Massakra to jest nostalgia. To wcale nie jest błaha sprawa. Ludzi z nostalgi /np na wygnaniu/ umierali .A strach przed brakiem bezpieczeństwa finansowego ma wielu ludzi.Myśle ,żę stanełaś przed wyborem ,którego musisz dokonac sama.
Znasz hunę -wesprzyj sie kreacjami -bo zapłaczesz sie, albo zapijesz na amen
massakra, wypowiedzialo sie wiele osob i na Twoj problem spogladali ze wszystkich mozliwych katow. moze jeszcze tylko nikt klatwy nie zauwazyl ( zartuje)... wiec ja wnosze ostatecznie wniosek, ze po 1. lubisz sie uzalac gdyz potrzebujesz cieplych slow a jednyne, ktore slyszysz, to takie, ze dajesz sobie rade albo, ze powinnas.. po 2. potrzebujesz przeanalizowac swoje zycie gdyz zaczelas nowe zycie w starych kapciach i cos Ci nie pasuje... i nie wiesz co, a jednak porad innych nie sluchasz...mysle, ze psychoterpia bylaby tu mile widziana.
nie chcialabym robic zadnych porownan, ale takze mieszkam za granica i twoja postawa jest bardzo.. przepraszam... popularna. Jedyna roznica pomiedzy Toba a cala masa dziwczyn w tej samaj sytuacji jest taka, ze Ty interesujesz sie huna i pijesz a one tylko pija.
wiec ok, jezeli juz masz te hune to sprobuj rozwiazac problem hunowo, gdyz nigdy nie skonczymy Ci radzic a Ty nigdy nie skonczysz tlumaczyc nam, ze nie da sie Twojego problemu rozwiazac.
wszyscy tu jak jeden maz goraco zyczymy Ci rozwiazania Twoich problemow, ale na Boga, daj sobie pomoc !
___________________
sztuka obroni sie sama ale nie przede mna -)
o tak lubie sie uzalac ijest to fakt niezaprzeczalny, ale nie po to zeby mnie ktos poglaskal, tylko szczerze mowiac szukam sobie ludzi ktorzy np. tak mielei i se ztym poradzili, albo ogulnie cos pomyslowego powiedzom co mi pomoze zobaczyc sutuacje z innej strony, aze moja sytuacja jest baaardzo popularna to ja wiem, dlatego mnie to tym bardziej interesuje, bo ja niestety mam ochote naprawic caly swiat. bo moi znajomi z anglii wlasnie tak tu siedza jak ja, marudzom albo nie, ( w zaleznosci od harakteru) pijom jarajom pracujom i gadajom przez skajpa i nie wiem jak to sie dzieje ale oni nadal chca tu siedziec. to znaczy wiem bo mam to samo, kasa mnie tu trzyma.
fil ty masz racje z tym naszym pokoleniem, strasznie porombani jestesmy. gonimy za kasom jak psy za kielbasom ale to dlatego ze w tych czasach nic nie jest pewne, gdyby kasy bylo mniej ale bylaby pewna praca, to by bylo calkiem co innego, a w anglii sie ten glud jeszcze poteguje bo jak idziesz do roboty i widzisz ze sprzataczka parkuje wlasnie czerwone ferrari to sie zmienia lekko spojrzenie na kase. co tam ze ferrari prawdopodobnie wziete na kredyt, jak i pewnie telewizor plazmowy a moze i dom nawet... tak tutaj zyjom anglicy. co druga baba jest tlusta, przed kazdym domeme po 2 samochody, tanie narkotyki, bo na wioskach to mlodziez nie ma nic do roboty wiec wpieprza dragi, ja sie pytam: co z tom polskom? chociaz tomasz lis nie jestem to widze ze jak w polsce sie nie polepszy to chyba bedzie powstanie a jak sie "polepszy" na wzor zachodu, to bedzie jeden wielki supermarket
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
stokrotka kreacjami sie zajme jeszcze bardziej niz dotychczas. no coz najpierw chcialam znalezc jakies zawykle sposoby zeby cos zmienic: typu mlotek gwozdzik, ewentualnie bilet do polski, ale to jednak nie wystarcza, nie postaje mi nic tylko moja wlasna pusta glowa i zrobienie czegos z niczego ... :)
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
Ja tam Cię odbieram bardzo /przepraszam / przeciętnie. Kazdy kto ma bijące serce - czuje i zupełnie Cie rozumiem.
Wiem coś nt nostalgii. Moja mama mieszkała kupe lat po za Polska.
Wtedy teskniła za krajem ,dzisiaj tęskni za miejscem z którgo wróciła do Polski.
