Huna - Uzdrawianie, Ezoteryka
"Człowiek potyka się o kretowiska nie o góry."
-- Konfucjusz

Forum  ::  Huna  ::  Uzdrawianie  :: Ciężka choroba - uzdrowienie

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Idź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 [+1]

Do dołu

Ciężka choroba - uzdrowienie

Zeb12 Wysłany: 18.01.2009r. o 17:14


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Hej Drakon!

jestem właśnie po lekturze książki "Miłość, medycyna i cuda". Książka jest wielka! Faktycznie nie mylą się ci, którzy udzielają jej pochlebnych recenzji i rekomendacji. Napisana została około 20 lat temu, zupełnie jednak to nie wpływa na jej aktualność.
Sądzę, że ponieważ jest napisana przez lekarza, który podchodzi do sprawy bardzo metodycznie i naukowo, mogłaby mieć dla Ciebie sporą wartość. To, że jesteś za granicą nie jest przeszkodą - polski internetowy Merlin wysyła za granicę bez problemu. Polecam!

Napiszę parę słów o tej książce, żebyś nie kupował kota w worku i łatwiej mógł zdecydować, czy chcesz ją przeczytać czy nie.
Wnioski i spostrzeżenia w niej przedstawione i udokumentowane wydają się stać w opozycji do Twojej ostatniej wypowiedzi, o ile ją dobrze rozumiem. Z grubsza - uzdrowienie jest ZAWSZE decyzją ducha i pochodzi z ducha, zaś materialne środki medyczne i niemedyczne są tylko sposobem wyrażenia czy też wcielenia w życie decyzji ducha, niczym więcej.
Autor zajmował się głównie pacjentami chorymi na raka i zbadał, że istnieją z grubsza trzy grupy:
*1-2 pacjentów na 10 to ci, którzy chcą umrzeć. Świadomie lub mniej świadomie taka jest ich decyzja.
*6-7 pacjentów na 10 to ci przeciętni, którzy oddają swój los w ręce lekarzy i nie są zainteresowani zaangażowaniem się w uzdrowienie poprzez wprowadzenie zmian w swoim życiu i postawie życiowej. Oni stosują się ściśle do zaleceń lekarzy. Jeśli lekarz każe im umrzeć to umrą. Jeśli powie, że są zdrowi - wyzdrowieją. To są te osoby, które mając do wyboru operację chirurgiczną albo przebudowę życia by wyzdrowieć zdecydują się na operację - z wygody i z powodu biernej postawy życiowej.
*1-2 pacjentów na 10 to ci wyjątkowi, którzy wyzdrowieją, niezależnie od diagnozy lekarskiej i opinii medycznych.

