Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Ludzie uczą się mówić - mówiąc."
-- Erazm z Rotterdamu

Forum  ::  Inne tematy  ::  Rozmowy związane ze sferą ducha i człowieczeństwem  :: Nicky Cruz opowiada... historia prawdziwa

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Idź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu

Nicky Cruz opowiada... historia prawdziwa

yarek_shalom Wysłany: 27.10.2005r. o 13:24


Zarejestrowany:
27 październik 2005r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.12.06
Zapraszam do przeczytania ksiazki pt NICKY CRUZ OPOWIADA - jest to prawdziwa historia przywodcy najpotezniejszego i najbrutalniejszego gangu Nowego Yorku lat 50-tych – gangu Mau Mau.

Ten mlody, nienawidzacy wszystkich i wszystkiego Portorykanczyk, opowiada o swym smutnym dziecinstwie w Puerto Rico i o budzacym groze życiu zbuntowanego nastolatka, ktory za swa jedyna rodzine uznaje składajacy sie z rowiesnikow uliczny gang.

Historia Nickyego jest na pewno dramatyczna, ale nie jest wyjątkiem. Nicky jest tylko barwnym reprezentantem niezliczonej liczby ludzi, którzy w ostatnich dziesięcioleciach popadli w niemal każdy rodzaj znanej człowiekowi perwersji i degeneracji.

Książkę po raz pierwszy w Polsce wydano w 1985 roku, historia Nickyego została umieszczona jako główna pozycja na największej stronie poświęconej problemowi narkotyków w Polsce.

Ksiazke Nicky Cruz opowiada udostępniono w internecie za zgoda Wydawnictwa AGAPE.

Ksiazka jest w calosci na stronie:

http://nickycruz.ovh.org

Autor powyższej strony wyraza zgode na kopiowanie, drukowanie oraz rozpowszechnianie ksiazki bez jakichkolwiek ograniczen.

Strony zagraniczne dotyczace Nicky Cruza:

www.nickycruz.org/about/the_man.htm
www.tcfarm.org/History/Nicky.html

Oto początek 1 rozdziału:

- Złapcie tego zwariowanego szczeniaka! ktoś krzyknął.
Ledwo otwarto drzwi należącego do linii lotniczych PANAM samolotu
Constellation, pomknąłem po schodkach w dół i dalej w kierunku budynku
nowojorskiego lotniska Idlewild. Działo się to 4 stycznia 1955 roku i zimny
wiatr szczypał mnie w policzki i uszy.
Kilka godzin wcześniej mój ojciec w San Juan wprowadził mnie,
zbuntowanego piętnastoletniego chłopaka portorykańskiego, na pokład tego
samolotu. Poleciwszy mnie opiece pilota, nakazał siedzieć w samolocie, dopóki
nie zgłosi się po mnie mój brat, Frank. Ale gdy drzwi się otwarły, pierwszy
wybiegłem z samolotu i co sił w nogach pomknąłem po betonowej płycie.
Trzej ludzie z obsługi lotniska skoczyli i przygwoździli mnie do
siatki ogrodzenia przy wyjściu. Gdy starałem się uwolnić, lodowaty wiatr
przenikał przez moje tropikalne ubranie. Dyżurujący przy wyjściu policjant
chwycił mnie za ramię i ludzie z linii lotniczych spiesznie wrócili do swoich
zajęć. Traktowałem to wszystko jak zabawę i spojrzawszy na policjanta,
uśmiechnąłem się do niego.
Ty zwariowany Portorykańczyku! Co sobie do diabła wyobrażasz? krzyknął
policjant.
Wyczułem w jego głosie nienawiść i uśmiech zamarł mi na ustach. Grube
policzki policjanta były zaczerwienione od chłodu, a oczy łzawiły mu od
wiatru. W obwisłych wargach podskakiwało nie zapalone cygaro. Nienawiść!
Poczułem, jak napełnia moje ciało. Taką samą nienawiść czułem do mojego ojca
i matki, do nauczycieli i do policjantów w Porto Rico. Nienawiść! Próbowałem
mu się wywinąć, ale trzymał mnie żelaznym chwytem.
- No, szczeniaku, wracaj do samolotu.
Popatrzyłem na niego i splunąłem.
- Ty świnio! – warknął. – Brudna świnio!
Rozluźnił uchwyt na moim ramieniu i próbował złapać mnie za kark.
W tym momencie dałem nurka pod jego ramieniem i skoczyłem przez otwartą
bramkę na teren otaczający dworzec lotniczy
Usłyszałem za plecami krzyki i tupot nóg. Pomknąłem długim
chodnikiem, zygzakami omijając ludzi tłumnie spieszących do samolotów. Nagle
znalazłem się w hali dworca. Poszukałem wzrokiem drzwi wyjściowych,
przebiegłem halę i wyskoczyłem na ulicę.
Przy krawężniku stał wielki autobus z otwartymi drzwiami i pracującym
silnikiem. Przepchnąłem się przed wsiadających do niego ludzi. Kierowca
złapał mnie za łokieć i zażądał opłaty za przejazd. Wzruszyłem ramionami i
odpowiedziałem po hiszpańsku. Kierowca bezceremonialnie wypchnął mnie z
kolejki, zbyt zajęty, by tracić czas ze smarkaczem, który ledwo rozumie po
angielsku. Gdy zwrócił się do grzebiącej w torebce kobiety, schyliłem się i
poza jej plecami przemknąłem się do zatłoczonego autobusu. Spojrzawszy przez
ramię, by upewnić się, że kierowca mnie nie widzi, przepchnąłem się do tyłu i
usiadłem koło okna.
Gdy autobus ruszył, zobaczyłem, jak z budynku dworca lotniczego
wybiega ten gruby policjant, i wszyscy rozglądają się dookoła. Nie mogłem się
powstrzymać i śmiejąc się do nich przez szybę zastukałem w okno i pomachałem
im ręką.
Potem opadłem na siedzenie, wsparłem kolana o oparcie poprzedzającego
mnie fotela i przycisnąłem twarz do zimnej brudnej szyby.
Autobus przeciskał się przez zatłoczone nowojorskie ulice w kierunku
centrum miasta. Widziałem przez okno leżący na ziemi brudny błotnisty śnieg.
Zawsze wyobrażałem sobie śnieg jako coś czystego i pięknego, zmieniającego
krajobraz w bajkową krainę. Ale ten śnieg był obrzydliwy, jak brudna papka z
rozgotowanych ziemniaków. Szyba zamgliła się od mojego oddechu. Wyprostowałem
się i pociągnąłem po niej palcem.
To był świat zupełnie różny od tego, z którego przyjechałem...

