Właśnie się dowiedziałem, że wczoraj była na badaniach i wyszła gdzieś wieczorem i do tej pory nie wróciła. Nikt nie wie co się z nią dzieje. Proszę was bardzo pomożcie! Ja już nie wiem co mam robić.
z serduchem jest już dużo lepiej zregenerowała się martwa tkanka i lekarze nie wiedzą jak to się stało medytujcie dalej proszę
Józefino Twoje ćwiczenie też pomaga nie może wykonywać go zbyt często i długo bo ją bolą jeszcze żebra po operacji więc robi tyle ile może
dziękuję
Tym bardziej, ze właśnie wróciłam zmęczona z wróżenia, a po nim dowiedziałam się czegoś, co mi obniżyło nastrój:|
Więc niech zdrowieje jak najszybciej, i niech dobra energia krąży:)
Tak sobie myślę - moze też założyć wątek liczący do afirmacji tych, co są w healing circle? Przyznaję się, ze zcasem nie mam czasu/siły, żeby medytować w środy i weekend:| Jak człowiek sam zmęzcon, to w pierwszym rzędzie sam potrzebuje się zregenerować. A pod taki wątek liczący mozna sie podpiąć w każdej chwili i jest ciągłość:) - oto siła Internetu:)
Fantastyczne jest to , co robicie . Też się włączam do medytacji.
... A przy okazji, jakie jest to ćwiczenie na wzmocnienie serca?<span style="color:darkred;"></span>
Niestety jej stan pogorszył się. Serducho znowu jest bardzo słabe, lekarze mówią, że to mogą być powikłania po grypie. Mówią też, że jeżeli stan się nie poprawi to zostało jej 2,5 roku...
Dlatego proszę abyście dalej medytowali, żeby wzmocnić jej serducho.
Józefino kiedy ona robi ćwiczenie to pojawia się ból i nie może robić tego tak dlugo jak powinna.
Czy możesz jeszcze coś doradzić?