Forum [8] :: Huna [9] :: Huna ogólnie [10] ::
Maciej Kuroń - kilka hunowatych słów
Moderowany przez:
Lambar [11], misiek [12]
Idź do strony: 1 - 2 [13] [+1 [14]]
[15]
Maciej Kuroń - kilka hunowatych słów
Lambar [16]
Wysłany: 07.09.2007, 00:30
[17]
Zarejestrowany: 02-08-2002 - 20:19
Postów: 527
Status: offline ostatnia wizyta: 02.12.08
Ostatnio przy jakiejś okazji obejrzałem w telewizji krótki wywiad z Maciejem Kuroniem. Chodziło o kwestie odchudzania.
Dokładnie nie przytoczę jego słów, lecz powiedział on coś podobnego:
Ludzie patrzą na siebie i widzą otyłość. Kombinują jak mogą aby tylko schudnąć. Ćwiczą, męczą się dużo i często, stosują odpowiednie diety. I co? No i chudną. Jednak to wszystko do nich wróci, ponieważ skupiają się na otyłości, na walce z nadwagą, widzą siebie grubego...
nie będę rozwijał wątku bo to czysta esencja Huny :)
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
Listen [23]
Wysłany: 09.10.2007, 20:57
[24]
Zarejestrowany: 11-09-2007 - 12:53
Postów: 20
Status: offline ostatnia wizyta: 10.10.07
czemu miał służyć ten post?
może inaczej - czegoś oczekiwałeś (jakiej "płenty") w wyniku rozwinięcia się wątku?
pytanie wydaje się być słusznym w obliczu jak się okazuje "uschnięcia" zagadnienia.. :)
[25]
[26]
[27]
[28]
Lambar [29]
Wysłany: 09.10.2007, 22:09
[30]
Zarejestrowany: 02-08-2002 - 20:19
Postów: 527
Status: offline ostatnia wizyta: 02.12.08
czemu miałbym oczekiwać rozwinięcia wątku?
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
Wiesia [36]
Wysłany: 10.10.2007, 10:39
[37]
Zarejestrowany: 28-08-2007 - 13:47
Postów: 286
Status: offline ostatnia wizyta: 17.10.08
Też słyszałam tę wypowiedź Kuronia, i też mnie to zastanowiło, facet ma rację. Ale wtedy nie wiedziałam jeszcze co to huna. Teraz też niewiele wiem, huna przyszła do mnie sama, od kilku lat stosuję jej zasady, nie mając pojęcia ze to zasady huny. Przypadkiem, a - może nie przypadkiem - trafiłam niedawno na to forum i co, dowiaduję się ze praktykuję hunę. A myślałam, ze to moje odkrycie. Może moje metody nieco się różnią, ale zasady są te same, efekty zadziwiające. Zastanawiam się teraz czy to dobrze naczytać się tyle teorii ile tu znalazłam, czy lepiej zostać ze swoją wymyśloną huną.
Pozdrawiam serdecznie
Post edytowany przez: Wiesia, 10-10-2007 - 10:39
[38]
[39]
[40]
[41]
Listen [42]
Wysłany: 10.10.2007, 11:33
[43]
Zarejestrowany: 11-09-2007 - 12:53
Postów: 20
Status: offline ostatnia wizyta: 10.10.07
Wiesiu,
czy możesz napisać coś o przykładowych efektach i drodze do nich? Byłbym bardzo wdzięczny (myślę, że Inni również). Z góry dziękuję i pozdrawiam.
