech - wychodzi szara energia
Chcesz, to zmień wszystko na lepsze jak ja,
pozdrawiam,
no to jest całkiem wporządku pomysł z tą maną. napewno pomoże na jakiś czas. wcześniej takie rzeczy mi też pomagały, tylko że mam wrażenie że jak sie przestane pilnować żeby się tą maną ładować to mi to wróci i to jeszcze gorzej i założe się ze ani o krok się nie posunę. myśle że mam gdzieś jakiś błędny sposób myślenia.
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
jestem teraz nigdzie, przez pół roku nie miałam czasu pomyśleć nad tym czego ja chcę bo za dużo pracowałam, a teraz to już zapomniałam jak wygląda normalne życie. mam kurwa wczesny kryzys wieku starczego co będzie jak dobiję do 40? czyżby prosektorium??? :D
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
a wogule to mi kurwa powiedzcie czy normalni ludzie muszą mieć takie hujowe życie? rano kawka fajka do roboty, po robocie telewizornia a w łikend popijawa, przecież to jest takie kurwa jednostajne i nudne, ja chyba przez to szkoły nielubiłam też.... aha no zapomniałam: urlop - trybikowi udało się na chwile wyrwać z maszyny coby się dobrze naoliwił. czy tak wygląda życie? bo ludzie po 40 a nawet ku memu zaskoczeniu laski w wieku 26 lat tak twierdzą. a może to ja jestem nienormalna i za dużo bym chciała ???
Post edytowany przez: massakra, 30-03-2007 - 18:33
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
Mam jedną pierdoloną schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne
Proszę puść to na antenie
Powiem ci że to fakt
Powiesz mi że to obciach
Pierdolę cię
I tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie
O rany rany
Jestem niepokonany
Ha I Pe Ha O Pe
Bez reszty oddany
Przejebany
Potencjał niewyczerpany
Chyba w DNA on był mi dany
Czekaj Fokus, Rah
Jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
Gdy poznają mój urok osobisty
Duszę artysty
To jaki jestem skromny i bystry
Szczery do bólu
Że aż przezroczysty
I wiesz co mnie boli
Że w głowach się pierdoli
Zakłócony
Pokój ludziom dobrej woli Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
W pełni poczytalny
Za czyny swe odpowiedzialny
Jak ty nieprzemakalny
Pędzi tu jak halny
Wyprzedza świat realny
Nawiedza wirtualny
System binarny
Materiał łatwopalny
Da przepływ momentalny
Energii, cios werbalny
Kandydat potencjalny
Na występ teatralny
Doznaje szoku w 2000 roku
Za to spalmy
Pora na elaborat
Eksperymentalny
W sposób niekonwencjonalny
Głoszę treści, słuchaj proszę
Trafiam cię w punkt centralny
Wiedz że niepewności spłoszę
Nastroszę się
Gniew boski jest nieobliczalny
Unoszę cię
Bo z góry widok kapitalny
I idealny obraz
Jak krajobraz tropikalny
Monstrualny krach
Rah nieprzewidywalny
Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Widzę, widzę, widzę
Więcej wiem więcej
Tak to jest mniej więcej
Uczę się sztuki życia
Hip hop to mój sensei
I rzucam tym
A to jak kauczuk
Czysta technika
Żadnego fałszu
Niuanse
Sensacyjne seanse
W bezsensie sens jest jedynym awansem
Balansem w naturze
Równowagi korekta
Unoszę się ponad to
Na specjalnych efektach
Cel
eS eM O Ka na kartki biel
A eN Be eL O Ka E Jot Be E eL
Lekko jak hel napełniam trwogą
I zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą
Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
Ogrom Pfk
Podąża swą drogą
Przysięgam na ogon
Uwierzysz w co zechcę
A poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze
Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
dla odmiany teraz tak się czuje
mówie wam depresja maniaklna :D
mam jedną pierdoloną schzofrenie :D
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
Tak. Masz rację, że jak przestaniesz pilnować dobrej energii w Tobie to znów wracasz w te same tory, podobnie też jeśli po jakimś czasie zwątpisz w sens metody - stanie się mniej efektywna.
Ale jak napisałem pilnuję dobrej energii we mnie do dziś, czuje się znakomicie i mogę tak do końca życia...
Co do nudnego życia - jak dopilnujesz pozom energii na dobrym poziomie przez tydzień, zaczynasz dostrzegać
nową jakość swojego życia, wszystko jest interesujące, inspirujące i w ogóle ciekawie jest żyć (na prawdę bez względu gdzie pracujesz).
Piszesz:
Też tak miałem, jak złapałem trochę dobrej energii, niestety jak zapomnisz o tych rzeczach, które wytrącą ci tą energię, będziesz w punkcie wyjścia.
wieeeem , kurwa to wszystko jest bez sensu :D to nie można sobie tak poprostu żyć beż pilnowania się żeby nie stracić many???? to jakim cudem inni ludzie żyją sobie bez większych zawirowań emocjonalnych, szczególnie takich ogólniebezpowodu jak ja mam sie doładowywać maną jak mi się czasem kompletnie nic nie chce? to niemożna sobie tak żyć niechcący? jakoś przez ostatnie 20 lat mi to wychodziło....
właściwie to jeszcze w żciu sie tak źle psychicznie nie czułam jak teraz, to co mam sie cofnąć w rozwoju? udawać że mam 8 lat znowu???
Post edytowany przez: massakra, 30-03-2007 - 23:04
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
massakra... nie bardzo wiem o co chodzi.... wiec
1.jestes hunowcem czy nie?
2. bylas kiedykolwiek hunowcem czy nigdy?
3. chcesz byc hunowcem czy nie?
wiesz o tym, ze istnieje NLP takze z forum, na krorym specjalisci od rozwiazywania problemow prosza sie o problemy?
huna to filozofia zycia i jezeli wybierasz zycie na sposob hunowy to problemy, o ktorych mowisz rozwiazuja sie same.
moze zacznij od poczatku wchodzic w hune, jak wiele osob tutaj prosilo i uzyskalo odpiowiedz jak zaczac.
jezeli tak wszystko wiesz co masz robic i jednoczesnie chcesz glosno ponarzekac to stalo sie, wiemy, ze wszystko wiesz i wysluchalismy narzekania.
teraz pytanie czy chcesz zyc na sposob hunowy, czt chcesz wyjsc z sytuacji jaka w tej chwili przezywasz. Kazda sytuacja w zyciu jest jedyna i wyjatkowa, chcesz aby ta Twoja sie zmienila czy lubisz jej wyjatkowosc, moze z pewnych wzgledow jest ona atrakcyjna dla Ciebie.
___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)