Witam, od roku czytam książki Max F. Long . Dużo ćwiczę i medytuję. Ładuję manę. Pracowałem nad oczyszczeniem ścieszki. Do tej pory nie wiem jak nawiązać kontakt z WJ. Może nawiązuję, tylko nie jestem jeszcze wystarczająco wrażliwy na to? Czy ktoś zna sposób 100%?
To nie jest cyklinowanie podłogi. Musisz to poczuć.
Jeśli nie udało Ci się po takim czasie, znaczy, że chciałbyś by Wyższe Ja spełniało WSZYSTKIE Twe pragnienia.
A tak naprawdę jest ZUPEŁNIE odwrotnie...
Kiedy się uda, będziesz pewny.
Powodzenia. Pamiętaj, by wysłać manę po sznurku. I o zachwycie i wdzięczności.
Na pewno "uzysaknie kontaktu" ułątwi ci uświadomienie sobie, że kontakt z WJ masz zawsze, jak ja to mówię: Wyższe, ale jednak Ja.
A jak chcesz nawiązać ajkiś głębszy kontakt, poczuć obecność wyższego ja. Półóż się, albo usiądź wygodnie, zamknij oczy i pomyśli o czymś przyjemnym i skup się na uczuciu rodosci/szczęścia niehc sie pogłębia i to w zasadzie już jest kontakt z WJ ;)
_______________________
Najważniejszą rzeczą na drodze do doskonałości jest dobra zabawa.
Jeśli nie masz zaufania do wszelkich swoich odczuć, myśli, jeśli nie bardzo potrafisz poruszać się w swoim wewnętrznym świecie to możesz swoje Wyższa Ja prosić o namacalne dotykalne widzialne znaki i to takie, byś ich nie przeoczył. To sposób równie dobry jak każdy inny. Jeśli nie przekonują Cię twierdzenia 'kontakt z WJa masz zawsze' a potrzebujesz namacalnych dowodów - nie ma przeszkód byś takie dowody od swojego WJa dostał. Poproś o nie a pojawią się, niezawodnie. To zawsze działa. Nie upieraj się przy jakimś konkretnym znaku ale zaufaj, że Twoje Wyższe Ja zna Cię na tyle dobrze, że da Ci znak taki, którego nie przeoczysz a który będzie dla Ciebie znaczący. To działa.
w dziale "Misiowe pisanie" jest wiele artykulow na temat kontaktu z Wyzszym Ja, np. http://www.huna.net.pl/name-News-article-sid-311.html
ale wlasciwie wystarczy kliknac w ikone "szukaj" -"kontakt WJ" i ma sie wiele artykulow a takze wypowiedzi na ten temat, ktory jest w hunie jednym z podstawowych. powodzenia-)
***
jezeli chcesz cos co nigdy nie miales zrob cos co nigdy nie robiles
Mocno się modliłem, prosiłem wg. wskazówek, na razie nic. Ale myslę, że trzeba trochę cierpliwości, w najbliższym tygodniu, może coś się wydarzy. Proście (...), Pukajcie (...)
Post edytowany przez: wiktor_core, 30-12-2006 - 22:16
A może za dużo pokory zamienia się w samoupokorzenie. A może spróbować być partnerem z wyższym Ja( czy ja bluźnię?).
MOże sto razy mu nie truć i pomiędzy tymi razami nie przeżywać ułamków chwil nieprzyjemnych, że jeszcze się nie udało.
Mi osobiście podoba się( i skutkuje) metoda , którą opisuje Long w ktorejs ze książek swych - pisze żeby poczuć miłość, jeśli się nie udaje - to znaczy ,że z tego nic nie bedzie. Odrzucić wszystkie male nienawistki i duże nienawiście i te super nienawiści
do teściowych, żon dumnych, etc. .... i poczuć miłość - do kogoś , do czegoś - poczuć zachwyt nad dziełem stworzenia, nad motylkiem. Wyrazić swoją niewinność i sensytywość .... i pomyśleć sobie ..jestem niewinny, dobry, miły, sympatyczny, ciekawy,
niepowtarzalny, empatyczny - jestem godny harmonizacji trzech Ja, kontaktu z wyższym Ja. Robię wszystko , co w mojej mocy,
co zatem miałbym jeszcze zrobić. ...Jak to co? dać na luz. Samo się stanie. ktoś tam kędyś powiedział: " Zadbajcie o królestwo Boga,czyli kierujcie się milością, bez spekulacji, i wyrachowania a wszystko inne zostanie Wam dodane".
Tak jest, tego właśnie doświadczam w czasie swojego doświadczania (to najlepsze słowa aby oddać o co mi chodzi )
Czyli gdy bardzo bardzo bardzo czegoś chcę, to wkółko o tym rozpamiętuję, drążę temat, wyczkuję. I co? I nici wychodzą z takich marzeń.
Jest to dokładne przeciwieństwo drugiej strony medalu - jestem niegodzien, nie zasługuję etc.
Jedno i drugie to chore podejście, znaczy takie nieskuteczne jeśli chodzi o realizację celów na ziemskim planie.
Co innego jak o czymś zamarzę z zachwytem, jak pomyślę o tym kimś na górze (bóg, anioł, wyższe ja czy jakakolwiek inna duchowa istota która ma mnie wspierać), ale pomyślę właśnie jako o partnerze, o kimś kto jest dla mnie bezgranicznym przyjacielem, czyli o kimś komu się ufa bezgranicznie, to wtedy marzenia się realizują. Nie muszę wyczekiwać, tuptać z nogi na nogę z myślą - no kiedy w końcu.
A to zaufanie to jest jedna z fundamentalnych spraw - to właśnie jest ten zlepek który wszystko łączy w całość i rzeczy dzieją się.
Po prostu proszę, jestem wdzięczny, zachwycony, bo wiem że już się rozpoczęła realizacja mojego marzenia, i w zależności jakie ono jest wielkie będzie mi ono dane w odpowiednim czasie.
\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie
ja n ie wiem jak wasze ale moje wyższe ja nie zadziera nosa że jest bozią w niebiosach i bedzie se tylko na chmurce fruwać tylko po prostu kiedy jest mi fajni miło to znaczy że nam jest fajnie miło, wyższe ja to ja. tylko ja sie bujam 30 centymetrów ponad hodnikami a ono zaraz nade mną no wiadomo ze więcej widzi :)
no mi sie wydaje tak serio mówiąc że faktycznie pomniejszanie siebie w stosunku do wyższego ja jest właśnie czymś odwrotnym do próby kontaktu jak sie to ja za bardzo zidealizuje to ono się robi nieosiągalne, pewnie ze robi wrażenie wizja wszechmogącej bozi w niebiosach ale po co mi taka bozia skoro nawet nie mogę sie do niej zbliżyć, a wyższe ja jest tuż obok, jak również w środku i na zewnątrz nie trzeba daleko szukać tylko po prostu sie ucieszyć ze jest
Post edytowany przez: massakra, 31-12-2006 - 19:36
Well easy dont worry all yuh life away
Yuh sayin a lot a prayers to the devil I say I say
Jah live, Jah live
;) :D
Wiktorze
Może wyobraź sobie Wyższe Ja coś jako punkt światła, promienny klejnot ducha. Gdzieś w okolicach głowy, jednak we wnętrzu siebie.
I do niego skieruj swą energię i słowa. Może sama uwaga wystarczy, bez słów... Ta uwaga spowoduje "przyciągnięcie" i powiększenie tego punktu.