[44]
[45]
[46]
[47]
Wiesia [48]
Wysłany: 10.10.2007, 12:22
[49]
Zarejestrowany: 28-08-2007 - 13:47
Postów: 286
Status: offline ostatnia wizyta: 17.10.08
Chętnie, ale to za długie historie, na to forum. Zaczęłam pisać, ale sama widzę, ze to źle wychodzi. Banalna historyjka, a przecież to miesiące przemyśleń i rozmów z samą sobą. Nieśmiałe prośby o zmianę losu, pokora, wdzięczność za przebłyski lepszego. Zmiana stosunku do ludzi, od tego chyba się zaczęło. Potem lawina lepszego. Więcej niż prosiłam. Wdzięczność i pokora. Oczekiwanie dobrego, znów lawina. To powala na kolana. Pół życia spędziłam na smutkach i strapieniach, niechęci do ludzi, do świata. Kiedy osiągnęłam dno, kurtyna zaczęła powoli się podnosić i okazało się ze świat jest zupełnie inny. Tylko trzeba sobie poprzestawiać w głowie, to najtrudniejsze. Osiągnięcie dna dało mi tę szansę. To było 10 lat temu. Teraz są okresy kiedy zajęta dobrobytem zapominam o rozmowach z sobą, rozpraszam się, w głowie chaos, codzienna paplanina od rana do wieczora. Chyba dlatego trafiłam na to forum, żeby zająć się myśleniem a nie gadaniem o byle czym. I za to jestem wdzięczna. Komu? Wyższemu Ja? Sama nie wiem, słaba jestem w terminologii, to dla mnie nowość, a Wy tu macie wszystko tak ładnie posegregowane. WJ, NJ, energie, oddechy...ups. Ale na razie wytrwale to czytam . I znów więcej myślę, to mnie cieszy.
Pozdrawiam
Post edytowany przez: Wiesia, 10-10-2007 - 12:25
[50]
[51]
[52]
[53]
Lambar [54]
Wysłany: 10.10.2007, 13:47
[55]
Zarejestrowany: 02-08-2002 - 20:19
Postów: 527
Status: offline ostatnia wizyta: 02.12.08
Piękne podsumowanie
U mnie też tak to wygląda.
[56]
[57]
[58]
[59]
[60]
David_Tua [61]
Wysłany: 10.10.2007, 21:45
[62]
Zarejestrowany: 26-07-2007 - 08:22
Postów: 84
Status: offline ostatnia wizyta: 30.10.08
Wiesiu - bardzo Ci dziękuje że napisałaś ten post , cos takiego było mi potrzebne ... bo przyznam ze mam ostatnio zły okres i w mojej głowie nienajlepiej , nie wiem na ile mi to starczy ale dodałaś mi dużo otuchy
David Tua ... http://www.youtube.com/watch?v=rfbJ3_BFlGE
[63]
[64]
[65]
[66]
Wiesia [67]
Wysłany: 11.10.2007, 20:22
[68]
Zarejestrowany: 28-08-2007 - 13:47
Postów: 286
Status: offline ostatnia wizyta: 17.10.08
a teraz ja poczułam się lepiej dzięki
Post edytowany przez: Wiesia, 11-10-2007 - 20:22
[69]
[70]
[71]
[72]
Agena [73]
Wysłany: 17.03.2008, 17:04
[74]
Zarejestrowany: 19-11-2006 - 13:40
Postów: 99
Status: offline ostatnia wizyta: 18.11.08
Wyciągnęłam takiego starego posta, ładnie napisany, trafia i przemawia dzięki temu.
może tak bardzo mi się podoba, bo Wiesia napisała dokładnie to, co ja sama czuje
takie ciepło wewnętrzne kazdego dnia.... jeszcze wiele do nauki przede mną, ale juz jestem na dobrej drodze. wytrwalości wiele sobie i Wam czytajacym życzę
[75]
[76]
[77]
[78]
Lambar [79]
Wysłany: 17.03.2008, 22:16
[80]
Zarejestrowany: 02-08-2002 - 20:19
Postów: 527
Status: offline ostatnia wizyta: 02.12.08
oj tak, takich tekstów nigdy za mało
warto co jakiś czas wygrzebać coś ciekawego na wierzch
dziękuję
to przypomina o tym, że Huna to nie jakieś zabobony albo stek pustych tekstów o pozytywnym myśleniu,
tylko że Huna ukazuje sposób działania i myślenia, które to obrazują co osiągamy w zależności od tego jak działamy i że warto skupiać się na pozytywach, warto dziękować, warto być zadowolonym, bo to przyciągamy.
Czyli jeśli nam się źle wiedzie, to należy przyjrzeć się swoim czynom i swojemu codziennemu potokowi myśli. Tam leży przyczyna.
[81]
[82]
[83]
[84]
[85]
Wiesia [86]
Wysłany: 17.03.2008, 23:11
[87]
Zarejestrowany: 28-08-2007 - 13:47
Postów: 286
Status: offline ostatnia wizyta: 17.10.08
Dodam tylko, że choć minęło kilka miesięcy od czasu kiedy to pisałam, dziś napisałabym tak samo. Znaczy, że nie było to pod wpływem chwili, szczególnego nastroju czy wyjątkowego dnia. Tak właśnie jest.