Autor skupił się w swoich badaniach i obserwacjach na tej ostatniej grupie by się dowiedzieć, jakie to są osoby i dlaczego one zdrowieją nawet, jeśli diagnoza medyczna jest niekorzystna. Co ważne - traktował pacjenta jako całość, ciało i duch, i starał się wyjść poza materialistyczne medyczne podejście na tyle, na ile był w stanie, by nie wkroczyć na obszar teoretyzowania i czczych dywagacji.
Wszystko po to, by móc potem innych uczyć jak wrócić do zdrowia. Jak stać się Wyjątkowym Pacjentem (Exceptional Patient).
Szczegółowe wnioski przedstawione są na kartach książki i nie sposób ich tu wszystkich przytoczyć.
Zainteresować Cię może fakt, że - jak stwierdził autor - decydującym czynnikiem przy KAŻDEJ terapii jest przekonanie i wiara w jej skuteczność. Czy to chodzi o chirurgię, chemioterapię, naświetlania czy zioła, dietę, inne naturalne metody.
Szokującym początkowym odkryciem na spotkaniach grup tych wyjątkowych pacjentów było to, że stosowali oni bardzo różnorodne metody terapii, często sprzeczne. Widać to było zwłaszcza po terapiach niemedycznych jak dieta - diety stojące w opozycji były skuteczne u tych, którzy je stosowali, o ile wierzyli w ich skuteczność. Wyborem właściwej terapii powinna kierować miłość do siebie.
I spostrzeżenie odwrotne - praktycznie żadna terapia nie była skuteczna jeśli została wybrana z lęku po to, by uniknąć innej terapii. Jeśli na przykład ktoś chcąc uniknąć operacji stosował dietę - nie działała. Konieczna była zmiana postawy i likwidacja lęku.
Słowem - to wewnętrzna decyzja pacjenta i jego przekonanie co do wybranych i zastosowanych metod była gwarantem skuteczności, nie odwrotnie. Inaczej mówiąc nie da się znaleźć metody zawsze skutecznej w oderwaniu od duchowej/psychologicznej postawy pacjenta.
Można by w baaaaaardzo dużym uproszczeniu powiedzieć (to gdzieś nawet jest wprost napisane na kartkach tej książki), że o ile pacjent kocha siebie i wierzy w terapię i metody, jakie stosuje, to najpewniej wróci do zdrowia. Nie ma znaczenia, czy stosowana terapia to chirurgia czy modlitwa.
Oczywiście całościowy obraz badań autora, wskazówki co do terapii i metod, historie konkretnych osób, szczegółowe wnioski - to wszystko można znaleźć czytając tę książkę w całości.
Jak znaleźć odpowiednią drogę dla siebie - medytacja i modlitwa mogą pozwolić otrzymać wskazówki, choć to też nie jedyny sposób. Lektura tej książki może też otworzyć jakieś wcześniej zamknięte klapki w umyśle i zadać sobie pytanie - ile jest dla mnie warte zdrowie? Ile jestem w stanie zmienić? Na ile jestem w stanie przebudować swoje życie by wyzdrowieć?
Znalazłem też w internecie strony autora:
http://www.berniesiegelmd.com/
http://www.ecap-online.org/artwork.htm

serdecznie Cię pozdrawiam, mam nadzieję że ciut bardziej zachęciłem albo zniechęciłem Cię do tej książki, ułatwiając decyzję.
Top Zeb12 wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


drakon Wysłany: 18.01.2009r. o 18:40


Zarejestrowany:
09 wrzesień 2005r.

Postów: 58

Status: offline

ostatnia wizyta: 03.07.10
Zeb12 jestes wielki,sam bym pewnie tej ksiazki nie znalaz...Byc moze jest tow wlasnie to czego tak szukam,w kazdym razie jest juz niewiarygodnie blisko.Wielkie dzieki raz jeszcze.
Top drakon wyślij PM
wito1973 Wysłany: 01.04.2009r. o 01:18


Zarejestrowany:
01 kwiecień 2009r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.04.09
"Choroba stawow jest czyms gdzie nie ma czegos takiego jak regres,cofniecie sie,stawy sie scieraja szybciej niz u innych ludzi i czasem jak juz nie ma co sie scierac to kosc trze o kosc,stawy puchna i jest bol.Mozna to tylko troche spowolnic.Do tego jeszcze u mnie daleko ale mam w swiadomosci taki rozwoj sytuacji na ktory nie mam na razie wiekszego wplywu poza dieta i ruchem."

A kto Ci to powiedzial?

Ja uslyszalem 15 lat temu taka diagnoze: ma Pan raka, albo aids.
Top wito1973 wyślij PM
wito1973 Wysłany: 01.04.2009r. o 01:57


Zarejestrowany:
01 kwiecień 2009r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.04.09
Do wzmocnienia mojego organizmu stosuje terapie Dr. Becka, Dr. Clarc, MMs(zamowilem), wode utleniona, duze dawki wit. C (kilka gramow), metode psychotroniczna i kilka innych.

Robie to, bo jestem pewny, ze bede zdrowy.

Tobie tez zycze zdrowia.
Top wito1973 wyślij PM
wito1973 Wysłany: 01.04.2009r. o 02:00


Zarejestrowany:
01 kwiecień 2009r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.04.09
To bylo do Drakon, ale pozdrawiam wszystkisz potrzebujacych.
Top wito1973 wyślij PM
Fakir Wysłany: 13.04.2009r. o 17:25


Zarejestrowany:
13 październik 2002r.

Postów: 19

Status: offline

ostatnia wizyta: 30.11.09
Zeb12 ja też dziękuje za wskazanie tej książki , naprawdę bardzo ciekawy temat. Oczywiście huna od dawna o tym mówiła(jak też o wielu innych rzeczach do których teraz dopiero dochodzą uczeni),ale czytanie takich przykładów jest niezwykle budujące.