Zapraszam!




napisany przez: yarek_shalom, 08-12-2006 - 12:07
Top yarek_shalom wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


yarek_shalom Wysłany: 08.12.2006r. o 12:08


Zarejestrowany:
27 październik 2005r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.12.06
Edytowalem post - podalem aktualny adres oraz info

Pozdrawiam
Top yarek_shalom wyślij PM
Lambar Wysłany: 08.12.2006r. o 17:40


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
A jak ta książka ma się do Huny?

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
amen Wysłany: 10.12.2006r. o 20:19


Zarejestrowany:
18 kwiecień 2005r.

Postów: 5

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.08.07
moment mocy jest teraz, w każdej chwili możesz zmienić swoje życie, nieważne, co było przedtem.
Top amen wyślij PM
Lambar Wysłany: 11.12.2006r. o 12:16


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
Recenzja oraz fragment publikowany przez autora tego postu na to nie wskazują.
Poczekam jeszcze kilka dni na odpowiedź a wtedy zobaczymy co z tym wątkiem się stanie.

Prócz tego, jeśli by założyć to co piszesz, to na forum w tym momencie można by sobie pisać o wszelkiej maści ludzkiej twórczości icon_wink
A strona na jest bardziej ukierunkowana na Hunę i sferę ducha.

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
Srebrny_Lis Wysłany: 11.12.2006r. o 12:26


Zarejestrowany:
25 lipiec 2006r.

Postów: 1947

Status: offline

ostatnia wizyta: 05.05.07
Tak...tylko tu na upartego możnaby mówić o przemianie duchowej tego Cruza icon_wink
Top Srebrny_Lis wyślij PM
Lita Wysłany: 11.12.2006r. o 12:32


Zarejestrowany:
06 marzec 2006r.

Postów: 2075

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.09.08
...Lisku, przeczytałeś? Pod wpływem czego zmienił się?



______________________________________________
Jeśli życie daje Ci same cytryny, zrób z nich lemoniadę ;)
Top Lita wyślij PM
Lita Wysłany: 11.12.2006r. o 12:57


Zarejestrowany:
06 marzec 2006r.

Postów: 2075

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.09.08
...Makia - energia podąża za uwagą... dlaczego mam "zaśmiecać" sobie umysł taką historią? Co da mi jej lektura?
Po przeczytaniu zamieszczonego tu fragmentu...juz mam dosyć...



______________________________________________
Jeśli życie daje Ci same cytryny, zrób z nich lemoniadę ;)
Top Lita wyślij PM
yarek_shalom Wysłany: 11.12.2006r. o 13:17


Zarejestrowany:
27 październik 2005r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.12.06
A ja bym proponowal najpierw przeczytac a potem dyskutowac :)
Top yarek_shalom wyślij PM
Srebrny_Lis Wysłany: 11.12.2006r. o 13:18


Zarejestrowany:
25 lipiec 2006r.