Post edytowany przez: Wiesia, 17-03-2008 - 23:17
[88]
[89]
[90]
[91]
madam_ch [92]
Wysłany: 02.04.2008, 15:36
[93]
Zarejestrowany: 02-04-2008 - 11:16
Postów: 27
Status: offline ostatnia wizyta: 27.10.08
Witam Was, jest to moj pierwszy post.... chce podzielic sie z Wami moja historia nieco podobna do Wiesi. Otoz od kiedy pamietam, robilam wszystko na przekor mojej rodzinie, a raczej ich oczekiwania w stosunku do mojej osoby. Nie chcialam wiesc takiego zycia jak oni (problemy z pieniedzmi, ciagle narzekania mamy, haslo stara bieda). Nurtowalo mnie pytanie - dlaczego jednym powodzi sie lepiej a innym gorzej. Nie wiedzac nic nt. huny itp.... bralam przyklad z ludzi, ktorym sie powodzi, cieszylam sie jak widzialam ladnie ubrane panie w drogich autach i wyobrazalam sobie siebie wlasnie taka. Duzo marzylam i okreslalam cele. A ze nie majac prawie zadnego wsparcia finansowego, zaczelam pracowac aby np. zrobic prawo jazdy; oplacic studia; itp... moja rodzina ciagle mawiala po co ci ta nauka? po co ci pr. jazdy przeciez i tak nigdy nie bedziesz miec czym jezdzic? wyjdz w koncu za maz itd... A ja cieszylam sie kazdym najdrobniejszym sukcesem. Pare lat temu wpadla mi do rak Potega Podswiadomosci, to dopiero dalo mi do myslenia..... wiele dobrego zaczelo sie dziac...... ale od jakiegos czasu, zapomnialam o tych wszystkich zasadachitd... moje zycie zszarzalo, stalam sie nerwowa i co najgorsze zaczelam narzekac i krytykowac, zobaczylam w sobie moja mame, tzn. dokladnie jak ona narzekalam i czulam sie z tym zle, nie wiedzialam co zrobic aby to zmienic..... tydzien temu, szukajac przepisu dot. tofu odkrylam hune !!! Jestem wdzieczna i szczesliwa.
[94]
[95]
[96]
[97]
Shamanfox [98]
Wysłany: 15.04.2008, 09:50
Zarejestrowany: 17-12-2007 - 15:20
Postów: 2
Status: offline ostatnia wizyta: 15.04.08
Hmmm... co może być piekniejsze i trwałe niz dojście samemu do pewnych oczywistych prawideł?
Wielu ludzi doświadczyło samouświadomienia lub oświecenia w pewnych sprawach.
To jest lepsza droga niż przeczytać teorie o Hunie i powiedzieć: "..o to ciekawe...spróbuje".
Teraz pozostaje tylko udoskonalać to co już wiesz
Nazwy i wszystko poukładane... nieważne. Ważne jest przesłanie zmieniające człowieka. Nazewnictwo bedzie potrzebne żeby sobie chatowawać na forum.
Pozdrawiam
Post edytowany przez: Shamanfox, 15-04-2008 - 09:51
[99]
[100]
[101]
[102]
[103]
Lambar [104]
Wysłany: 15.04.2008, 22:57
[105]
Zarejestrowany: 02-08-2002 - 20:19
Postów: 527
Status: offline ostatnia wizyta: 02.12.08
Ano Huna to nie sztywny system, to cudny meta-kombajn, który można przekształcać wg swojego widzimisię, dostosowując do poletka które ma ten kombajn obrabiać.
Więc nie ma co się przejmować, że ktoś coś inaczej nazywa, że ma inną technikę.
U podstaw stoją hunowe zasady, które jasno obrazują, że jest pełna dowolność.
Ważne że działa, wszystkim służy i niesie radość.
[106]
[107]
[108]
[109]
[110]
Idź do strony: 1 - 2 [111] [+1 [112]]
Obecnie na forum znajduje się::
magic-butterfly [113]
Ta lista bazuje na wykazie użytkowników aktywnych w ostatnich 30 minutach