Fakir:)
Top Fakir wyślij PM Strona domowa
Justi Wysłany: 09.05.2009r. o 10:05


Zarejestrowany:
09 maj 2009r.

Postów: 6

Status: offline

ostatnia wizyta: 16.06.09
Witam wszystkich.
Przydarzyła mi się ogromna tragedia. 2 maja mój mąż wyszedł z dziećmi pograć w piłkę, coś mu się stało, upadł, bolało Go serce. Nigdy wcześniej na nic się nie skarżył. Tracił przytomność kilka razy, aż umarł mi na rękach. Reanimowałam Go aż do przyjazdu karetki, potem lekarze się nim zajęli. Reanimacja trwała 40 min, wrócił...
Leży w szpitalu na intensywnej terapii, jest niewydolny oddechowo i krążeniowo, okazało się że miał migotanie komór sercowych, a ma zaledwie 38 lat.
Nie wiem w jakim stopniu został uszkodzony jego mózg.
Mąż zajmował się Huną i w tym moja nadzieja. Lekarze mówią, że szanse są marne, że nie odzyska świadomości, mówili też, że nie przeżyje transportu do szpitala ale przezył. Wiem, że podjął walkę i się nie podda. Widzę że mnie słyszy, że widzi, że chce...
Nie wiem jak mam mu pomódz, wiem że oczekuje tego ode mnie. Wczoraj szaman zabrał jego zdjęcie, powiedział że ma bardzo długą linię życia i że jest silny, że będzie go leczył.
Szukam pomocy, wsparcia duchowego dla siebie i dla niego.
To człowiek o wielkim sercu.
Czy mogę mu pomódz??
Jeśli tak to w jaki sposób??
Pozdrawiam.
Top Justi wyślij PM
Zeb12 Wysłany: 11.05.2009r. o 14:20


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Justi,

z Bogiem wszystko jest możliwe.
Przede wszystkim módl się. Tak, jak potrafisz. To najlepsze, co możesz teraz zrobić.
Proś o opiekę i wsparcie dla duszy Twojego męża.
Proś o inspirację byś wiedziała, co jeszcze poza modlitwą należy robić.
Proś o opiekę nad Tobą, Twoimi emocjami, byś mogła normalnie funkcjonować w tym trudnym czasie.

Dusze, które przychodzą na Ziemię, wybierają sobie różne doświadczenia. Czasem dusze planują sobie także trudne doświadczenia jak otarcie się o śmierć. Często takie doświadczenie to początek nowej drogi życiowej, rodzaj przebudzenia do nowego życia. Przed takimi przejściami człowiek najczęściek żyje 'normalnie' czyli prowadzi mniej lub bardziej konsumpcyjny styl życia, praca, dom, urlop. Po czymś takim życie wygląda inaczej - sprawy materialne odchodzą na plan dalszy, często zaczyna się objawiać właściwy cel życia danej istoty. Piszesz, że Twój mąż zajmował się huną. Możliwe więc, że ta dusza postawiła na swej drodze takie trudne doświadczenie, by je przeżyć i potem dzięki temu móc lepiej wypełnić rolę, jaką sobie w tym życiu zaplanowała? Tego nie wiem - ponieważ jesteś jego żoną na pewno masz z nim dobry duchowy kontakt i z całą pewnością wiesz, jakie jego dusza ma plany. Wiem, że w tym trudnym czasie emocje mogą zakłócić taką komunikację, ale to właśnie Ty jako osoba Mu najbliższa masz największe szanse się tego dowiedzieć. To, że przeżył świadczy, że nie było jego wolą natychmiastowe odejście. Teraz albo waha się, albo jest zdecydowany i powoli realizuje swój plan. Jeśli to możliwe, wspieraj go w jego planach, módl się, posyłaj mu miłość. Ufaj, że nie jesteście sami w tym co się dzieje, bo choć niewidzialnie, to na pewno wiele istot Wam towarzyszy.