Postów: 1947

Status: offline

ostatnia wizyta: 05.05.07
Cytryneczko a każe Ci ktoś "zaśmiecać" sobie umysł?
Nie chcesz to nie czytaj , grunt to mieć wybór icon_smile
Top Srebrny_Lis wyślij PM
Lita Wysłany: 11.12.2006r. o 13:34


Zarejestrowany:
06 marzec 2006r.

Postów: 2075

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.09.08
...yarek shalom, czy mogę wiedzieć dlaczego propagujesz tę książkę na "tej" stronie?



______________________________________________
Jeśli życie daje Ci same cytryny, zrób z nich lemoniadę ;)
Top Lita wyślij PM
Lambar Wysłany: 11.12.2006r. o 15:51


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
Przyłączam się do pytania ponieważ coś mi się wydaje, że książka do tematyki strony ma się nijak.

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa
LordDead Wysłany: 11.12.2006r. o 17:46


Zarejestrowany:
17 styczeń 2005r.

Postów: 85

Status: offline

ostatnia wizyta: 11.01.07
http://czytelnia.chrzescijanin.pl/swiadectwa/odrzucony_przez_ludzi.htm - ten art wiele wyjaśnia. To jeden z tych ludzi, którzy swą duchową przemianę zawdzięczją Jezusowi. Jak dla mnie Jezus (pomijając historycznego Jezusa) to imitatio dei, silny egregor o długiej tradycji. Gdzieś słyszałem, że Jezus jest dobrym symbolem Wyższej Jaźni, ale z tym raczej nie zgodzę.
Jak widać yarek_shalom próbuję podjąć na naszym forum misję ewangelizacyjną. :)



napisany przez: LordDead, 11-12-2006 - 17:49
Top LordDead wyślij PM Strona domowa
Srebrny_Lis Wysłany: 11.12.2006r. o 22:41


Zarejestrowany:
25 lipiec 2006r.

Postów: 1947

Status: offline

ostatnia wizyta: 05.05.07
O ile pamiętam to Long wychwycił w naukach Jezusa dużo z huny , więc kółeczko się zamyka icon_smile
Top Srebrny_Lis wyślij PM
Lambar Wysłany: 15.12.2006r. o 15:19


Zarejestrowany:
02 sierpień 2002r.

Postów: 879

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.09.10
yarek_shalomA ja bym proponowal najpierw przeczytac a potem dyskutowac :)


To daj tu proszę fragmenty z książki które będą pasowały z tematyką strony.
Nie sztuka rzucić komuś coś i powiedzieć żeby czytał,
sztuka zachęcić do czytania.
Mnie póki co nie zachęciłeś, tak więc losy wątku dalej balansują na krawędzi.

\\
---------->
//
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne." - tak ponoć rzekł Johann Wolfgang Goethe,
nie wiem napewno, bo nie było mnie przy tym, jednak zakładając że świat fizyczny jest zmyślonym tworem na potrzebę doświadczania, czyli jest utopią, to nie można brać go na zbyt poważnie icon_smile
Top Lambar wyślij PM Strona domowa

Idź do strony: 1 - 2 [+1]



Menu

Ostatnio na forum
¤ Prosze o modlitwe Ho'oponopono
data: 09-09-2010 - 17:24
użytkownik: Katharina
¤ Potrzebuje pomocy!!!
data: 09-09-2010 - 16:51
użytkownik: Katharina
¤ Jak samememu usunąć ducha, maga czy klątwe.
data: 09-09-2010 - 13:33
użytkownik: Eli
¤ Dlaczego mąż mnie bije
data: 09-09-2010 - 11:14
użytkownik: maxi
¤ O pieniądzach i obawach..
data: 08-09-2010 - 23:19
użytkownik: superboy
¤ Shrek Forever
data: 08-09-2010 - 00:21
użytkownik: Beta
¤ Wiolonczela / Cello (2005)
data: 03-09-2010 - 23:57
użytkownik: Lambar
¤ Świadome Śnienie
data: 02-09-2010 - 17:56
użytkownik: rafaela

Ostatnie komentarze
» Srebrny Lis napisał celną uwagę
Dodano: 03-09-2010
Autor: Lambar
» Prosiak ;)
Dodano: 02-08-2010
Autor: maxi
» Czarodziejko...
Dodano: 01-08-2010
Autor: maxi
» Mam pytanie:czy ta metoda emotrans działa na mężczyzn?
Dodano: 01-08-2010
Autor: Stefan00zero

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online
Katharina
Zeb12

Obecnie jest 4 gości
i 2 użytkowników online

Przyjaciele

Polecamy
Master Collection | apartamenty ogłoszenia | ogłoszenia psy koty konie | dentysta praga południe | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | sukienki | magazyny i hale Wrocław | prace licencjackie | monitory | kalendarze | Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.