To jest jak depresja. Jednak daję Ci 100% pewności ,że jak zaczniesz pracowac z swoją podświadomością - znajdziesz najlepsze rozwiązanie.
Weż podnieś ..upę, lub " weż życie w swoje ręce i czas opuścić ten Kurwidołek -jak mówił Łazuka o depresji.
-Ja Massakra mam najlepsze rozwiążania .Dzieje sie to co najlepsze dla mnie i innych zainteresowanych tą sprawa.
mysle ze w przecietnosci nie ma nic zlego, wiec nie ma za co przepraszac :) ja jestem po prostu nieprzecietnie upierdliwa :D przepraszam to silniejsze ode mnie :)
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more
Jestem tak wysoko i patrzę na ludzi,
jacy są mali, gdzie oni, a gdzie ja...
Jestem szczęśliwy, powodzeniem upojony,
to ciągle za mało, czegoś ciągle brak...
_________________
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe.
witojcie. massakro ja mam podobnie. ktoś przyglądając się mojemu życiu powiedziałby - czego ty jeszcze chcesz człowieku ! masz ładne mieszkanie samochód zdrowe i ładne dzieci i takowąż żonę, dobra materialne itd.....no i co z tego,co z tego ,kiedy coś we mnie krzyczy , że to nie jest to! kiedyś mnie to zadowalało ale teraz czuję jakby coś we mnie się szamotało chciało robić zupełnie co innego a ja się przed tym powstrzymuję,bo boje się że zacznę robić jakieś głupie rzeczy ...no tak tylko co to znaczy głupie?funkcjonuję jak robot oczekując że ktoś mnie wyrwie z tego snu,teraz już wiem że tym kimś jestem ja sam tylko nie za bardzo wiem jak się obudzić. przypuszczam że nawet jakby ufo wylądowało obok mnie to nie zrobiłoby to na mnie większego wrażenia,czuję jakby świat biegł obok mnie.nie wiem już czy to ja zwariowałem czy reszta świata.totalne popieprzenie we łbie.psycholog postawiłby pewnie jakąs swoją diagnozę ,ksiądz swoją ,ktoś inny swoją no i co?przeczytałem mnóstwo książek nt rozwoju duchowego i teraz już sam nie wiem co o tym myśleć jaką drogę wybrać.nieraz wydaje mi się że lepiej żyło mi się w niewiedzy i zwalało wszystko na innych ,boga ,przeznaczenie itd ale już nie da się cofnąć.byćmoże stan umysłu w jakim się teraz znajduję to kolejny etap w moim życiu w poszukiwaniu samego siebie.mam dośc ciągłego powtarzania tych samych zdarzeń spotykania tych samych ludzi zupełnie jak w dniu świstaka,kręcenia się w kółko.najchętniej to uciekłbym do jakiejś dziczy i tam mieszkał.....tylko skąd pewność że i to by mi się nie znudziło ha ha.i jak tu sie w tym wszystkim odnaleźc? jedyna pociecha to to że ja jestem bardziej świadomy wielu procesów w życiu , a może.....zwariowałem od tych wszystkich książek , a świat jest całkiem w porządku? jak się w tym wszystkim połapać? pozdrawiam i gratuluję tym wszystkim którzy już żyją w zgodzie z samymi sobą
Jezeli nie masz deprechy, to zrób sobie Mapę Marzeń ,i bez pójścia do terapeuty będziesz wiedział o czym marzy Twoja poswiadomość.Założe Tpoc i wkleje "przepis" na mapę marzeń.
no to całe moje marudzenie sie skończyło, od 3 miechów jestem spowrotem w polsce, bo pewnego dnia już nie wytrzymałam i sie wściekłam :D i to był świetny pomysł, bo tamto środowisko źle na mnie działało i jednak wole mieć starych przyjaciół (i nowych) niż kase przy sobie :), no akurat mam to i to :D ale przyjaciele ważniejsi. diabelnie sie ciesze że wróciłam bo jednak żyje tutejszym życiem, emigracja to nie dla mnie i źle mi sie kojarzy, no i oczywiście poska nie jest aż taka straszna jak ją emigranci w U.K malują, i panie sprzedawczynie w supermarketach nie są mniej miłe niż w anglii :D, pozatym wcale nie czuje sie żebym coś straciła wracając do polski a napewno zyskałam wieeele motywacji. dziękuje wszystkim że znosili moje labidzenie i radzili mi ile mogli i przepraszam wszystkich których to wnerwiło albo zmuliło :)
head over heels I've fit in before
now I don't want to do it no more