Jak wyglądały Wasze dotychczasowe 'układy' z Bogiem? Jak wygląda Wasze zaufanie do Boga?
Jak wyglądało Wasze poczucie co do samorealizacji i samospełnienia w Waszym wspólnym życiu?
Zobacz, jakie odpowiedzi przychodzą, czy nie ma w nich poczucia, że czegoś brakowało, czegoś głębokiego?

Mam lat mniej więcej tyle, co Twój mąż. Przeszedłem coś podobnego, bardzo ciężką chorobę, otarłem się o śmierć, byłem jedną nogą po drugiej stronie. Powrót do zdrowia trwał wiele miesięcy. Wiele osób się modliło, ja też się modliłem. Teraz jestem zdrowy, wyszedłem z tego można powiedzieć bez szwanku, dzięki Bożej pomocy. Plany mojej duszy były takie, by ostrym kopniakiem obudzić mnie z letargu. Niby zajmowałem się huną, niby szukałem swej duchowości, ale tak naprawdę to czas przeciekał mi między palcami, bo żyłem jak wszyscy wokół praca-dom-rodzina i na więcej czasu nie wystarczało. Moja dusza płakała i wybrała drastyczny sposób by skierować moje życie na inne, nowe tory. Teraz mam inną skalę wartości, inaczej patrzę na świat. Tamto doświadczenie było trudne i bardzo bolesne, ale było widocznie potrzebne.


Posyłam Wam garście dobrych myśli. Dołączam Was do swoich modlitw, będę prosił o Boże prowadzenie i opiekę, wsparcie w tym trudnym czasie.
Top Zeb12 wyślij PM
ultra Wysłany: 11.05.2009r. o 21:27


Zarejestrowany:
21 listopad 2004r.

Postów: 275

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
Justi... wszyscy czytajacy Twoj post modla sie za Ciebie i Twoich bliskich. jezeli nawet o tym nie piszemy - jest to oczywistoscia na tym forum.

***
jezeli chcesz cos co nigdy nie miales zrob cos co nigdy nie robiles
Top ultra wyślij PM
ultra Wysłany: 11.05.2009r. o 21:27


Zarejestrowany:
21 listopad 2004r.

Postów: 275

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
...



Post edytowany przez: ultra, 11-05-2009 - 21:37

***
jezeli chcesz cos co nigdy nie miales zrob cos co nigdy nie robiles
Top ultra wyślij PM
Justi Wysłany: 13.05.2009r. o 21:50


Zarejestrowany:
09 maj 2009r.

Postów: 6

Status: offline

ostatnia wizyta: 16.06.09
Dziękuję Wam bardzo!!
Modlę się za niego codziennie, rozmawiam z nim w myślach a moja nadzieja rośnie z dnia na dzień! Bo widzę że walczy, że bardzo chce do nas wrócić. Oddycha już sam, krążenie wróciło do normy, ale nadal jest w śpiączce, juz nie w tak głębokiej jak na początku, wiem że mnie słyszy, otwiera oczy. Ściska moją rękę, gdy go bardzo proszę żeby się obudził to oddycha szybciej, potem potem spina się tak bardzo że nie mogę go utrzymać, wiem że próbuje ale coś jeszcze go blokuje. Naprawdę wierzę bardzo że to tylko kwestia czasu jak się obudzi.
Dziś dowiedziałam się, że szaman powiedział, że to człowiek o ogromnej sile i że sobie poradzi, że wyjdzie z tego i że będzie go leczył, w tym pokładam największą nadzieję, bo wiem że wiara czyni cuda.
Jesteśmy ze sobą dopiero 2 lata, mój mąż jest bardzo zamkniętym w sobie człowiekiem w sensie duchowym. Nie mówił dużo o Hunie, mówił że to bardzo osobiste przeżycia i nie da się tego tak po prostu opowiadać.
Ale wiem, że ma jakiekolwiek pojęcie o Hunie i to mu pomoże.
Wiem że potrafi się modlić.
Dziękuję Wam bardzo.
Pozdrawiam.
Top Justi wyślij PM
Justi Wysłany: 24.05.2009r. o 12:34


Zarejestrowany:
09 maj 2009r.

Postów: 6

Status: offline

ostatnia wizyta: 16.06.09
Witam ponownie.
Chciałbym się z Wami podzielić swoim szczęściem.
Jak już pisałam mój mąż był w bardzo cięzkim stanie, nie dawano mu żadnych szans na przeżycie.
Byłam u szamana na seansie, pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, niesamowity człowiek. Nauczył mnie jak mam się modlić za zdrowie męża, oczyścił także moją duszę, wyszłam od niego i poczułam że zaczyna się nowe życie, widziałam świat zupełnie inaczej. Modlę się wszędzie, gdzie tylko się da, robię wszystko tak jak kazał szaman, z dnia na dzień wierzę coraz bardziej. I wiecie co?? Jeszcze 2 tyg mój mąż potrzebował przeszczepu serca, nie było innej rady, teraz jest całkowicie wydolny oddechowo i krążeniowo, juz nic nie zagraża jego życiu, a jeśli chodzi o serducho to wystarczy że będzie brał tabletki i będzie ok. Jeszcze jest w śpiączce, ale są duże postępy, pomału wracają podstawowe odruchy. Wiem że się obudzi, wierzę w to coraz bardziej. Z pomocą Boga i naszą wróci do zdrowia:)
Top Justi wyślij PM
Fakir Wysłany: 24.05.2009r. o 15:23


Zarejestrowany:
13 październik 2002r.

Postów: 19

Status: offline

ostatnia wizyta: 30.11.09
Justi to świetna wiadomość:),ciesze się Twoim,Waszym szczęściem i przesyłam wsparcie:)......cuda się zdarzają jeśli sobie na nie pozwolimy.

Fakir:)
Top Fakir wyślij PM Strona domowa
Zeb12 Wysłany: 25.05.2009r. o 12:27


Zarejestrowany:
12 styczeń 2009r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.03.10
Justi!

wspaniałe wieści! Wspaniale, że spotkałaś tego Szamana.
Nie ustawajmy w modlitwach i w dziękowaniu.

Top Zeb12 wyślij PM
ultra Wysłany: 25.05.2009r. o 18:45


Zarejestrowany:
21 listopad 2004r.

Postów: 275

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.06.10
gratuluje Justi. jeszcze trochepracy i Twoj maz bedzie wypisany do domu, wierze w to z calego serca i bardzo wam tego zycze.

***
jezeli chcesz cos co nigdy nie miales zrob cos co nigdy nie robiles
Top ultra wyślij PM

Idź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 [+1]



Menu

Ostatnio na forum
¤ Jak sobie pomóc? Ciężka choroba
data: 30-07-2010 - 02:48
użytkownik: xiola
¤ Poszukiwani testerzy
data: 29-07-2010 - 23:08
użytkownik: Czarodziejka
¤ PROŚBA O POMOC
data: 29-07-2010 - 11:29
użytkownik: Maja13
¤ Czy te Oczy(Horusa)mogą kłamać...
data: 28-07-2010 - 21:23
użytkownik: Kahuna-matata
¤ Inspirujace ksiazki, pomysly ...
data: 28-07-2010 - 13:21
użytkownik: Kahuna-matata
¤ jestem wdzieczna/y za ....
data: 28-07-2010 - 01:38
użytkownik: xiola
¤ Jak Nie Oceniac?
data: 27-07-2010 - 03:37
użytkownik: xiola

Ostatnie komentarze
» refleksyjnie, bez słów
Dodano: 29-07-2010
Autor: xiola
» Śpiew o poranku:)
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» La Antena !!
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» Mój ulubiony: Mój Brat Niedźwiedź
Dodano: 28-07-2010
Autor: San
» metoda oczyszczania - pytania do doświadczonych
Dodano: 28-07-2010
Autor: Czarodziejka
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko
» :)
Dodano: 27-07-2010
Autor: jasneoko

Logowanie




 


» Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
» Zarejestruj się!

Kto jest online

Obecnie jest 2 gości online


Przyjaciele

Polecamy
Master Collection | dentysta praga południe | Transport specjalistyczny | Odzyskiwanie Danych | opony szczecin | magazyny i hale Wrocław | Kredyt Pożyczka Ubezpieczenie | Hurtownia opakowań | Kuchnia elektryczna | obrazy na płótnie | Fotografia œlubna |
Baseny

Prawa autorskie do artykułów publikowanych na tej stronie należą do ich twórców.
Huna - Tak wygląda świat jak na niego spoglądasz.